Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tym. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tym. Pokaż wszystkie posty

Lulejże mi lulej - Stanisław Tym


Ewa Bem - Lulejże mi, lulej

Stanisław Tym

Lulejże mi, lulej
We wszechświecie całym
Tyś jest moim królem
Mój syneczku mały

Ciebie ja okryję
Ciebie ja nakarmię
Nim świąteczna nocka
Cały świat ogarnie

Lulila, pięknie gra
Fujareczka, fujareczka
Pięknie gra, lulilaj
Dla mego syneczka

Uśnijże mi, dziecię
Już oczkami swemi
Śnij o całym świecie
Śnij ty o tej ziemi

By to była ziemia
Spokojna i mądra
Ziemia sprawiedliwa
Wszystkim ludziom szczodra...

Z filmu "Miś" - 1980

Narodziny piosenki


Alina Janowska
Narodziny piosenki

Jarosław Abramow-Newerly
Stanisław Tym

Po wielu pracach, bólach i mękach
Powstała nowa polska piosenka
Muzyka łatwa, sens niezawiły
A tytuł miała króciutki: Miły

Miły, pamiętasz nasze pierwsze rendez-vous
Były to najpiękniejsze sny ze wszystkich snów
Przestań, po co od razu tyle łez
Nie płacz, a zresztą, rób, jak chcesz
Chcesz odejść, to idź, na lewo są drzwi
Na dworze, być może, pada deszcz
Niech pada. Odchodzisz? Nie

Piosenka przeszła bez echa
Ale Włoch by z niej zrobił drugie "Volare"
Niby ta sama, a jednak nie ta
Tak właśnie brzmiała z włoska: Aneta

Halo, Aneta, buon giorno, Aneta
Poznałam faceta, podobno poeta
Na Freta, Aneta, jest meta, szykuje się seta
Muzyka i feta na Freta, Aneta, serweta
Delikatesy, eks-im-port
Aneta, socjeta prima sort
Lambretta? To moja lambretta
Nie moja lambretta
Lambretta faceta, co mieszka na Freta
Na Freta, Aneta
La Strada? On gada, że jestem wedeta
Seksbomba, kobieta-rakieta, przesada
Aneta, brawo, schowane rendez-vous
Klawo, Giorgio przyjechał tu...
Aneta, czekam pod oknem na ciebie
O rety, o rety nie widzę lambretty
Aneta, gdzie moja lambretta
Aneta, Aneta - lambretta jest dawno na Freta
Cretino, od dwóch lat jestem kochanką tego faceta

Taksówką na dworzec

Kalina Jędrusik
Taksówką na dworzec

Stanisław Tym


Cienie nocnych lamp
I niebo jak chiński tusz
Wiem, musisz jechać już
Ulicy ląd, sennych aut długi rząd
Stoją tam, to dwa kroki stąd

W okno dmucha wiatr
Więc zamknij, bo ogień zgasł
Podaj mi jeszcze raz

Zaciągasz się
Ognia krąg, dalej czerń
Trzęsie bruk (?)
Znów papieros zgasł

Stary licznik zgrzyta
I woda leci z szyb
Znów padało dziś przez cały dzień

Chyba zdążysz przecież
Masz jeszcze dużo czasu
Ten deszcz, odjazd jest za pięć

Cienie nocnych lamp
I opon pisk – to już tu
Twardy walizki kant

W dworcowy tłum
Idź już, idź – stukot kół
Pada deszcz
W deszczu nie widać łez

Serenada sewilska

Barbara Nieman
Serenada Sewilska

Stanisław Tym

Cała już Sewilla dobrze o tym wie
Że donna Camilla zakochała się
Gdy po dziennym gwarze cisza nocy trwa
Chłopiec na gitarze pod jej oknem gra

Gdy zajdzie słońce wśród gór
I całe miasto już śpi
Księżyca twarz blada zza chmur
Wysoko nad Sewillą lśni

Przez wąskie uliczki śpiew
Powoli wędruje w noc
I biegnie wśród uśpionych drzew
Namiętny chłopca głos

Od samego rana piosnkę słychać znów
Donna zakochana nuci ją bez słów
Bo wieczór miniony znów przypomnieć chce
Kiedy rozmarzony chłopiec śpiewał jej

Nie wiadomo - Stanisław Tym

Aldo Balding

Teresa Tutinas - Nie wiadomo

Stanisław Tym

Nie wiadomo, w której minucie
I czy wszystkim się zdarza - nikt nie wie
Że się ma gdzieś ochotę uciec
Uciec przed siebie
Tam, gdzie wszystko będzie odwrotnie
W innym kubku pije się mleko
Inne kwiaty na innym oknie
Gdzieś daleko

Że sensu nie ma to - nie wiadomo
Że nie wiesz, gdzie i kto  -  nie wiadomo
Że będziesz kiedyś sam - nie wiadomo
I który pociąg tam - nie wiadomo
Czy warto właśnie tak? - Nie wiadomo
Czy warto? O tym się nie myśli
Zostaną tylko nam wspomnienia
Za długo się znamy - do widzenia

Wszystko znane jak własna kieszeń
I twój uśmiech znany, i grymas
I ten grzebień, którym się czeszesz
Każda godzina
W puste gesty czułość się zmieni
Słowo "kocham" nie ma znaczenia
Nawet kłamie się wciąż to samo
I - do widzenia

Trzej wujowie hazardziści - Stanisław Tym


Andrzej Rosiewicz
Trzej wujowie hazardziści


Stanisław Tym

W rodzinie mej wujów trzech
Rafał, Jan i Lech
To wdowcy są bez cioć, bez żon

W rodzinie mej, oni trzej
W karty rżną, że hej
W hazardu wpadli szpon

Gdy przyjdzie noc
Zamiast spać, to gra
Zielony koc co noc na stołu blat

I z dziadkiem ta w brydża gra
Aż do rana trwa
Na dziadka czasem strasznie źli
Bo on wieczni śpi

W rodzinie mej wujów trzech
Rafał, Jan i Lech
To wdowcy są bez cioć, bez żon

Za życia cioć, batem choć do kart
Nie zagnałby ich chyba nawet czart

Dziś wolni są, w karty rżną
Czasem dziadka sklną
Bo z dziadkiem, dziadkiem, dziadkiem
To brydż mało wart

Trefl, kier, pik
Wist, kart świst
Pas, król as
A to pech
Szlem bez trzech

Gdy przyjdzie noc
Zamiast spać, to gra
Zielony koc co noc na stołu blat

I stale źli grają i
Dziadek wiecznie śpi
Bo dziadek, dziadek, dziadek
Umarł pięć temu lat

Ale mróz - Stanisław Tym

Violetta Villas - Ale mróz

Stanisław Tym

Mróz w uszy szczypie, za nos łapie
Spójrz, nawet księżyc w lisiej czapie
I w puchowo białych czapkach domki

Śnieg, jakby pękła gdzieś pierzyna
Mróz namalował coś na szybach
Mróz sopelkowe wiesza słomki

Jak confetti leci śnieg na głowy
Śnieg czasami też jest kolorowy

Park cały biały, jak to w zimie
A drzewa tańczą w pantomimie
Wiatr na gałęziach gra do tańca...

Obraz: Pascal Campion