Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stern. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stern. Pokaż wszystkie posty

Tej nocy - Anna Achmatowa


В ту ночь мы сошли друг от друга с ума...

Anna Achmatowa - Anatol Stern

Tej nocy wszystko w nas było szaleństwem,
złowróżbne mroki świeciły przez gęstwę,
coś tam mamrotały aryki
i Azją pachniały goździki.

Tej nocy szliśmy z wolna obcym miastem
przez skwar północny, przez pieśni niejasne,
pod znakiem Skorpiona na niebie,
nie śmiąc nawet spojrzeć na siebie.

Mogło w Stambule to być lub w Bagdadzie,
lecz nie w Warszawie i nie w Leningradzie -
i jakże wśród tych obcych cieni
czuliśmy się tam zagubieni.

Wydawało się: idą z nami wieki,
i niewidzialna biła dłoń w bębenki,
a dźwięki, jak znaki tajemne,
prowadziły nas w nocy ciemnej.

W mgle tajemniczej, z ciemności utkanej,
szliśmy przed siebie po ziemi nieznanej,
gdy wtem diamentową feluką
księżyc powiódł nas starym brukiem.

Lecz gdy ci kiedyś ta noc się przypomni,
to nie odpędzaj jej, nie oprzytomnij
bo wiedz, że się komuś przyśniła
ta noc, której może nie było.

Czyta: Magda Zawadzka

Obraz: Michael Garmash

Muza - Anna Achmatowa


Anna Achmatowa
Муза - Muza

Anatol Stern

Gdy późną nocą na jej przyjście czekam,
Znika świat cały, bo i cóż mi po nim?
Niczym jest młodość i wolność, i męka
Wobec śpieszącej z fujareczką w dłoni.

I oto wchodzi. Biały całun na niej.
Już go odrzuca, wzrokiem mnie przeszyła.
Pytam: “Dantemu strony “Piekła”, Pani,
Tyś dyktowała?” Rzecze: “To ja byłam.”

Czyta: Zofia Kucówna

Obraz: Nikolaos Gyzis

W blaskach zachodu... - Anna Achmatowa


Anna Achmatowa
Широк и желт вечерний свет...

W blaskach zachodu pożółkł świat...

Anatol Stern

W blaskach zachodu pożółkł świat,
Czule kwietniowy chłód się skrada.
Spóźniłeś się o tyle lat,
A jednak jestem tobie rada.

Siądź bliżej, usiądź przy mnie tuż
I uśmiechając się oczami,
Na ten niebieski zeszyt spójrz -
Dziecinny zeszyt mój z wierszami.

Przebacz, że tonąc w smutku złym
Cieszyć się słońcem nie umiałam.
Przebacz i to, że w życiu mym
Innych za ciebie często brałam.

Czyta: Zofia Kucówna


Obraz: Konstantin Korowin

Błagam - Anatol Stern


Tadeusz Faliszewski
Błagam

Anatol Stern

Wspominam dnie
Gdym korzył się
O miłość twą prosił
Lecz przyszedł czas
Gdy w sercu twem
Ostatni płomyk zgasł

Choć wiem, że szkoda
Tych słów i zaklęć
Proszę, posłuchaj jeszcze raz

Ach, błagam cię
Nie odchodź, proszę
Raz choć przytul mnie
Me gorzkie łzy zrozumieć chciej
Jak błagam

Okrutny ból rwie serce me
Gdy wspomnę nasze dnie
I noce te przeze mnie pożądane

Lecz widzę, że
Na próżno ciebie błagam
Więc żegnaj mi
Choć pragnę z tobą żyć...

Obraz: Harrison Fisher

Bella ciao

W latach 60. bardzo popularna piosenka, niemająca, poza melodią, nic wspólnego z pierwowzorem. Śpiewało się ją na wycieczkach, koloniach i obozach harcerskich. Bardzo ja lubię, bo przypomina mi beztroskie wakacje dzieciństwa.

Goran Bregovic - Bella ciao

Anatol Stern
Mamma ciao

Obudziłem się wczesnym rankiem,
Mamma ciao, mama ciao,
Mamma ciao, ciao, ciao!
Obudziłem się wczesnym rankiem,
A tu - obóz, a tu - las!

Płonie słońce i śpiewa blaskiem
Mamma ciao, mama ciao
Mamma ciao, ciao, ciao!
Płonie słońce i śpiewa blaskiem
- Chodźcie do mnie, brak mi was

Idę w góry, hen, wyżej, wyżej
Mamma ciao, mama ciao,
Mamma ciao, ciao, cia!
Idę w góry, hen, wyżej, wyżej
Ileż kwiatów kwitnie tam

Dam ojczyźnie ogromny bukiet
Mamma ciao, mama ciao
Mamma ciao, ciao, ciao
Dam ojczyźnie ogromny bukiet
i z nim serce swoje dam

TUTAJ z tekstem Rafała Dziwisza

Tajemnice rzemiosła 9, 10 - Anna Achmatowa

Anna Achmatowa
Z cyklu "Tajemnice rzemiosła"

О, как пряно дыханье гвоздики... 9

Anatol Stern

O, jak cierpkie jest tchnienie goździka,
Który przyśnił mi się w owym świecie,
Tam, gdzie wiodą swój pląs Eurydyki,
Gdzie byk płynie z Europą na grzbiecie;
Gdzie nad Newą, nad Newą, nad Newą
Naszych cieni nieważkich trwa pościg
I gdzie fala o brzeg bije z śpiewem -
To przepustka twoja do wieczności.

Czyta: Zofia Kucówna

Многое еще, наверно, хочет... 10

Anna Kamieńska

Tak wiele rzeczy jeszcze dąży,
Aby w mym śpiewie dojść do głosu:
To, co bezsłowne, gromem ciąży
Albo we mgle podziemny kamień drąży.
Lub dymem wzbija się ze stosu.
Jeszcze rachunki mam do wyjaśnienia
Z płomieniem, z wiatrem, z wodą, z czasu władzą...
Dlatego właśnie gwałtowne uśpienia
Nagle mi takie otworzą podsienia
I za jutrzenną gwiazdą mnie prowadzą.

Czyta: Zofia Kucówna

Ostatni wiersz - Anna Achmatowa


Anna Achmatowa
Последнее стихотворение
Ostatni wiersz

Anatol Stern

Jeden... Jeden jak spłoszony jest grom,
Wraz z tchnieniem życia się wdziera w twój dom -
Śmieje się, oślepia cię blaskiem
I krąży, i bije oklaski.

Północą drugi przychodzi na świat -
Sama już nie wiem, jak do mnie się wkradł.
I z lustra pustego spogląda,
I mamroce coś, i osądza.

Są także inne: coś wzbiera za dnia
I nagle szepce: to ja czy nie ja? -
I płynie po białym papierze
Jak źródło w wąwozie wśród jeżyn.

Są również takie: z tajemnic, z ich wnęk -
Ni dźwięk, ni kolor, ni kolor, ni dźwięk -
Te wiją się, iskrzą, zmieniają
I żywcem się ująć nie dają.

Lecz ten!... Po kropli ci wyssał twą krew,
Jak ktoś, kto rzucił, zdobywszy cię wpierw,
I nie powiedziawszy ni słowa,
W milczenie się zmienił od nowa.

To było, jakby ktoś życie mi skradł -
Odszedł, zatarłszy za sobą swój ślad,
Ku drodze, co w dal się otwiera,
A ja... Ja bez niego umieram.

Z cyklu "Tajemnice rzemiosła" (6)

Czyta:  Zofia Kucówna

Bo i na cóż mi te ody - Anna Achmatowa


Anna Achmatowa
Мне ни к чему одические рати...

Anatol Stern

Bo i na cóż mi te ody odwieczne
I czar elegii, który rzewność budzi.
Trzeba, by wiersze były niedorzeczne -
Nie tak, jak u ludzi.

Gdybyż się kiedyś ktoś chciał zaciekawić,
Z jakiego śmiecia czasem wiersz wyrasta,
Niby pod płotem łopuch czy dmuchawiec
Złocący się w chwastach.

Gniewny krzyk skądsiś, trocin zapach czysty,
Pleśń tajemnicza na ścianie pokoju...
I wiersz już dźwięczy, czuły, zadzierzysty,
Ku waszej radości i mojej.

Z cyklu "Tajemnice rzemiosła" (2)

Czyta: Zofia Kucówna

Obraz: Olga Buch