Znów wychodzisz z domu, uśmiech, uścisk rąk
Twarze roześmiane, wprost przyjaciół krąg
I nic nie wiesz, że za chwilę, kiedy zamkniesz drzwi
Dziurką klucza cię dopadnie słów szyderczych syk
Tak dopada cię obłuda, jad nieznany ci
Uciec przed nią się nie uda - znów ktoś z ciebie drwi
Ktoś kamieniem w plecy rzuca, śmiejąc się z twych łez
Nie pasujesz im do stada - precz, odmieńcze, precz...
Chciałbyś ty, kanarku, w stadzie wróbli żyć
Gdy opuszczasz klatkę szare piórka chwyć
I noś barwę tę ochronną już przez resztę lat
Żyj jak one, bij jak one, kop i ziarnka łap…
Nie odmienisz, ptaszku złoty, małych wróblich dusz
Cóż ci z tego, żeś kanarkiem, cóż ci z tego, cóż
Gdy są w cenie dzioby, szpony za nierespekt masz
Już pasujesz teraz do nich, prawa dżungli znasz…
Nim za jakiś czas zdobędziesz pęk sokolich piór
Tańcz, kanarku, wróbli taniec na najniższej z gór…
Jacek Wójcicki - Sekretarka Orfeusz w piekle (fragm.) Konstanty Ildefons Gałczyński
Gdy sekretarka na maszynie
położy palce swe,
papierek za papierkiem płynie
i wszyscy cieszą się.
W odpowiedzi, w odpowiedzi,
przecinek, średnik, punkt,
z dnia ósmego, po raz trzeci
puk puk puk puk, puk puk puk puk,
puk puk puk, puk puk puk.
Papierków płynie biały rój,
potężny rój,
papierków co dzień tryska zdrój, potężny zdrój,
papierki to jest żywioł mój, to żywioł mój,
ten papierowy rój i zdrój, rój i zdrój,
biurokratyczny, śliczny zdrój.
Bo biurokracja jest jak pełnia,
co świeci prosto w twarz:
tu jakiś druczek się wypełnia,
a tu formularz masz.
Aż mi serce w piersiach rośnie
i przestaje bić -
jak potężnie i radośnie
sekretarką być, sekretarką być,
trala la la la la...
André Ochodlo, Magda Umer Kołysanka dla babci Agnieszka Osiecka
Ach, śpij kochanie, śpij kochanie,
na weselsze jedziesz gwiazdy,
po łatwiejsze prawo jazdy.
Znikną w dali podłe pyski
i w tych pyskach podłe błyski.
Szef ci poda szklankę whisky,
już niebytu ciepły plusz
jest tuż-tuż.
Ach, śpij kochanie,
przemijasz – to wszystko –
już blisko, blisko.
Ach, śpij kochanie,
przemijasz – to wszystko –
już blisko, blisko.
Wystarczy za wydmę,
wystarczy za morze...
Ach, śpij kochanie, śpij,
dość się już nakołysałaś,
teraz znowu będziesz mała.
Pan Bóg kupi ci kokardę,
uszykuje ci mansardę.
W kalendarzu grzechy zmaże,
poda ci ostatnią plażę
jutro już...
Ach, śpij kochanie...
Ach, śpij kochanie,
czas mija, to wszystko,
to wszystko, wszystko...
Niech pojmie, kto może,
niech pojmie, kto może,
kto może, niech pojmie…
Krystyna Tkacz Jak szaleć to szaleć Jacek Stanisław Buras
Tyle lat, tyle lat i nic
Stary płaszcz, smutna twarz, dwie łzy
Życie mi dało w kość, lecz ja
Wezmę je teraz w garść, o tak
O tak!
Tańczyć chcę
Nie zatrzymuj, nie powstrzymuj mnie
Tańczyć chcę
Na parkiecie, w kabarecie, na bufecie
Byle gdzie...
Tańczyć chcę
Salonowo, podwórkowo,
Nietypowo, nietypowo
Tańczyć chcę
Do zemdlenia, zawieszenia
Zamroczenia, zamroczenia
Tańczyć chcę...
Bo jak szaleć, to szaleć
Iść w życie jak w dym
Bo jak szaleć, to szaleć
Zatopić się w nim
Bo jak szaleć, to szaleć
Przez świat iść jak walec
Jak szaleć, to szaleć...
Śpiewać chcę
Nie uciszaj, nie wyciszaj mnie
Śpiewać chcę
W ślubnym wianku, na przystanku, bez ustanku
O tym, że...
Śpiewać chcę
Operowo, romansowo, kolorowo, kolorowo
Śpiewać chcę
Bez wytchnienia, zająknienia, zakończenia...
Śpiewać chcę
Bo jak szaleć, to szaleć...
Kochać chcę
Nie wypędzaj, nie przepędzaj mnie
Kocham cię
Na spacerze, w pulowerze, na rowerze
W deszcz i mgłę
Kocham cię, kocham cię!
Kocham cię
Barokowo, postępowo, nałogowo
Kocham cię
Do zaćmienia, odurzenia, zatracenia...
Wystarczy połączyć, wystarczy połączyć
powiedział jeden z was.
Pęknę ze śmiechu, pęknę ze śmiechu,
pękam cały czas.
Wystarczy pokochać, wystarczy pokochać
powiedział jakiś gość.
Pęknę ze śmiechu, pęknę ze śmiechu,
nigdy nie mam dość.
Zagram ci lepiej melodię złudzeń
jak sympatyczny kat.
Słuchaj i ucz się melodii złudzeń,
bo w takt się toczy świat,
bo tak się toczy świat.
Wielkie mosty są jak zwierzęta,
oddychają ciężko we mgle.
Wielkie drogi są jak powrozy,
one złączą ciebie i mnie.
Obce kraje są jak lodowce,
one zgubią ciebie i mnie.
Zapłaczesz ty, zapłaczę ja,
a Pan Bóg cha cha cha...
Jeszcze nie jestem gotowa
Boli mnie brzuch i boli mnie głowa
A skoro tak boli, to żyć się chce
Jeszcze jak, proszę państwa, żyć się chce
Ach kręcić się, wiercić i wietrznie przeżuwać
I myśli na słowa przekuwać, przekuwać
I zawsze i wszystko i ciągle od nowa
Ach, jeszcze nie jestem gotowa
Jeszcze nie jestem zabita do końca
Jeszcze wyciągam szyję do słońca
Jeszcze jest we mnie twarda sprężyna
Ach gadać i gdakać i wszystko wspominać
Jakie to było po co to było
Ach co to ach co to co to było...?
Jeszcze nie jestem gotowa
Zimno mi w duszy, pali mnie głowa
I dudnią zawzięte, uparte te słowa
Jakie to było…
Jeszcze nie jestem gotowa…
Wesołe miasteczko
wesołe miasteczko,
fistaszki i ptaszki,
i starszy pan z teczką,
i świnie i dynie i hajda na błoń,
i poziomkowy koń!
Ach, tu się żyje i tu się umiera,
to ci zabawa, to ci opera,
głowa się kręci niczym kukiełka,
głowa nie czuje i głowa nie łka,
głowa kołuje, kołuje, kołuje...
i krąży i sięga obłoków.
Czy zdąży?
Wesołe miasteczko,
miasteczko wesołe,
tu nagie zwierzęta i baby gołe,
a co wam to szkodzi,
nic nam nie szkodzi,
wystarczy laurowy wieniec na skroń
i poziomkowy koń!
Ach, tu się żyje i tu się umiera,
to ci zabawa, to ci opera,
głowa się kręci niczym kukiełka,
głowa nie czuje i głowa nie łka,
głowa kołuje, kołuje, kołuje...
i krąży i sięga obłoków.
Czy zdąży?
Wesołe miasteczko,
miasteczko szalone,
tu łamią się serca i nogi zmęczone,
tu żona, tam ona,
i małpa i słoń,
i poziomkowy koń!!!
Jak cicho tu, jak milczy świat,
Moje pieśni zabił kat.
Już nie śpiewam, ani gram
Biedna moja muza śpi
Słyszę tylko armat huk
Albo twardych butów stuk
I bombowca nagły szum
Zum, zum, zum,
Mru, mru, mru.
Słyszę tylko płaczu chór,
Choć wokoło gruby mur.
Wszędzie nędza noc i głód
I okropny w sercu chłód.
W dali słychać matki szloch.
Po jej synku został proch.
Ona dźwiga w piekle tym
Pudełeczko z dzieckiem swym.
Panna młoda sama śpi,
Męża jej zagryzły psy.
W środku nocy wziął go wróg,
Nawet nie zapłakał róg.
Płaczą pola płacze świat
Po człowieku który padł.
Tylko czarny wicher dmie
Tylko szatan śmieje się.
Ja wierzę że nadejdzie dzień,
Gdy zamilknie armat huk,
Wtedy wrócą moje pieśni,
Moją muzę zbudzi Bóg.
Agnieszka Osiecka Parademarsz, parademarsz
Wszystko dobre, co się dobrze zaczyna
Parademarsz, parademarsz
Tygrys łasi się i pachnie padlina
Parademarsz, parademarsz
Niech nas zachwyca morda księżyca nalana
Niech w górę strzelają korki szampana
Allez!
Parademarsz, parademarsz
Niech burzy się stara krew naturze wbrew
Parademarsz, parademarsz
Niech bawią nas hordy mew, furda plew
Parademarsz, parademarsz
Elementarz i cmentarz – na dłoni
Hordy mew, furda plew
Parademarsz, parademarsz
Jedno kończy się, a drugie - w pogoni
Już taśma życia przez Akustyka przegrana
Niech w górę strzelają korki szampana
Allez, allez, eins zwei drei!
Tam na progu w zoologu
Hipopotam grał na rogu
Małpa mówi, panie kolego
Dosyć tego dobrego
Bo życie jest takie a nie inne
Dziurawe jak szwajcarski ser
Raczej nieczynne, niż czynne
Zgubiony klucz do dwóch zer
W zoologu przy niedzieli
Tygrys w paski się ocielił
Małpa mówi – to już przesada
To już tak nie wypada
O, o póki co każdy więzień tańczy wkoło
Małpa płacze – panie kolego
Dosyć tego wszystkiego
Bo życie...
Ech w niewoli, ech w niewoli
Nikt nikogo nie pierdoli
Małpa mówi – marsz do roboty
Dosyć bracia tej niecnoty
Jedzie królik na króliku
Bo królików jest bez liku
Małpa mówi – głupi królik
Nie zabiorę go na kulig
Bo życie....
Jedno zwierzę drugie zjada
Nikt nie gada przy obiadach
Małpa mówi – co za nuda
Z nudów bolą mnie już uda
Zwierzę duże, zwierzę małe
Za kratami już na stałe
Małpa krzyczy het na strychu
Bo wymiera się po cichu
Bo śmierci są takie a nie inne
Przychodzą po nas, kiedy chcą
Raczej niewinne niż winne
Pod nosem z życia drwią...
Miałeś chłopcze papugi, papugi
Ptasi żywot niedługi, niedługi
Kot je pożre rzecz jasna, rzecz jasna
Bo nie lubi kot ciasta, kot ciasta
To śmiertka idzie, to śmierć...
Czarnogęba, czarnosina
Bardzo pięknie się wygina
W czarnej wodzie nogi myje
Na dansingach czarnych wyje
To danse macabre....
Miałeś koty przecudne, przecudne
Kocie życie za trudne, za trudne
Hycel długie ma kije, ma kije
Kij wyciąga już szyję, już szyję
To śmiertka idzie to śmierć...
Czarnogęba, czarnosina....
Miałeś chłopcze babunię, babunię
Czarny anioł już frunie, już frunie
Choć robiła skarpety, skarpety
Nie masz babki niestety, niestety
To danse macabre...
Stworzył anioł potwora, potwora
Każda dusza jest chora, już chora
Pora kończyć i znikać i znikać
Pora teatr zamykać, zamykać...
Andre Ochodlo Żegnaj mi, Krakowie Mordechaj Gebirtig - Agnieszka Osiecka
Żegnajmi, Krakowie, bywajże mi zdrów, pod mym domem furka czeka już. Tu z mojego miasta gnają mnie jak psa, jakże pusta dziś uliczka ma... Żegnaj mi, Krakowie, to już ostatnie dni, już ostatnia noc, ostatnie drzwi. Na mej matki grobie płaczą moje łzy, niech tam sobie mama mocno śpi. Serce już rozdałem do samego dna, mój tata tylko zimny kamień ma. A gdzie groby dziadków? Piach zasypał je, piach otulił te mogiłki dwie. Żegnaj mi, Krakowie, święta ziemia twa, moi ukochani w tobie śpią. A ja sam już nie wiem, dokąd los mnie gna, gdzie mogiłka, gdzie mój kraj, gdzie ja...