Moja modlitwa - Jerzy A. Masłowski


Danuta Błażejczyk
Moja modlitwa

Jerzy A. Masłowski

Może się trochę spóźniłam
Może zabrakło mi szczęścia
Może złe czasy wybrałam
I nie ma dla mnie tu miejsca
Może w tej ślepej loterii
Losy pechowe zostały
Może co lepsze już dawno
Między szczęściarzy rozdałeś

Może przez wszystkie te lata
Biegnąc po słodkie zwycięstwa
Miałam zbyt wiele rozsądku
Może zbyt mało szaleństwa
Może sięgałam po szczęście
Pełna nadziei i wiary
Może zbyt często z pokorą
Może zbyt rzadko z łokciami

Wiem, nic mi nie obiecywałeś
Nie łudziłeś, że mi będzie jak za piecem
Jednak proszę, pomyśl o mnie czasem
I choć czasem miej mnie w swej opiece
I daj...

Trochę nadziei na nadzieję
Nieba okruszek wysokiego
Trochę kolorów na jesieni
Chleba, lecz niezbyt powszedniego
Maskę z kamienia na pogardę
Jasny parasol na zwątpienie
I choć troszeczkę daj miłości
Której podobno masz tak wiele

Może się trochę spóźniłam
Może marzyłam zbyt mało
Kiedy spoglądam za siebie
Wszystko to nie tak być miało
Nie myśl, że żal mam do Ciebie
Że łzy są moją modlitwą
Nie, nie zazdroszczę szczęściarzom
Tylko jest czasem tak przykro

W zimne, samotne wieczory
Nieraz myśl taka kołacze
Że mnie wśród innych wybrałeś
Ale troszeczkę inaczej
Życie, na przekór, wciąż sprzyja
Głupcom, szaleńcom i graczom
A ja tak wciąż niecierpliwie
Czekam, by wreszcie je zacząć

Wiem, nic mi nie obiecywałeś
Nie łudziłeś, że mi będzie jak za piecem
Jednak proszę, pomyśl o mnie czasem
I choć czasem miej mnie w swej opiece
I daj

Trochę nadziei na nadzieję
Nieba okruszek wysokiego
Trochę kolorów na jesieni
Chleba, lecz niezbyt powszedniego
Trochę nadziei na nadzieję
I garść niemądrych, śmiesznych złudzeń
I daj mi więcej wiary w Ciebie
Zanim do końca się pogubię...

Obrazy: Maria M. Oosthuizen

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz