Wojciech Skowroński
i Nowi Polanie
Piekło i niebo
Marek Gaszyński
Piekło dziś nie jest już takie groźne
Nie ma w nim diabłów już takich złych
Bywa, że gorzej jest obok ciebie
Choć o tym nie wiesz, bo dziś nie wiesz nic
Nie straszy mnie piekła żar, diabłów moc
Mam tego dość już na co dzień
Niebo też nie jest już takie nudne
Chyba że w niebie też będziesz ty
Jednak chcę zostać tu obok ciebie
Choć o tym nie wiesz, bo dziś nie wiesz nic
Nie straszy mnie piekła żar, diabłów moc
Mam tego dość już na co dzień
Niebo też nie jest już takie nudne
Chyba że w niebie też będziesz ty
Jednak chcę zostać tu obok ciebie
Choć o tym nie wiesz, bo dziś nie wiesz nic
Dana Lerska
Ech Soniu, Soniu
Tadeusz Aleksandrowicz
Ech, rozorana droga, leje bomb i armat huk
Ech, tamtej wiosny ptak to czarny kruk
Niejeden czołg rozdarty wypełniał koszmar snu
Płonących, błędnych nocy, a w zębach chrzęścił kurz
Rudy kurz
Ech, wypalone łany zbóż po kres i dzieci strach
Ech, spopielała ziemia w gorzkich łzach
W rozbitej haubicy "Na zachód" napis tkwił
Krwawiące w dymach słońce, klął z GAZ-a szofer zły
W niemieckiej haubicy "Na zapad" napis tkwił
Krwawiło w dymach słońce, klął każdy z nas czas zły
Klął czas zły
Lecz na drodze stałaś ty
Chorągiewką gnałaś nas raz po raz
Będzie dobrze, nie marszcz brwi
Już przemija trudny czas
I będzie słońca łut, i będzie jeszcze maj
I będą dzieci tu biec przez zielony gaj
I budiet sołnce wnow' i budiet jeszczo maj
I budut igrat' zdies' riebiata czerez gaj
Ech, mija rok za rokiem - gdzie twój ślad, gdzie jesteś ty?
Kto nocą wskaże drogę poprzez sny?
Kto spojrzy prosto w oczy, kto zaklnie w słotny czas?
Kto w chwilach złych pokaże przyjazną, ludzką twarz?
Gdzie twój szelmowski uśmiech, drogowskaz tamtych dni?
Nie raz szukałam ciebie w rozdrożach innych mych
Trudnych chwil
Gdy na drodze stałaś ty
Chorągiewką gnałaś nas raz po raz
Mówiąc: No, nie marszczcie brwi
Już przemija trudny czas
Wnet będzie słońca łut i będzie wreszcie maj
I będą dzieci tu biec przez zielony gaj
Ech, Soniu, Soniu ma, z wojennych siostro dni
Tak chciałabym twą twarz pokazać dzieciom swym...
Dana Lerska Pamiętać będę włosy blond Zbigniew Stawecki
Przeszło obok tyle miłości
Uleciały z wiatrem i ptakiem
Nie udało się tłumaczyć prościej
Spraw wczorajszych, ważnych, byle jakich
Czasem nagle spoglądamy wstecz
Co kto widzi - jego rzecz
Pamiętać będę włosy blond
Zwichrzone wiatrem w dzień pogodny
Melodię nagłą, nie wiem skąd
Może ją wiatr wiosenny gonił?
Pamiętać będę cały czas
Twe jasne oczy blisko
Niebieskoszary w rzęsach blask
I tamto wszystko
Niemodny zachwyt, śmieszny żal
I warg znużenie gdzieś o świcie
Za zmierzchem zmierzch, za dalą dal
Zamknięte w słowie - życie
Może kiedyś będziesz żałował
Żeśmy dosyć nie mieli siły
Że się miłość zagubiła w słowach
Które nam się w końcu nie sprawdziły
Żeśmy przeszli obok siebie tuż
By się więcej nie spotkać już
Byłeś, przyszedłeś
W głowie zawróciłeś
Nie bałeś się, nie tłumaczyłeś
Stwierdziłeś: "Tak powinno być"
Nie wiem
Czemu zgodziłam się na ciebie
Oporu tyle było we mnie
Że nie wypada nawet drwić
I odtąd czernią była biel
Gdy tobie tak się podobało
I w tobie ostateczny cel
A ciebie - śmieszne - wciąż za mało
I taki zachwyt, że bez granic i bez dna
I taka wdzięczność, że trafiłeś właśnie do mnie
A na tych ludzi tak nieludzko byłam zła
Już do końca życia nie chciałam oprzytomnieć
Aż nagle w środku słonecznego dnia
Dotarło do mnie, zrozumiałam, że
Byłeś, odszedłeś
Wszystko zostawiłeś
Być może dziś postanowiłeś
A może wczoraj - czy ja wiem ❓❓
Wstałeś, walizkę wziąłeś
Nie cierpiałeś
Widziałam, jak się pożegnałeś
Z fotelem starym, z moim psem
I kiedy w gardle stawał krzyk
I kiedy gryźć zaczęłam dłonie
Odczułam bezsens słowa "koniec"
Kto ty właściwie byłeś ❓❓
Kto ty właściwie byłeś ❓❓ Nikt ❗❗
A przecież czernią była biel
Gdy tobie tak się podobało
I w tobie ostateczny cel
A ciebie - śmieszne
Ciebie - śmieszne - wciąż tak było mało
Nikt się nie liczył, tylko ty
Jak zresztą mogło być inaczej
Mierzyłam tobą wszystkie dni
A świat bez ciebie nic nie znaczył
Byłeś, czy kiedyś byłeś?
Czy ty naprawdę kiedyś byłeś?
Każdy z nas wie, co ból, wie, co łzy
Każdy z nas rozpacz twarzy w dłoniach krył
Szczęście krótko trwa, zabiera to, co da
O tym wie, dobrze wie każdy z nas...
Ale szkoda łez, w biegu świat nie stanie
Dlatego ucz się śmiać z przegranej
Nie patrz wstecz, kochanie
Jedna miłość minie, druga zjawi się
A wtedy znów zakwitnie ziemia
Niebo i nadzieja
Serce się rozśpiewa tak
La la, la…
Każdy z nas bywał sam, wino pił
Poprzez łzy patrzył w okno wspomnień swych
Młodość krótko trwa, bez żalu trwoni czas
O tym wie, dobrze wie każdy z nas
Młodość krótko trwa, bez żalu trwoni czas
O tym wie, późno wie każdy z nas
Ale szkoda łez, w biegu świat nie stanie
Dlatego ucz się śmiać z przegranej
Nie patrz wstecz, kochanie
Jedna młodość minie, druga zjawi się
Naprawdę młody ten, co kocha
Młody, kto się śmieje
Młody ten, co śpiewa tak...