Mateusz IV - Leszek A. Moczulski


Skaldowie - Mateusz IV

Leszek Aleksander Moczulski

To ja na odpustach wam sprzedaję gwiazdy
Ja Mateusz IV, Mateusz z Komańczy

Ja pomagam ludziom, ja pomagam ptakom
Zwariowanym sercem, myślą byle jaką
Ja leczę gołębie przez was przejechane
Gładzę psy bezdomne o piątej nad ranem

Ja Mateusz IV całą prawdę powiem
Wierzę w ludzkie szczęście, w zgubioną podkowę

Ja pomagam ludziom, ja pomagam ptakom
Zwariowanym sercem, myślą byle jaką
Ja leczę gołębie przez was przejechane
Gładzę psy bezdomne o piątej nad ranem

Czemu nie widzicie jak z wiatrakiem walczy
Ostatni Don Kichot, Don Kichot z Komańczy

Nadejdziesz od strony mórz - Leszek A. Moczulski

Skaldowie
Nadejdziesz od strony mórz


Leszek Aleksander Moczulski

Nie będzie chciał po ziemi iść
Tą drogą już nikt
I w huku bomb, ze świstem kul
Przez ogień i dym
I zejdziesz tu na skrzydłach mew
Na ziemię, na świat
Człowieku, który zjawisz się
W dniu, gdy zabraknie nas

Nie będziesz chciał przez ziemię iść
Tą drogą co my
I w huku bomb, ze świstem kul
Przez ogień i dym
Zapomnisz co oznacza hełm
Stalowy ten hełm
Dlaczego nocą ludzie szli
Oddając gniew za gniew

Nasze słońce świecić będzie ci
Już jutro: nasze niebo będzie niebem twym
Już jutro: nasza ziemia będzie ziemią twą
I przynieś ludziom pokój, na który tak czekają
O poranku, we dnie, w nocy, od lat

Nadejdziesz tu z wołaniem fal
Co biją o brzeg
Gdy zatopimy w morzu hełm
I tarczę i miecz
Ucichną fale wielkich wód
Ucichnie szum rzek
Uniesie cię ławica ryb
Z dna morza na żółty brzeg

Nie będziesz chciał po ziemi iść
Tą drogą co my
I w huku bomb, ze świstem kul
Przez ogień i dym
Bitewny kurz opadnie z pól
I wiosek i z miast
Odkryjesz świat, na nowo świat
I łąkę, i ten las

Nasze słońce świecić będzie ci…

A jeśli przyjdziesz w morzu krwi
Groźniejszy, niż dziś

Epilog - Leszek A. Moczulski


Skaldowie - Epilog

Leszek Aleksander Moczulski

Jak szybko świat się kręci
Jak szybko, co dnia
Ulice i domy, i niebo, i ja

Coraz szybciej, coraz prędzej
Kwiaty, ulice i domy
Niebo, ptaki, ludzie, ziemia
Domy, okna, lampy, krzesła

Dzień, noc pędzimy
Jak wietrzyk, wietrzyk

Coraz szybciej, coraz prędzej
Kwiaty, ulice i domy
Niebo, ptaki, ludzie, ziemia
Domy, okna, lampy, krzesła

Dzień, noc pędzimy
Jak wietrzyk, wietrzyk

Coraz szybciej, coraz prędzej
Gmachy, ulice i domy
Niebo, ptaki, ludzie, ziemia
Domy, okna, lampy, krzesła

Dam się wygwizdać na stadionach - Leszek A. Moczulski

Skaldowie
Dam się wygwizdać na stadionach

Leszek Aleksander Moczulski

Jeszcze raz się zmówcie ze mną
Na wolny i bez granic świat
Spróbujcie jeszcze raz powiedzieć: "Wierzę"
W ten, który wieje wszystkim wiatr

Dam się wygwizdać na stadionach
Dam się ośmieszyć na salonach
Lecz tym razem obronię to, co widzę
I nie wyśmieję, i nie wyszydzę
Tym razem krzyknę: "Król jest nagi"
I nie przyłączę się do blagi

Szeroką drogą pójdę w świat
Niech tylko słońce wszystkim zaświeci
Niech tylko wolny powieje wiatr
Możecie na mnie liczyć tym razem
Że będę w zgodzie ze swoim czasem
Nie będę sztywny, nie będę ważny
Że zwykłym ludziom będę przyjazny
Obronię przed szaleństwem świat
Niech tylko słońce wszystkim zaświeci
Niech tylko wolny powieje wiatr

Dam się wygwizdać na stadionach
Dam się ośmieszyć na salonach
Jeszcze raz się zmówcie ze mną
Na wolny i bez granic świat
Zamienię karabin na drewniany
Pomieszam bardzo ważne plany
Ocalę przed tą wojną świat

Niech tylko słońce wszystkim zaświeci
Niech tylko wolny powieje wiatr

Dam się wygwizdać na stadionach
Dam się ośmieszyć na salonach
I nie przyłączę się do blagi
Ani do dworu ni do powagi
I krzyknę, krzyknę: "Król jest nagi"
Ocalę tym uśmiechem świat
Choćbyście nie wiem co mówili
Choćbyście, jak dotąd, byli mili
Choćbyście trochę pogrozili
Dla zmiany potem pogładzili
Nie wrócę do was, ludzie mili

Pierwszy pocałunek - Leszek A. Moczulski


Skaldowie - Pierwszy pocałunek

Leszek Aleksander Moczulski

Jakiś drobiazg sprzed lat wielu
Przypomina cały świat
Pierwszy, pierwszy pocałunek
Sprzed trzydziestu kilku lat

Ta sukienka, miękki jedwab
Przypomina cały świat
Pierwszy, pierwszy pocałunek
Sprzed trzydziestu kilku lat

Co nas łączy po rozłąkach
Chmury czy kapryśny wiatr
Pierwszy, pierwszy pocałunek
Sprzed trzydziestu kilku lat

Uchylone drzwi i cisza
W oknie pierwszej gwiazdy ślad
Pierwszy, pierwszy pocałunek
Sprzed trzydziestu kilku lat

Mija i nie mija wcale
W tej urodzie słońca świat
Pierwszy, pierwszy pocałunek
Sprzed trzydziestu kilku lat

Uchylone drzwi i cisza
W oknie pierwszej gwiazdy ślad
Pierwszy, pierwszy pocałunek
Sprzed czterdziestu kilku lat

Wspólny jest nasz świat - Leszek A. Moczulski


Skaldowie
Wspólny jest nasz świat


Leszek Aleksander Moczulski

Ja i ty - jeden mamy świat
Ja i ty - jedno niebo
Jedna droga i jeden most
Jedna jest nad nami noc

Oddaj mi, połowę oddaj świata
Smutku pół, radości oddaj pół
Zabierz mi tym jednym swym uśmiechem
Smutku pół, świata pół

I nic, i nic
Nie chcę więcej
Żadnych słów
I nic, i nic
Nie chcę więcej
Nieba pół, świata pół

Oddaj mi, połowę oddaj świata
Nieba pół, świata pół

Morskie Oko - dwa zachwyty - Leszek A. Moczulski

Stanisław Gałek
Skaldowie
Morskie Oko - dwa zachwyty

Leszek Aleksander Moczulski

Morskie Oko, Morskie Oko
Blisko nieba i obłoków
Ogień i woda się wykluczają
Góry i woda się przeglądają
W dniach, co wysokie
W głębokiej nocy
A ty, dziewczyno
Masz piękne oczy

Morskie Oko, Morskie Oko
Blisko nieba i obłoków
Woda i góra tutaj spór wiodą
Czy będziesz ze mną, czy będę z tobą
Przepaść i fale
Bezmiar i szczyty
Czy wspólny jeden
Czy dwa zachwyty

Morskie Oko, Morskie Oko
Blisko nieba i obłoków
Wiatr marszczy fale, ty chcesz i ja chcę
A czy ten uśmiech jest już na zawsze
Góry, góry, fale, fale
Kochaj zawsze albo wcale

Aleksander Mroczkowski








Walery Eljasz Radzikowski

Lej dyscyku lej - Leszek A. Moczulski

Skaldowie - Lej, dyscyku, lej

Leszek Aleksander Moczulski

Lej, dyscyku, lej
Ani więcej, ani mniej
Hej...

Spadaj z nieba, spadaj z nieba
Zmyj, co trzeba, zmyj, co trzeba
Hej...

Nie zaklinam, burd nie wszczynam
Jeśli padasz, jest przyczyna
Niezbadane, niespodziane
Raz odjęte, raz dodane

Lej, dyscyku...

By przestrzenie pojaśniały
Człowiek, góry i świat cały
Serca twarde i kamienne
Padaj, padaj nieodmiennie

Gdy okrążysz Ziemię całą
Spadaj z nieba, spadaj śmiało
Aby czyste były góry
Oraz człowiek poniektóry

Obszedłem ja góry - Leszek A. Moczulski

Skaldowie
Obszedłem ja góry


Leszek Aleksander Moczulski

Obszedłem ja góry, obszedłem doliny
Znikąd mi słoneczka, znikąd mi dziewczyny

Siece, siece dyscyk, nie ma nic prócz nocy
Nie widzą cię moje, a mnie twoje oczy

Nie chcę przespać życia, nie chcę żyć jak we śnie
Echo ciebie szuka, szuka ścieżka w lesie

Nie mylą się góry, nie mylą potoki
Za tobą, słoneczko, cały świat jam obiegł

Obłoki, potoki, szedłem ja doliną
Do ciebie, kochanie, tyś jest tą dziewczyną

Obraz: Zofia Stryjeńska

Mieszkasz w moim śnie - Andrzej Kuryło


Skaldowie
Mieszkasz w moim śnie


Andrzej Kuryło

Mieszkasz w moim śnie
Już od tylu lat
Kiedy zjawiasz się i znikasz
Jesteś ciszą i muzyką
Której brak

Mieszkasz w moim śnie
Jakbyś miała dom
Do którego można wrócić
W złej godzinie i minucie
Bóg wi skąd

Mieszkasz w moim śnie
Już od tylu lat
Kiedy zjawiasz się i znikasz
Jesteś ciszą i muzyką
Której brak
Tak bardzo brak

Mieszkasz w moim śnie
Już od tylu lat
Nawet kiedy cię nie słyszę
Jesteś mego serca biciem
Jesteś mego serca biciem
Szumem krwi, echem słów
Których nie pamiętam już

Jesteś mi drogą donikąd
I moją daleką muzyką
Co cały przesłania mi świat

Mieszkasz w moim śnie
Już od tylu lat

Obraz:Anna Razumovskaya

Zapadam w sen - Andrzej Kuryło


Skaldowie - Zapadam w sen

Andrzej Kuryło

Zapadam w sen, kolorowy sen
I wszystko w nim romantyczne jest
Przy twarzy twarz, obok dłoni dłoń
Miniony czas wsiąka w nocy toń

Na skrzydłach snu podróżuję wstecz
I pytam siebie czasem, kto zbudzi mnie
Kto zbudzi mnie, namaluje świat
Jak dawniej pełen światła i pełen barw

Zapadam w sen w samym środku dnia
Na serca dnie tamta chwila trwa
Znów w uszach brzmi zapomniany głos
I wspomnień szkło topi się jak wosk

Na skrzydłach snu...

Nie wiem, czemu dziś
Tak trudno jest mi wspomnieniami żyć
Nie wiem, czemu dziś
Tak trudno jest mi wspomnieniami żyć
Marzeniami żyć
Wspomnieniami żyć
Marzeniami żyć

Na skrzydłach snu...

Zapadam w sen, zapadam w sen

Mam dla ciebie to co chcesz - Andrzej Kuryło

Emerico Imre Toth

Skaldowie
Mam dla ciebie to, co chcesz


Andrzej Kuryło

Mam dla ciebie to, co chcesz
Pierwszy o poranku tramwaj
Słońca gorejący brzeg
Tłum przechodniów na przystankach
Rzekę aut, co mkną pod prąd
I dalekich przedmieść refren
Jedną radość, dwoje rąk
Mam dla ciebie, jeśli zechcesz

Mam dla ciebie to, co chcesz
Jasny obłok, biały wiersz
Cały świat na dwoje podzielony
Płomień świtu, zmierzchu cień
Długą podróż, krótki sen
Barwę łąki, zapach pól zielonych
Mam dla ciebie to, co chcesz
Pierwszą różę, pierwszy śnieg

I ostatni taniec, aż do rana
Błękit nieba, czerwień lamp
Wszystko to dla ciebie mam
Gdybyś tylko, gdybyś tylko
Gdybyś chciała

Mam dla ciebie to, co chcesz
Długą ulic panoramę
Pierwszy od tygodnia deszcz
Słowa tęczą malowane
Kolorowych ulic zgiełk
Sznur neonów migotliwy
Czerń asfaltu, okien biel
Zmierzchu szary cień na szybie

W oknach otwartych - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Skaldowie - W oknach otwartych

Andrzej Jastrzębiec -Kozłowski

Wszystkie drzewa kłaniają się ziemi
Wiatr łagodnie w ukłonach je schyla
Wszystkie barwy i kształty jesieni
Chciałbym w oknach otwartych zatrzymać

Wszystkie okna otwarte na przestrzeń
Krajobrazy zbliżają się do mnie
Chodzą plotki podobno po mieście
Że o tobie nie mogę zapomnieć

Hałas miasta jest istną muzyką
Kiedy jesień go mgłami przytłumi
Wszystkie myśli prowadzą donikąd
Tylko jedną o tobie, o tobie rozumiem
Rozumiem, rozumiem, rozumiem

Coraz więcej słonecznych witraży
Mgła jesienna odsłania podniebnie
Całe złoto i srebro pejzażu
Chciałbym oddać, zatrzymać
Zatrzymać dla ciebie
Ciebie, ciebie, ciebie