Ty jak niebo, ja jak obłok - Ryszard Czubaczyński


Eleni
Ty - jak niebo, ja - jak obłok

Ryszard Czubaczyński

Pędzą lata, płynie życie
Coś się marzy, coś się przyśni
W tej podroży będę z tobą
Ty - jak niebo, ja - jak obłok

W dni deszczowe będziesz słońcem
Co splątane, to rozplączesz
Nie potrafią zmylić nas
Labirynty śmiesznych kłamstw

Na bezsenność moją znajdziesz
Najpiękniejszy dobry sen
Będziesz światłem, które zawsze
Z mroku czyni jasny dzień

Może właśnie to jest szczęście
Kiedy wierzą w siebie ludzie
Kiedy znają swoje miejsce
I nie muszą tracić złudzeń...

Nie omiń mnie - Ryszard Czubaczyński


Eleni - Nie omiń mnie

Ryszard Czubaczyński

Czasem dla chwili warto żyć
I nawet gdy nam szczęścia brak
Trzeba z nadzieją dalej iść, bo serce tak nam każe
Choćby miał rozwiać wszystko wiatr
To przecież zawsze warto śnić
A co się zdarzy z biegiem lat
To jeszcze czas pokaże

Nie omiń mnie, choć życie jest jak wielki las
Przekonaj się, że jestem tą z twych marzeń
Obiecaj mi, że w słowach twych nie znajdę kłamstw
Że pięknych dni będziemy szukać razem

Może się będziesz ze mnie śmiał
Że życia sens pojmuję tak
I że marzenie babskie mam na nutę tak liryczną
Chociaż się zmienia wokół świat
To miłość przecież zawsze trwa
Więc kiedy teraz daje znak
Poświęćmy dla niej wszystko...

Obraz: Annet Loginowa

Chłopiec i orchidea - Tadeusz Urgacz


Eleni - Chłopiec i orchidea

Tadeusz Urgacz

Wiatr w czarne włosy wplątał biały kwiat
Wiatr, który nagle z nieba spadł
Wiatr rzucił kwiatem orchidei z chmur
Tak białym jak najbielsze z piór
Włos pięknej panny kwitnie, teraz ją
Wszyscy wokół Orchideą zwą

Kto nagle zbudził tajemniczy los
Kto zadał sercu słodki cios
Kto kazał tobie, Orchideo, przyjść
Pod kwietną chmurę właśnie dziś
Kto wodził ciebie przez kamienny próg
Orchideo, jaki grecki bóg

Na brzegu nieba śnieżny Olimp śpi
Nie widać bogów spoza mgły
Od winnic toczy się swawolny śmiech
Kos nuci wśród oliwnych drzew
Więc czemu smutno, Orchideo, ci
Biały kwiecie wśród zielonych dni...

Zimowy słowik - Tadeusz Urgacz


Eleni - Zimowy słowik

Tadeusz Urgacz

Kiedy ktoś czasem uśmiechnie się do mnie
Zakwita kwiat
Słowik zawodzi za oknem bezdomnie
Choć śnieg i wiatr

Może pan, właśnie pan, proszę pana
Taki uśmiech prześle mi
Spadnie śnieg z kruchej brzozy
Złoty blask się położy
Na otwarte okna i drzwi

Może pan, właśnie pan, proszę pana
Czekam na to dawno już
Nagle dzień zmieni skórę
Pióra ptak, niebo chmurę
Pełno będzie ważek i róż

Kiedy zastuka ten słowik zimowy
Otworzę mu
Cały on będzie po czubek swej głowy
Jak pan ze snu...

Obraz: Michael Garmash

Wieczni Odyseusze - Tadeusz Urgacz

David Ligare - Penelopa

Eleni - Wieczni Odyseusze

Tadeusz Urgacz

Przyjazny tu brzeg - obłoki i śnieg
Ten śnieg, grzejący stopy
Choć dobry tu ląd
Czas porwie ich stąd
Jak prąd - do Penelopy

Jest wyspa wśród fal
Tą wyspą nęci i zwodzi ich w dal
Jest wyspa bez burz
Tam ona czeka, choć wątpi w nich już

Przyjazny tu ląd i ciepły tu kąt
Na mróz i na roztopy
Lecz w drogę im czas
Bo serce nie głaz
Już czas - do Penelopy

Jest wyspa wśród fal
Tą wyspą nęci i zwodzi ich w dal
Jest wyspa bez burz
Tam ona czeka, choć wątpi w nich już

Tułaczy ich los syreni ma głos
Ten głos mylący tropy
Odnajdą ten trop
Wiodący przez glob
Ten trop - do Penelopy...

Galerami na Florydę - Agnieszka Osiecka


Kazimierz Brusikiewicz
Alibabki

Galerami na Florydę

Agnieszka Osiecka

Już wyszło słonko spoza chmur
I dzielnie nam przyświeca
Rzucamy miejski bruk i mur
I pakujemy plecak

Już mamy w nim fasolę
Pietruszkę i busolę
Więc dalej, więc dalej
Więc dalej, dalej w rejs

Galerami na Florydę
Jasiek, Franek, ja i ty
Czy powita nas prezydent
Fale pluszczą, woda lśni

Galerami na Florydę
I raz, i dwa, i trzy

To właśnie urlop na sto dwa
Wesoły i sportowy
Choć może trochę długo trwa
My nie tracimy głowy

My mamy serca młode
Ochotę na przygodę
Więc dalej, więc dalej
Więc dalej, dalej w rejs

Galerami na Florydę
Turystyczna płynie pieśń
Czy przyjedzie pan prezydent
Galerniczą piosnkę wznieś

Galerami na Florydę
I raz, i dwa, i sześć

Zajęczym tropem - Agnieszka Osiecka


Skaldowie - Zajęczym tropem

Agnieszka Osiecka

Wędrujmy, wędrujmy, wędrujmy
Zajęczy prowadzi nas trop
Wędrujmy, wędrujmy, wędrujmy
Po górach, po lasach - hop hop!

Już wiozą siano na wozach
Nad chatą unosi się dym
To nasza polska narkoza
Co sięga z Kalisza po Pcim

I dalej - od Końska do Płońska
Pleciemy warkocze dziewczynom
Narkoza, narkoza to swojska
Krew szumi jak młode wino

Wędrujmy…

Za płotem uśmiecha się koza
Na polach unosi się dym
To nasza polska narkoza
Co sięga z Radomia po Pcim

I dalej - z Konina do Żnina
Po gajach, olszynach, malinach
W tych deszczach wiosennych
Jak w perłach
Od morza aż po Gerlach

Obraz: Gleb Goloubetski

Pachnie ziemia - Agnieszka Osiecka


Magdalena Zawadzka
Pachnie ziemia

Agnieszka Osiecka

Pachną kwiaty, pachnie ziemia
Fioletami wieczór gra
W bramie płacze rudy szczeniak
Zaraz ktoś mu mleka da
Do piekarza biegnie panna
Pantofelki modne ma
W rynku wrzawa nieustanna
Czy to ktoś do ślubu gna

Wesoły wieczór, wesoły wieczór
Jakby w dzień zaręczyn
A dookoła, a dookoła
A dookoła sami dobrzy Niemcy

Dobry Niemiec z dobrą Niemką
Dobre dziecko w wózku pcha
Obłok niebem płynie lekko
A ja mam szesnaście lat
Mama z papą dziś nie wyszli
Choć pięknieje nieba skłon
Papa znowu się zamyślił
A ja lubię mieszkać w Bonn

Wesoły wieczór, wesoły wieczór...

"Dziś wygraliśmy wybory"
Mówi papa - "W prawo patrz"
"Dziś wygraliśmy wybory"
Mówi papa - mama w płacz
Pachną kwiaty, wieczór świeci
Szkoda czasu dziś na łzy
Na podwórku wrzeszczą dzieci:
"Stary niedźwiedź mocno śpi"

Spokojny wieczór, spokojny wieczór
Jakby w dzień zaręczyn
A dookoła, a dookoła
A dookoła sami dobrzy Niemcy

Spokojny wieczór, spokojny wieczór
A dookoła sami dobrzy Niemcy...

Kochankowie z ulicy Kamiennej

Agnieszka Osiecka, Wojciech Solarz - Kochankowie z ulicy Kamiennej - 2013

01. Lekcja fizyki
z programu "Marsz do kąta" z 1967r. Również stamtąd pochodzi zapis nutowy piosenki. Po premierze w Teatrze piosenka została wykonana na festiwalu w Opolu w innej wersji muzycznej i stała się popularna dzięki zespołowi Skaldowie. Nie została nagrana studyjnie przez ten zespół, ani nie znalazła się na żadnej innej płycie.
W albumie premierowe nagranie piosenki w wykonaniu Tadeusza Woźniaka i Jolanty Majchrzak.
02. Ballada o Donkichotach
pochodzi z roku 1960 z programu "Część artystyczna", publikowana w nutach w tomiku "Kolory" z roku 1962, tu w wykonaniu Lidii Stanisławskiej
03. Umrzeć dla kobiety
to piosenka z jednego z dwóch "Cyrków Piosenek" pt. "Po podróży do Indii", z widowiska muzyczno-satyrycznego "Gościnny występ" z 1970 roku. Ta mała metaforyczna forma literacko-muzyczna i operetki obywatelskie były specjalnością STS-u. Opracowanie piosenki oparte na zapisie nutowym i na roboczym nagraniu z tego widowiska, którą wykonywali Anna Prucnal i Jan Stanisławski, tu: w wykonaniu Zbigniewa Zamachowskiego
04. Sącz bez ciebie
również z widowiska "Gościnny występ", śpiewana przez Annę Prucnal, w albumie w nagraniu Joanny Kurowskiej
05. Miłość
z widowiska "...i diabłu ogarek" Wiesława Dymnego z 1965 r. z piosenkami Agnieszki Osieckiej. Piosenka odtworzona z pamięci przez jedną z wykonawczyń tej piosenki (występujące pod nazwą: "Zespół baletowy wykonujący piosenki Agnieszki Osieckiej"), tu w wykonaniu Jacka Bończyka
06. Kolory
to pierwsza piosenka napisana przez Agnieszkę Osiecką dla Teatru STS do 4. Programu pt. "Myślenie ma kolosalną przyszłość" z 1955 r., wydana w nutach w tomiku "Kolory" w 1962 r., w albumie - Lidia Stanisławska
07. Piosenka o maskaradzie
z programu "Bal maskowy" z 1958 r. - piosenka również odtworzona z pamięci, w premierowym wykonaniu Zbigniewa Zamachowskiego
08. Zamienię księżyc na parę butów
piosenka znalazła się również w tomiku "Kolory" w cyklu piosenek ulicznych, jako jedyna, która nie była wykonywana w Teatrze STS - wykonuje ją Piotr Fronczewski
09. Ballada o fryzjerze z Saint Denis
pochodzi z 15. Programu "Uśmiechnięta twarz młodzieży" z 1959 r., wydana przez PWN w 1965 r., była wykonana poza STS-em w programie telewizyjnym przez Bohdana Łazukę, w nagraniu - Romuald Tesarowicz
10. Piosenka o „Hotelu pod Różą”
z 11. Programu "Idź na spacer Alegorio" z 1958 r., opracowana w oparciu o robocze nagranie aktorów Danuty Kowalewskiej i Leszka Biskupa z 1959r. W albumie wykonuje ją Lidia Stanisławska i Jacek Bończyk
11. Ballada dla matki
z 5. Programu: "Czarna przegrywa, czerwona wygrywa" z 1956., jako jedyna piosenka do tekstu Witolda Dąbrowskiego, jednego z pierwszych autorów Teatru STS, odtworzona z pamięci, wykonuje premierowo - Piotr Fronczewski
12. Piosenka o łaziku
z 11. Programu "Idź na spacer Alegorio" z 1958 r., opracowana w oparciu o robocze nagranie Mariana Jonkajtisa z 1959 r., tu: Zbigniew Zamachowski
13. Solo na kontrabasie
piosenka zasłynęła nowatorską formą łączącą przemiennie tekst śpiewany z mówionym, w czasie premiery wykonywana przez Kazimierę Utratę-Lusztig, w programie "Agitka" z 1956 r. Opublikowana w tomiku "Kolory", ze względu na ówczesne możliwości edycyjne bez fragmentów mówionych między frazami muzycznymi. Wykonują: Joanna Motulewicz - mezzosopran i Romuald Tesarowicz - bas
14. Kochankowie z ulicy Kamiennej
to jeden z największych przebojów Wojciecha Solarza pochodzący z "Balu maskowego" z 1958 r. Piosenka miała wiele odtwórczyń, pierwsze teatralne wykonanie Elżbiety Czyżewskiej, ostatnie Anny Prucnal, w albumie wykonuje Joanna Kurowska
15. Pieśń powrotu (Wracamy do domu)
z widowiska "...i diabłu ogarek" z 1965 roku w interpretacji Solistów Chóru Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego - śpiewają: Marek Baka, Arkadiusz Gniewek, Tomasz Michalski, Paweł Szkop.

Lekcja fizyki - Agnieszka Osiecka

Lisa Parker

Tadeusz Woźniak, Joanna Majchrzak
Lekcja fizyki


Agnieszka Osiecka

Oj, dana, dana, nie ma szatana
A świat realny jest poznawalny
Oj, dana, dana, nie ma szatana
A świat realny jest poznawalny
Oj, dana

Wszystko na świecie jest materyja
Wie o tym Grójec i Złotoryja
Tylko coś czasem błyśnie pod lasem
Tylko coś jęczy gdy owce pasę

Życie jest formą istnienia białka
Tylko coś czasem w kominie załka
Tylko coś gwizdnie, tylko coś śmignie
Coś się pokaże w samej bieliźnie

Ruch to jest przecież forma energii
Lecz pod kaplicą lepiej przyklęknij
Bo tam coś łazi, bo tam się rusza
A to na pewno zbłąkana dusza

Wszyscy szatani są malowani
Jest tylko jeden, co nas tumani
Ten to jest żywy, ten jest prawdziwy
Patrzcie jak rosną wam w górę grzywy

Ballada o Donkichotach - Agnieszka Osiecka


Lidia Stanisławska
Ballada o Donkichotach

Agnieszka Osiecka

Z domków koślawych na Pradze
Z bloków, kamienic i ruder
Idą przez ranek i sadze
W tramwaje wsiadają rude

To Donkichoty, to Donkichoty
Jadą do pracy, do biur
Wiszą pęczkami, ciągną nosami
To Donkichotów chór

To Donkichoty, to Donkichoty
Każdy z miesięcznym się pcha
Od poniedziałku aż do soboty
Trzydziestką albo 102

Włażą na piętra po paru
Na coś czekają, gdzieś gonią
Coś tam mamroczą wśród gwaru
Machają rączkami, dzwonią

To Donkichoty, to Donkichoty
Chcą się docisnąć do drzwi
Piszą podania, gniotą ubrania
To Donkichotów dni

To Donkichoty, to Donkichoty
Drą się, szamocą i klną
Kręcą się w kółko aż do soboty
Papiery lecą im z rąk

Wieczór przychodzi na Pragę
Siedzą znużeni nad miską

Kto by tam tracił odwagę
Już jutro załatwią wszystko

To Donkichoty, to Donkichoty
Żony ich kładą do snu
W kątach kamienic chrapią zmęczeni
To Donkichotów bór

To Donkichoty, to Donkichoty
Każdy wiatraki swe śni
Od poniedziałku aż do soboty
Sześć nocy albo sześć dni

Krzyk żaden nocy nie rozdarł
Żaden Cervantes nie płacze
Milczy poezja i proza
Don Kichot wychodzi na spacer

Fot. Lidia Stanisławska

Umrzeć dla kobiety - Agnieszka Osiecka


Umrzeć dla kobiety


Agnieszka Osiecka


Umrzeć dla kobiety, to wykwintu szczyt
Umrzeć dla kobiety, to światowy sznyt
Himalaje wzruszeń, Pacyfiki łez
Ach umrzeć dla kobiety elegancko jest

Gdy droga do Hadesu wciąż prostsza
Gdy się ciągle sytuacja zaostrza
Gdy można sobie umrzeć na dżumę, na trąd
Ze strachu, przez pomyłkę, przez kumpla, przez rząd

Umrzeć dla kobiety, to perwersji znak
Umrzeć dla kobiety, to ma styl i smak
Himalaje wzruszeń, Pacyfiki łez
Ach umrzeć dla kobiety elegancko jest

Gdy ci każdy w tym chętnie pomoże
Za ostatnie wyprawi cię morze
Gdy można sobie umrzeć na wojnie, we mgle
I z nudów i z trudów, na jawie we śnie
Ależ nie, nie, nie!

Umrzeć dla kobiety, to po prostu wstyd
Umrzeć dla kobiety, staromodny mit
Himalaje szmiry, Pacyfiki bzdur
Ach umrzeć dla kobiety jak szczur?

Żyć dla kobiety, to dopiero gest
Żyć dla kobiety jak rasowy pies
Himalaje wzruszeń, Pacyfiki burz
Ach żyć dla kobiety nie ginąc jak tchórz!

Zbigniew Zamachowski

Sącz bez Ciebie - Agnieszka Osiecka


Joanna Kurowska
Sącz bez ciebie

Agnieszka Osiecka


Sącz bez ciebie jest tylko Sączem
Nie pomaga alkohol i tytoń
Już od rana związana z Sączem
I wesoła jestem niby to

Stary ratusz pozdrawia gości
Pachną róże i pną się pnącze
A ja wzdycham do twej miłości
Sącz bez ciebie jest tylko Sączem

O żalu mój sącz się sącz
Języku mój plącz się plącz
Ty pnączu zaś ty pnij się
A nawet pnącz
I powiedz mi w tej złej godzinie
Czemu tak smutny jest
Czemu tak smutny jest
Czemu tak smutny jest Sącz

W taki dzień nawet ładny niczego
Ktoś na ulicy darował mi gałązkę bzu
A ja nic nawet słowa dobrego
Nie rzekłam mu

O żalu mój sącz się sącz
Języku mój plącz się plącz
Ty pnączu zaś ty pnij się
A nawet pnącz
I powiedz mi w tej złej godzinie
Czemu tak smutny jest
Czemu tak smutny jest
Czemu tak smutny jest Sącz


Fot. Anna Prucnal śpiewała tę piosenkę w Teatrze STS
Joanna Kurowska