Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty

Butterfly - Janusz Kondratowicz


Urszula Sipińska - Danyel Gérard - Butterfly

Janusz Kondratowicz


Tak jak ja żyj każdą chwilą dnia
Chwytaj dzień dopóki jeszcze trwa
Wiosną bądź, gdy wokół nagle się rozszumi maj
Gdy cię ktoś pokocha, butterfly

Butterfly, o butterfly
Świat jest piękny, butterfly
Butterfly, o butterfly
Chwytaj szczęście póki jeszcze trwa...

Tak jak ja w ramionach zamknij świat
Tak w krzyk się wsłuchaj w letni wiatr
Ludziom zaś swój uśmiech, najpiękniejszy uśmiech daj
Nie martw się o jutro, butterfly

Butterfly, o butterfly
Świat jest piękny, butterfly
Butterfly, o butterfly
Chwytaj szczęście póki jeszcze trwa ...

Niedzielne popołudnie na wyspie La Grande Jatte

Georges Seurat

Natasza Czarmińska
Niedzielne popołudnie
na wyspie La Grande Jatte


Wojciech Szperl

Chodziłam ulicami, szukałam wspomnienia
Znalazłam nie jedno, lecz wiele
W przeszłości zakopana snułam marzenia
Stanęłam, ujrzałam niedzielę

Malował ją Georges Seurat
Rozłożył na punkty
Niedzielę na Grande Jatte

Francuscy mieszczanie, paryskie kokoty
I facet w sportowej czapeczce
Niedzielne popołudnie
Na wyspie La Grande Jatte
Zginęły powaby Paryża

Chciałam przystanąć i czas odwrócić
Usiąść nad brzegiem Sekwany
Przegniłe marzenia zgubić
Oglądać zamarłe panie
Przystanąć, zobaczyć niedzielę

Malował ją Georges Seurat…

Obraz zaprzeszły, minione ujęcia
W zieleni stwardniałych barwników
Nierealne zdjęcia
Chciałam zobaczyć tę wyspę
Malował ją Georges Seurat
Stanęłabym, zobaczyła niedzielę
Rozłożoną na punkty
Niedzielę na Grande Jatte

Francuskich mieszczan, paryskie kokoty
I faceta w sportowej czapeczce
Niedzielne popołudnie
Na wyspie La Grande Jatte
Ginące powaby Paryża










Na moście w Avignon - Sur le pont d'Avignon


Ewa Demarczyk, Marek Grechuta - Na moście w Avignon

Sur le pont d'Avignon
Krzysztof Kamil Baczyński

Ten wiersz jest żyłką słoneczną na ścianie
jak fotografia wszystkich wiosen.
Kamyczki deszczu wam przyniosę -
wyblakłe nutki w nieba dzwon
jak wody wiatrem oddychanie.
Tańczą panowie niewidzialni
"na moście w Awinion".
Zielone, staroświeckie granie
jak anemiczne pączki ciszy.
Odetchnij drzewem, to usłyszysz
jak promień - naprężony ton,
jak na najcieńszej wiatru gamie
tańczą liściaste suknie panien
"na moście w Awinion".
W drzewach, w zielonych okien ramie
przez widma miast - srebrzysty gotyk.
Wirują ptaki płowozłote
jak lutnie, co uciekły z rąk.
W lasach zielonych - białe łanie
uchodzą w coraz cichszy taniec.
Tańczą panowie, tańczą panie
"na moście w Awinion".

A tu francuska piosenka,
której treść odnosi się do mostu w Awinionie:


Cisza oddechu trawy - Marek Grechuta

Marek Grechuta
Cisza oddechu trawy

Grande Jatte to odludna wyspa, na której las kołysze
Nieznaną na kontynentach nadnaturalną ciszę
Na co dzień tylko słowiki i mrówek długie szeregi
Wyspę tę niepokoją wypełnioną po brzegi
Ciszą oddechu trawy, ciszą odległych żagli
Ciszą, której nie słychać wszędzie tam, gdzie czas nagli
Dlatego tak uroczyście Grande Jatte się zaludnia
Ludźmi wystrojonymi na niedziel popołudnia

Rodziny, dzieci, zwierzęta domowe i oswojone
Z hukiem, warkotem i stukiem płyną na ciszy stronę
Płyną w dni wolne od pracy na łodziach wynajętych
Na wyspę odludnych myśli, bo jej teren jest święty
Ciszą oddechu trawy, ciszą odległych żagli
Ciszą, której nie słychać wszędzie tam, gdzie czas nagli
Dlatego tak uroczyście Grande Jatte się zaludnia
Ludźmi wystrojonymi na niedziel popołudnia

I nikt tutaj nie dojedzie autem ani rowerem
Las gęsty broni tej wyspy przed żółtym helikopterem
Można na niej lądować tylko na spadochronie
Opadnie bezszelestnie w to miejsce, które wionie
Ciszą oddechu trawy, ciszą odległych żagli
Ciszą, której nie słychać wszędzie tam, gdzie czas nagli
Dlatego tak uroczyście Grande Jatte się zaludnia
Ludźmi wystrojonymi na niedziel popołudnia

Georges Seurat - Niedzielne popołudnie na wyspie Grande Jatte

Puzoniści - Wanda Warska


Wanda Warska
Puzoniści z Poitiers

Chcę pojechać do Poitiers
Pan burmistrz ucieszy się
Chcę zobaczyć ten mały, śliczny rynek
W dzień tak bardzo śpiący
A w nocy winem pachnący

I hotelik pełen róż
Mieszkałam w nim kiedyś już
Z okna pamiętam chłopców
A orkiestra dęta grała
Un, deux, trois

Puzoniści z Poitiers
Co ładniejsi znali mnie
Teraz z Polski wiozę im trochę maku
Wiozę i ciebie
Prawdę mówiąc, po co, nie wiem

Dosyć tych puzonów mam
Jedni tu, a drudzy tam
Mam już kolekcję
Wentylowych i cugowych
Mam już cały Sax