Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mlynarski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mlynarski. Pokaż wszystkie posty

Elementarz polski - Wojciech Młynarski


Piccolo Coro Dell' Antoniano
Abbecedario polacco
Elementarz polski

Wojciech Młynarski


Oto Ola, a to tato Oli
Oto lala, lalę noga boli
Io canto jako tako
Abbecedario polacco

Oto As, a oto misa Asa
Ala rano mlekiem Asa pasa
A tam ele mele dudki
Stoi dom i ul

Abbe-cedario polacco
No-i cantiamo go jako tako
Mamma mia, no i mija trema
No i nie ma sprawy
Sprawy nie ma
Nie ma co, non c'è problema
Ale mamy luz

Abbe-cedario polacco
No-i cantiamo go jako tako
Mamma mia, no i mija trema
No i nie ma sprawy
Sprawy nie ma
Nie ma co, non c'è problema
Ale mamy luz

Chrząszcz brzmi w trzcinie
Cześć ❗❗❗

A oto mój elementarz - 1958 r.  👉👉👉

Zapominam cię - Wojciech Młynarski


Bronisława Baranowska
Zapominam cię

Wojciech Młynarski


Zapominam cię co dzień
Twój wzrok skrył cień
Nie widzę twarzy twej
W nieotwartym liście i
W skrzypnięciu drzwi
Jest ciebie coraz mniej

Czas jak woda mnie kołysze
Coraz ciszej brzmi twój głos

Zapominam cię co dnia
Ty wiesz, to trwa
Najwyżej miesiąc, dwa
Potem żaden szmer u drzwi
Nie wspomni mi
Że były dni, gdy ja
Zapominałam cię

Zapominam cię już rok
Cień skrył twój wzrok
Nie widzę twarzy twej
W nieotwartym liście i
W skrzypnięciu drzwi
Jest ciebie coraz mniej

Czas jak woda mnie kołysze
Słyszę, słyszę wciąż twój głos

Zapominam cię co dnia
Do cna, do dna
I tak to, tak to trwa
Każdy mały szmer u drzwi
Przez tyle dni
To ty, to ty, a ja
Wciąż zapominam cię

Tadeusz Prejzner (kompozytor)  👉👉👉

Wszystko dla mamy - Wojciech Młynarski


Novi Singers
Wszystko dla mamy

Wojciech Młynarski


Wszystko dla mamy, gdy mamy Dzień Mamy
Dziś do niczego się dotknąć nie damy
Sami będziemy guziki przyszywać
Kwiatki podlewać, gotować i zmywać

Wszystko dla mamy, gdy mamy Dzień Mamy
Sami plamimy i z plam wywabiamy
Sami błocimy i sami czyścimy
Tacy jesteśmy — jak czcimy, to czcimy

To nie sen, to nie sen
Mało bywa takich dni jak ten
Można dziś robić to
Co wszystkie mamy przez okrągły rok

Sami wstaniemy i sami, gdy chcemy
Poranne mleko przypalić możemy
Choć i bez tego wie, że ją kochamy
Wszystko dla mamy, gdy mamy Dzień Mamy

To nie sen, to nie sen...

Zamieniać w szczęście codzienne kłopoty
Co parę minut mieć coś do roboty
Choć i bez tego wie, że ją kochamy
Wszystko dla mamy, gdy mamy Dzień Mamy

Z serialu "Wojna domowa" (1965)

Słomkowy przyjaciel - Wojciech Młynarski


Tadeusz Ross
Słomkowy przyjaciel

Wojciech Młynarski

Każdy, kto na scenę wchodzi
Chciałby schlebić i dogodzić
Publiczności gustom, że ho ho
Z publicznością - jak z kobietą
Ma artysta każdy przeto
By ją podbić, możliwości sto
Jedni stają przed widownią
Z atomową elektrownią
I tysiącem decybeli grzmią
Ja mam - piątek czy niedziela
Słomkowego przyjaciela
Ze mną wraz publiczność wita mą

Słomkowy kapelusik
Rozkoszny wprost
Kto włoży go nie musi
Mieć żadnych trosk
W nim z gracją oraz powścią-
gliwością więź z łatwością
Zadzierzga z publicznością
Artysta Ross...

Niech więc do oklasków rwą się
Ci, co widzą w Tomie Jonesie
Wzór, przed którym trzeba plackiem paść
Inni zasię niech pasjami
W poszum Niemna z dopływami
Się wsłuchują - ja wybrałem zaś
Tę dyskretną nonszalancję
Niekrzykliwą elegancję
Której dzisiaj jakby trochę brak
Do oklasków was nie zmuszam
Kogo wzruszam, tego wzruszam
Ze mną daje wam sympatii znak

Słomkowy mój przyjaciel
I wierzcie, że
Gdy brawka nam nie dacie
Nie będzie źle
Wystarczy nam pociecha
Że w takiej chwili pecha
Z zaświatów się uśmiecha
Pan Chevalier... 👉👉👉

Aż do uśmiechu zmusi
Kapryśny los
Słomkowy kapelusik
Co stwierdza roz-
czulony, rozśpiewany
I rozdokazywany
Rozkosznie rozpląsany
Tadeusz Ross

Poncho cha-cha - Wojciech Młynarski


Poncho cha-cha


Wojciech Młynarski


Poncho cha-cha-cha
Szanowne panie, oto taniec na karnawał
Poncho cha-cha-cha
Ten taniec innym tańcom nigdy szans nie dawał
Poncho cha-cha-cha
Tańczmy, odziane w indiańskiego strój juhasa
Z Peru, gdzie na szczytach skał
Tam gdzie na szczytach dzikich skał się kondor pasa

Przywdziawszy poncho, odwiedźmy rączo
Znany kombinat rozrywkowy "Pod Pajączkiem"
A kiedy skończą grać cha-chę poncho
Dajmy zaprosić się do baru na poncz z pączkiem
Siostro bliźniacza, dalej, dalej, ruszaj głową
Jakaż to cha-cha zabrzmieć teraz ma na nowo?

Pączek cha-cha-cha
Ach, bystra jesteś w skojarzeniach wprost niezwykle
Pączek cha-cha-cha
Zadedykować by ją można firmie Blikle 👉👉👉
Pączek, poncho, poncz
Szczerze przyznaję, że zaczynam tracić wątek
Prządź go, siostro, motaj, plącz
Bo to dopiero naszej cha-chy jest początek

Bo pewien facet, co czytał "Puncha"
Angielskie takie "Szpilki" sobie czytał
Gwałtem nas porwał do swego rancza
Pod miastem Pińczów - a w Pińczowie właśnie świta
Geograficzna owa nazwa cóż oznacza?
Jakaż to cha-cha ma być teraz, jaka cha-cha?

Pińczów cha-cha-cha
Typ z rancza poncz, czytając "Puncha", w poncho sączył
Pińczów cha-cha-cha
Ja nie wytrzymam, ona zaraz mnie wykończy
Pińczów, poncho, "Punch"
Darmo, gołąbko biała, załamujesz dłonie
Ten właściciel kilku rancz
Ma cię w swej mocy i to wcale nie jest koniec

A koniec wcale nie będzie przykry
Bo tego typa ślady, lubo pojedyncze
W tęsknoty szale bezbłędnie wykrył
Pan Czesio, co nas kocha, i pies jego, pinczer
W decydującą fazę cha-cha nasza wkracza
Pan Czesio cha-cha? Nie, kochanie, pinczer cha-cha

Pinczer cha-cha-cha
Pan Czesio? Punch, punch, co się ze mną porobiło
Pinczer, poncho, "Punch"
Ja oszaleję, poncho, poncho mi to było?
Pinczer cha-cha-cha
Mam w mózgu wodę, lecz to moja własna wina
No a teraz pa, pa, pa
Chwileczkę, siostro, jeszcze balet, potem finał

Poncho cha-cha-cha
Szanowne panie, oto taniec na karnawał
Poncho cha-cha-cha
Ten taniec innym tańcom nigdy szans nie dawał
Poncho cha-cha-cha
Zamiast je tańczyć, lepie wiać na cztery wiatry
No a teraz pa, pa, pa
A teraz pa, do zobaczenia u psychiatry...

Ewa Kuklińska, Alicja Majewska  👉👉👉

Mój dziadzio był żołnierzem - Wojciech Młynarski


Jan Kobuszewski
Mój dziadzio był żołnierzem

Wojciech Młynarski

Dziadzio mój żołnierzem był
Kanonierem spod Verdun
I dla dziadzia ta wojenka
Nie skończyła nigdy się

Dziadzio spał przy huku dział
Cisza tak drażniła go
Że gdy z babcią mą sprawunki robił, to
Musiał zaraz, proszę was
Chociaż z torby strzelić, o

Dziadzio mój żołnierzem był
Przed zaśnięciem capstrzyk grał
Aż przy łóżku gasła świeca
Taki chuch w swej trąbce miał

Goście zaś, gdy mieli wpaść
Dziadzio strój galowy kładł
I dowcipem grzmiał jak z dział
Najcięższych dział
Cygar, co smolą, o
Miał dla gości cały skład

Dziadzio mój żołnierzem był
O swój honor dbał i dba
Gdy zdybano go z panienką
Ślub z nią wziął następnego dnia
I to jest babcia ma

Dziadzio mój żołnierzem był
A w swych złotych godów czas
Wszystkim rzekł: ja sam
Wykonam zdjęcie wam
A nasz chór śpiewał mu
Dziadziu żyj nam, żyj sto lat
I strasz wesoło nas

O góralu z Montrealu - Wojciech Młynarski


Jan Kobuszewski
O góralu z Montrealu

Wojciech Młynarski

Posłuchajta ludzie pieśni pełnych żalu
O bidnym góralu z miasta Montrealu
Chodzę sobie bez te asfaltowe turnie
Zyć juz mi się nie kce i poglondom chmurnie
Bo gdzie się nie ruse sercem mojem targa
I rozdziro duse zalośliwa skarga

Losie, losie dobry spraw
Zebyk znalozł tako squaw
Znacy sie zonę
Co by się nadała...
Do tych, juhu, spraw
Znacy sie na kobite

Dla niej zaroz mógłbyk wpław
Pod Niagaro przebyć staw
Ino ty to, dobry losie, spraw

Stoje sobie na outsajdzie
Znacy sie na zywnontrz
Myślę, czy sie tako znajdzie
Stoje sobie na kornerze
Że jo spotkam szczerze wierzę

Siadom w subway albo w bus
I rozglondom sie na raz
Potem skace se na scotch
Znaczy sie na whisky
Bo mi zbiro sie na, juhu, płac

Losie, losie dobry spraw
Zebyk znalozł tako squaw
Co by się nadała...
Do tych spraw

Wpadnę w przyszłym roku
Do Nowygo Targu
Moze która panna
Pojmie mojo skargę
Moze mnie zrozumi
Przytuli do serca
Boleść pojąć umie
Co mnie skroś przewierca

A na razie górol chodzi niescęśliwy
I ta pieśń ponuro wciąż mu z ust wypływo

Losie, losie dobry spraw
Zebyk znalozł tako squaw
Co by się nadała...

Nie ufajcie tylko zmysłom - Wojciech Młynarski


Jan Kobuszewski
Nie ufajcie tylko zmysłom

(Piosenka na zmianę dekoracji)

Wojciech Młynarski


Są takie chwile cichej medytacji
Kiedy uparte myśli trudno znieść
To jest piosenka na zmianę dekoracji
Lecz przy okazji ma znaczącą treść

Popatrzcie w lico moje oczytane
Poczytać do dna lubię raz po raz
To jest piosenka na dekoracji zmianę
Co taką treścią chce uraczyć was

Nie ufajcie tylko zmysłom
Bo zbłądzicie najwyraźniej
Najmądrzejsze sądy prysną
Przed iskierką wyobraźni

I nie sądźcie w jednej chwili
Kto jest wariat, a kto nie
Wam być może też rozchyli
Dziwny świat podwoje swe

I nie bójcie się naiwnych
Spojrzeń, co się mylą, kluczą
Chrońcie ludzi barwnych, dziwnych
Oni patrzeć was nauczą

Niech fantazji roztańczona
Iskra wciąż w was będzie trwać
Czy już zmiana zakończona?
Irenko, musisz nam dwieście lat grać!

Nowy wspaniały strip-tease - Wojciech Młynarski


Jan Kobuszewski
Nowy wspaniały strip-tease

Wojciech Młynarski


Przyszli do mnie - trzech ich było
Popatrzyli, poszeptali
Aż mi głupio się zrobiło
Tak się miło uśmiechali

Po czem jeden z nich powiada
Że fach zmieniam, że od dzisiaj
Mam pomagać, mam pomagać
Mam pomagać przy strip-teasie

Praca dobra, pensja z góry
Garnitury, premia z głowy
Efekt wyższej koniunktury
Polityczno-estradowej

Społeczeństwo o to błaga
Przeszkód nie ma, więc od dzisiaj
Ja pomagam, ja pomagam
Ja pomagam przy stripteasie

Choć czasami smutek we mnie wzbiera
Że nie dla mnie tam się ktoś rozbiera
Że nie ja osiągam szczęścia pełnię
Lecz swą funkcję tutaj dzielnie pełnię

Niech tam inni krzyczą, warczą
Niech szukają gwiazdki z nieba
Mnie jest dobrze, mnie wystarczy
Wiem, co trzeba, mam, co trzeba

Się nie martwię ani wzdragam
Ani grzęznę w kompromisie
Gdy pomagam, gdy pomagam
Gdy pomagam przy strip-teasie

Ta precyzja w każdym ruchu
Szyk i gracja, wdzięk i umiar
Czasem sobie myślę w duchu
Czy ktoś inny tak by umiał

Mówić mi tu nie wypada
O mych zalet pełnym spisie
Gdy pomagam, gdy pomagam
Gdy pomagam przy stripteasie

Choć czasami smutno mi przez chwilę
Że nie dla mnie tamte dezabile
Że nie ja optycznie sobie grzeszę
Lecz to, co tu robię, też mnie cieszy

A jeżeli coś się zmieni
Choć nie zmieni się na pewno
A jeżeli coś się zmieni
Ja mam prośbę tylko jedną

To nie ja się rozbierałem
Państwo o tem zaświadczycie
Że ja tylko pomagałem
Pomagałem przy strip-teasie

Smutne do widzenia - Wojciech Młynarski

Alicja Majewska
Smutne do widzenia


Wojciech Młynarski

Chociaż świat już dzisiaj nie taki
I rysaki nie gonią w dal
Serce smutne daje mi znaki
Siedmiostrunnych romansów mu żal
Ach, jak żal

Popatrz, po błyszczącym, po śniegu
Wertyńskiego nadleciał cień
Zanim w dal konie pobiegną
Zaśpiewam ci romans ten
Romans ten

Twoje "do widzenia"
Drży na wargach jak łza
Smutne "do widzenia"
Każdy romans je zna

Chociaż to wspomnienia sprzed wieków
Gra w człowieku, gra w duszy gdzieś
Dźwięczy sań dzwonek daleki
Nawet Pierrot im nuci pod wtór swoją pieśń

Że bez pamięci zakochać się w sobie
Oj, przecudowna to sprawa
Że moje serce wpierw skona nim powie
Praszczaj gałubczik moj
A twoje serce się rwie do podróży
A memu sercu Cyganka powróży
Przy czarnym królu jest dama czerwienna
Przy czarnym bólu nadzieja niezmienna
Że będziesz kochał
Że będziesz kochał mnie

Twoje "do widzenia"
Drży na wargach jak łza
Smutne "do widzenia"
Każda miłość je zna

Jedno się nie zmienia
W moim sercu wciąż gra
Smutne "do widzenia"
Każda miłość je zna
Twoje "do widzenia"
Drży na wargach jak łza

Odkryjemy miłość nieznaną - Wojciech Młynarski

Mariana Kalacheva

Alicja Majewska
Odkryjemy miłość nieznaną


Wojciech Młynarski

Nie graj cynika na siłę
Mało ci za to świat braw da
Nie mów, że wszystko w miłości już było
Bo to nieprawda, nieprawda, nieprawda

Więc przestań cedzić złe słowa
I patrzeć wzrokiem ponurym
Dla ciebie życie to knajpa portowa
Dla mnie ocean, na którym:

Odkryjemy miłość nieznaną
Przegonimy wiatr wesoły, co po fali gna
Poznaczymy kraj zakochanych
Długość ta, szerokość ta

Miłowania głodni jak wilcy
Nauczymy się w tym kraju od pierwszego dnia
Słów, którymi mówią tubylcy
Szabadabada, szabadabada

Odkryjemy miłość nieznaną
Na szczęśliwy ląd zaniosą mnie pewnego dnia
Twe ramiona łódź Magellana
Serce twe busola ma

Znów będę czuć, że jestem zakochana
Póki niesie mnie łódź - łódź Magellana
Znów będę czuć, że żyć tylko tak warto jest
Navigare necesse est, navigare necesse est

W miłości słowa nic nie znaczą - Wojciech Młynarski


Alicja Majewska
W miłości słowa nic nie znaczą

Wojciech Młynarski

W miłości słowa nic nie znaczą
A raczej znaczą specyficznie
Tęgiego trzeba by tłumacza,
Co by tę rzecz objaśnił ślicznie
Bo czasem z ust kochanych
Biegną same najczulsze epitety
I to nie znaczy nic, kochany
I to nie znaczy nic, niestety
A czasem całkiem niespodzianie
Ręce załamię i zaszlocham
I będę krzyczeć, ach, ty draniu
I wiem, że kocham

W miłości niepotrzebny spokój
Spokój niczego nie tłumaczy
Gdy cisza nasz zalega pokój
Ta cisza może mieć sto znaczeń
Czasem w niedzielne popołudnie
Siedzimy nic nie mówiąc wcale
I nudno jest, i będzie nudniej
I jesteś dalej wciąż i dalej
A czasem ciszę krzyk rozetnie
Fruwają krzesła po pokojach
I wiem, że życie nie jest letnie
I jestem twoja

I tak codziennie z nową siłą
Gmatwa, odmienia i roztrąca
Wszystkie znaczenia nasza miłość
Wielka maszyna szyfrująca
Czasami myślę bladym świtem
Że znam już wszystkie jej sekrety
Od nowa w myślach, w słowach czytam
I nie rozumiem nic, niestety
Aż myśl zaświta mi szalona
Piosenki podrę, wiersze spalę
A potem biorę cię w ramiona
I kocham dalej

Winogrona późnym latem - Wojciech Młynarski


Alicja Majewska
Winogrona późnym latem

Wojciech Młynarski

Późnym latem na straganach
Pojawiają się od rana
Winogrona, winogrona, winogrona.
Niecierpliwy przy nich stoisz,
Już za chwilę będą twoje
Winogrona, winogrona, winogrona.
I pustoszysz na ulicy
Barbarzyńca swą winnicę
Jak szalony, jak szalony, jak szalony.
By w niej szukać aż do końca
Smaku lata, smaku słońca,
Jesz zielone winogrona.

A potem żal, że to tak szybko, że to już,
A potem strach, że szkoda nocy, szkoda dnia.
A potem znów jest ludzi tłum i miasta kurz,
Sam nie wiesz jak, znów jesteś w drzwiach
I znów cię gna...

Nowe szczęście w ręce chwytasz,
Nowa szansa znów ci świta
Jak szalona, jak szalona, jak szalona.
W swej winnicy giniesz cały
Rwiesz bezbronne, niedojrzałe
Winogrona, winogrona, winogrona.
I szukałeś znów nie tego,
I znów żyjesz w strachu, w biegu
Dzień szalony, dzień szalony, noc szalona.
Szukasz w życiu aż do końca
Smaku lata, smaku słońca,
Jesz zielone winogrona...

Obrazy: Elena Kotsyura

Dopóki śpiewam - Wojciech Młynarski


Alicja Majewska
Dopóki śpiewam

Wojciech Młynarski


W deszczu i w słońcu
Do szczęścia dróg przeszłam sto
Lecz zawsze w końcu
Stwierdzałam, że to nie to
Że nie ta wstążka, że nie ta książka
Mrok nie ten, mą skroń otula w sen

I wciąż myślałam, że
Jeśli nie tu, to gdzie
Jaka prowadzi ścieżka, ścieżka
Tam gdzie me szczęście, szczęście mieszka
Czy wskaże buk, dąb, klon
Tę jedną z czterech stron
Gdzie w świata gęstym lesie
Kryje się szczęście me

Ludzie najczęściej
Tłumaczyć tak mają chęć
Że słowo "szczęście"
Pochodzi od słowa "część"
Że to jest chwila jak ot motyla
Świtem dnia i o wystarczyć ma

A ja wciąż myślę, że
To nie dotyczy mnie
Że mnie powiedzie mała ścieżka
Gdzie wielkie szczęście, szczęście mieszka
Pokaże buk, dąb, klon
Tę jedną z czterech stron
Gdzie w świata gęstym lesie
Kryje się szczęście me

Pytania mnożę
O szczęście, o życia sens
A życie mądrze
Spogląda na mnie spod rzęs
Mówiąc bez żalu, już ty się, Alu
Nie martw, nie, to całkiem jasne, że

Dopóki śpiewasz, grasz
Swą drogę w życiu masz
Jednaka błyska, błyska, błyska
Dla ciebie i dla ludzi iskra
Bo los z twym życiem splótł
Tysiące słów i nut
By w nuty te i słowa
Szczęście twe schować
Więc choć czeka droga daleka

Dopóki śpiewam wam
Swą drogę w życiu znam
Jednaka dla nas błyska, błyska
Radości iskra, iskra, iskra
Klon, buk prowadzi mnie
A ja to wiem, wiem, że
Chcę dla was śpiewać, śpiewać
Serca ogrzewać wam

Jeszcze nie mam chłopca na zimę - Wojciech Młynarski


Alicja Majewska
Jeszcze nie mam chłopca na zimę

Wojciech Młynarski


Jeszcze nie mam chłopca na zimę
A już coraz krótsze dni
Jeszcze nie mam chłopca na zimę
A już sady śpią wśród mgły

Choć do wielu czuję estymę
I sympatii szczerej łut
Jeszcze nie mam chłopca na zimę
Co ogrzeje serca chłód

Tak bym chciała tę zimę przeżyć
Niby bal, piękny bal
Komuś kochanemu powierzyć
Każdy strach, każdy żal
Mieć kogoś, kto potrafiłby odśnieżyć
Szczęścia drogę w roziskrzoną dal

Jeszcze nie mam chłopca na zimę
Jeden chochoł lęk mój zna
Dawno ucichł świerszcz za kominem
Wiatr do tańca liście gna

W co ja cię, nadziejo, owinę
Słabiuteńka jak krzak róż
Nie mam ciepłych myśli na zimę
A za oknem biało już

Tak mam dosyć zim przepłakanych
Marnych zim, czarnych zim
Tak mam dosyć zim przeczekanych
Byle gdzie, z byle kim
Tej zimy mam zupełnie inne plany
Niech spróbuje ktoś przeszkodzić im

Jeszcze nie mam chłopca na zimę
Spróbuj może być nim ty...

Panom rozsądku nie przybywa - Wojciech Młynarski


Alicja Majewska
Panom rozsądku nie przybywa

Wojciech Młynarski 👉👉👉


Tak zwana uczelnia życia
Którą studiuję bez przerwy
Czasem przynosi odkrycia
Co mi działają na nerwy

I choć mi średnio przyjemnie
Przedstawiam, nie chcąc braw
Jedno z odkrytych przez mnie
Następujących praw

Panom rozsądku nie przybywa
Z powodu pięknych pań
Pan, pragnąc panią uszczęśliwić
Głupieje, bez dwóch zdań

Umyka mu bez litości
Poczucie rzeczywistości
Daremnie gna za nim w pościg
Kochaś czy zimny drań

Panom rozsądku nie przybywa
Z powodu pięknych dam
A kto nawarzy sobie piwa
Narzeka, że jest sam

Narzeka, że go, niestety
Pojąć nie mogą kobiety
Ośmiesza się, że o rety
Jak ja to dobrze znam

Tak zwaną życia uczelnię
Którą bez przerwy studiuję
Zaliczać staram się dzielnie
Głęboko analizuję

I liczę, że da to skutki
Zaskakujące wprost
Lecz już po chwili malutkiej
Szepcze rozsądku głos

Panom rozsądku nie przybywa...

Panom rozsądku nie przybywa
Głupota zbiera plon
A kto nawarzy sobie piwa
W płaczliwy wpada ton

Słuchajcie więc męskie beksy
Nie popadajcie w kompleksy
Tylko intelekt jest sexy
Naprawdę tylko on...

Włodzimierz Korcz (kompozytor) 👉👉👉

Pan ciut niemodny - Wojciech Młynarski


Alicja Majewska
Pan ciut niemodny


Wojciech Młynarski


W tamtym karnawale
Nie tańczyłam wcale
Żaden się nie trafił bal
Żaden wystrzałowy pan
W sercu nie zostawił ran
W tamtym karnawale
Same gorzkie żale odprawiałam
Ale zmienił ktoś zuchwale ten rzeczy stan

To walc i pan, cud pan
Śmiał rozwiać mą nieśmiałość
W tym rytmie na trzy pas
Do dnia, do dnia
I mam cud plan, cud plan
Że pan, właśnie pan
Na długie dni przypomni mi
Czym jest serca stałość

W tamtym karnawale nagle, przewspaniale
Zamigotał tęczą świat
Nagle zrozumiałam jak
Tańczyć jakby zmartwień brak
Pan był ciut niemodny, czuły i łagodny
A ja za wachlarzem skryta pośród marzeń
Ach, myślałam tak

To walc i pan, cud pan…

Aż świt przypomniał mi
Że fakt to karygodny
Tak marzyć na trzy pas, do dnia, do dnia
I rozwiał się jak dym
I wciąż mi się śni
Ten park wśród mgły, karnawał i
Ten pan, ciut niemodny

Niemożliwe - Wojciech Młynarski

Fabian Perez

Alicja Majewska
Niemożliwe💗

Wojciech Młynarski

Niemożliwe, by wędrować bez światełka na mierzei
Niemożliwe, żeby mogła istnieć miłość bez nadziei
Niespokojna, szara, smutna, bez uśmiechu i bez jutra
W brzydkich butach zwiedzająca siedem piekieł po kolei

Nie, nie – niemożliwe…

Niemożliwe, by przez miłość biegła ciągle smuga cienia
Niemożliwe, by wciąż zrywać i wciąż błagać przebaczenia
Co za miłość, która dnia nie wita serc spokojnym śpiewem
Co za miłość, co złym słowem rani siebie
Po czym żal jej ostrych słów mówionych w gniewie
Żal jej ostrych słów, żal…

Niemożliwe, by w miłości były same dni szczęśliwe
By nad nami tak się gwiazdy ułożyły litościwe
By się chciało siódme piekło przeanielić w siódme niebo
Gdzie jabłecznik zajadają Adam z Ewą
To w miłości jest zupełnie niemożliwe
To w miłości jest niemożliwe…
Niemożliwe, a możliwe jest

Idę na całość - Wojciech Młynarski


Pectus - Alicja Majewska
Idę na całość

Wojciech Młynarski

Mówią mi ludzie, gdy bez tchu
gnam przez ten świat, najlepszy z światów,
szczęścia choć trochę zaznasz tu,
dziękuj i za to,
bo ci wystarczy mały fart,
życie cichutkie i układne,
a ja traktuję to jak żart,
nie tego pragnę!...

Nie pragnę szczęścia odrobiny,
nie umiem bawić się w nieśmiałość,
niech się w nią bawią inne dziewczyny,
ja – idę na całość!
We wzgardzie mam rozsądne czyny,
wytworną słowa doskonałość,
niech o nią dbają inne dziewczyny,
ja – idę na całość!...

Niejeden mędrzec już mi snuł
tę myśl rozsądną, acz nienową,
by mówić ludziom prawdy pół,
słowa miarkować…
A ja do ludzi gnam jak w dym
i słowa „kocham” się nie wstydzę,
a „nienawidzę” mówię im,
gdy nienawidzę.

Nie pragnę szczęścia odrobiny,
nie umiem bawić się w nieśmiałość...
Więc choć niejeden mądry tom
rozsądne rady te uświetnią,
nie każcie płynąć moim dniom
leniwie, letnio.
Nie doradzajcie, proszę, mi,
bym żyła cicho, szaro, średnio,
na wasze point de rêveries
odpowiem jedno:

Nie pragnę szczęścia odrobiny,
nie umiem bawić się w nieśmiałość,
niech się w nią bawią inne dziewczyny,
ja – idę na całość!
We wzgardzie mam rozsądne czyny,
tchórzliwość myśli, serca małość,
dopóki ciebie kocham, jedyny,
to – idę na całość!
Idę na całość!

1972

Piosenka o tajemnicy - Wojciech Młynarski


Michał Bajor
Piosenka o tajemnicy

Wojciech Młynarski


Życie jest mdłe i znikome
Życie się całkiem nie liczy
Bez jakiejś wielkiej niewiadomej
Bez tajemnicy...

Bez owej mgiełki, co zwiewnie
Ogród zielony osnuwa
Bez tego, co się ledwie, ledwie
Przeczuwa...

Aż nagle głowę, dom, ulicę
Wielka ogarnie jasność
I masz już swoją tajemnicę
Na własność...

Chowasz swą wielką wiadomą
W sercu pod swetra pancerzem
I strasznie pragniesz, by ją komuś
Powierzyć...

Bo życie się całkiem nie liczy
I jest dość marne jeżeli
Nie ma się z kim tą tajemnicą
Podzielić...

Gdy nie ma rąk, co się chwycą
I ust, co szepną te słowa
Ja cię na zawsze tajemnico
Dochowam...

A ten, co wytrwa, wytrwa dzielnie
W tym zamiarze nieprostym
Nie będzie nigdy beznadziejnie
Dorosły...

Od życia trosk i goryczy
Zieleń obroni go młoda
Skryta w dzieciństwa tajemniczych
Tajemniczych ogrodach

Z filmu
Tajemnica starego ogrodu - 1983