Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Abratowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Abratowski. Pokaż wszystkie posty

Borsuki już śpią - Jan Zalewski

Skaldowie, Jerzy Połomski - Borsuki już śpią

Jan Zalewski

Zima już się zaczęła
Ucichł dąb, buk i klon
W nieprzytulnej alei
Cienie drżą

Tylko patrzeć zawiei
Spadnie śnieg, w okno szron
Skąd to wiem, miła moja?
Bo borsuki już śpią

Mówisz: "Jedźmy za miasto"
Mówisz: "Słońce jak dzwon"
"Chodźmy - mówisz - w skos lasem
W dłoni dłoń"

A tu zima, już zima
Że niemroźna - cóż stąd?
Skąd to wiem, moja miła?
Bo borsuki już śpią

Już przekwitły i wrzosy
Opadł ostatni liść
Nie ma po co po nocy
Z wiatrem iść

Zima czai się sroga
Za chmurami, za mgłą
Skąd to wiem, moja droga?
Bo borsuki już śpią

Może przyjmiesz więc wreszcie
Zaproszenie me dziś
Bowiem nie ma nareszcie
Dokąd iść

Przeczekamy ją u mnie
Zimę nie taką złą
Skąd ja wiem, że już zima?
Bo borsuki już śpią

Piosenka o podanej ręce - Jan Gałkowski


Sława Przybylska, Wiesława Orlewicz
Piosenka o podanej ręce

Jan Gałkowski

Choć przeminęły dawno pory księżycowe
Na pewno kiedyś napisałeś nocą wiersz
Czy ktoś zachował te czułe słowa
Czyś sam już o nich zapomniał dziś też

Nie jestem tą
Co przyszła niegdyś w noce wiosenne
I dobrze wiesz, że oczy me niepodobne do gwiazd
I me słowa brzmią tak codziennie, że aż śmieszne
Od dawna na pamięć je znasz

Nie jestem tą
Co ma jedyne imię najdroższe
Nie pośród gwiazd spotkałeś mnie
Wtedy mroźny był dzień
Ty mą rękę do ust podniosłeś
I odtąd już co dzień spotykam cię

Nie trzeba mówić - nie pokocham nigdy więcej
Gdy pozostanie choćby tylko ciepła ślad
W podanej ręce, jak w tej piosence
Na tej ulicy, gdzie zimny tnie wiatr

Nie jesteś tym
Co przyszedł niegdyś w noce wiosenne
I dobrze wiem, że oczy twe niepodobne do gwiazd
I twe słowa brzmią tak codziennie, że aż śmieszne
Od dawna na pamięć je znam

Nie jesteś tym
Co ma jedyne imię najdroższe
Nie pośród gwiazd spotkałam cię
Wtedy mroźny był dzień
Lecz ujrzymy znów swoją wiosnę
Bo przecież już za trudno rozstać się

Obrazy: Loui Jover

Siedem sekund - Edward Fiszer


Tadeusz Woźniakowski
Siedem sekund

Edward Fiszer

Jadą, jadą na rowerach
A na czele Jan Magiera
Metr za metrem mija mile
Jeszcze trochę, jeszcze chwilę
Gaz❗

Już jest w mieście, już na mostach
Jeszcze wiraż, jeszcze prosta
Pół minuty, trzy sekundy
Stadion, runda, koniec rundy
Czas, czas, czas❗

Siedem sekund, sześć i pół
Nie zatrzyma naszych kół
Dziesięć wieków to jest czas
Dla rowerów marki Piast
Siedem sekund, siedem sekund...

Jadą, jadą na rowerach
Kudra, Kegel, Jan Magiera
A za nimi szkrab z podwórza
I maluchów stawka duża
Gaz❗

Jeszcze miesiąc, jeszcze roczek
Wiatr przeciwny, wiatry boczne
Pędzą lata, pędzą zimy
Siedem sekund odrobimy
Czas, czas, czas❗

Siedem sekund, sześć i pół...

Siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, raz❗

Godzina przy świecach - Andrzej Kudelski


Jerzy Połomski
Godzina przy świecach

Andrzej Kudelski

Są jak małe, własne słońca
Ciepłe płomienie świec
Jakiś nieprawdziwy obraz
Oczu otwartych sen
Wiem, że ciebie tutaj nie ma
A jednak widzę cię
Usta twoje – blask płomienia
Oczy – płomienie świec

Godzina przy świecach
Tysiące ma twarzy
Dobre, wesołe, smutne, złe
Godzina przy świecach
Tak długo się marzy
Jak długo płomyk pali się

Godzina przy świecach
Widzimy inaczej
Wszystko jak w dobrym, ładnym śnie
Godzina przy świecach
Tak długo się marzy
Jak długo płomyk pali się

Urojone szczęście moje
Zaraz odejdzie w mrok
Nie zapyta, nie odpowie
Ani nie poda rąk
Coraz mniejsze świec płomienie
Ciemność otula nas
Wypaliło się marzenie
Wątły płomyczek zgasł...

Giczały


Barbara Rylska - Giczały
Z kabaretu "Szpak"

Alfred Georg Hermann Henschke - Klabund

Ich baumle mit de Beene

Przekład: Jerzy Pomianowski

Matka będzie mieć bachora,
Leży w łóżku pod pierzyną.
Siostra siedzi na nieszporach -
Bo jest taką religijną.

Nieraz żal mi mojej mamy.
Łza mi czasem z oka spływa.
Wtedy – kiwam giczałami,
Giczałami sobie kiwam.

Ojciec znowu siedzi w mamrze
Za kawały na Bielanach.
Jego wredna pinda – tamże.
Taka para z nich dobrana!

Czy mu źle? Powiedzcie sami:
Żreć dostaje, odpoczywa.
Tylko sobie giczałami,
Giczałami sobie kiwa..

Jakiś typ w niebieskim szalu
Przypiął do mnie się w sobotę.
Łaził za mną tak wytrwale,
Że aż zalazł na Ochotę...

Szeptał brzęcząc moniakami
„Mała, pewno chcesz zarobić?” – Phi!
A ja – kiwam giczołami,
Giczałami kiwam sobie...

Józka mówi – „Głupiaś, Maniu,
Żeś faceta odstawiła!
Stałabyś się wielką panią,
Gdybyś wreszcie się puściła...

Głupia Józka! - Spójrzcie sami:
Ja w salonach tak jak w grobie!
Tam nie dadzą giczałami,
Giczałami kiwać sobie.”

Często myślę w nocnej porze,
– Co się z mym Emilem dzieje?
Powiesili go już może?
– Był alfonsem i złodziejem.

Świt się budzi z kogutami.
Szubienica stoi krzywa.
A on na niej – giczałami,
Giczałami sobie kiwa...

Fot. Barbara Rylska

Jesteś moją miłością - Andrzej Tylczyński


Anna German
Jesteś moją miłością

Andrzej Tylczyński

Może kiedyś był ktoś inny
Ktoś piękniejszy, ktoś wierniejszy
Może tęsknił do swych wspomnień
Może kochał tak jak ja
Może świty go budziły
Wschodem słońca najwcześniejszym
Lecz czy poznał wielką miłość i jej smak

Jesteś moją miłością
Niewyznaną, ukrywaną tyle lat
Z tobą się splotły marzenia
Jak warkocze srebrnych nocy pełnych gwiazd

Jesteś moją miłością
Kiedy marzę wiatr powtarza słowa te
Że jesteś moją miłością
Niekłamaną, ukrywaną
Jak najdroższy w życiu skarb
Ty jesteś moją miłością - dziś już wiesz

Może gdyby to powiedział
Ktoś piękniejszy, ktoś kochany
Może w oczach by z wrażenia
Zawirował cały świat
Może słowa by cieszyły
A odpowiedź była lżejsza
Gdyby serce przemówiło, że to ja

Co będzie za Żelazną Bramą - Stanisław Werner


Iga Cembrzyńska, Jerzy Połomski
Co będzie za Żelazną Bramą

Stanisław Werner

Co będzie za Żelazną Bramą
Wieżowce tutaj staną wkrótce
Na Starym Placu, na Wołówce
W Warszawie, za Żelazną Bramą

Co było za Żelazną Bramą
Oj ludzie, ludzie, cuda były
Ale się dawno pogubiły
Odeszły przez Żelazną Bramę

I te pyzy, gorące pyzy
I świńskie ucho z chrzanem
I ten Antoś od szczotek ryży
I "panie szanowny, jak rany,
Gdzie się szmondaku pchasz?!"

I trzy karty z obstawą w tłumie
"Chłopaki, idzie glina!"
"Panie radco, pan kupisz u mnie"
I świeży pachnący, pod klina
Dobry z uszkami barszcz

Przy budach rwetes i szum
A Bramą wali wciąż tłum

Łysa Dwojra, przygłucha krzynę
"Kupujcie!" - woła damy
A staruszek cudownym płynem
Wciąż "plamy wywabiam, plamy!"

Pamięć wywabia stary warszawski czas

Co będzie za Żelazną Bramą
Zamieszkam tutaj razem z tobą
Na siódmym piętrze - tam, gdzie obłok
W Warszawie za Żelazną Bramą

Stara muzyka - Marian Kubera


Jerzy Połomski
Stara muzyka


Marian Kubera

Zaułkami się błąkała stara muzyka
Przy fontannie przystawała stara muzyka
Z najwyższej wieży uśmiechała się do miasta biciem dzwonów
Z gołębiami przefruwała podcieniami starych domów

Na witrażach snuła deszczem madrygały
W nuty fugi światła latarń układała
A na rynku każdy dzień ją spotykał
Starą muzykę

Wyczarowana przed wiekami
Stara muzyka
Rozbrzmiewająca organami
Stara muzyka
Zaklęta w dźwiękach klawesynu
Jak echo czasu, który minął
Stara muzyka, stara muzyka
Stara muzyka

Zaprosiłem kiedyś tony muzyki starej
Na przechadzkę po ulicach, których nie znała
I pokazałem jej osiedle kolorowych pełne domów
Rzędy pięter pokazałem i balkony ukwiecone

Uśmiechnęła się do wszystkich ludzkich marzeń
Okna słońcem przemieniała na witraże
Od tej pory każdy dzień ją spotyka
Starą muzykę...

Obraz: Diego Voci

W moich cierpień izdebce - Jeremi Przybora


Bohdan Łazuka
W moich cierpień izdebce

Jeremi Przybora


W moich cierpień ciaśniutkiej izdebce
z oknem bluszczem i smutkiem zarosłym
wciąż natykam się, gdy po niej drepcę,
na facetów z twych przygód miłosnych.
A za oknem mym słyszę i widzę
tych, co cierpień izdebka nie mieści,
jak się snują w oparach przywidzeń
z twoich przygód miłosnych faceci.

Facet tu,
facet tam.
Czasem dwu,
czasem sam.
Jak ze snu
złego ram
z nimi u-
drękę mam.

W moich cierpień ciaśniutkiej izdebce,
na kozetce, pod lampą, za biurkiem
gwarzą, łażą i ważą mnie lekce
ci faceci, i śmieją się chórkiem.
Nawet tamten najcięższy idiota,
co przy tobie nie stracił na wadze.
Ach okrutna to, straszna ciasnota,
czemu ja się stąd nie wyprowadzę!

Facet tu...

Tak niedawno dziewczęce twe ciało
czas w kobiecość po zęby uzbroił,
a już tylu się panów zebrało –
pełniuteńki cierpienia pokoik.
Jak to szczęście się szybko utlenia!
Bo i tobie nie szczędzi los troski
w pokoiku twojego cierpienia
pełnym dziewczyn z mych przygód miłosnych.

Dziewczę tuż,
dziewczę tam
czasem – cóż…
Czasem z dam.
Ja ci nóż
w serce pcham,
a twój już
sam tam mam...

Obrazy:  Coby Whitmore

Przez las - Jan Gałkowski

Chór Czejanda - Przez las

Jan Gałkowski

Przez las, gdzie wiatr sosny kołysze do snu
Wśród wzgórz, gdzie dymi biała mgła
Przez las, ciepłą dróżką puszystą od mchu
Dziś znów powraca miła ma

O, słyszę na dróżce znajomy jej krok
Gdy w chmurach zagaśnie ostatni już blask
I aby zielony nie trwożył jej mrok
Będziemy już razem wędrować przez las

Przez las, gdzie przydrożny czerwieni się głóg
Przez las, powraca miła ma
Nie raz u rozstajnych spotkamy się dróg
Gdy wiatr, gdy wiatr poczyna grać...

Twardy orzech - Edward Fiszer


Danuta Rinn i Bogdan Czyżewski
Twardy orzech

Edward Fiszer

Skąd się wziął, kto go zdjął z choinki
Może dziad, może stryj, może ja
Nie wiem jak w ręce wpadł rodzinki
Cały dom ciągle z nim kłopot ma

Święto mija, świat się zmienia
A ten nie
Twardy orzech, twardy orzech
Twardy orzech do zgryzienia
Twardy orzech do zgryzie

Każdy z nas chociaż raz próbował
Nawet gość, co miał dość, jeszcze chce
Chłop jak dąb, złamał ząb - dziękował
Orzech nasz czeka, aż ktoś go zje

Przecież dojrzał do zjedzenia
Sam to wie
Twardy orzech…

Nagle wpadł rudy skrzat z podwórka
Mówię wam, odtąd sam wierzę snom
Ruda ćma, żywa skra, wiewiórka
Mieszkać chce, lubi mnie i mój dom

Kto wiewiórki nie docenia
Sam niech zje
Twardy orzech...

Nie mam o to żalu - Edward Fiszer

Michael Garmash
Danuta Rinn, Dana Lerska - Nie mam o to żalu

Edward Fiszer

Jeszcze jeden długi dzień
Jeszcze jedna z przykrych scen
Jeszcze mało nam tej gry
Znowu byłeś obcy, zły
Nie mam o to żalu

Już mi prawie dobrze z tym
Wielki ogień, mały dym
Nie od dziś mnie w oczy gryzł
Twoich spojrzeń gniewny błysk
Nie mam o to żalu

Chciałam rozwiać chmury dnia
Tyle słońca błękit ma
Więc otarłam oczy z łez
Ale w ciebie wstąpił bies
Nie mam o to żalu

Jutro zmieni się, ja wiem
Noc łagodnie leczy snem
Nie jesteśmy tacy źli
Śpij spokojnie, miły, śpij
Nie mam o to żalu

A gdy zegar wskaże świt
Gdy cię zbudzi koncert z płyt
Wstaniesz jakby nigdy nic
Jakby tak już miało być
Nie mam o to żalu

Znów uśmiechniesz się i znów
Powiesz parę miłych słów
Potem pójdziesz z domu sam
W moim życiu nie ma zmian
Nie mam o to żalu

Będziesz błądził, nie wiem gdzie
Nie odnajdę drogi twej
Wrócisz późno lotem ćmy
Może dobry, może zły
Nie mam o to żalu

Jeszcze będzie tak nie raz
Że nie dojrzę w niebie gwiazd
Bo przesłoni je twój cień
Tyś mój wieczór, tyś mój dzień
Nie mam o to żalu

Szeptem - Jacek Korczakowski


Ludmiła Jakubczak, Regina Bielska - Szeptem

Jacek Korczakowski

Szeptem do mnie mów, mów szeptem
By nikt obcy twoich słów nie słyszał
Jak najciszej, proszę, mów, a przedtem
Spójrz w oczy tak, jak tylko ty
Patrzeć na mnie umiesz

Chcę uwierzyć, że przede mną
Nikt nie uczył się tych słów na pamięć
Lecz mów szeptem, szeptem się nie kłamie
A to co mówisz przecież brzmi jak jakaś baśń

Świat cały dziś mi zazdrości
Za oknem zaczaił się wiatr
Chce ukraść nam słowa miłości
Te słowa, które starczyć mają nam
Na wiele, wiele lat
Dlatego

Szeptem do mnie mów, mów szeptem
Jak najciszej mów, bo wciąż się boję
By zły los słów nie podsłuchał twoich
Żeby marzeń nam nie ukradł nikt

Codziennie ktoś komuś mówi
To samo, co mówisz dziś ty
Lecz słowa tak łatwo pogubić
Więc wiele słów, a mało szczęść
Spotyka się na świecie tym
Kochany

Szeptem do mnie mów, mów szeptem
By nikt obcy twoich słów nie słyszał
I niech zamknie się nad nami cisza
W której już nie trzeba będzie wcale słów

Obraz: Hessam Abrishami

Nikt nie powie za ciebie - Ludwik Górski

Irena Santor

🔊 Nikt nie powie za ciebie


Ludwik Górski


Twego serca sto uderzeń
Powiedziało mi niewiele
Siedem róż w czerwieni świeżej
Powiedziało mi to śmielej
A więc nie milcz
Jeszcze głos twój chcę usłyszeć
Choćbyś to, co masz powiedzieć
Wypowiedział jak najciszej

Nikt tego nie powie za ciebie
Nie powie nikt
Jedynie ty możesz powiedzieć
I tylko ty
Z księżyca przykładu dziś nie bierz
On milczy też
A to, co mi pragniesz powiedzieć
Już dawno wiesz

Ja tego nie powiem za ciebie
Choć słowa znam
Potrzeba mi bardzo, ażebyś
Powiedział sam
I wszystko zrozumieć potrafię
Z najprostszych słów
A takie to przecież jest łatwe
Więc mów

Milczysz, milczysz, w okno patrzysz
A ja czekam, czekam, czekam
Już z zegara srebrnej tarczy
Niecierpliwa noc ucieka
W okno nie patrz
Stamtąd pomoc się nie zjawi
Męskiej trzeba tu decyzji
Choćbyś nawet nie miał wprawy...

Żurawi klucz


Ludmiła Jakubczak
Żurawi klucz


Zbigniew Adrjański, Juliusz Głowacki

Żurawi klucz,
Żurawi klucz leci do ciepłych krain
I czemu smutno mi
Czemu tak smutno mi
Gdy widzę zwykły odlot żurawi

Była wiosna, minęła
Było lato, odeszło
Była miłość, zginęła
Sama błądzę po deszczu

Wróci wiosna i minie
Przyjdzie zima i mróz
Błyśnie miłość i zginie
Jak na niebie żurawi klucz

Żurawi klucz
Żurawi klucz leci nad naszym stawem
I czemu smutno mi
Czemu tak smutno mi
Gdy widzę zwykły odlot żurawi

Żniwna dziewczyna - Wojciech Młynarski


Wojciech Młynarski
Żniwna Dziewczyna 💛


Marzyła mi się ta dziewczyna,
Jak się po pracy marzy święto,
Nade mną błękit się rozpinał,
Pachniało wrzosem i pachniało miętą...
Przybiegła do mnie, roześmiana,
Po niesprzątniętych z pola kłosach,
Przybiegła lekka i zdyszana,
I całkiem bosa, i zupełnie bosa...

Szukali jej w brygadzie żniwnej
Wszyscy działacze, wszyscy żeńce,
A ona miała oczy piwne
I burzę włosów, i nic więcej...

Mierzwił się łan jak morska fala,

Gdy południowy wiatr się zrywał,
Okrzyki żeńców cichły z dala
I były żniwa... były piękne żniwa!

Odeszła nagle ta dziewczyna,
Odeszła w dal przez łan niezżęty,
Nade mną błękit się rozpinał,
Pachniało wrzosem i pachniało miętą...

Zniknęła mi na pola skraju
W chabrach, kąkolach i lwich paszczach,
Cóż, takie rzeczy się zdarzają
Przy żniwach zwłaszcza... 
Ach, przy żniwach zwłaszcza...

Bardzo cieszyli się w brygadzie
Wszyscy działacze, wszyscy żeńce,
A ona miała włos w nieładzie
I trochę wspomnień, i nic więcej...

Ja także będę ją wspominał,
Aż do tej chwili, gdy bez słowa
Wśród zboża zjawi się dziewczyna
Zupełnie bosa i zupełnie nowa...

Bosa i nowa - bossanova!













Dwa telefony - Aleksander Antoniewicz


Marta Mirska - Dwa telefony

Aleksander Antoniewicz

Wieczorem zawsze do mnie dzwonisz
I poprzez druty głos twój płynie
Uśmiecha wtedy się rząd słoni
Stojący cicho na pianinie
Zniecierpliwiona zawsze czekam
Jakbym przyspieszyć chciała los
Aż w końcu dojdzie mnie z daleka
W słuchawce twój głos

Jest tyle w mieście telefonów
A każdy z nich swój numer ma
Mnie jednak inne nie obchodzą
Dla mnie istnieją tylko dwa
A gdy wieczorem wśród neonów
Ulica rytmem miasta gra
Wiem, że przy jednym z telefonów
Usiądziesz ty, przy drugim - ja

Nakręcisz numer mój na tarczy
Spytasz: "Czy bardzo kochasz mnie?"
Odpowiem: "Ile sił mi starczy
Przez wszystkie noce, wszystkie dnie"
Ulica szumi gamą tonów
Tętni pode mną, huczy, gna
Jest tyle w mieście telefonów
Lecz mnie obchodzą tylko dwa

Już od tygodnia nikt nie dzwoni
I poprzez wieczór głos nie płynie
Posmutniał nawet mój rząd słoni
Stojący cicho na pianinie
A ja jak dawniej jednak czekam
Jak gdybym zmusić chciała los
Aż w końcu dojdzie mnie z daleka
W słuchawce twój głos

Jest tyle w mieście telefonów…

Ściany mają uszy - Edward Fiszer


Jerzy Połomski
Ściany mają uszy

Edward Fiszer

Ściany mają uszy, długie uszy
Słyszą, gdy się w domu coś poruszy
Gdy zaskrzypi szafa, mruknie kotek
Ściany mają uszy pełne plotek

Ściany o sąsiadach wszystko wiedzą
Na co oni liczą, za co siedzą
Kiedy mają czkawkę, kiedy katar
Kiedy do zwierciadła pije tata

Proszę ciszej, trochę ciszej
Jeszcze ciszej, cicho, cyt
Bo tuż obok, dalej, bliżej
Ściana słyszy - no i wstyd

Ściany mają uszy, długie uszy
Niech się tylko w świecie coś poruszy
Ściany wiadomości mają z boku
I nastroje dziwne szerzą wokół

Każda ściana udział ma w striptizie
Ściana czuwa w nocy, kiedy śpi się
Ściana ludzi słucha bardzo pilnie
I odgadnie głupca nieomylnie

Kluczyk Yale - Tadeusz Śliwiak


Dana Lerska - Kluczyk Yale

Tadeusz Śliwiak

Na schodach zimno, na schodach ciemno
Klucz gdzieś zgubiłam - co będzie ze mną
W torebce nie ma, w kieszeni nie ma
Na siedem spustów zamknięty dom

Zgubiłam kluczyk Yale
Pomóżcie mi go znaleźć
Nie mogę dłużej stać tu u drzwi
Otwórzcie mi, pomóżcie mi

A to ci zamek chytry
Nic nie pomoże wytrych
Przyszedł pan ślusarz, powiedział
"Źle, wyważyć trzeba je"

Z naszym spotkaniem dziś będzie bieda
Drzwi wyważonych zamknąć się nie da
Ja wyjść nie mogę, więc ty przyjdź do mnie
Jeśli tak bardzo spotkać się chcesz

Zgubiłam kluczyk Yale
Pomóżcie mi go znaleźć
Szmer każdy lęka, budzi ze snu
Przyjdź do mnie dziś i zostań tu

Ma ślusarz pracy nawał
Więc potrwa ta naprawa
Przez te godziny albo i dnie
Pilnować musisz mnie

Nie z każdej mąki będzie chleb - Jan Zalewski


Joanna Rawik
Nie z każdej mąki będzie chleb


Jan Zalewski

Nie pamiętam jak, nie pamiętam gdzie
Nie pamiętam
Zapytałam - chcesz? Powiedziałeś - chcę
Usta, ręce
Jedna noc, druga noc, trzecia noc
Coś mówiłeś, i ja mówiłam coś
Przez trzy dni wychodziłam tylko do sklepu
I staraliśmy się z tego szczęście ulepić

Nie z każdej mąki będzie chleb
Z każdego jabłka wino
Z każdego pola dziki step
Z każdego flirtu miłość
Nie każdy pocałunek chce
Drugiego pocałunku
Bywają bez wieczorów dnie
I drogi bez kierunku

Co jest przed nami - dzień czy rok
Ratunek czy urwisko
Najbliższej nocy mrok, najbliższej nocy mrok
To wszystko

Nie z każdej mąki będzie chleb
Kto wie, co się wydarzy
Dopóki jesteś, jeszcze jest
Marzenie - trzeba marzyć

Może to nie ja, może to nie ty
Nie pamiętam.
Były jakieś łzy, były jakieś sny
Usta, ręce
Była noc, potem noc, jeszcze noc
Coś milczałeś, ja milczałam coś
Przez trzy dni czas nam się spalał, spalał jak świeca
I tak baliśmy się, by nikt nic nie obiecał