
Twoja miłość
Tadeusz Lubelski
Gdybyś rzeczywiście mnie kochała,
Nie rzuciłabyś tak nierozumnie
Ani tego, co mi sama dałaś,
Ani tego, co znalazłaś u mnie.
Gdybyś mnie choć trochę żałowała,
Wtedy byś tę strunę delikatną
Która czasem w Twoich łzach dźwięczała,
Z wielką ostrożnością napinała
I tak łatwo byś jej nie zerwała.
A tak, popatrz, miłość poszła na dno.
Gdybyś była trochę bardziej czuła,
Gdybyś miała w sobie łut prostoty,
Pewnie byś wszystkiego nie zepsuła,
Bo byś coś pojęła z mej istoty.
Ale pożar łatwo ugaszony.
Zapach dymu z wiatrem wnet uleci.
Twoje imię, jeszcze dziś tak czczone,
Także prędko zatrze się w pamięci.
Jakoś żyję. Mogę żyć bez wiary,
Tylko dla poezji, mówię szczerze.
W moich oczach, bezpowrotnie szarych,
Nikt najmniejszej zmiany nie dostrzeże.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz