Na nasze wesele zajedzie kareta
Zaprzężona w białe konie
A pierwszym drużbą będzie poeta
Gitarę chwyci w dłonie
By śpiewać piękne wiersze o tobie
Jakich ja śpiewać nie umiem
Potem ja ciebie wezmę na ręce
Zaniosę tam
Gdzie szczęścia będzie najwięcej...
Weźmiemy z sobą jedynie tom wierszy
Niczego więcej nie chcę
Gdy w lesie na łące usłyszę wśród świerszczy
Twoje i moje serce
Będziemy sami jak Adam i Ewa
Raj odkryjemy na nowo
Ja będę ciebie nosił na rękach
I śpiewał, że
Na świecie tyle jest piękna...
Choć każdego dnia przynosisz prezent Nie licz na mnie, takich panów dobrze znam Najpierw torty, potem kilka zwierzeń Na spacerze informacje, że pan sam Te sposoby już prababka znała Nic nowego nie wymyślił nikt Bardzo dobrze znamy takich panów i Nie słuchamy, nie wierzymy, bo Róże, róże są tylko róże Więcej, więcej już nie ma nic Róże, róże są tylko róże Miłości nie ma, na pewno nie ma A nawet łez Róże, róże są tak czerwone Jak miłość, jak miłość powinna być Łatwiej, łatwiej byłoby żyć I z tobą i ze mną, i z tobą i ze mną Róże, róże są tylko róże Więcej, więcej już nie ma nic Róże, róże są tylko róże Miłości nie ma, na pewno nie ma A róże są
Już szumią kasztany i pachnie już wiosną Pamiętaj kochany by jakąś radosną By jakąś radosną na wiosnę mieć minę I wiosnę przywitać jak ładną dziewczynę Za wszystko co było głupie i złe Za wszystko co było przepraszam cię Nie gniewaj się za wszystkie moje żale Zapomnij o tym, czego nie było wcale Zapomnij o głupich uwagach przy stole Już nie myśl o żartach zupełnie nie w porę Przepraszam za słońce przepraszam za deszcz Za wszystko, za co tylko chcesz Już szumią kasztany, kasztany i bzy Pamiętaj kochany pamiętaj, że ty Że w związku z tą wiosną, co może przyjść jutro Uśmiechnij się trochę i nie patrz tak smutno O wszystkim, co było głupie i złe Zapomnij, zapomnij przepraszam cię...
Mieczysław Fogg
Mały biały domek Władysław Królikowski (Gen)
W letnią noc, siedzę sam, wkoło cisza panuje
Jakiś żal w sercu mam, tak mi jakoś źle
Smutną dziś piosnkę gram i tęsknota budzi się
Upiór snów mych prześladuje mnie
Mały biały domek w mej pamięci tkwi
Mały biały domek wciąż mi się śni
Okna tego domku dziwnie w słońcu lśnią
Jakby czyjeś oczy zachodziły łzą
W domku tym przeżyłem szczęścia tyle
I cudownych dni
Gdy wspominam te rozkoszne chwile
Serce moje drży
Mały biały domek budzi w sercu żal
Za tym, co minęło i odeszło w dal
Może ktoś dziwi się, że ten domek wspominam
Który tak tkliwi mnie, nocą czy wśród gwiazd
Niech więc dziś każdy wie czemu serce moje łka
Bo w nim mieszka ukochana ma
Była sobie jedna Joanna,
bardzo ładna i nienaganna,
była sobie jedna Klaudynka,
ładna, modna - w ogóle sprężynka.
Jedna miała szczęścia za mało,
druga dużo, lecz je wywiało.
To im szkodzi i tamto szkodzi,
trzeba będzie wyjechać do Łodzi.
Milsze od nich są panny Marzenki,
ach, Marzenki to cudne panienki.
Taka to ma dwie nóżki wesołe,
chatkę w kratkę i w górze jemiołę.
I telefon różowy przy wannie...
O czym to ta Marzenka tak marzy,
kiedy noc złotym blaskiem się żarzy?
O miłości - rzecz jasna,
żeby nie gasła
ani nocą, ani dniem.
O czym śni ta Marzenka przy lustrze,
kiedy jazz coś tam gada i pluszcze?
O miłości do rana
- tak proszę pana -
znam się na tym, ja to wiem.
Czasem smutna bywa Marzenka,
smutna bywa nawet piosenka,
lecz wystarczy telegram z Buska -
fatałaszek czy ptaszek, czy kózka,
a już wraca mała do formy.
Przemijają burze i sztormy,
jak po miodzie, po winie
płynie życie dziewczynie.
Czy to minie?
Oj, chyba nie minie.
O czym to ta Marzenka tak marzy,
kiedy noc złotym blaskiem się żarzy?
O miłości - rzecz jasna,
żeby nigdy nie gasła
ani nocą ani dniem.
O czym śni ta Marzenka przy lustrze,
kiedy jazz coś gada i pluszcze?
O miłości od rana
- tak, tak proszę pana -
ta dziewczyna to jest krem.
Jacek Lech
Bądź dziewczyną moich marzeń Janusz Kondratowicz
Bądź dziewczyną z moich marzeń, moich wspomnień
Bądź pamięcią, której nie da się zapomnieć
Bądź piosenką, którą rzucam wiatru śladem
Bądź mą myślą, moim światem
Bądź dziewczyną z moich marzeń, moich wspomnień
Dniem wczorajszym, który dzisiaj wraca do mnie
Moim smutkiem i radością, i tęsknotą
Gwiazdą, która świeci pustą nocą
Bądź nadzieją, bądź mą wiosną i jesienią
Krzykiem ptaków gdzieś wysoko ponad ziemią
Bądź uśmiechem wśród tysiąca drobnych zdarzeń
Bądź dziewczyną z moich marzeń.
Czesław Niemen Być może i ty Być może i ty, tak chciałabyś jak ja Gwiazdy z nieba wszystkie zdjąć I dać je swej dziewczynie a w zamian mieć tylko jeden uśmiech jej a w zamian mieć tylko jeden uśmiech jej A może już ktoś tak zrobił jak ja Dał dziewczynie gwiazdy już a sam czeka na uśmiech jej A ona, być może, podaruje mu A ona, być może, podaruje mu Podarujebyć może Obraz: Willem Haenraets
To blef, zwykły blef że brzmi ptaków śpiew I love, ja lubliu, czy j'taime to nie tak, to nie tak każdy ptak dla mnie śpiewa kocham, kocham, kocham Więc gdy pierwszy ptak da z drzew pieśnią znak i gdy miłość mi znów zaśpiewa jak wiem bez twych słów powie znów ptak mój z drzewa pokochasz, pokochasz, pokochasz Więc dlaczego mi nic nie mówisz nic nie mówisz nigdy mi gdy ja czekam na znak tyle dni ptaki mi do snu tak śpiewają że serce aż drży żal i szkoda że nie ty Więc dlaczego mi nic
Franciszek Walicki (Jacek Grań) Czy mnie jeszcze pamiętasz Dowód na to mi daj Czy jak inne dziewczęta Baju baj, baju baj Czy mnie jeszcze pamiętasz I może wrócić chcesz tu Czy jak inne dziewczęta Zapomniałaś mnie już A gdy zechcesz wrócić tu Wracaj z uśmiechem swym Choćbym inną kochał już Będziesz tylko ty Czy mnie jeszcze pamiętasz I pamiętasz ten dzień Czy jak inne dziewczęta Zapomniałaś już mnie...
Pierwszy raz usłyszałam Czesława Niemena, wówczas jeszcze Wydrzyckiego, właśnie w tej piosence. Miałam wtedy 12 lati słuchałam głównie piosenek dziewczyn z tamtych lat: Marii Koterbskiej, Nataszy Zylskiej, Ludmiły Jakubczak, Marty Mirskiej, Katarzyny Bovery, a tu nagle ten chłopak, który tak pięknie śpiewa o miłości...
Willem Haenraets
Czesław Niemen
Wiem, że nie wrócisz
Franciszek Walicki (Jacek Grań)
Dziś gdy Ciebie mi brak I gdy stało się tak, Że odeszłaś już I nie wrócisz tu, Muszę być sam. Że nie wrócisz już wiem. Czas upływa jak sen. Zgubiłem twój ślad I teraz w świat Pójdę już sam. Źle mi tak bez Ciebie być. Szare są dni słońca w nich brak. Gdzie jesteś, gdzie jesteś Ty. Chciałbym Cię widzieć, widzieć tu, Mój jedyny śnie I przez życie tylko z Tobą, Tylko z Tobą iść...
Lecz nie wrócisz już wiem. Czas upłynął jak sen. Zgubiłem Twój ślad I teraz w świat Pójdę już sam...
Zdzisława Sośnicka
Tak będzie jak chcesz Jonasz Kofta
Tak będzie jak chcesz
Tak będzie jak chcesz
Za rękę mnie weź
Stało się, jedno wiem
Tak będzie, jak chcesz
Wiatr, słońce czy deszcz
Przez noce i dni będę tam
Tam, gdzie ty
Gdzie się świat nie dzieli
W rytmie naszych serc
Tańczy płomień świec
Wszystko jest w jednym śpiewie
Gdy mnie zmierzch ośmieli
Wiem od kilku chwil
Powiem zaraz ci
Miły mój, miły mój
Tak będzie jak chcesz
Tak będzie jak chcesz
Za rękę mnie weź
Stało się, jedno wiem
Tak będzie jak chcesz
Wiatr, słońce czy deszcz
Przez noce i dni będę tam
Tam, gdzie ty
Tam, gdzie my dla siebie
Wodą, chlebem, snem
Gęstym cieniem drzew
Drogę tam ty znasz jeden
Tam, gdzie nów na niebie
Stale pełnią trwa
Dzikich miodów smak
Niesie noc traw powiewem