Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiosna. Pokaż wszystkie posty

Panna na wydaniu - Roman Surmacewicz


Anna Jantar
Panna na wydaniu

Roman Surmacewicz
(Roman Szmeterling)


Ja ci wiosnę prawdziwą napiszę
Potarganą, bosą i po deszczu
Ze skakanką, z niesfornym kosmykiem
Bezmyślnego trzpiota nie na miejscu

Białą suknię rozpostarła
Wiatrami po krajach
Odurzyła młode serca
W lubczykach i majach
Mamy wiosnę - zanuciła
W tiul udrapowana
I świergocąc przetańczyła
Panna na wydaniu

Ja ci wiosnę prawdziwą napiszę
Roześmianą, z dwoma dołeczkami
Roztańczoną pętelkę z guzikiem
W butonierce żółtej z lakierkami

Białą suknię rozpostarła
Wiatrami po krajach
Odurzyła młode serca
W lubczykach i majach
Mamy wiosnę - zanuciła
W tiul udrapowana
I świergocąc przetańczyła
Panna na wydaniu

Obraz: Cesar Philipp

Zawsze w maju - Andrzej Kudelski


Ptaki - Zawsze w maju

Andrzej Kudelski


Zawsze w maju się zaczyna
Odkąd to pamięta świat
Potem już człowieka trzyma
Nieraz ładnych parę lat
Może zdarzyć się w tym wątku
Koniec po tygodniach dwóch
Ale zawsze od początku
W maju się zaczyna znów

Zakochajmy się jeszcze raz
Bądźmy znów na świecie sami
W końcu po to dwoje nas
Byśmy byli zakochani
Zakochajmy się jeszcze raz
Do stracenia nic nie mamy
Chociaż to nie pierwszy raz
Bądźmy znowu zakochani

Można płakać i przeklinać
Nieudany serca start
Jednak lepiej nie wspominać
Jeszcze się nie kończy świat
Nie każdemu jedna miłość
Zapisana aż po grób
Nie załamuj rąk dziewczyno
W maju się zaczyna znów

Zakochajmy się jeszcze raz...

Będziesz wiosną - Józef Lewiński...


Wawele i Jan Wojdak
Będziesz wiosną

Józef Lewiński, Andrzej Zaniewski


Zabiorę cię miła na spacer
W pierwszą wiosenną noc
Zapalę ci gwiezdną latarnię
Gdy wybiegniesz na most
Rozwieszę dokoła marzenia
I tylko my
Zapalę światła na niebie
Kwitną bzy

Dla nas budzi się świat
Pierwsza miłość i kwiat
Będziesz wiosną
Dla nas budzi się dzień
Tak wiosenny jak sen
Będziesz wiosną
Pierwsza miłość
Dwa płomienie
Będziesz wiosną
Która mieszka w nas

Wymyślę ci róże w ogrodzie
Pierwszy wiosenny deszcz
Wymyślę ci koła na wodzie
Pierwszy wiosenny wiersz
Kurtyna zielona na łące
I tylko my
Niech płyną drzewa kwitnące
Białe mgły

Dla nas budzi się świat...

Wiosną graj - Paweł Lesic


Irena Woźniacka
Wiosną graj

Paweł Lesic


Już wiosna, stroją się dziewczęta
Jest kwiecień, zaraz będzie maj
Uśmiechnij się i zapamiętaj
Że przyszła wiosna, urody siostra
Więc taką mi melodię graj

Już przyszedł maj, świat cały gra w zielone
Więc ty mi daj piosenkę ulubioną
I z głową podniesioną dumnie do mnie biegnij
Bo przyszedł wreszcie maj

Minęło lato, jest już jesień
Deszcz pada, dni ponure są
Już pełno żółtych liści w lesie
Za chwilę grudzień, zmarznięci ludzie
A mnie raduje tylko to

Znów przyjdzie maj, a potem będzie lato
Więc w to mi graj i graj całemu światu
A on odpowie na to: śmiej się, śpiewaj, śpiewaj
I zawsze wiosną graj

A potem będzie lato
I graj całemu światu
A on odpowie na to: śmiej się, śpiewaj, śpiewaj
I zawsze wiosną graj

Obraz: William Savage Cooper

O zółtej frezji - Andrzej Brzeski


O żółtej frezji

Andrzej Brzeski


Odurzyło mnie tyle zapachów
Jakbym zażył nasenną pigułkę
Zapachniało bielizną na dachu
Świeżym chlebem i pierwszą jaskółką
Jarzynami w plecionym koszyku
Oktanową benzyną i wiatrem
Lecz jednego wśród wielu zapachów
Mi zbrakło

Bo tylko żółta frezja pachnie kwietniem
I przy niej biały bez ja zwę tandetnym
Obłoczek drży poezji nad mą głową
Bo tylko żółta frezja pachnie tobą

Hot dogami dziś pachną ulice
Hamburgerem, musztardą i sosem
Z restauracji dobiega woń żyta
Że aż kręci człowieka pod nosem
I gdy w domu zapachnie rosołem
W pracy kitem, lakierem i farbą
Ja uciekam w cieniste podwoje
Kwiaciarni

Bo tylko żółta frezja...

Zapachniało kiełbasą z bazaru
Owocami i wierszem lirycznym
Młodym winem i starą gitarą
Blond panienką na wskroś apetyczną
Perfumami i piwem kuflowym
Czarną kawą i białą śmietanką
Całą świeżą, wiosennotonową
Mieszanką

Lecz tylko żółta frezja...

I gwiżdżę znów na jezdni stary refren
Że tylko żółta frezja pachnie kwietniem
Choć inne kwiaty też znam, daję słowo
To tylko żółta frezja pachnie tobą...

Zwykła wiosna - Andrzej Brzeski


Zwykła wiosna

Andrzej Brzeski


Wyjechały już rowery
Deskorolki, motorynki
Pan minister zdjął kapelusz
Schował szalik i podpinkę
Wielkie pranie u sąsiadki
Na podwórku chmara dzieci
Poseł zmienił dyplomatkę
Na rakietę

Więc zagrajmy dziś w zielone
Żeby nam się poszczęściło
Pani rzecznik zamyślona
Znów się w okno zapatrzyła
Pan senator zamiast teczki
Do senatu przyniósł grabie
Nici będą z referatu – nie ma sprawy

Ta wiosna już nie wasza i nie nasza
Zielonym załopoce proporczykiem
Niech nikt jej przez megafon nie ogłasza
Niech będzie zwykłą wiosną ze słowikiem
Bez odezw, bez plakatów i zadymek
Bez haseł, jak Finlandia, neutralna
Niech w parku poda rękę jak dziewczyna
Kwitnąca i pachnąca, i banalna

Chociaż to mało, tak by chciało się po prostu
Żeby ta wiosna była sobie zwykłą wiosną

Nie kupujmy dzisiaj gazet
Żeby głowa odpoczęła
Chodźmy sobie gdzieś pomarzyć
Może przyśni się ideał
Choć goryczy jeszcze tyle
Sokiem z marchwi ją przepijmy
Zakwitnijmy krótką chwilę
Zakwitnijmy

Anarchiści z Marszałkowskiej
Idźcie sobie do Łazienek
Pogadajcie o miłości
Jak hippisi dawno temu
Nim wiosenne sny przeminą
Zanim płatki zgubi kwiecień
Trwaj nam chwilo
Potrwaj chwilo nam, bo przecież

Ta wiosna...

Nie uczmy się tej wiosny na zebraniach
I jej się też od życia coś należy
Nie męczmy już tej wiosny petycjami
Spróbujmy tylko trochę w nią uwierzyć
Powłóczmy się z tą wiosną po ulicach
Bez celu tak i bezinteresownie
Popatrzmy jak się budzi i rozkwita
Nie dbając o reklamę i widownię

I choć to mało, tak by chciało się po prostu
Żeby ta wiosna była sobie zwykłą wiosną

La nostalgie - Andrzej Brzeski


La nostalgie

Andrzej Brzeski


Satyro, dziewczyno
Cyników piastunko
Daj spokój z tą kpiną
Idź sobie na urlop
On wziął ją za rękę
I spojrzał tak tkliwie
Banalne jest piękne
Najprostsze, prawdziwe
On jej spojrzał w oczy
Ona jemu też
I majową nocą odfrunęli gdzieś

Wiśniowy kwiat
Obsypie cię płatkami
Ukojenie da
Wiśniowy kwiat osuszy łzę
I pamięć znów w zielone gra
Wiśniowy kwiat, różowy deszcz
Minionych lat weselna pieśń
Majowych burz szczęśliwy czas
Tyle czułości było w nas
Nieśmiali tak, ja i ty
La nostalgie, la nostalgie

Zaczekaj, odpocznij
Złap oddech po biegu
To drzewo za oknem
Coś mówi do ciebie
Nie odchodź, posłuchaj
Jak szepcą z oddali
Te pierwsze, najpierwsze
Wstążeczką związane
Nie patrz na zegarek
Nie otwieraj drzwi
To co zapomniane
Znowu ci się śni

Wiśniowy kwiat...

Nie biegaj po sklepach
Weź w dłonie gitarę
Tak kruche są rzeczy
Tak prędko się łamią
A drzewo za oknem
Jak stało tak stoi
Do twojej gitary gałęzie dostroi
Z wszystkich darów świata
Pozłacany kram
Na te stare lata wiosno ocal nam

Wiśniowy kwiat...

Leśne dzwonki - Anna Przemyska


Stanisława Celińska
Leśne dzwonki

Anna Przemyska


Czasem słońce się złoci
Czasem mokra jest trawa
Wiosna, wiosna nadchodzi
Z wiosną śmiech i zabawa

Na gałęzi huśtawkach
Wróbel wróbla kołysze
Świat jak wielka zabawka
Z chmarą gilów i pliszek

Gile, pliszki, zięby, kraski, drozdy, słonki
Są jak dzwonki najpiękniejsze leśnej łąki
Jeszcze słońca ranny obłok nie odsłonił
A już ptaszek z ptaszkiem w trawie dziobem dzwoni

Gile, pliszki, zięby, kraski, drozdy, słonki
Są jak broszki najpiękniejsze leśnej łąki
Zanim łąka się rozwinie w pstry bukiecik
To już ptaszek z ptaszkiem piórem w trawie świeci

Chmurka z chmurką się goni
Chmurki bawią się w berka
Nieraz chmurki balonik
Moknie w wody lusterkach

Tańczą wierzby nad wodą
Strumień ładnie im śpiewa
Tylko kłopot z pogodą
Często chlupie w cholewach

Gile, pliszki, zięby, kraski, drozdy, słonki
Są jak dzwonki najpiękniejsze leśnej łąki
Jeszcze słońca ranny obłok nie odsłonił
A już ptaszek z ptaszkiem w trawie dziobem dzwoni

Gile, pliszki, zięby, kraski, drozdy, słonki
Są jak broszki najpiękniejsze leśnej łąki
Zanim łąka się rozwinie w pstry bukiecik
To już ptaszek z ptaszkiem piórem w trawie świeci

Obrazy: Krista Eaton

Te canzzonetki - Agnieszka Osiecka


Stanotte sentirai una canzone
Halina Kunicka - Te canzzonetki

Agnieszka Osiecka


I znów, znów mi się śnił Kazimierz wiosną
Ten biały dom i sad, jak bukiet bzu
Tam Bóg wie kto pamięta nas
A ja no spójrz gdzieś na dnie snu
Znalazłam dziś ten świat sprzed lat stu

Te canzzonetki cóż one są winne
Że idą z nami tam gdzieś na dno naszego snu
Te canzzonetki cóż one są winne
Że towarzyszą nam, jak zapach ziół

I znów, znów mi się śnił Kazimierz wiosną
Ten biały dom i sad, jak bukiet bzu
Dziś inny ktoś chce jechać tam
A ja no cóż zanucę mu
Opowiem mu ten świat sprzed lat stu

Te canzzonetki cóż one są winne
Że wierna jestem im
A chłopcom nie, nigdy nie
Te canzzonetki cóż one są winne
Że przeżywają wiek na serca dnie

Te canzzonetki cóż one są winne
Że zabieramy je, jak zapach ziół

Wiosennie - Jacek Cygan


Anna Jurksztowicz
Wiosennie

Jacek Cygan


We mnie już wiosennie
We mnie już niesennie
Mam już dość szaroburych dni
W szafie gdzieś Botticelli śpi

Niby nic, na policzku ślad
Ręka słońca pogładziła świat
Niby nic, trochę więcej barw
Kwitną serca, a chochołów żal

We mnie już niebiesko
We mnie już nieziemsko
Tu i tam wiosna staje się
Pewne to, bo jaskółki dwie

Niby nic, na policzku ślad...

Cieszy mnie każdy nowy liść
Zacznę żyć tak jak chciałam żyć
Zmienia się mój ton, serca rytm
Wiosna to mój hit, mój evergreen

Niby nic, na policzku ślad...

Wśród ptaków wiosna


Ptaki
Wśród ptaków wiosna

Jerzy Bekker, Andrzej Kudelski


Wśród ptaków gdzieś wysoko
Na niebie chciałbym żyć
Zamieszkać pod chmurami
Gdzie mnie nie znajdzie nikt

Obłoki gonić z wiatrem
Na drugą stronę tęczy
I wprost z burzowej chmury
Mieć deszczu pełne ręce

Piosenki ptaków śpiewem
Jak obłok albo wiatr
Śpiewają dziś dla ciebie
A jutro pomkną w świat

Piosenki ptaków śpiewem
Bezkresny jest ich szlak
Nie schowasz ich dla siebie
Piosenka jest jak ptak

Wśród ptaków gdzieś wysoko
Na niebie chciałbym żyć
A nie jak inni ludzie
Tylko zazdrościć im

Wzniósłbym się ponad wszystko
Zwiastować światu wiosnę
Osłaniać skrzydłem ziemię
I lecieć prosto w słońce

Piosenki ptaków śpiewem...

Walc przedświt - Wojciech Mlynarski


Agnieszka Wilczyńska
Walc przedświt


Wojciech Młynarski

Walc, ten walc
jest jak wiosny przeczucie,
jest jak pąk
na gałązce bzu,
przedświtu błysk,
serca ukłucie,
gdy świat się budzi ze snu...

Za chwilkę, za małą
przeniknie świat cały
wiosenny, nieśmiały
nadziei błysk.

Zły humor ucieka
nie dręczy człowieka,
oddycha się lekko
w takiej chwili...

Walc, ten walc,
ten wiosenny przedskoczek
pląsa w krąg
na swoje trzy pas,
z gałązek wierzb
splata warkocze
i troskom na nosie gra!

Pod stopą zabłyśnie
nieśmiały przebiśnieg,
bo wiosna - jak dziś nie -
to jutro już!

Ptaszkowie nam radzi,
wiatr drogi nam gładzi,
wiatr dobry prowadzi
dalej, dalej...

Walc, ten walc
jest jak mała ćwierćnutka,
zanim świat
ogarnie w krąg bez,
walczyk u drzwi
szepcze cichutko,
że miłość za progiem jest...

Tej wiosny - Andrzej Bianusz


Tej wiosny


Andrzej Bianusz


Chyba jesień to była
Gdy cię ona rzuciła
Odpłaciła za dobre ci złem
(Czy ja wiem...)
Potem przyszła zła zima
A że tyś to przetrzymał
To po prostu wydaje się snem
(Czy ja wiem...)

Chociaż szło już przedwiośnie
Nie myślałeś o wiośnie
Nie myślałeś ni nocą, ni dniem
(Czy ja wiem...)
Aż tu niespodziewanie
Pęka pąk na kasztanie
I już wiesz, co to jest
(Chyba wiem...)

Ta wiosna odmieni
Złą passę jesieni
Uczucie doceni, rozpozna
Smak ust, dotyk dłoni
I skroń tuż przy skroni
Przywróci, przypomni
Ta wiosna

Przywróci godziny
Przy boku dziewczyny
W zapachu leszczyny i sosny
Jej twarz przy twej twarzy
I to, o czym marzysz
To wszystko się zdarzy
Tej wiosny

Ona wiosną powróci
Z tym wiosennym uczuciem
Które każe nam żyć jednym tchem
(Czy ja wiem...)
Wróci twoja dziewczyna
A jak nie ta, to inna
Jakaś inna ci powie: "Je t'aime"
(Czy ja wiem...)
(No, jeżeli będzie znała francuski...)

Miłość świat ci odmieni
Aż do przyszłej jesieni
Tej jesieni, co rozstań jest tłem
(Czy ja wiem...)
Abyś zimą surową
Mógł rozpocząć na nowo
Myśleć - o czym, ty już wiesz
(Chyba wiem...)

Że wiosna odmieni
Złą passę jesieni...

Stenia Kozłowska, Wojciech Pokora

Obrazy: Roman Velichko

Daj mi tęczę na niedzielę - Jerzy Ficowski


Anna German
Daj mi tęczę na niedzielę

Jerzy Ficowski


Kiedy biegniesz na spotkanie
Pod dziurawym parasolem
Pod tą srogą niepogodą, w deszczu tym
To nie kupuj tulipanów
Coś innego dostać wolę
Coś innego, piękniejszego chciałabym

Daj mi tęczę na niedzielę
Zamiast kwiatów tęczę daj
To naprawdę tak niewiele
To potrafi byle maj
Za to póki chmurno jeszcze
Będę razem z tobą iść
I parasol srebrnym deszczem
Zaceruję tobie dziś

Darmo głowy sobie nie łam
I nie przynoś kwiatów więcej
Skromnych fiołków, ani oszalałych bzów
Bo gdy wiosna się zaczęła
Nic nie trzeba mi prócz tęczy
Niech uderzy kolorami nam do głów

Daj mi tęczę na niedzielę…

Z tęczą będzie nam weselej, ja ci ręczę
Daj mi tęczę na niedzielę
Daj mi tęczę na niedzielę
Daj mi tęczę na niedzielę
Daj

Obraz: Claude Theberge

Niezabudki - Feliks Konarski


Renata Bogdańska - Niezabudki

Feliks Konarski

Przydrożnego drzewa miły cień
A my obok siebie dłonią w dłoń
A nad nami w górze nieba toń
Lazurowa i radosna

Czy pamiętasz ten wiosenny dzień
I tę ścieżkę, która wiodła nas
Polem, łąką, pod zielony las
Wtedy także była wiosna

Niezabudki błękitne rozsypały się w krąg
Z nieba spadły i zakwitły na kilimach łąk
Osrebrzone rosy łezką rozchylały płatki swe
I do świata na niebiesko uśmiechały się

Od tej pory tyle było zmian
Tyle innych ścieżek tu i tam
Tyle obcych drzew szumiało nam
Tyle różnych było wiosen

Tylko tutaj niezabudek łan
Po dawnemu kolorami gra
Tylko tutaj od tamtego dnia
Prawie nic się nie zmieniło

Niezabudki błękitne rozsypały się w krąg
Z nieba spadły i zakwitły na kilimach łąk
Osrebrzone wspomnień łezką rozchylają płatki swe
I do ludzi na niebiesko uśmiechają się…

Kwiat niezabudki - Franciszek Przybylski

Maciej Koleśnik
Kwiat niezabudki

Franciszek Przybylski


Kwiecisty i wonny maj
Wiosenne rozwarł podwoje
A tam gdzie ruczaj i gaj
Kochanków siedziało dwoje
On zerwał błękitny kwiat
Rzekł do niej: schowaj go święcie
W tym kwiatku czarów zaklęcie
Jak o tym powiada nam świat

Ten kwiat, ten kwiat
Błękitnej niezabudki
Ty miej, ty miej
W pamięci zawsze swej
Niech trwa, niech trwa
Wspomnienie szczęścia krótkie
Gdy już, gdy już
Nie będzie razem nas

Minęło wnet kilka lat
Dziewczyna jest już mężatką
A dziecko, jej skarb i świat
Oczyma wodzi za matką
Nie pomni już tamtych snów
A synek, chociaż malutki
Jak gdyby dwie niezabudki
W błękitnych oczętach swych ma

Ten kwiat, ten kwiat…

W bukietach z jaśminów, bzów
Nadeszła znów wonna wiosna
Lecz już nie słychać tych słów
Żeś moja, wonna, radosna
I babcia ma w oku łzę
Znikł z twarzy uśmiech młodziutki
I tylko kwiat niezabudki
Z lat dawnych wspomnienia nam śle

Ten kwiat, ten kwiat...

Hejnał wiosenny - Leszek Długosz

Leszek Długosz
Hejnał wiosenny - Krakowiak

Zielona leszczyna, zieleni się trzcina
Dzwonią, dzwonią ptaki, że to się zaczyna
Hardzieją chłopaki, pięknieją dziewczyny
Przyznaj no się, wiosno, z twojej to przyczyny

Wiosenko, wiosenko, cóżeś ty za pani
Mrugniesz, błyśniesz, świśniesz - sami zakochani
Sami zakochani znowu w twej urodzie
W niebie, co się chwieje, w twej wiosennej wodzie

Wiosenko za progiem, ty już do nas przychodź
Z twej nadziei nutą, z zieloną muzyką
I co w sercach ciemne, gorzkie i zatrute
Ty to raz już rozplącz, ucisz, porozkruszaj

My już tak tą zimą długą skołowani
Sami już nie wiemy, co bardziej kochamy
Czy pod powiekami sny o tobie własne
Czy kwitnących tarnin twe welony jasne

Ty wiosno budź w gałęziach szyn
Po drogach, po rozstajach
Niech rozlega się twój jasny dzwon
W martwe ulice poleć miast
I skrzydłem wiatru w okna bij
Kto zwątpił i bez wiary
Kto w drętwocie serca tkwi od lat
Twego powrotu słysząc pieśń
Niech rzeknie - jest

Oto jest dzień, oto jest czas
Do szczęścia nas ten raz, choć raz
Odwagi niech nie zbraknie nam

Oto jest dzień, oto jest czas
Wysoko w niebo trąbko rwij
Nadziei nowej hejnał graj...


Wiosna - Stanisław Grochowiak


Irena Santor - Wiosna

Stanisław Grochowiak

O, tak jeszcze młoda
O, tak jeszcze senna
O, tak zna tylko dotyk bzu
Zimny zapach mgły
Ciepły posmak łzy

O, tak rozmarzona
O, tak niecierpliwa
O, tak śpi zapatrzona w sen
Jak w świerkowy dym
Wniebowzięta nim

O, tak wtem budzi się ze snu
Ręką błądzi po ustach
O, tak świt, gdy obnaży ją
Ujrzy pierwszy wstyd
Palce, które drżą

O nie, nie, nieposłuszna już
Patrzy z gniewem dokoła
O nie, nie tak sarnom biec
Nie jest ptakom lżej
Nie powstrzymasz jej

Za oknem bzy mokre
Za oknem bzy mokre

O, tak zakochana
O, tak nieugięta
O, tak zna niewidzianą twarz
Niesłyszany głos
Niespełniony los

O nie, nie, nie współczujcie jej
Jest szczęśliwa i silna
O tak, spod zdumionych gwiazd
Znad wezbranych rzek
Pisze pierwszy list...

Kontredanse w stylu Mozarta - 1974

Obraz: Alfons Mucha

Wiosna - Jan Zalewski


Irena Santor - Wiosna

Jan Zalewski


Do gniazd znów powróciły ptaki
Zza dalekich mórz
Nad rzeką pierwsze tataraki
Wiatr przelicza już
Pochyła wierzba się zieleni
Mocno, swojsko pachnie ziemia
Wód warkocze żłobią w zboczach wzgórz

Już bocian polem wolno kroczy
Dumny niby paw
Już nas od nowa zauroczył
Pokryty rzęsą staw
Już noc jest krótka, ciężkie ciało
Czegoś chce się, czegoś mało
Coś się stało w środku zwykłych spraw

Bo wiosną, dobrze to znam
Znów zdaje, marzy się nam
Że życie czeka nas nowe
Ułożone, gotowe
Sam na sam

Do gniazd swych powróciły ptaki
Z wiosną bywa tak
Lecz los z ptakami niejednaki
Nam zgotował świat
Więc kiedy wierzba się zieleni
Kiedy mocno pachnie ziemia
Coś się zmienia, każe uciec z gniazd

Już ożywiło się sitowie
Nad brzegami rzek
Już buk z buczyną są po słowie
Płoną słońca strzech
Pieczonym chlebem pachnie w sieni
I dziewczyna się rumieni
Ze swych myśli nim je zmieni w śmiech

Bo wiosną, dobrze to znam
Znów zdaje, marzy się nam
Że życie czeka nas nowe
Ułożone, gotowe
Sam na sam

Coś się skończyło, coś zaczyna
Jeszcze jeden raz
W oczekiwaniu zapominasz
Że znów zakpił z nas
Nieustępliwy, chociaż zmienny
W swej istocie nieodmienny
Zawsze wierny nam i sobie czas...


Malowanki polskie - 1979

Obrazy: Beata Gugnacka

Wiosna, ach to ty - Marek Grechuta


Marek Grechuta, Michał Bajor
Wiosna - ach to ty

Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało - wiosna, wiosna - ach to ty

Wiosna, wiosna, wiosna - ach to ty...

Dni mijały coraz dłuższe, coraz cieplej było u mnie
Coraz lżejsze miała suknie, lekko płynął wiosny strumień
Wreszcie nocy raz czerwcowej zobaczyłem ją jak śpi
Bez niczego. Zrozumiałem - lato, lato - ech że ty

Lato, lato, lato - ech że ty...

Od gorąca twych promieni zapłonęły liście drzew
Od zieleni do czerwieni krąży lata senny lew
Mała chmurka nad jej czołem, mała łezka - smutku znak
Pociemniało, poszarzało - jesień, jesień - jak to tak

Jesień, jesień, jesień - jak to tak

Białe wiatry już zawiały, wiosny, lata, wszystkie znaki
Po niej tylko pozostały przymarznięte dwa leżaki
Stoję w oknie, wypatruję, nagle dzwonek u mych drzwi
Zima, zima wchodźże szybciej, ogrzej się na parę chwil

Wiosna, wiosna, wiosna - ach to ty...
Lato, lato, lato - ech że ty
Wiosna, wiosna, wiosna - ech że ty...
Jesień, jesień, jesień - jak to tak...
Wiosna, wiosna, wiosna - jak to tak...

Anca Bulgaru