Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stanisławski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stanisławski. Pokaż wszystkie posty

Panno Warszawo - Jan T. Stanisławski


Jarema Stępowski
Panno Warszawo

Jan Tadeusz Stanisławski


Po to jest zabawa, żeby bawić się
Wszyscy o tym wiedzą, no i Felek wie
Stale śpiewa tylko to, co w swym sercu ma
Co pokochał, to wyśpiewa, a wyśpiewa tak

Panno Warszawo, bo to jest tak
Jak to się mówi - stara miłość nie rdzewieje
Panno Warszawo, to właśnie ja
Od lat cię kocham, taki jestem, się nie zmienię
A ty piękniejesz w oczach
No i posag wciąż większy masz
Nowe dzielnice, domy, place - na sto dwa
Panno Warszawo, panno Warszawo
Panno Warszawo ma

Panna Frania dumna, że chłopaka ma
Co tak pięknie śpiewa, lecz jest trochę zła
Bo on w oczy patrząc jej, mówi "kocham cię"
Ale nuci jej do ucha tylko słowa te

Panno Warszawo...

Wzięli ślub w sobotę, było gości huk
Przyszło pół dzielnicy na ten Felka ślub
A nad ranem skandal był, żona odejść chce
Bo pan młody trochę wypił i zaśpiewał, że

Panno Warszawo...

Warszawa w latach 70. XX w.  👉👉👉

Pani, ty jesteś urocza - Jan T. Stanisławski


Alibabki
Pani, ty jesteś urocza

Jan Tadeusz Stanisławski


Pani, ty jesteś urocza
Pani, ty masz w sobie coś
Pani, ja mógłbym w twych oczach, ach
Utonąć, tak jak teraz tonie pani w moich łzach

Pani, ty jesteś zmysłowa
Pani, to widać z twych ust
Pani, twe dłonie i głowa, ach
Rafael na ich widok w ziemię by na wieki wrósł

On tak powie, na pewno, na pewno mi powie
I nie wiem doprawdy, co ja wtedy zrobię
Choć jeszcze nic mi nie rzekł, już teraz się głowię
Jak ja mam się znaleźć, gdy on mi tak powie
Pani, ty jesteś urocza, w oczach pani mógłbym tonąć
Tak jak tonę we łzach

Pani, czy chcesz żyć szczęśliwie
Pani, czy chcesz wejść w mój dom
Pani, ja czekam cierpliwie, ach
Byś pani położyła w końcu tamę moim łzom

Wtedy dłońmi czułymi obejmę mu głowę
I powiem cichutko, że po co te słowa
Oddechem osuszę mu łzy w jego rzęsach
I szepnę, że płakać to nie jest rzecz męska
Pani, ty jesteś urocza, w oczach pani mógłbym tonąć
Tak jak tonę we łzach

On tak powie, na pewno...

Sentymentalny marsz - Jan T. Stanisławski


Ewa Śnieżanka
Sentymentalny marsz

Jan Tadeusz Stanisławski

Naturę taką śmieszną mam
Ze szczęścia płaczę - mówię wam
Nasz marsz przez życie
Tak wyglądał w skrócie
Ja płakałam - on się śmiał

Sentymentalny marsz
Sentymentalna twarz
Sentymentalne moje sny
Sentymentalny mrok
Sentymentalna noc
Sentymentalne całe dni

Sentymentalny śmiech
Sentymentalny płacz
Sentymentalne białe bzy
Sentymentalny marsz
Być może śmieszy was
Jak niepotrzebne babskie łzy

Tak śmiał się ze mnie parę lat
Za inną potem pognał w świat
Lecz tyle zyskał z nią
Że śmiać się przestał
Na co komu dziś się zda

Sentymentalny marsz...

Sentymentalny śmiech
Sentymentalny płacz
Sentymentalne białe bzy
Sentymentalny marsz
Mnie dzisiaj złości tak
Jak niepotrzebne babskie łzy

Kochaj mnie tak, jak ja Ciebie - Jan T. Stanisławski


Ewa Śnieżanka
Kochaj mnie tak, jak ja Ciebie

Jan Tadeusz Stanisławski


Kochaj mnie tak, jak ja Ciebie kocham tyle lat
Mów mi, że beze mnie smutny byłby cały świat
Patrz mi w oczy, tak jak w nocy gwiazdom się przyglądasz
Czy któraś z nich cię wygląda

Kochaj mnie tak, jak ja Ciebie kocham tyle lat
Mów mi, że pięknieje przy mnie najpiękniejszy kwiat
Patrz mi w oczy z całej mocy i jak na skinienie
Masz tamten dzień, twe marzenie

Wtem, niby jakiś grzmot
Jakby chór archanielskich trąb
Fanfar przeciągły krzyk
I jakby to był zew
Kotłów huk odpowiada skądś
Śpiew, słychać śpiew
Niech nam żyją, niech żyją
Niech żyją, niech żyją nam

Kochaj mnie tak, jak ja Ciebie kocham tyle lat
Mów mi, że beze mnie smutny byłby cały świat
Patrz mi w oczy z całej mocy i jak na skinienie
Masz tamten dzień, twe marzenie

Obraz: Loui Jover

Cała sala śpiewa z nami - Jan T. Stanisławski

Jan T. Stanisławski

Jerzy Połomski
Cała sala śpiewa z nami

Jan Tadeusz Stanisławski


Był raz bal, na sto par
Pan wodzirej wprost szalał po sali
"Koszyk raz! Kółko dwa!"
A pod oknem samotnie bez pani
Siedział pan, smętny pan
Taki, co to nie pije, nie pali
A tłum szalał
Hiszpański walc cud ten wyprawił
I wszyscy śpiewali go tak

Cała sala śpiewa z nami
Tańcząc walca - walczyka parami
Na tym balu nad balami
Takim co się pamięta latami
Gdzieś Hiszpania za górami
A tu zima, karnawał jest z nami
Raz się żyje, zakręćmy walczyka ten raz
Hiszpański walczyk w sam raz, olé

Więc ten pan, smętny pan
Zdenerwował się, proszę państwa, okropnie
Pojął, że właśnie on
Może życie przesiedzieć przy oknie
Nagle wstał, ruszył w tan
Walc hiszpański mu dodał odwagi
Z tłumem szalał
Hiszpański walc cud ten wyprawił
I wszyscy śpiewali go tak

Cała sala śpiewa...

Bodajbym cię była nigdy nie spotkała - Jan T. Stanisławski


Halina Kunicka
Bodajbym cię była nigdy nie spotkała

Jan Tadeusz Stanisławski

Powiedz, o czym myślisz
Powiedz, o czym myślisz
Tak bym bardzo wiedzieć chciała
Nie chcę, żeby cisza, ta przeklęta cisza
Między nami panowała

Czyżbyś smętny był jak dawniej
Gdy ci ktoś wyrządzał zło
Wtedy wszystko mi mówiłeś
Dzisiaj co, dzisiaj co

Powiedz, o czym myślisz
Powiedz, o czym myślisz
Tak bym chciała wiedzieć bardzo
Może jesteś głodny, może jest ci chłodno
Może martwić się nie warto

Taki jesteś jakby nie ty
Taki jesteś jak nie to
Inny byłeś, lecz niestety
Dzisiaj co, ach, dzisiaj co

Bodajbym cię była nigdy nie spotkała
Bodajbym cię była nigdy nie kochała
Bodajbym cię była z domu wyrzuciła
Bodajbym cię była z serca przepędziła

Bodajby mi było brzozą być wśród gaju
Bodajby mi było wierzbą u ruczaju
Bodajby mi było nigdy się nie rodzić
Zamiast z tobą, chłopcze, chodzić

Powiedz, o czym myślisz
Powiedz, o czym myślisz
Bardzo wiedzieć chciała tak bym
Język mi się plącze, życia nie rozplączesz
Co splątało się tak jakby

Jakby splątał wiatr gałęzie
Kiedyś mi mówiłeś to
To jest znak naszego szczęścia
Dzisiaj co, dzisiaj co

Powiedz, o czym myślisz
Powiedz, o czym myślisz
Tak bym bardzo chciała wiedzieć
Spieszy ci się, na co, dzieci ci nie płaczą
Możesz ze mną jeszcze siedzieć

Wiem już dobrze, o czym myślisz
Wcale nie przerazisz mnie
Powiedz to, co masz na myśli
Powiedz, albo lepiej nie...

Dawniej mój ty panie - Jan T. Stanisławski


Rena Rolska
Dawniej, mój ty panie

Jan Tadeusz Stanisławski

Dawniej, mój ty panie
To był świat, że hej
Zagrali Cyganie
I na duszy lżej
Babcia to wspomina
I przestrzega mnie
Bądź już grzeczna
Bo się zdarzy, że

Cygan cię skradnie
A potem rzuci
I w świat wywiezie
I wstyd powrócić
Sprzeda - lecz kto cię kupi
Kto taki głupi
By od Cygana żonę kupił

Dawniej, mój ty panie
Miłość była - hej
Klękał na kolanie
Róże dawał jej
Kradzionymi końmi
Z Cyganami mknę
Babcia swoje
A ja swoje wiem

A niech mnie skradnie
A niech porzuci
Niech w świat wywiezie
Nigdy nie wrócę
Sprzeda - niech nikt nie kupi
Niech braknie głupich
Co by mnie jeszcze chcieli kupić

Dawniej, mój ty panie
Miłość była - hej
Czardasz, noc w szampanie
Gwiazdy z nocy tej
Babcia gorzko płacze
Powód wciąż ten sam
Że ja ciebie
Mój ty panie, mam

A ty nie skradniesz
Mnie i nie rzucisz
W świat nie wywieziesz
Ty zawsze wrócisz
Siedzisz i tylko mówisz
I tylko mówisz
Na śmierć mówieniem
Mnie zanudzisz

A ty nie skradniesz
Mnie i nie rzucisz
W świat nie wywieziesz
Ty zawsze wrócisz
Siedzisz i tylko mówisz
I tylko mówisz
Że kochasz mnie

Obrazy: Feliks Michał Wygrzywalski

Anfisa (Gruszeńka romans) - Jan T. Stanisławski

Jurij Macyk

Jan Tadeusz Stanisławski

Gruszeńka ramans
Wielikomu drugu polskawo naroda, Galinie Pietrownie, mojej profesorce od rosyjskiego, to skromne wypracowanie słowno-muzyczne paswiencam.

Anfisa ma siedziała na tej gruszy,Vis-a-vis mnie, to znaczy wis a wis.
W tej sytuacji, mówiliśmy o duszy,
O czyjej, nie wiem, jeden czort to wie.

Anfisa mnie spytała - wasza waga?
Co pro…?, - waga, ciążenie znaczy sie -
Sześćdziesiąt jeden i pól kilograma,
- W pariadkie, eto znaczyt, że….

Jesli w was pod dastatkiem matierii,
To nawierno w was miesti się stont
Miendelejewa układ kaliejny,
Swiniec (tu: ołów), srebro, platyna
i stront.

Tlenu w was bedzie aż ze trzy pudy,
Ale siarki to znalazłby łut,
Od wodoru wam liekko na duszy,
No fosforu w was tolko ciut, ciut,

A żelaza w was tolko cwierc funta
I dlatego wy mięso nie stal.
Wasz kołnierzyk to może i sztywnyj,
Ale reszta, nie mówmy, bo żal.

Jesli w was pad dastatkiem matierii,
Jesli wy nią wypchani da cna,
Gdzież padziała się lub gdzież się zmiesti,
Wasza słynna duszá, paliaczká?

Anfisa ma, ja mówię, nieistotne,
Wszak dusza to pojęcie dyskusyjne.
Kapitalizm zachował się okropnie,
Środukcji pro… (produkcji środki)
- izwinitie, maleńkaja oszybka –
Produkcji środki dał, a oprócz nic.
Egzystencjalność naszą namacalnie…
- Nie! nie! nie!, nie! nie! -
Anfisa mnie - nie tak nachalnie -

Jeszcze jeden dzień minął - Jan T. Stanisławski


Irena Santor
Jeszcze jeden dzień minął

Jan Tadeusz Stanisławski

Lubię chodzić nad tę rzekę
Patrzeć na jej brzeg
Tu, w tym zbożu na coś czekam
Chwilę, może wiek
Tu, wśród żyta chcę odczytać
Swój nieznany los
Tu, w tej ciszy chcę usłyszeć
Czyjś kochany głos
Tu ktoś śpiewa pieśń miłosną
Tu pojmuję bezlitosny
Czasu bieg, czasu bieg

Jeszcze jeden dzień minął
Jeszcze jeden rok
Nad zieloną doliną
Pusto, ciemno
Nawet księżyc odpłynął
Został tylko mrok
Jestem tutaj sama
Wraz z tęsknotą swą

Jeszcze nie znam twej twarzy
Czekam pełna złud
Jeszcze pragnę wymarzyć
Sobie ciebie
Jeszcze może się zdarzyć
Najprawdziwszy cud
Jeszcze dziś na niebie tym
Ujrzę słońca wschód

Gdy zjawiłeś się przede mną
Był wiosenny czas
Tylko gwiazdy nocą ciemną
Otulały nas
Nad tą rzeką niedaleko
Wyszeptałam "tak"
Nad tą rzeką niedaleko
Ten sam rośnie kwiat
Tam, gdzie kwitną jarzębiny
Całowałeś mnie, jedyny
Pierwszy raz, pierwszy raz

Jeszcze jeden dzień minął
Jeszcze jeden rok
Nad zieloną doliną
Oczy twoje
Srebrem księżyc przepłynął
I oświetlił mrok
Słodkim niepokojem
Zawirował świat

Jeszcze w twoich ramionach
Miłość nasza trwa
Jeszcze nie jest skończona
Wcale, wcale
Jeszcze śmieje się do nas
Jak pierwszego dnia
Jeszcze tak wspaniale jest
Tam, gdzie ty i ja

Nasza miłość, nasza wielka miłość
Taka właśnie jak w cudownym śnie
Będzie żyła, będzie wiecznie żyła
I już nigdy nie opuści mnie

Obrazy: Daniel Del Orfano

Tango zalotne przeleć mnie - Jan T. Stanisławski


Alibabki
Tango zalotne przeleć mnie


Jan Tadeusz Stanisławski


"Przeleć mnie" - to słowa idiotyczne
"Przeleć mnie" - tango niegramatyczne
"Przeleć mnie" - co to jest
Na co, po co, skąd i dokąd
Wlecze się to tango niepoprawne
"Przeleć mnie" - przestaje być zabawne
Jak to jest, że śpiewamy cię

Hej, przeleciał ptaszek, jak w znanej piosence
I zamiast piórek, zgubił w locie słowa te: mi re re re
"Przeleć mnie" - to słowa idiotyczne,
"Przeleć mnie" - tango niegramatyczne
"Przeleć mnie" - co to, co to jest

Wszyscy uczeni byli tangiem oburzeni
Kazali zmienić głupie słowa wszystkich tang
Mówiono w świecie, jesienią, zimą, wiosną, w lecie
Co to się plecie
Czy w tych tangach działa gang, ba ba ba bank

"Przeleć mnie" …

Aż przyszedł dzionek,  wesolutki, jak skowronek
Gdy ktoś w obronę wziął najniewinniejsze z tang
I rzekł po prostu: "Dajcie tangu dojść do głosu
Nie rwijcie włosów, posłuchajcie, jak wam gra"

"Przeleć mnie" - to woła świat daleki
"Przeleć mnie" przez morza, lądy, rzeki
"Przeleć mnie" - słyszy się głosy lasu, dróg, pejzażu
"Przeleć mnie" - namawia cię nieznane
"Przeleć mnie" - srebrnym aeroplanem
"Przeleć mnie" - to świat wzywa cię

Nadleciał wiatr - Jan T. Stanisławski


Irena Santor
Nadleciał wiatr


Jan Tadeusz Stanisławski

Nadleciał wiatr
To kolorowy wiatr
To południowy wiatr
To wiatr, co niesie ukojenie
I jakiś rytm
Nadleciał wiatr
Jak w kolorowym śnie
Nadleciał wiatr
I zaraz żal, że to nie ty

Nadleciał żal
Że wiatrem tym nie będę, nie
Nie ujrzę tak jak on tych plaż południa
Pozłacanych słońcem
Które świeci tylko tam, nie tu
Nie ujrzę ciebie już
Nie ujrzę chyba więcej
A pragnę najgoręcej tego
By z tobą tańczyć jeszcze raz

Tańczę jeszcze raz, tańczę jeszcze raz
Tańczę to, co przyniósł ciepły wiatr
Tańczę jakiś rytm, tańczę jakiś rytm
To, co czuję, tego nie wie nikt
Taniec to jest serca bicie
Taniec to jest radość życia
Taniec dzisiaj to mój dobry brat
Taniec to jest zapomnienie
Taniec został, ciebie nie ma
Niechaj teraz tańczy cały świat!

Odleciał wiatr
Pozostał żal, że nigdy już
Nie ujrzę tak jak on tych plaż południa
Pozłacanych słońcem
Które świeci tylko tam, nie tu
Nie ujrzę ciebie już
Nie ujrzę chyba więcej
Dlatego najgoręcej pragnę
By teraz tańczył cały świat....

Na deptaku w Ciechocinku - Jan T. Stanisławski


Danuta Rinn, Bogdan Czyżewski
Na deptaku w Ciechocinku

Jan Tadeusz Stanisławski

Na deptaku w Ciechocinku, gdy ja
Stanę przy fontannie, to wiem, że gra
Wszystko, panie, na tym świecie ma
Sens głęboki Ciechocinek zna

Na deptaku w Ciechocinku się wie
Że o ludziach można dobrze i źle
Mówić w kółko, jak fontanna taka,
Sączyć temat całe dnie

A dokładnie światu, panie, tak się przyjrzeć
To aha ha ha ha
A ze śmiechu, panie, można nieraz umrzeć
Bo aha ha ha ha
Czy doprawdy państwa nigdy nic nie śmieszy
Bo aha ha ha ha
Mówią, że kto śmieje się nie grzeszy
Jest zdrowszy i lepszy
Mówią że kto patrzy a nie widzi
To z takiego szydzi świat

Na deptaku w Ciechocinku pan ma
Samo życie albo nieraz i dwa
Serca, które jak solanka ta
Biją, choć tu wszystko słono masz
Na deptaku w Ciechocinku od lat
Płynie życie, moda, ludzie i czas
Wreszcie byłoby pomyśleć o tym
By podleczyć tu i świat

Orkiestry dęte - Jan T. Stanisławski


Halina Kunicka
Orkiestry dęte


Jan Tadeusz Stanisławski


Niby nic, a tak to się zaczęło,
Niby nic, zwyczajne "pa pa pa"
Jest w orkiestrach dętych jakaś siła
Bo to było tak

Babcia stała na balkonie, dołem dziadek defilował
Ledwie go ujrzała, nieomal zemdlała
Skrapiać trzeba było skronie
Dziadek z miejsca zmylił nogę
Pojął, czas rozpocząć dzieło
Stanął pod balkonem, huknął jej puzonem
No i tak to się zaczęło

Niby nic, a tak to się zaczęło
Niby nic, zwyczajne "pa pa pa"
Jest w orkiestrach dętych jakaś siła
Bo znów było tak:

Mama stała na balkonie, dołem tatuś defilował,
Ledwie go ujrzała, nieomal zemdlała
Skrapiać trzeba było skronie
Papcio z miejsca zmylił nogę
Poczuł, jak go coś natchnęło
Stanął pod balkonem, huknął jej puzonem
I tak podjął dziadka dzieło

Niby nic, a tak to się zaczęło,
Niby nic, zwyczajne "pa pa pa"
Jest w orkiestrach dętych jakaś siła
Lecz ich dzisiaj brak

Próżno bowiem na balkonie
Czekam by ktoś defilował
Żebym go ujrzała, nieomal zemdlała
By mi nacierano skronie
Żeby z miejsca zmylił nogę
Tak jak tamtym się zdarzyło
Stanął pod balkonem, huknął mi puzonem
By mi także się spełniło.

W ramionach twych - Jan T. Stanisławski

Trędowata - Serial

Beata Rybotycka
W ramionach twych

Jan Tadeusz Stanisławski

Serce mi nagle stanęło, cały świat się wywrócił
Radość wszystko przegrała z rozpaczą
Ani ona odeszła, ani on jej nie rzucił
Lecz na pewno się już nie zobaczą

Że już nigdy i że już na zawsze
Tamtych chwil nikt i nic nie zatrzyma
O mój Boże, a ona tak płacze
i tak oto, co było, wspomina

W ramionach twych na wielkim balu tańczę walca
Wiruje walc, wiruje świat, wirujesz ty
W ramionach twych leciutko wznosząc się na palcach
Nie widzę nic, bo w oczach mam radości łzy

W ramionach twych od dziś chcę znaleźć swe ukrycie
Chroń mnie od ludzi, szumu świata, zgiełku miast
W ramionach twych przetańczyć walcem całe życie
W ramionach twych odlecieć potem do gwiazd...