piątek, 17 marca 2017

Podchodzą mnie wolne numery - Wojciech Młynarski

Fernando Botero

Wojciech Młynarski
Podchodzą mnie wolne numery


Podchodzą mnie wolne numery
Szlowfoksy, ale ubóstwiam po prostu
Fara ra ra, fara ra ra...
Ja wtedy zdejmuję Burberry
Mam taki prochowiec, z Peweksu, na kratce
Mogę tańczyć, nucić do białego dnia, aha
Perkusja, ten baraban cały
To niech ledwo mnie szura zawsze
Nie bigbetowo lubię, tylko tak delikatnie dosyć, tak
I wtedy jest pełna kultura
I takich numerów proszę więcej pisać mi
Panie kompozytorze

Gdy sobie pywko golnę z rana w barze "Smakosz"
To słowa lubię wolne i tonację takąż, fara ra ra ra...
Tak, zwłaszcza gdy pywko, pyweńko gdy golnę
I ten taki szmerek, ten szmerunio taki miły we mnie trwa
Podchodzą numery mnię wolne
Ale finezyjne dosyć, takie: fara ra ra, to taki ?
Fara ra ra! I jazz

Podchodzą…
Ja nie wiem, czy pan tutaj z bródką
Czasami z panią tańczy
Ale to w tańcu przyjemniejsza sprawa jest
Na uszko: fa- ra- ra- ra…

I wtedy dłoń kobiety skłonny ująć jestem
I kocham ją, niestety, całym swym jestestwem, bo jestem
Ja jestem zasadniczo z tych mężczyzn, co wodzą
Znaczy na pokuszenie, w wolnym rytmie i bez gróźb
Absolutnie, sama łagodność
Mnię wolne numery podchodzą
Lecz nie podchodzą ci, co je płodzą
Ci kompozytorzy ważni
Serio do tych próśb! Fara ra ra…
Zawsze ich proszę: panowie, pisać mnie po całości
Przyjemne wolne numery, bo za szybko piszecie
Barabanicie za bardzo, potem co się robi?
Ja się pocę, panienka się mnie płoszy
Luzu troszkę, luzu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz