Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Okudżawa po polsku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Okudżawa po polsku. Pokaż wszystkie posty

Okudżawa - Kołakowski - Francois Villon


МОЛИТВА ФРАНСУА ВИЙОНА
FRANCOIS VILLON


Bułat Okudżawa - Roman Kołakowski

Dopóki Ziemia jeszcze kręci się
Zmieniając mrok w błękitny blask
Panie, obdaruj każdego z nas
Choć jedną z Twych wielu łask
Z mędrcem nauki rozważaj
Z huzarem na konia skacz
Dobra majętnym pomnażaj
I o mnie pamiętać racz

Dopóki Ziemia jeszcze kręci się
Kierować nią, Panie, chciej
Niech ten, co pragnie znać władzy smak
Tę władzę ma z woli Twej
Lękliwy szczerze się boi
Więc tkliwie na niego patrz
Kain niech serce ukoi
I o mnie pamiętać racz

Ty kreślisz planet orbity
Więc ufam, że siłę mi dasz
Jak wierzy żołnierz zabity
Że w raju dopełni straż
Tak zmysły wytęża, kto nie wie
Że cisza to też Twój głos
Lecz ten, kto dostrzegł raz Ciebie
Nie musi drżeć o swój los

Panie, zielonooki
Boże, Stwórco ptaków i traw
Dopóki ta Ziemia jeszcze kręci się
Bez względu na obrót spraw
Dopóki ogień i kruszec
Zamienia czas w strach, ból i płacz
Daj wszystkim wiary okruszek
I o mnie pamiętać racz

Daj wszystkim wiary okruszek
A o mnie...

Natalia Sikora, Andriej Makarewicz

👉TUTAJ w przekładzie Andrzeja Mandaliana

Modlitwa - Bułat Okudżawa

Bułat Okudżawa - Молитва - Modlitwa - Francois Villon

Andrzej Mandalian


Dopóki nam ziemia kręci się,
dopóki jest tak, czy siak,
Panie, ofiaruj każdemu z nas,
czego mu w życiu brak:
Mędrca obdaruj głową
tchórzowi dać konia chciej.
Sypnij grosza szczęściarzom
i mnie w opiece swej miej.

Dopóki Ziemia obraca się,
o Panie nasz, na Twój znak,
Tym, którzy pragną władzy,
niech władza ta pójdzie w smak.
Daj szczodrobliwym odetchnąć,
raz niech zapłacą mniej.
Daj Kainowi skruchę,
i mnie w opiece swej miej.



Ja wiem, że Ty wszystko możesz,
wierzę w Twą moc i gest,
Jak wierzy żołnierz zabity,
że w siódmym niebie jest.
Jak zmysł każdy chłonie z wiarą
Twój ledwie słyszalny głos,
Jak wszyscy wierzymy w Ciebie,
nie wiedząc, co niesie los.

Panie zielonooki,
mój Boże jedyny, spraw,
Dopóki ziemia toczy się,
zdumiona obrotem spraw,
Dopóki czasu i prochu
wciąż jeszcze wystarcza jej,
Dajże nam wszystkim po trochu,
i mnie w opiece swej miej!

Śpiewają:

Gustaw Lutkiewicz
Piotr Fronczewski
Marian Opania


👉TUTAJ w przekładzie Romana Kołakowskiego

Piosenka wesołego żołnierza - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Песенка веселого солдата
Zbigniew Zamachowski - Piosenka wesołego żołnierza

Witold Dąbrowski

Dostanę mundur, broń, do szafki kluczyk.
Dowódca baczność, spocznij mnie nauczy.
Butami naszą piękną ziemię zmierzę.
Jak dobrze być żołnierzem, żołnierzem...

Zostawię w domu troski i kłopoty.
Nie trzeba mi ni forsy, ni roboty.
Gdy każą idę, gdy nie każą leżę.
Jak dobrze być żołnierzem, żołnierzem...

A reszta mnie po prostu nie obchodzi,
Ojczyzna każe, o cóż jeszcze chodzi.
To ona cały gips na siebie bierze.
Jak dobrze być żołnierzem, żołnierzem...


Bohdan Łazuka, Piramidy
Ballada amerykańskiego żołnierza

Andrzej Bianusz

Dostanę mundur, broń, do szafki kluczyk,
Dowódca baczność, spocznij mnie nauczy,
Butami naszą piękną ziemię zmierzę -
Jak łatwo być żołnierzem, żołnierzem...

Wnet wszystkie ze łba spadną mi kłopoty.
Nie trzeba mi wypłaty ni roboty.
Gdy każą - idę, gdy nie każą - leżę.
Jak łatwo być żołnierzem, żołnierzem...

A gdyby się historia jakaś działa,
Ty jedno wiesz - Ojczyzna ci kazała
I możesz w swą niewinność wierzyć szczerze.
Jak łatwo być żołnierzem, żołnierzem...

Wokół drogi smoleńskiej - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - По Смоленской дороге
Wojciech Malajkat - Wokół drogi smoleńskiej

Michał B. Jagiełło


Wokół drogi smoleńskiej wciąż las i las, i las,
Na przewodach zawieja przeciągle gra i gra,
Ponad drogą smoleńską jak oczu twoich blask,
niskich gwiazd światło drga, przeznaczenia moje dwa.

Tyle spraw nas wygania na mróz, na chłód, na ziąb,
Iść drogami nam każe pod wiatr, pod wiatr, pod wiatr.
Może gdyby łaskawszy był ramion twoich krąg,
Czas podróży do ciebie nie dłużyłby się tak.

Wokół drogi smoleńskiej wciąż las i las, i las,
Ponad drogą smoleńską wichura dmie i dmie.
Ponad drogą smoleńską błękitny, mroźny blask,
Gwiazdy dwie, oczy twe, poprzez mrok prowadzą mnie.

Wiktor Woroszylski


Wokół drogi smoleńskiej - wciąż las i las, i las,
wokół drogi smoleńskiej wciąż noc i noc, i noc,
tylko z góry, jak oczy twe - para błękitnych gwiazd,
w które patrzę i widzę mój los, mój los, mój los.

Wokół drogi smoleńskiej - zawieja dmie i dmie,
naszych zbędnych wędrówek zasypie, zatrze ślad...
Gdyby w pierścień się splotły twe dłonie gorące dwie,
może krótszy i lżejszy przede mną by leżał szlak.

Wokół drogi smoleńskiej - wciąż las i las, i las,
wokół drogi smoleńskiej - ten szum, i szum, i szum.
Tylko z góry, jak oczy twe chłodnych błękitnych gwiazd
już nie para spogląda lecz gwiazd obojętnych tłum...


Piotr Garlicki, Sława Przybylska
Po smoleńskiej drodze

Ziemowit Fedecki

Wzdłuż tej drogi na Smoleńsk tak gęsty stoi las.
Wzdłuż tej drogi na Smoleńsk - tak długi słupów sznur.
Nad tą drogą na Smoleńsk dwóch gwiazd się sączy blask,
Jak twe oczy dalekich, wieczornych gwiazd zza chmur.

Na tej drodze na Smoleńsk zacina wicher w twarz.
Czemu ciepły rzuciłem swój kąt? Ach, któż to wie?
Może nigdy daleki nie skusiłby mnie marsz,
Gdyby szyję oplotły choć raz mi ręce dwie...

Wzdłuż tej drogi na Smoleńsk - milczący pusty las.
Wzdłuż tej drogi na Smoleńsk - samotnych słupów sznur.
Nad tą drogą na Smoleńsk dwóch gwiazd się sączy blask,
Jak twe oczy dalekich i zimnych gwiazd zza chmur.

Piosenka o piechocie - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Песенка о пехоте
Sława Przybylska - Wybaczcie piechocie

Witold Dąbrowski

Wybaczcie piechocie,
że tak nierozumna, czasami bez tchu.
My zawsze w pochodzie,
gdy wiosna nad ziemią szaleje od bzu.
Jak długo tak można?
Bezdroża, mokradła i błoto, i piach,
i wierzba przydrożna
jak siostra pobladła zostaje we łzach.

Nie wierzcie pogodzie,
gdy deszcze trzydniowe zaciągnie wśród drzew,
Nie wierzcie piechocie,
gdy w pieśni bojowej odwaga i gniew.
Nie wierzcie, nie wierzcie,
gdy w sadach słowiki zakrzyczą co sił -
wy jeszcze nie wiecie,
co komu pisane i kto będzie żył.



Uczyłaś ojczyzno,
że żyć trzeba umieć i słyszeć twój głos...
Kolego mężczyzno,
a jednak niezgorszy przypada ci los.
My zawsze w pochodzie
i tylko to jedno nas budzi ze snu;
dlaczego w pochodzie,
gdy wiosna nad ziemią szaleje od bzu?
Dlaczego w odwrocie,
gdy wiosna nad ziemią szaleje od bzu?..

Piosenka o żołnierskich butach - Bułat Okudżawa


Песенка о солдатских сапогах
Piosenka o żołnierskich butach

Bułat Okudżawa - Witold Dąbrowski i Andrzej Mandalian

Znów buty, buty, buty, tupot nóg
i ptaków oszalałych czarny wiatr.
Kobiety stają u rozstajnych dróg,
piechocie odchodzącej patrzą w ślad.

Czy słyszysz werbel, werbel, werbel gra:
„Żołnierzu, żegnaj ją, przeżegnaj ją!"
Odchodzi pluton — tylko mgła i mgła...
I tylko przeszłość nie zachodzi mgłą.

A męstwo nasze gdzie, na miły Bóg,
gdy przyjdzie wrócić na rodzinny próg?
Kobiety za pazuchę kładą je
jak pisklę, ukradzione nam we śnie...

A gdzie kobiety nasze, powiedz, gdzie?
Gdy już nadejdzie wytęskniony dzień,
witają w progu nas i wiodą tam,
gdzie wszystko nasze ukradziono nam.

Lecz cóż po łzach, po załamaniu rąk!
Z nadzieją patrzmy w nadchodzące dni...
A pośród pól żerują stada wron,
a pośród lat echami wojna grzmi.

I znów w zaułkach buty, tupot nóg,
i ptaków oszalałych czarny targ —
kobiety stają u rozstajnych dróg,
w żołnierski podgolony patrzą kark.



Edmund Fetting, Stanisława Celińska, Sława Przybylska
Piotr Fronczewski, Piotr Garlicki, Marian Kociniak, Józef Nowak

Fotografie

Majster Grisza - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Мастер Гриша
Stanisława Celińska, Sława Przybylska - Majster Grisza

Wiktor Woroszylski


W naszym domu,
w naszym domu,
w naszym domu -
istny raj, istny raj…
Do nikogo pretensji nie mamy,
byle było nie gorzej niż jest – w to nam graj,
wytrzymamy…

Wytrzymamy,
wytrzymamy,
wytrzymamy -
to się wie, to się wie.
Lada dzień Majster Grisza się zjawi,
do wszystkiego swe dłonie przyłoży on dwie -
i naprawi…

I naprawi
i naprawi
i naprawi -
póki czas, póki czas…
A prócz niego, któż zdoła nam pomóc?
Doczekamy się przecież – to wie każdy z nas
w naszym domu…

W naszym domu,
w naszym domu,
w naszym domu
hula wiatr, hula wiatr
i wspaniale powodzi się myszom…
Wyjmij pięści z kieszeni
I popatrz na świat,
majstrze Griszo...

Utwór dedykowany Adamowi Michnikowi, Jackowi Kuroniowi
i Karolowi Modzelewskiemu

Piosenka o królu - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa
Песенка о старом, больном, усталом короле
Wojciech Siemion - Piosenka o królu

Ziemowit Fedecki

A kiedy na państwo ościenne wyruszał nasz król,
królowa sucharów na drogę mu wór nasuszyła
i dziury na szatach mężowskich starannie zaszyła,
i w dwóch zawiniątkach mu dała machorkę i sól.

A kiedy się żegnał i zamku przekroczyć miał próg,
objęła go czule i łzę uroniła rzęsistą:
- "A dajże im w kość, bo okrzyczy cię lud pacyfistą,
i zabierz im słodkie pierniczki, bo przecież to wróg"

Pod wodzą kaprala oddziały czekają już dwa:
trzech smutnych żołnierzy i tyluż żołnierzy wesołych.
Rzekł król: "Furda prasa i radio, i cztery żywioły!
Victoria nas czeka i w ogóle, chłopcy, hurra".



Nim zmilkły oklaski, marszowa zabrzmiała wnet pieśń.
Po drodze do armii król rozkaz skierował odgórny.
Wesołych żołnierzy dać kazał do intendentury,
a smutnych żołnierzy zostawił w piechocie - i cześć!

Popatrzcie: słoneczko zwycięstwa już błyska zza chmur!
Trzech smutnych żołnierzy spisano, co prawda, na manko,
a kapral, moralny pion tracąc, ożenił się z branką,
lecz łupem zwycięzców ogromny pierniczków padł wór.

Więc grzmijcie, orkiestry! Niech serca uderzą im w takt!
Niech smutek przelotny nam piersi radosnej nie gniecie.
Cóż smutnym żołnierzom po życiu na tym naszym świecie?
A słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak!

Balonik - Bułat Okudżawa


Sława Przybylska, Krystyna Sienkiewicz - Balonik

Agnieszka Osiecka

Płacze dziewczynka, balon uciekł jej,
Ludzie mówią nie płacz, a balonik hen!

Płacze dziewczyna, chłopca trzeba jej
Ludzie mówią nie płacz, a balonik hen!

Płacze kobieta, mąż porzucił mnie
Ludzie mówią nie płacz, a balonik hen!

Płacze staruszka, mamo dosyć łez
A balonik wrócił i niebieski jest!


Bułat Okudżawa, Borys Griebienszczikow
Песенка о голубом шарике

Wiktor Woroszylski

Płacze dziewczynka:
- Baloniku, wróć! -
A balonik uciekł
za obłoki - w dal...

Płacze dziewczyna:
- Ukochany, wróć! -
Ludzie pocieszają,
a balonik - hen...

Płacze kobieta:
- Utrapiony, wróć! -
Ludzie pocieszają,
a balonik - hen...

Płacze staruszka:
- Życie moje, wróć! -
...A balonik wraca
zza obłoków - w dół.

Katarynka - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Песенка старого шарманщика
Gustaw Lutkiewicz, Zbigniew Zamachowski - Katarynka

Witold Dąbrowski

Eh, skrzynko-katarynko,
Muzyczko z dawnych dni,
Graj dziarska starowinko,
Zwodnico - zagraj mi.

Przyjaciół mam tak wielu,
Co krok znajoma twarz,
Lecz jakże dojść do celu,
Gdy ciasne buty masz?



Robota jest robotą,
I zawsze - jak na złość,
Roboty mamy potąd!
Roboty mamy dość.

Za każdy krok fałszywy,
Za każdy błędny krok,
Zapłacę życiu grzywnę -
Dostanę sójkę w bok.

Więc idę pomaleńku,
Niech starczy sił by dojść
I niech nie zaznam lęku,
Gdy życie daje w kość.

Robota jest robotą...

A przecież mi żal - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Былое нельзя воротить
Edmund Fetting, Piotr Machalica, Sława Przybylska
A przecież mi żal


Witold Dąbrowski

Aleksander Siergiejewicz Puszkin


Co było - nie wróci i szaty rozdzierać by próżno.
Cóż każda epoka ma własny obyczaj i ład ...
A przecież mi żal, że tu, w drzwiach, nie pojawi się Puszkin -
tak chętnie bym dziś choć na kwadrans na koniak z nim wpadł.

Dziś już nie musimy piechotą się wlec na spotkanie -
i tyle jest aut, i rakiety unoszą nas w dal...
A przecież mi żal, że po Moskwie nie suną już sanie,
i nie ma już sań, i nie będzie już nigdy, a żal!

Doceniam pojętny mój wiek, mego stwórcę i mistrza,
rozumny mój wiek, doświadczony mój wiek pragnę czcić...
A przecież mi żal, że jak dawniej śnią nam się bożyszcza
i jakoś tak jest, że gotowiśmy czołem im bić.



No cóż, nie na darmo zwycięstwem nasz szlak się uświetnił,
i wszystko już jest - cicha przystań, nonajron i wikt...
A przecież mi żal, że nad naszym zwycięstwem niejednym
górują cokoły, na których nie stoi już nikt.

Co było - nie wróci... Wychodzę wieczorem na spacer
i nagle spojrzałem na Arbat i - ach, co za gość!
Rżą konie u sań, Aleksander Siergiejewicz przechadza się,
ach, głowę bym dał, że już jutro wydarzy się coś!

Władimir Pierwuninskij - Владимир Первунинский



Wesoły dobosz - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Веселый барабанщик
Maria Pakulnis, Hanna Okuniewicz - Wesoły dobosz

Witold Dąbrowski

Wstań o świcie, wstań o świcie, wstań o świcie,
kiedy nocni stróże przed sklepami śpią,
a zobaczysz i usłyszysz,
jak wesoły dobosz idzie
i pałeczki z klonu w dłoniach jego drżą.

A w południe, gdy na mieście kipi życie —
zgrzyt tramwajów i huczący ludzki rój,
ty przysłuchaj się — usłyszysz,
jak wesoły dobosz idzie,
ulicami niesie gromki werbel swój.

A gdy wieczór, stary oszust i wichrzyciel,
w czarną ciemność pootula miejski bruk,
bacznie przypatrz się — zobaczysz,
jak wesoły dobosz idzie...
Warkot werbla i pałeczek wartki stuk.

W dzień i w nocy łoskot werbla usłyszycie,
raz jest bliżej, raz jest dalej, ale trwa...
Czy naprawdę nie widzicie,
jak wesoły dobosz idzie,
nie słyszycie, jak na werblu dobosz gra?


Ziemowit Fedecki

Jeśli wyjdziesz z domu, wyjdziesz wczesną porą
Kiedy wraca na spoczynek nocny stróż
Ujrzysz, jak wesoły dobosz dwie pałeczki bierze do rąk
I codzienny koncert swój zaczyna już

Potem znów południe zadyszane wbiegnie
I przyniesie zgrzyt tramwajów, gwar i szum
Ale w zgiełku tym wesołym dobosz dalej gra na bębnie
Czy nie widzisz, jak przeciska się przez tłum

Wreszcie przyjdzie, jak spiskowiec, wieczór mroczny
I ciemności na uliczek spadną bruk
Lecz w ciemnościach też zobaczysz, jak wesoły dobosz kroczy
Dzielny dobosz, co przemierzył tysiąc dróg

Bije werbel czasem głośniej, czasem ciszej
Zimą, wiosną, w smutne dnie, wesołe dnie
Gra wesoły dobosz marsza - czy naprawdę wciąż nie słyszysz
Jak pałeczki uderzają w bęben dwie?...

Piosenka z filmu "Друг мой, Колька" - 1961
"Mój przyjaciel Kolka"

Za dzień mój ślub - Bułat Okudżawa


Andriej Mironow - Женюсь... 💗
Zbigniew Zamachowski, Wojciech Malajkat
Za dzień mój ślub

Bułat Okudżawa - Wojciech Młynarski


Za dzień mój ślub.
Z nadzieją w sercu lęk do spółki, 
Czy wielkie szczęście spotka mnie?
Lecz wy, lecz wy, wczorajsze moje przyjaciółki, 
Wczorajsze moje przyjaciółki
Nad losem mym nie płaczcie nie.
Wstrzymajcie serca drżenie
Na wielkie łzy nie czas,

Bo ja wam mówię do widzenia, 
Bo ja wam mówię do widzenia
Lecz nie mówię żegnam was.

Iweta, Lizeta, Mizeta, Żaneta, Żorżeta,
Jak pięknie się wplata w mój los
W
aszych imion winieta,

Ach jakaż w nich tkwi
Niewymownie czarowna podnieta,

Iweta, Lizeta, Mizeta, Żaneta, Żorżeta.
Dopóki tak szeptać, powtarzać
Ożywia chęć mnie ta,

Jam przy was
Jak ten co swych nut nie dośpiewał poeta.

span style="font-family: inherit;">
Za dzień mój ślub,
Ostatnio biorą z mojej półki 
I obrączkują ciach, ciach, ciach.
Lecz wy, lecz wy, wczorajsze moje przyjaciółki, 
Wczorajsze moje przyjaciółki,
Pozostaniecie w moich snach.

Iweta, Lizeta, Mizeta, Żaneta, Żorżeta,
Jak pięknie się wplata w nasz los
W
aszych imion winieta,

Ach jakaż w nich tkwi
Niewymownie czarowna podnieta,

Iweta, Lizeta, Mizeta, Żaneta, Żorżeta.
Ach Iweta, Lizeta, Mizeta, Żaneta, Żorżeta,
Ach jak pięknie się wplata w mój los
W
aszych imion winieta

Iweta….

Соломенная шляпка - 1975
Słomkowy kapelusz

Pieśń Wereszczagina - Bułat Okudżawa

Песня Верещагина - Pieśń Wereszczagina
Wojciech Malajkat - Aleksandr Marszał


Bułat Okudżawa - Michał B. Jagiełło

Ech, Wasza Wysokość, Wielmożna Rozłąko
Sprytnie udawałaś słodkie niewiniątko
Oszczędź list w kopercie, zostaw wspomnień garść
Nie mam szczęścia w śmierci, będę w miłość grać
Oszczędź list w kopercie, zostaw wspomnień garść
Nie mam szczęścia w śmierci. będę w miłość grać

Ech, Wasza Wysokość Wielmożna Obczyzno
Oszczędź sobie zaklęć i miłosnych wyznań
Twej jedwabnej sierści nie chcę więcej znać
Nie mam szczęścia w śmierci, będę w miłość grać
Twej jedwabnej sierści nie chcę więcej znać
Nie mam szczęścia w śmierci, będę w miłość grać

Ech, Wasza Wysokość, Wielmożna Fortuno
Lubisz jednym sprzyjać, innym w oczy splunąć
Lecz ja z kulą w piersi nie chcę jeszcze paść
Nie mam szczęścia w śmierci, będę w miłość grać
Lecz ja z kulą w piersi nie chcę jeszcze paść
Nie mam szczęścia w śmierci, będę w miłość grać

Ech, Wasza Wysokość, Wielmożna Wiktorio
Do diabła z laurami i z wojenną glorią

Zapędom morderczym lepiej spokój dać
Nie mam szczęścia w śmierci, będę w miłość grać
Zapędom morderczym lepiej spokój dać
Nie mam szczęścia w śmierci, będę w miłość grać


Paweł Orkisz
Wasza Ekscelencjo


Wasza Ekscelencjo, Pani ma, Rozłąko,
myśmy z sobą za pan brat, tak jak z niebem słonko.
Słów w kopercie parę, po cóż Ci je rwać?
Śmierć nie daje szczęścia, miłość musi dać.

Wasza Ekscelencjo, Boskie Powodzenie,
każdy Ciebie pragnie, a zdobywa szaleniec.
Dziewięć gramów w serce, po cóż Ci ich chcieć?
Śmierć nie daje szczęścia, miłość da Ci je.

Wasza Ekscelencjo, Obczyzno wspaniała,
pięknie oddawałaś się, ale nie kochałaś.
W swej jedwabnej sieci po cóż Ci nas mieć?
Śmierć nie daje szczęścia, miłość da Ci je.

Wasza Ekscelencjo, Przepyszne Zwycięstwo,
pieśni nie skończyłem, lecz czyż to jest klęska?
Nie próbujcie czarci przysięgami łgać.
Śmierć nie daje szczęścia, miłość musi dać.

Белое солнце пустыни - Białe słońce pustyni - 1970

Pożegnanie podchorążych - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Проводы юнкеров
Jewgienij Malinowski - Pożegnanie podchorążych

Andrzej Mandalian

Dziś już nic nie jest grą.
Świeże szlify dziś lśnią.
Równaj krok! W prawo patrz! Pogotowie...
Wczoraj — w harce, a dziś?...
Dzisiaj w pole nam iść!
Cześć, panowie, cześć podchorążowie!...

Wczoraj w harce, a dziś?...
Dzisiaj w pole nam iść.
Amaranty, koń w konia — bułanki...
Już nie musztra, nie bal...
Czemuż wspomnień tych żal?
Gdzież te randki z ulicy Fontanki?...

Newa jeży się krą,
Huczy krok, trąby dmą,
Pożegnanie nic wartą jest chwilą.
Tam gdzie ogień i stal —
W cenie „cel" albo „pal",
Słodkie słówka zostawmy cywilom...

Dziś już nic nie jest grą.
Chłopcy, bagnet na broń!
Mróz w strzeleckim zagnieździł się rowie...
Dzisiaj w pole nam iść,
Jutro ziemię nam gryźć...
Cześć, panowie, cześć, podchorążowie!...

Проводы юнкеров

Наша жизнь - не игра, собираться пора!
Кант малинов, и лошади серы.
Господа юнкера, кем вы были вчера,
А сегодня вы все офицеры.

Господа юнкера, кем вы были вчера
Без лихой офицерской осанки?
Можно вспомнить опять. ах, зачем вспоминать?
Как ходили гулять по Фонтанке.

Над гранитной Невой гром стоит полковой,
Да прощанье недорого стоит.
На германской войне только пушки в цене,
А невесту другой успокоит.

Наша жизнь - не игра, в штыковую, ура!
Замерзают окопы пустые...
Господа юнкера, кем вы были вчера?
Да и нынче вы все холостые.

На ясный огонь - 1975

Pożegnanie Polski - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Прощание с Польшей
Piotr Kajetan Malczuk - Pożegnanie Polski

Witold Dąbrowski


Pospólny los, Agnieszko (Polacy), nas z dawien dawna zbratał
Na dolę i niedolę, na dobro i na zło…
Gdy trębacz nad Krakowem w hejnale stromym wzlata,
Z nadzieją strzygę uchem i szabli szuka dłoń…

Tak ładnie wyglądamy w strzępiących się ubrankach,
Jak lament Jarosławny jest płacz sióstr naszych "Idź" -
Gdy siedemnastoletni, grający na organkach,
Jak zawsze wyruszamy, by się za wolność bić.

Wybaczcie zaniechanie, odpuście grzech milczenia,
Pośpieszne pożegnanie i żal spóźnionych słów…
Nam czas, Agnieszko składał niejedno przyrzeczenie,
I czad obietnic próżnych uderzył nam do głów.

Gra trębacz nad Krakowem. Wciąż gra, choć dawno poległ,
bo wieczna jego miłość. Gra miastu larum… Cyt!...
Agnieszko, myśmy dzieci, za chwilę – dzwonek w szkole.
Czy słyszysz? To za ścianą gdzieś grają twista z płyt.

Прощание с Польшей

Мы связаны, Агнешка, давно одной судьбою
в прощанье и в прощенье, и в смехе, и в слезах:
когда трубач над Краковом возносится с трубою,
хватаюсь я за саблю с надеждою в глазах.

Потертые костюмы сидят на нас прилично,
и плачут наши сестры, как Ярославны, вслед,
когда под крик гармоник уходим мы привычно
сражаться за свободу в свои семнадцать лет.

Прошу у вас прощенья за раннее прощанье,
за долгое молчанье, за поздние слова...
Нам время подарило пустые обещанья.
От них у нас, Агнешка, кружится голова.

Над Краковом убитый трубач трубит бессменно,
любовь его безмерна, сигнал тревоги чист.
Мы -- школьники, Агнешка, и скоро перемена,
и чья-то радиола наигрывает твист.