Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bzy. Pokaż wszystkie posty

Wiosna - Stanisław Grochowiak


Irena Santor - Wiosna

Stanisław Grochowiak

O, tak jeszcze młoda
O, tak jeszcze senna
O, tak zna tylko dotyk bzu
Zimny zapach mgły
Ciepły posmak łzy

O, tak rozmarzona
O, tak niecierpliwa
O, tak śpi zapatrzona w sen
Jak w świerkowy dym
Wniebowzięta nim

O, tak wtem budzi się ze snu
Ręką błądzi po ustach
O, tak świt, gdy obnaży ją
Ujrzy pierwszy wstyd
Palce, które drżą

O nie, nie, nieposłuszna już
Patrzy z gniewem dokoła
O nie, nie tak sarnom biec
Nie jest ptakom lżej
Nie powstrzymasz jej

Za oknem bzy mokre
Za oknem bzy mokre

O, tak zakochana
O, tak nieugięta
O, tak zna niewidzianą twarz
Niesłyszany głos
Niespełniony los

O nie, nie, nie współczujcie jej
Jest szczęśliwa i silna
O tak, spod zdumionych gwiazd
Znad wezbranych rzek
Pisze pierwszy list...

Kontredanse w stylu Mozarta - 1974

Obraz: Alfons Mucha

Jak tu spać w majową noc - Ludwik Starski

Irena Santor
Jak tu spać w majową noc


Ludwik Starski

Jak tu spać w majową noc, gdy pachną bzy
Westchnął wiatr i zaraz myśl, a może to ty
Zamknę oczy i widzę oczy twe
W ciszy słyszę już znajomy krok
Twoim głosem mówi do mnie mrok
Że mnie kochasz

Jak tu spać, gdy pachną bzy w majową noc
Jak tu spać, gdyś nagle znikł i ucichł twój głos
Zaraz przyjdzie świt
A gdy będzie świt, wtedy wiem
Że to nie byłeś ty
Że sprawiła to majowa noc i bzy

Zegar już bije i który to raz
Na szybach rosa złocista od gwiazd
Oczy otwarte, oczy bez snu
Myśli uparte, że przyjdziesz tu
I znowu zegar odmierza czas...

Gdy miłość zapuka do drzwi - Władysław Szlengel


Maurice Chevalier - L'amour Est Passé Près De Vous
Wiera Gran - Gdy miłość zapuka do drzwi

Władysław Szlengel

Miłość po nocach się włóczy
Wśród krzaków liliowych bzów
Chodzi i głośno się uczy
Słodkich, upartych swych słów

Uczy się walców miłosnych
Kradnie z ogrodu kiść bzu
I z pierwszym podmuchem wiosny
Wnet idzie na złoty łów

Gdy miłość zapuka do drzwi
To powiedz, że serce twe śpi
A nie chcesz je zbudzić
Bo wzdycha przez sen
I krzyczy - to jeszcze nie ten

Gdy miłość cię zbudzi ze snu
To powiedz - pardon, to nie tu
Ja nie chcę wzdychania i listów i róż
Adieu, do widzenia i już...

Weź mnie - Andrzej Włast

Tadeusz Faliszewski
Weź mnie

Andrzej Włast


Weź mnie
I ukryj w swych ramionach
Weź mnie
Ta wiosna jest szalona

Zapachem bzów
Melodią prostych i miłosnych słów
Tęsknotę dziwną budzi
W sercach samotnych ludzi

Weź mnie
Tak prosi go malutka
Weź mnie
Wiosna jest taka krótka

Przekwitną bzy
I jutro miłość nasza zwiędnie
W świat pójdziesz obojętnie
A mnie zostaną łzy

Obraz: Liz McKay

Kochaj mnie jak dawniej - Andrzej Włast

Sergio Bompard

Tadeusz Faliszewski
Kochaj mnie jak dawniej

Andrzej Włast

Wiosna przyszła znów
Jak dawniej
Śród liliowych bzów
Jak dawniej
Siądź i cicho mów
O swej miłości

Popatrz w oczy mi
Jak dawniej
Niech piosenka brzmi
Jak dawniej
I niech wrócą dni
Naszej młodości

Uśmiechnij się jak kwiat
Do tej wiosny i słońca
W ramiona porwij świat
I powtarzaj bez końca

Że mnie kochasz znów
Jak dawniej
O swym szczęściu mów
Jak dawniej
I niech miłość ta
Jak dawniej trwa...

Gdy w Ogrodzie Botanicznym - Andrzej Włast

Rena Rolska, Tadeusz Faliszewski
Gdy w Ogrodzie Botanicznym zakwitną bzy

Andrzej Włast


Gdy zakwitną bzy

Słońce, pieszczotliwe i gorące
Promieniste zsyła gońce
Na drzemiącej ziemi głusz
Życie budzi nas o bladym świcie
I zwierzamy się w zachwycie
Oto wiosna przyszła już

Warszawa w kwiatach
Pachnie jak czarowny park
Na ust szkarłatach
Kładę czerwień moich warg

Gdy w Ogrodzie Botanicznym zakwitną bzy
Śnię z chłopakiem moim ślicznym o szczęściu sny
Na spacer idę śród liliowych gron
I serce pełne złud nastrajam na wiosenny ton

Gdy w Ogrodzie Botanicznym zakwitną bzy
W tym nastroju idyllicznym me serce drży
Znikają cienie trosk i zdrad
Śmieje się do nas cały świat
Gdy w Ogrodzie Botanicznym
Zakwitną wonne bzy

Oto słońca nas prześwietla złoto
Wszystko zda się nam pieszczotą
Wszystko płonie, wszystko gra
Serce w kwiatów stroi się kobierce
I po długiej poniewierce
Wraca znowu miłość twa

Warszawa w kwiatach
Nęci nas zapachem bzu
W tych aromatach
Szczęście swe odnajdę znów...

Pensylwania - Marian Hemar


Maria Modzelewska, Sława Przybylska
Pensylwania

Marian Hemar


Zmierzch cichy co dzień przynosi mi
Echo twoich słów
Nikłą piosenkę z tych dawnych dni
Dal się skraca, młodość wraca znów

Pierwszy raz byliśmy zakochani
W ten piękny czas gdy kwitły bzy w Pensylwanii
Szumiał wieczór i w drzew gałęziach drżał
Śpiew daleki brzmiał z rzecznej przystani

A gdyśmy szli pełni łez i zakochani
Po dziś dzień kwitnie bez w Pensylwanii
Tylko przed domem tuż
Kwitnie krzak pąsowych róż
Gdzieś mi rzekł pierwszy raz
Że mnie kochasz

Ach ty dziś już nie pamiętasz sam
Wszystko poszło w dal
Ja też na próżno to w sercu mam
Myślę o tym, co mi po tym, żal

Że był czas gdy kwitły bzy w Pensylwanii
W ten piękny czas byliśmy zakochani
Szumiał wieczór i w drzew gałęziach drżał
Śpiew daleki brzmiał z rzecznej przystani

A gdyśmy szli pełni łez i zakochani
Po dziś dzień kwitnie bez w Pensylwanii
Tylko przed domem tuż
Kwitnie krzak pąsowych róż
Gdzieś mi rzekł pierwszy raz
Że mnie kochasz

Kiedy znów zakwitną białe bzy - Marian Hemar


Wenn der weiße Flieder wieder blüht

Zofia Terne, Rena Rolska
Kiedy znów zakwitną białe bzy


Marian Hemar


Wiosna, wiosna, wiosna
Wiosenny pierwszy wiew
Wiosna, wiosna, wiosna
I ciepły wiatr wśród drzew
I blade śnieżyczki wychyną na świat
Do słońca, całunków i lśnień
I w sercu tajemny rozchyli się kwiat
I po tym nadejdzie ten dzień

Kiedy znów zakwitną białe bzy
Z brylantowej rosy, z wonnej mgły
W parku pod platanem
Pani siądzie z panem
Da mu słodkie usta rozkochane

Kiedy znów zakwitną białe bzy
Bzów aleją parki będą szły
Pojmą to najprościej
Że jest czas miłości
Bo zakwitły przecież białe bzy

Wicher nocą szepce
Kroplami ciepłych dżdżów
Cudną, białą bajkę
O kiściach białych bzów

Jak trudno po nocy uwierzyć tym snom
Gdy śnieg chłodem skrzy się i lśni
Że słońce w świat wejdzie jak w jasny swój dom
Że przyjdą cudowne te dni...

Pierwsze bzy - Edward Fiszer


Mieczysław Fogg
Pierwsze bzy

Edward Fiszer

Z wiosną, z piosenką, z gałązką w ręku
Idę aleją na Nowy Świat
Zgadnij przechodniu, do niej, czy od niej
Niosę w słońcu ten kwiat

Pierwsze bzy, jeszcze od deszczu mokre
Świeże bzy położę na twym oknie
Pierwsze bzy, po gałązce gałązka
To młodości jest cząstka
Mój śmiech, twe łzy

Pierwsze bzy przez całe miasto niosę
Świeże bzy tak pachną jak twe włosy
Pierwsze bzy z zielonego osiedla
Nasza wiosna powszednia
Warszawskie bzy...

Najsłodsze tango - Zenon Friedwald


Mieczysław Fogg
Najsłodsze tango


Zenon Friedwald


Mój najpiękniejszy dzień
Najmilszy w życiu dzień
Pamiętam jeszcze dziś
Wspominam jeszcze dziś
Wraz z piosnką, którą grałaś

W tym dniu poznałem cię
I pokochałem cię
Zapomnieć trudno mi
Piosenkę, która wciąż
W mych uszach jeszcze brzmi

Najsłodsze tango
Tango wiosny i kwitnących bzów
Na zawsze już
W pamięci mojej pozostanie

Najsłodsze tango
Zawsze mi przypomni
Szept twych słów
Nasz pierwszy wieczór
Pierwszy taniec i poznanie

Pamiętasz noc wiosenną
Niebo skrzące się od gwiazd
I cudne tango, które połączyło nas

Najsłodsze tango
Tango wiosny i kwitnących bzów
Przyniosło radość nam
I szczęście, i kochanie

Obraz: Zoe Mozert

Idzie wiosna ulicą - Władysław Jeżewski

Kim Schuessler
Janusz Gniatkowski
Idzie wiosna ulicą

Władysław Jeżewski

Idzie wiosna ulicą
Idzie wiosna ulicą
Słońce ludziom garściami rozdaje
Słońcem ściera kłopoty
W słońcu topi tęsknotę
I piosenkę nam śpiewa o maju

A na rogu ulicy
Uśmiechnięta kwiaciarka
Kolorowe bukiety sprzedaje
Bzu naręcza kupimy
Twarze w nich zanurzymy
Żeby w kwietniu owiało nas majem

Idzie wiosna ulicą…

To przyszło tak niespodzianie
Radośnie jak słońce zza chmur
Jak nowa piosenka, jak pierwsze kochanie
Jak halniak wiejący od gór

To przyszło tak nagle do ludzi
Jak cisza wśród wichrów i burz
Wstał ranek słoneczny i wszystkich obudził
I wszystkim powiedział, że już...

Zielona niedziela - Tadeusz Śliwiak


Jerzy Połomski
Zielona niedziela

Tadeusz Śliwiak

Przed wysokim murem szarej kamienicy
Gitary nasze grają, otwórzcie drzwi
My jesteśmy jasnym światłem tej ulicy
Pod wasze dachy sprowadzamy dobre sny

Pośród szarych ścian sznury koszul schną
Mija dzień za dniem, w oknach szare szkło
A nad miastem wysoko
Tak wiele obłoków
Zwiastuje znowu deszcz

Ale kiedy wiatr spłoszy kłęby chmur
Barwnie w słońcu lśni domów naszych mur
I po całym wnet mieście
Ptak z parku obwieści
Wiosenny pierwszy dzień

Rozkwitają bzy pachnące
Pachnie bzami ciepły maj
Zakochani się dzielą
Zieloną niedzielą
Wplatając we włosy wiatr

I gałązkę za gałązką
Jak do ślubu stroi maj
W liściach ptasi śpiew dźwięczy
To pora zaręczyn
Więc serce swe mi daj

Hojnie ześle noc księżycowy blask
Nie poskąpi nam wiosna swoich łask
Więc bądź przy mnie najbliżej
Chcę słyszeć, że kochasz
Mnie kochasz, kochasz mnie
Kochasz mnie, kocham cię

Obraz: Iwona Lifsches

Jeżeli nie wiesz - Stanisław Ziembicki


Barbara Barska

Jeżeli nie wiesz

Stanisław Ziembicki

Nie potrafiłeś mi powiedzieć
Kilku wiosennych, ciepłych słów
Chociaż czekały słowiki
Na gałęziach białych bzów

Nie potrafiłeś mi powiedzieć
Choć biły serca, brakło tchu
Złożyłeś tylko w me dłonie
Kruchą gałązkę bzu

Jeżeli jeszcze nie wiesz
Piosenką powiem ci
Kiedy zamykam oczy
Dokoła widzę bzy

Nie dawaj mi już kwiatów
Wymów tych kilka słów
Przytul mnie mocno do siebie
Uwolnij mnie od bzów...