Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adamiak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adamiak. Pokaż wszystkie posty

Przechowajmy się - Andrzej Poniedzielski


Przechowajmy się


Andrzej Poniedzielski


Zanim spłynie na nas
wyczekany, wyśniony
sensu sen
zanim rąbkiem reklamy
nasza młodość, okaże się

Przechowajmy się
Zostawmy się
Na czasy lepsze
Poczekajmy
Aż się zmieni:
Świat
I ludzie
I powietrze...

Nim w Internetu internat
uderzy „Brrrum”
prześpiewajmy to życie
przez palce klawiszy i strun

Przechowajmy się...

Zanim zechce z nami pogadać
pewien Siwy Pan
wyśmiewajmy to życie
przecież na nim zależy nam

Przechowajmy się...

Elżbieta Adamiak i Ewa Rutkowska

Na dzień - Andrzej Poniedzielski


NA DZIEŃ


Andrzej Poniedzielski


Na dzień
co miał przedwczoraj przyjść
Na sens
co miał gdzieś tutaj być
Na sen o snach
czas już machnąć ręką
już czas

Na wiatr
co zbiera się już rok
Na sens
co odszedł gdzieś na bok
Na sens, na wiatr
czas już machnąć ręką
już czas

Elżbieta Adamiak

Obraz: Elisabetta Trevisan

O piosenkach piosenka - Andrzej Poniedzielski


O piosenkach - piosenka


Andrzej Poniedzielski


Gdzieś w bocznej nawie naszych dusz
Klęczy, czekając swej kolei
Taka piosenka, której słów
Żaden z poetów nie kleił

Pójdzie za tobą w każdy deszcz
Za gardło ściśnie po trzech wódkach
Po czterech brzęknie ostrogami
Po siedmiu znowu będzie smutna

Albo cię popchnie gdzieś na mur
Celując tak, byś głową trafił
Każe się kłaniać starym drzewom
Przystanąć każe wśród maków

Czasem przebije się przez sen
Dopadnie na dnie, da po twarzy
By wrócić w jakiejś starej windzie
Z muzyką tamtych snów i marzeń

Gdzieś w bocznej nawie naszych dusz
Klęczy, czekając swej kolei
Taka piosenka, której słów
Żaden z poetów nie kleił

Nie będzie "przeciw" ani "za"
Bo nie chce służyć ani burzyć
Jakoś nie bardzo jej się chce
Presleić czy aznawurzyć

Sama powstała, sama jest
Jej nut nie kupisz w żadnym sklepie
Nikt ci jej także nie zaśpiewa
I tak jest chyba może lepiej?

Andrzej Poniedzielski, Elżbieta Adamiak

Obraz: Michael Cheval

Kamień drażniący ciszą - Andrzej Poniedzielski


Kamień drażniący ciszą

Andrzej Poniedzielski


Kamień, drażniący ciszą
Serca niewyjawieniem
Trud odsłonięcia wnętrza
Zmienia go w dwa kamienie

Chodzimy tak po tym życiu
W rozum średnio zamożni
Zuchwali aż po "Dzień dobry"
Już przy "Dzień dobry" - ostrożni

Wypatrujemy barwnych plam
Na niebie szaro-ubogim
Łowcy motyli w czapkach na bakier
Znów cel wyblakły w pół drogi

Patrzymy w swoją nową stronę
Jak gdyby nic się nie stało
Najgorzej, że trzeba od nowa
Wrony malować na biało

I może kiedyś, później
Gdzieś tam przy końcu drogi
Naturalnością rzeczy zdumieni
Spojrzymy wreszcie pod nogi

Kamień drażniący ciszą...

Klękniemy przed starą kaplicą
Dobrych rad i ostrzeżeń
I chyba będziemy się modlić
Trochę za długo i nieszczerze

I może kiedyś, później
Gdzieś tam przy końcu drogi
Naturalnością rzeczy zdumieni
Spojrzymy wreszcie pod nogi

Elżbieta Adamiak

Wywar z przywar - Andrzej Poniedzielski

WYWAR Z PRZYWAR


Andrzej Poniedzielski


Każde z nas wywar z przywar
poetycka recydywa
Każde z nas czarny las
ciemna toń
Każde z nas to inny świat
inny atlas snów i marzeń
Jednak obok
jednak z sobą
jednak razem

Małą część naszych przejść
tego co się nam zdarzyło
inni ludzie
uważają już
za miłość...

Byłby to spektakl słaby
kiepska sztuka, film niemrawy
ni to dramat, ni reklama
ciepłych mórz
Sielankowy, lekki tren
"o czekaniu" - zapis wrażeń
kiedy obok
gdy nie z sobą
gdy nie razem



Małą część naszych przejść...

Mamy czas, na niebie znaki
Plan Sodomy, plan Itaki
Biegun Zła, swoją czerń
swoją biel

To podobno szkolny błąd
by w dyktandzie zwykłych zdarzeń
słowa dwa: TY i JA
pisać razem...

Małą część naszych przejść...

Wykonawcy:
Pod Budą
Anna Treter i Andrzej Poniedzielski
Elżbieta Adamiak

A Maćka nie - Wojciech Młynarski


Ewa Bem, Elżbieta Adamiak i Ewa Rutkowska
A Maćka nie

Wojciech Młynarski


Mam balkon wśród bratków i róż
A pod nim ktoś czeka już
On nie jest zły
Bratki to szepczą mi
O, czemu nie kocham go

Kto wytłumaczy to?

On ją kocha i Maciek na imię ma
Ona musi z tym zrobić coś tego dnia
Ludzie, jak się dzieje, że
Ona go nie kocha, nie
No kto to wie, kto to wie?

W grudniu, w maju, w pogodę dobrą czy złą
Sporo ludzi zadaje pytanie to
Kto odpowiedź na nie zna
Kto odpowiedź na nie da
Poety rym czy miasta dym?

Nie wiadomo dokładnie, bo akurat
Ktoś tak ładnie i mądrze urządził świat
Że ci ludzie - jak na złość
Raz do siebie czują coś
A czasem nie, a czasem nie

Chłopakowi świat szansę niejedną da
I dziewczyna pokocha pewnego dnia
Byle kogo, byle gdzie
Byle kogo, byle gdzie
A, a Maćka nie, a Maćka nie...

Fot. Ewa Bem, Bemibem, Elżbieta Adamiak

No i co chyba wiosna - Andrzej Poniedzielski

Elżbieta Adamiak
No i co, chyba wiosna


Andrzej Poniedzielski

No i co, chyba wiosna
Niby rzecz całkiem prosta
A wątpliwość gdzieś w sercu się czai
Bo tu niby symptomy
Ale znów z drugiej strony
Bo to raz już zapowiadali

Dziadzio kupił już tytoń
Fajkę ma już nabitą
Czeka, aż wyschnie ławka przed domem
Na tę ławkę i chwilę
Czekał przez całą zimę
Całą zimę zbierał "Przekroje"

Wiosna - pierwsze litery z wiolonczeli i ze snów
Wiosna - znów zielenieje, znów się kurzy z kocich łbów
Wiosna - pierwsze litery w wiolonczeli i we snach
Wiosna - znowu poeci o Wenecji i o bzach, i o bzach

Już się chyba na wyż ma
Sąsiad chciałby mieć wyżła
Smutnooką, rasową morduchę
Która pozna, zaszczeka
Złe wyczuje z daleka
Sąsiad wie, bo na piątym mają Muchę

No i co, taka wiosna
Niby rzecz całkiem prosta
Ot, przyroda się budzi z uśpienia
A tu wyżeł i koty
Wyż, Wenecja, kłopoty
Ileż przy tym roboty
Ileż przy tym zdrowego myślenia

Obraz: Alfons Mucha

Żyłam tylko snem - Andrzej Poniedzielski


Elżbieta Adamiak, Andrzej Poniedzielski
Jolanta Majchrzak
- Żyłam tylko snem

Andrzej Poniedzielski


Mam tyle szczęścia ile zbiorę sam
I ilu uniknę ciosów
Chcę coś dopisać swoją ręką, sam
Do kart mojego losu

Wiem, ścigam się ze snem
Wiem - życie miewa blask niejeden
Dziś, nagle poraziła mnie ta myśl
Że mogłem żyć bez ciebie

Ja, cicho splatam ciemnoszarą nić
Dni moich i nocy
Gdzieś, w kącie wiekopomnych, wielkich spraw
Wyglądam pomocy

Wiem, żyłam tylko snem
Wśród chłodu serc i chmur na niebie
Dziś, nagłe utuliła mnie ta myśl
Że mogę żyć dla ciebie

Gdzieś, między dobrym złem a dobrem złym
Nie biały, nie czarny
Człek, zawieszony jak podręczny rym
Rym mały, rym marny

Wiem, życie bywa snem
Świat kusił mnie swą Ziemią, Niebem
Nim, nagle nie zjawiła się ta myśl
Że mogę żyć dla ciebie

Znam tyle świata ile w oczach mam
Na ile wystarcza oczu
Dziś czuję tamten inny, ciepły świat
Bez cienia, bez mroku

Wiem - żyłam tylko snem
Życie miewa sen niejeden
Dziś, kiedy otuliła mnie ta myśl
Że mogę żyć dla ciebie

(Kompozytor: Tadeusz Woźniak)

Obraz: Ira Tsantekidou

Wyczaruję ci bajkę - Jarosław Adamski


Elżbieta Adamiak
Wyczaruję ci bajkę

Jarosław Adamski

Wyczaruję ci bajkę z trawy, nieba, ruczaju
Zaprowadzę cię w ciszę przycupniętą na skraju
Wyczaruję ci bajkę z samej ciszy utkaną
Złotogłowiem dobroci przystrojoną do dziś

Na skraju bajki, na skraju snu
Przysiadła cisza i drzemie tu
Uciekły w ciszę niebo i las
Zapadły w ciszę przestrzeń i czas

Otoczył spokój bajkę i sen
Malując wokół obrazek ten
Na skraju bajki, na skraju snu
Przysiadła cisza i drzemie tu

Wyczaruję ci bajkę, która będzie marzeniem
Ukojeniem spokoju, wyciszonym spełnieniem
Wyczaruję ci bajkę z trawy, nieba, ruczaju
Zaprowadzę cię w ciszę przycupniętą gdzieś tu...

Obraz: Josephine Wall

Trwaj chwilo, trwaj - Przemysław Dakowicz


Elżbieta Adamiak, Adam Nowak
Trwaj chwilo, trwaj

Przemysław Dakowicz

Nim ostatni raz w milczeniu gwiazd
Mrok snem uderzy w gong miesiąca
Nim się rozpłynie teatr cieni
W pierwszych promieniach słońca
Zanim się rozum z drzemki zbudzi
Dajmy się, dajmy się ponieść
Dajmy się ponieść żądz powodzi

Trwaj chwilo, trwaj, jesteś taka piękna
Dziś tylko głupcy śpią
Ta noc uderzy nam do głów, upijmy się nią
Porwij nas, porwij nas
Rzeko zmysłów wezbrana
Niech się w tym pędzie zabliźni sumienia rana

Niech naręcza rąk wirują w krąg
Dopóki działa czar księżyca
I w tęsknot grze, w zmysłowym śnie
Niech się objawi tajemnica
Witaj w krainie wiecznej przyjemności
Wystarczy otrzeć się o zło
Wystarczy otrzeć się o zło
A zło już tak nie złości…

Obraz: Jimmy Lawlor

Prośba o nadzieję - Józef Baran


Prośba o nadzieję


Józef Baran


Nadziejo, matko głupich
Bez ciebie śnieg smutno prószy
I śpiew ptaka pusto brzmi
I śpiew ptaka pusto brzmi

Z tobą nawet na krzyżu
Wyrastają nam skrzydła
Więc śnij się, śnij
Nadziejo, śnij nam się, śnij

I nie odtrącaj, gdy do ciebie
Po stromym murze pniemy się jak bluszcz

Niańką nam bądź
W ostatniej potrzebie
Zieloną kołysanką łudź
Zieloną kołysanką łudź

I nie odtrącaj...

Elżbieta Adamiak

Obrazy: Roman Zakrzewski

Najlepsze lata - Atlantyda - Józef Baran


Elżbieta Adamiak
Najlepsze lata – Atlantyda

Józef Baran

Wesele wesoło krzyczało
Aż nagle zgorzkniało
Coś między nami umarło
Nim ciałem się stało

A niebo nad nami coraz wyżej
Coraz wyżej
Że już je prawie z oczu tracimy
Jak zaginioną Atlantydę

Panna młoda w welonie
Poczerniała we wdowę
Ślubnemu orszakowi
Zagrano w ostatnią drogę

A niebo nad nami coraz wyżej..

Sady nie obrodziły
Choć białe były od kwiatów
Rosa wyżera oczy
Naszym najlepszym latom...

Obraz: Phil Bob Borman

Szara piosenka - Józef Baran


Elżbieta Adamiak
Szara piosenka

Józef Baran

Nie czerń, lecz szarość wszędzie
Ta nić szara się przędzie
Ona za mną, przede mną i przy mnie

Szarą nicią przeszyta
I do świata przyszyta
Tak jak guzik do szarego płaszcza
Z szarej włóczki me myśli
Zgrzebne dni i tygodnie
Szare jesienie i lata...

Nawet wiersz cały z tęczy
Nagły list, radość, szczęście
Już za moment szarzeją
Są jak fatamorgana
W zeschły liść się zmieniają i popiół...

Szarą nicią przeszyta...

Bo w nas szarość w oddechach
Szarość w snach i uśmiechach
Łzach, modlitwie i hymnie

Obraz: Loui Jover

Chodzą ulicami ludzie - Wojciech Bellon


Elżbieta Adamiak, Wolna Grupa Bukowina
Chodzą ulicami ludzie (Bez słów)

Wojciech Bellon

Chodzą ulicami ludzie
Maj przechodzą, lipiec, grudzień
Zagubieni wśród ulic bram
Przemarznięte grzeją dłonie
Dokądś pędzą, za czymś gonią
I budują wciąż domki z kart

A tam w mech odziany kamień
Tam zaduma w wiatru graniu
Tam powietrze ma inny smak
Porzuć kroków rytm na bruku
Spróbuj, znajdziesz jeśli szukać
Zechcesz - nowy świat, własny świat

Chodzą ludzie miastem szarzy
Pozbawieni złudzeń, marzeń
Omijając wciąż główny nurt
I śnić nawet o karecie
Co lśni złotem nie potrafią już

A tam w mech...

Chodzą ludzie asfalt depczą
Nikt nie krzyknie, każdy szepcze
Drzwi zamknięte, zaklepany krąg
Tylko czasem kropla z oczu
Po policzku w dół się stoczy
I to dziwne drżenie rąk...

Fot. Wojciech Bellon

Nuta z Ponidzia - Wojciech Bellon


Elżbieta Adamiak - Wolna Grupa Bukowina
Nuta z Ponidzia

Wojciech Bellon


Polami, polami, po miedzach, po miedzach
Po błocku skisłym w mgłę i wiatr
Nie za szybko, kroki drobiąc
Idzie wiosna, idzie nam
Idzie wiosna, idzie

Rozłożyła wiosna spódnicę zieloną
Przykryła błota bury błam
Pachnie ziemia ciałem młodym
Póki wiosna, póki trwa…

Rozpuściła wiosna warkocze kwieciste
Zbarwniały łąki niczym kram
Będzie odpust pod Wiślicą
Póki wiosna, póki trwa…

Ponidzie wiosenne, Ponidzie leniwe
Prężysz się jak do słońca kot
Rozciągnięte po tych polach
Lichych lasach, pstrych łozinach
Skałkach słońcem rozognionych
Nidą w łąkach roziskrzoną
Na Ponidziu wiosna trwa…

Niespodzianka dla Weroniki - Andrzej Poniedzielski


Niespodzianka dla Weroniki

Andrzej Poniedzielski


Uszy - dla duszy
Nos - na wprost
Lustro to dwie Weroniki
Biała wrona nad jeziorem to jest kra
Kraków to jest takie miasto
Które co godzinę gra
Aaa...

Bloki to smoki
Noc to koc
Wybryki są z Ameryki
Mgła to chmura, która chciała w górę iść
Lecz nie poszła, bo zaspała...
Teraz cieszy się, że śpi
Aaa...

Elżbieta Adamiak

Sen z różowym tłem - Andrzej Poniedzielski


Elżbieta Adamiak
Sen z różowym tłem

Andrzej Poniedzielski

Sen z różowym tłem
Po samo hen
Indyjski róż
Bzem, malwą i lnem
I dobrym dniem
Powiało już

I tak w środku tego wątku
Do dziennego przejść porządku
Trzeba będzie
Trzeba będzie zapiąć płaszcz
Razem z płaszczem
Naspotykać się, napatrzeć
W twarze ludzi uśmiechniętych rezolutnie

Sen z różowym tłem...

Z tego snu trzeba będzie
Chyba wyjść jak najprędzej
Chyba trzeba będzie posmutnieć...

Obraz: Mstislav Pavlov

Sobie razem - Andrzej Poniedzielski


Elżbieta Adamiak
Sobie razem

Andrzej Poniedzielski

Wymigamy się tak cudem
Od tych wszystkich małych wódek
Opowiadań się za kawą czy herbatą
I wyjdziemy po kryjomu
Z niepokojów i niedomów
Już jesteśmy dostatecznie smutni na to

Podziejemy się gdzieś razem
Pozbieramy klocki marzeń
Może uda się wymienić je na budzik
Popadniemy raz i drugi
W euforię albo w długi
I zaczniemy przyzwyczajać się do ludzi

Postaramy się postarzeć
Racjonalnie i też razem
Zanim lustra nam udzielą potwierdzenia
Wymigamy się więc cudem
Nie jedynie od tych wódek
Unikniemy może razem – nielubienia

Poruszam się na pograniczu kiczu - Andrzej Poniedzielski

Elżbieta Adamiak
Poruszam się na pograniczu kiczu

Andrzej Poniedzielski

Gdy wykonam plan wierszowych
Smutnych pożegnanio-godzin
Pociągowo-peronowo-przetokowych "się" i "cię"
Kurzem miasta, pędem czasu
Uwypuklę zieleń lasu
I do końca - tak na śmierć
Zarymuję "dzień" i "cień"
Selawizmem sytuacji
Uzasadnię głód wakacji
Zło porównam do pieniędzy
Z góry puszczę na to księżyc
To na koniec ulecimy
Muza i ja, i pointy brzemię
Aby runąć w dół refrenem

Poruszam się na pograniczu kiczu
Wąziutką ścieżką
Z lewej prawda, z prawej kicz
Czasem spotykam kogoś, kto już wraca
Czasem ktoś wyprzedzi mnie
Poza tym nic, poza tym nic

Gdy wykonam plan życiowych
Bardzo szczerych śmiecho-godzin
Uznaniowo-pochwałowo-zachwytowych "och" i "ach"
Kiedy już się naodnoszę
Naprzepraszam i naproszę
I przegonię nawet w snach
Tamtych ludzi z tamtych spraw
To wykupię pewnie skrycie
Dwie kuszetki na to życie
Co to takie a owakie
A marzenia moje ptakiem
No i znowu ulecimy
Kuszetki - to raz, marzenia - to dwa
Może ktoś nam skrzydła da

Poruszam się na pograniczu kiczu
Po lewej prawda, kicz po prawej ręce
Poruszam się na pograniczu kiczu
I chyba idzie nas tu więcej, idzie nas tu więcej...

Obrazy: Maria Szypluk

Stan na "M" - Andrzej Poniedzielski


Elżbieta Adamiak
Stan na "M"

Andrzej Poniedzielski

Czyżby to ten sypany bzem
Fizyczny i psychiczny
Ceniony stan na "M"
Czyżby to ta wsławiona wybaczaniem zła

Czyżby to ta szalona mgła
Wiśniowa boazeria
Na zręby mego "ja"
Czy aby ty masz przejąć w komis moje sny

Przekonaj mnie do nas, przytul się
Do mojej zimnej wyobraźni
Przed zanurzeniem w akwen "och" i "ech"
Przyda się wdech przyjaźni

Czyżby to ten szalony pęd
Do nowych sezonowych
Wygodnych, ciepłych pęt
I czy to dziś - przy poniedziałku ma to przyjść

Czyżby to pąk z zielonych łąk
Nadzieja na współbieżność
Na jedność serc i rąk
Czy aby ty masz przejąć w komis moje sny...