Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Owsińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Owsińska. Pokaż wszystkie posty

Telefon zaufania - Janusz Szczepkowski


Lucyna Owsińska
Telefon zaufania

Janusz Szczepkowski

Zatrzymałam się na nieco dłużej
By wysłuchać paru twych wynurzeń, o tak
Trzeba rozsądnie dziś umieć tracić czas
Niecierpliwie czekam na odpowiedź
Co cię gnębi, kto ci wchodzi w drogę, o tak
Pewnie cię skrzywdził znów cały świat

Pecha masz jak czarny kot
Zawziął się na ciebie los
W pracy źle i sąsiad klnie przez ścianę
A dziewczyna, którą masz
Znów wystawia cię pod wiatr
Więc ratować mam cię ja, czy tak?

Od takich spraw, jak ta
Telefon zaufania masz

Zjawiasz u mnie się jak noc po ogień
Pewny, że ci zawsze w czymś pomogę, o tak
Wciągasz mnie w morze swych niepoważnych spraw
A ja przecież nie mam serca z drewna
Sama siebie już nie jestem pewna, o tak
Skąd mam ci brać tyle dobrych rad

Kiedy wszystko jakoś gra
Znikasz z oczu mi raz dwa
Rzucasz mnie jak wiele innych dziewczyn
Ale gdy ci dadzą w kość
Kiedy masz wszystkiego dość
Wtedy do mnie tak, jak w dym lecisz

Od takich spraw, jak ta
Telefon zaufania masz

Jakby sen między nami - Janusz Kondratowicz


Lucyna Owsińska
Jakby sen między nami

Janusz Kondratowicz


Jakby sen między nami
Nierealny świat, światło świec
Wyrzuć klucz, niech noc przybliży nam
To co w niej nocą jest

Jakby sen smuga cienia
Cicho mruczy piec, już nie sam
Nie mów nic, nie trzeba wielkich słów
Jeden gest za wszystko starczy nam

Spójrz, całe morze traw
Tańczy niebo, tańczy ziemia
Spójrz, to jest właśnie tam
Miasto w łąkę się zamienia dla nas

Jakby sen wieczór w mieście
Gdzieś daleko szum nocnych aut
Teraz wiesz, to w chmury pierwszy krok
Blisko już do tych dorosłych lat

Spójrz, całe morze traw...

Jakby sen między nami
Nie wstydzimy się spojrzeń dnia
Choćbyś miał przez rzeki zmartwień przejść
Zawsze już przy tobie będę ja

Klucz - Janusz Kondratowicz


Lucyna Owsińska
Klucz

Janusz Kondratowicz


A kiedy nie zostanie nic
Prócz dobrych chęci i złych słów
Na stole ci zostawię list
Gazetę sprzed dwóch dni
I zbędny mi już klucz

Zadzwonię jeszcze tu i tam
Spakuję wszystkie troski swe
Uwierzę w parę małych kłamstw
I pójdę Bóg wie gdzie...

Może raz albo dwa obejrzę się
Pod powieką łza zapiecze
I zatańczy, zawiruje wielki „jam”
Z już zapisanej książki wyrwę kilka kart
W rachunku się nie zmieni nic
Prócz paru dat

Jak nitkę zerwę stary film
Pokocham ślepo jeszcze raz
Pobiegnę w życie z wszystkich sił
W śródmiejski rzucę pył
Pamiątek dawnych garść

Lecz zanim dowiesz się, że już
Znalazłam w życiu ciepły kąt
Zrozumiem, że to gorzki miód
Że innej bije dzwon...

Może raz albo dwa obejrzę się...

Nie swoją w lustrze dojrzę twarz
I sama wrócę w pejzaż twój
Poprawię włosy, zdejmę płaszcz
Znów wezmę tamten klucz...

Idę przez świat - Janusz Kondratowicz...


Lucyna Owsińska
Idę przez świat

Janusz Kondratowicz
Stanisław Halny (Stanisław Kondratowicz)


Nie liczę zysków, strat
Będzie to co ma być
Nieważny po mnie ślad
Żyję, by żyć
Otwieram dzień jak drzwi
Rzucam za siebie klucz
I budzę się dla paru chwil, dla paru słów

Idę przez świat
Skrawkiem nieba, jak modry len
Idę przez świat
Nie z marzenia, lecz właśnie ten
Idę przez świat
Póki mi starcza nocy, dnia
Idę przez świat
Jakbym z tobą do tańca szła
Idę przez świat
Polne maki zakwitły - spójrz
Idę przez świat
I o drogę nie pytam już
Idę przez świat I nie dzielę go pół na pół
Idę przez świat
Mój na zawsze, na zawsze twój

Wiruje słońca pył
Czasu tak mało mam
Zwyczajne śpiewam dni
Te, które znam
Są chwile, gdy mnie też
Gorzko smakuje miód
Lecz nie żal mi tych paru łez, tych paru nut

Idę przez świat...