Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gałkowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gałkowski. Pokaż wszystkie posty

Spadochrony - Choiński i Gałkowski


Tadeusz Skrzypczak
Spadochrony

Bogusław Choiński, Jan Gałkowski


Tam gdzie się pasą chmurek baranki
Na błękitnej nieba łączce
Wietrzyk napełnia jedwabne bańki
Spadochrony łopocące

Ach, kogóż to figlarny wiatr
Z niebieskich ścieżek w dół sprowadzi
Ktoś wyląduje, buzi da
I ktoś do domu odprowadzi

Po trawie cień przesuwa się
To chłopcy z nieba są już nisko
I wszyscy teraz widzą, że
Z kwiatkami stoisz na lotnisku

Gdy ktoś najdroższy z nieba ci spada
Trzeba go z uśmiechem przyjąć
Raczej nie pytać, co go sprowadza
Tylko rzucić się na szyję

Po trawie cień przesuwa się
To chłopcy z nieba są już nisko
I wszyscy teraz widzą, że
Z kwiatkami stoisz na lotnisku

Kogucik - Choiński i Gałkowski


Maria Koterbska - Kogucik

Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Kogucik, ach, czesze się
Jakże stroszy, patrz, piórka swe
I na płotek, hop, oko ho, precz mi stąd, a sio
Kogucik ten, no no no
Nie chce słyszeć, że mówię sio
Kokietuje mnie, patrzcie no, o ho ho

Przez cały dzień nie odstąpi mnie
I ziarenek nie, tylko buzi chce
I oczkiem lśni, drogę boczkiem mi
Wciąż zachodzi i buzi chce

Kogucik, ach, czesze się
Jakże stroszy, patrz, piórka swe
I na płotek, hop, oko ho, precz mi stąd, a sio
Ach odejdź stąd, mówię ci
Bo masz w główce pstro, wierzaj mi
Ale burzy się, widział kto, proszę sio

Przez cały dzień nie odstąpi mnie…

Deszczowa poczta - Choiński i Gałkowski


Maria Koterbska
Deszczowa poczta

Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Ostatni list, atrament rozmazany
Troszeczkę, bo deszcz
Jesienny liść w ogrodzie smutku szklanym
Chwileczkę, kto wie

Czy ty w tej chwili też nie siedzisz przy oknie
Pewnie u ciebie też pada deszcz
I myślisz o mnie, że moknę okropnie
Myślisz, że u mnie deszcz pada też

Ostatni list przez deszcz do ciebie leci
W okienko już wpadł
Jesienny liść to znaczek na kopercie
Listonosz to wiatr

Ostatni list jesienią był pisany
Na wiosnę, kto wie
Zielony maj, listonosz zakochanych
I tobie, i mnie

Przyniesie zapach drzew i znajdę na oknie
Zielony znaczek i piórko bzu
I powie: Napisz dziś, że tęsknisz okropnie
I powie, że i ty tęsknisz znów

Lecz dzisiaj deszcz w ogrodzie smutku szklanym
I smutek, i zmierzch
Ostatni list, rozmazał się atrament
A resztę już wiesz

Czy ty w tej chwili też nie siedzisz przy oknie…

Obraz: Loui Jover

Balladowe lilie - Choiński i Gałkowski


Joanna Rawik
Balladowe lilie

Bogdan Choiński, Jan Gałkowski


Zbrodnia to niesłychana
Pani zabija pana
Zabiwszy, grzebie w gaju
Na łączce i tak dalej

Pani łez nie wylewa
Grób leliją zasiewa
Zasiewając, tak śpiewa
Tra la la la la la la la la
"Rośnij lilio wysoko
Jak pan leży głęboko
Metr pięćdziesiąt na oko
Bo ten dół był na metr i pół"

Jadą kryminalni sprawdzić to
Hej, czerwono-czarne konie, wio
Zbrodnia i bez kary - widział kto
Słyszał kto - co za dno
Rozkopali lelije
Zapodany nie żyje
Oj, kochany, damy jej
Parę lat za ogródek ten

Zbrodnia to niesłychana
Winna być ukarana
Paragraf i litera
Łamane et cetera

Lecz w śnieżystej zamieci
Jakiś zbrojny mąż leci
Bez przesiadki na Szczecin
Pa ta taj, pa ta ta, pa ta taj
Ludzie, szkoda kobity
Ja nie byłem zabity
To był trup troglodyty
A jam był się na wojnie bił

To jest dla archeologa coś
Gnat ponumerować, każdą kość
W słomę opakować winien ktoś
Takie coś, rzadki gość
Pójdźcie, dziatki, na wzgórek
Troglodycie paciórek
Wóz znajomy na przedzie
Do muzeum z nim pojedzie

Wasz tatuś nie mógł mieć tak niskiego czoła

Piosenka o podanej ręce - Jan Gałkowski


Sława Przybylska, Wiesława Orlewicz
Piosenka o podanej ręce

Jan Gałkowski

Choć przeminęły dawno pory księżycowe
Na pewno kiedyś napisałeś nocą wiersz
Czy ktoś zachował te czułe słowa
Czyś sam już o nich zapomniał dziś też

Nie jestem tą
Co przyszła niegdyś w noce wiosenne
I dobrze wiesz, że oczy me niepodobne do gwiazd
I me słowa brzmią tak codziennie, że aż śmieszne
Od dawna na pamięć je znasz

Nie jestem tą
Co ma jedyne imię najdroższe
Nie pośród gwiazd spotkałeś mnie
Wtedy mroźny był dzień
Ty mą rękę do ust podniosłeś
I odtąd już co dzień spotykam cię

Nie trzeba mówić - nie pokocham nigdy więcej
Gdy pozostanie choćby tylko ciepła ślad
W podanej ręce, jak w tej piosence
Na tej ulicy, gdzie zimny tnie wiatr

Nie jesteś tym
Co przyszedł niegdyś w noce wiosenne
I dobrze wiem, że oczy twe niepodobne do gwiazd
I twe słowa brzmią tak codziennie, że aż śmieszne
Od dawna na pamięć je znam

Nie jesteś tym
Co ma jedyne imię najdroższe
Nie pośród gwiazd spotkałam cię
Wtedy mroźny był dzień
Lecz ujrzymy znów swoją wiosnę
Bo przecież już za trudno rozstać się

Obrazy: Loui Jover

Gorzkie algi - Choiński i Gałkowski


Wiesława Drojecka
Gorzkie algi

Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Przez rozsypanych zamków piach
Żaglowce deszczu płyną smutne
Trzepoce z wichrem szare płótno
Horyzont dzisiaj jest bez gwiazd

Na brzeg ten już tylko wyrzuca morze
Krzewy gorzkich alg
To smutnych pożegnań usta gorzkie
Ciężki smutek fal

To ciemne twe włosy zmieszane z wiatrem
Który falę gna
To opada u stóp twych złote lato
Krzewem tych alg, cieniem tych alg

Na brzeg ten już tylko wyrzuca morze
Gorzkie krzewy alg
Tym brzegiem jesiennym iść już nie można
I już odejść czas

Nie potrafimy tędy iść
Okryły deszcze światła latarń
Złotozielony afisz lata
Sczerwieniał jak na drzewie liść

Na brzeg ten już tylko przynosi morze
Krzewy gorzkich alg
To smutnych pożegnań usta gorzkie
Ciężki smutek fal

To ciemne twe włosy zmieszane z wiatrem
Który falę gna
To opada u stóp twych złote lato
Krzewem tych alg, cieniem tych alg

Na brzeg ten już tylko wyrzuca morze
Gorzkie krzewy alg
Tym brzegiem jesiennym iść już nie można
I już odejść czas

Nad zatoką Negro Bay - Choiński i Gałkowski


Tadeusz Woźniakowski
Nad zatoką Negro Bay

Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Złe cienie na ścieżkach od morza i gór
Nie ujrzę cię nigdy, nie wrócę już tu
Nikt nie powie: "Żegnaj mi, witaj mi w Negro Bay"
Nie zaklaszcze w żagle swe martwy brzeg Negro Bay
I słychać tu jak bliski szept
Przypływu szum u czarnych drzew

Milczy wiatr nad Negro Bay, Negro Bay, Negro Bay
Nad zatoką Negro Bay schodzi z gór żółty cień

Gdy miłość się kryje jak światła we mgle
Wiatr zmienia się w żmiję, co pełza u drzew
Jak ognisko, które lśni poprzez dym, świecąc się
Był jej śmiech i usta jej, powiek lęk, włosów czerń
Jej drobna pierś tak wznosi się
Jak morze, co przypływem tchnie

Przyjacielu, trudno mi zostać tu, w Negro Bay
Nie ma już dziewczyny tej, weźcie mnie z Negro Bay

Wiatr na ulicy - Choiński i Gałkowski


Jan Danek - Wiatr na ulicy


Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Ulicę przebiega
Błękitny elegant
Ma trzcinkę, cylinder i frak
Dziwny to pan
Tak, tak, dziwny to pan

Ma uśmiech leciutki
Zmieszany ze smutkiem
Jak znawca romansów i serc
I pyta, czy tak
Czy wiesz, czy nie...

Że objąć cię pragnę
Na spacer cię wziąć
Trzepotać w kokardzie
I spłoszyć twój lok

Lecz słuchać mnie nie chcesz
I miłość na wietrze
Jest cieniem, co wiatru się zląkł

Chmury cień koło ust
Zaraz deszcz spadnie tu
Szary płaszcz włożysz znów
I odejdziesz ulicą

Błękitny elegant
Błękitny elegant
Znów płaszczem nakrywa swój frak
Deszczowy wiatr

Ulice już puste
Odchodzą w świat luster
Jak dzieci bawiące się w cyrk
Trzeba już iść
Tak, tak, już trzeba iść

Nie przyjdzie już dzisiaj
Zbyt późno, by przyszedł
Tak dobrze, że pada ten deszcz
Cieplutki jak szept
Jak cień i zmierzch

Ktoś objąć cię pragnął
Na spacer gdzieś iść
Tak jeszcze niedawno
Niedawno, a dziś...

Dziś w pustym ogrodzie
Samotny wiatr chodzi
I szary deszczowy ma płaszcz

Miłość, cóż, zwykła rzecz
Minie dzień, spadnie deszcz
Mało słów, wszystko wiesz
Już się wszystko skończyło

Deszczowy przechodzień
Deszczowy przechodzień
Zszarzały od smutku ma płaszcz
I szarą twarz

Obrazy: Justyna Kopania

Nigdy tak nie pachniały kwiaty - Jan Gałkowski

Renata Danel
Nigdy tak nie pachniały kwiaty💛

Jan Gałkowski

Kończy się ostatni spacer ścieżką dnia
Odfrunął kolorowy ptak, już nie zaśpiewa nam
Popatrz tam na łące usnął każdy kwiat
I nawet świerszcza dzisiaj brak
Gdzieś umilkł w cieniu traw

Nigdy tak, nie pachniały kwiaty bujnych łąk
Nigdy tak nie zaśpiewał żaden ptak
Późno już i za chwilę czas odjechać stąd
Wieczór zgasł fioletowym cieniem traw

Może znów wrócimy kiedyś do tych stron
Więc zabierz z sobą zapach łąk, daleko zabierz stąd
Zabierz też jezioro nocy pełne gwiazd
Różowej chmurki senny blask, słoneczne chwile dnia

Nigdy tak, nie pachniały kwiaty bujnych łąk...

W cieniu wzgórz dolinami schodzi mgła

Obraz: Michael Garmash

Zaczarowane sanie - Choiński i Gałkowski


Maria Koterbska
Zaczarowane sanie


Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Serduszko małe mrozu
U szyby dzwoni dziś
Pocałuj mnie ostrożnie
Nie mogłeś wcześniej przyjść
Mkną za oknami białe sanie
Śnieżne sanie
W których pędzą śnieżne dni

Wystarczy jednej chmurki
I wszędzie biało jest
I z górki na pazurki
Beztroski sfruwa śnieg
Zaczarowane, patrz kochanie
Pędzą sanie, szklanych dzwonków
Dzwoni brzęk...

Zaczarowane sanie
Stanęły tuż u drzwi
Srebrnymi uzdeczkami
Ściągnięto konie trzy

Daj mi futerko, chodźmy prędko
Uciekajmy, by nas nie doścignął nikt...

Zaczarowane sanie
Stanęły tuż u drzwi
Zaczarowane sanie
Błyszczące konie trzy

Pocałuj prędko, daj futerko
Uciekajmy, by nas nie doścignął nikt...

Płyną gwiazdy - Jan Gałkowski


Jerzy Połomski - Płyną gwiazdy

Jan Gałkowski

Płyną gwiazdy, co wieczór inne
Na horyzontu tle
Gwiazdy wciąż inne, lecz ty, dziewczyno
Niezmiennie kochaj mnie

Gwiazdy lśniące i spadające
Na horyzontu dno
Dziewczynie powiedzcie o mojej tęsknocie
O niebie czarnym jak noc

Na horyzoncie wieczór zapala
Morze dymiącej mgły
I myślę o tym, jak mnie żegnałaś
Gdy odpływaliśmy

Między ogromem nieba i wody
Okręt samotny jak ptak
Noc w czarnych włosach, srebrnych od gwiazd
Burzę ukrywa i wiatr

Gwiazdy lśniące i spadające
Na horyzontu dno
Dziewczynie powiedzcie o mojej tęsknocie
O niebie czarnym jak noc

Obraz: Christian Schloe

W siną dal - Choiński i Gałkowski


Iga Cembrzyńska
Bohdan Łazuka

W siną dal

Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Adela już zakłada suknię cienką
Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj
Gdy spytasz Ją - dla kogo ta sukienka
Dla kochasia, który odszedł w siną dal

W siną dal, w siną dal
To dla kochasia, który odszedł w siną dal

Czerwone ma podwiązki pod tą suknią
Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj
Gdy spytasz ją - dla kogo taki luksus
Dla kochasia, który odszedł w siną dal

U drzwi, u drzwi jej tatuś czyści spluwę
Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj
Gdy spytasz go - na czyją to jest zgubę
Na kochasia, który odszedł w siną dal

Nad łóżkiem ślub, stwierdzony rejentalnie
Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj
Gdy spytasz ją - z kim żyjesz tak moralnie
To jasne, że z kochasiem, który - w siną dal

W siną dal, w siną dal.
Pomaszerował lewa, prawa - w siną dal...

Akacjowy liść - Jan Gałkowski


Cezary Fabiński
Akacjowy liść


Jan Gałkowski

Mam jeszcze dziś
Tamten akacjowy liść
Który wiatr wiosenny
Nocą zerwał ci
Tyle było w nas miłości
Tyle trwóg
I w naszych listach
Tyle niepotrzebnych słów

Wiem, dobrze wiem
Gdy odczytasz dawny list
Na spotkanie akacjowe
Zechcesz iść
Lecz tam na pewno innym
Szumi wiosenny wiatr dziś
Gdy nocą z akacji spada liść...

Przez las - Jan Gałkowski

Chór Czejanda - Przez las

Jan Gałkowski

Przez las, gdzie wiatr sosny kołysze do snu
Wśród wzgórz, gdzie dymi biała mgła
Przez las, ciepłą dróżką puszystą od mchu
Dziś znów powraca miła ma

O, słyszę na dróżce znajomy jej krok
Gdy w chmurach zagaśnie ostatni już blask
I aby zielony nie trwożył jej mrok
Będziemy już razem wędrować przez las

Przez las, gdzie przydrożny czerwieni się głóg
Przez las, powraca miła ma
Nie raz u rozstajnych spotkamy się dróg
Gdy wiatr, gdy wiatr poczyna grać...

Otwockie sosny - Jan Gałkowski


Chór Czejanda
Otwockie sosny

Jan Gałkowski

Otwockie sosny, podmiejska nocka
Zza płotu zerka księżyc z Otwocka
Wędruje miastem, gdzie chwieją się
Latarnie ciemne i w noc, i w dzień...

Otwockie sosny, podmiejska nocka
Ulicą idzie jesień otwocka
Gdy stąpa, rdzawy szeleści ślad
Do okna stuka jesienny wiatr

Na fot. Jan Gałkowski

Śliczny biały konik - Choiński i Gałkowski


Barbara Barska
Śliczny biały konik

Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Śliczny biały konik
Podkówkami dzwoni
Galopuje prościusieńko tu
Aż się śmieje serce
Tylko że w piosence
Po co konik, jeszcze jeden konik znów

A on tup-tup - podkówką stuk
Pędzi tak jak biały ptak
I kurz ponad drogą się wzbija
Jak wstążek pęk w grzywie lśni wiatr

Przez dolin sto i rzeki dwie
Dokąd to? Ach, któż to wie
Gdzie konik, ten konik malutki tak gna
Po białej szosie dnia

Niech się wszyscy dziwią, mówią ci, mój drogi
Przecież to bez sensu - wiedz, jest w tym sens
Bo choć niby nie ma tej bielutkiej drogi
Grzywy i konika, a przecież jest

I tup-tup-tup - podkówką stuk
Pędzi tak jak biały ptak
To konik, ten konik malutki tak gna
Białą szosą dnia...

Obraz: Patty Pendergast

Tygrysiątko - Choiński i Gałkowski

Violetta Villas, Natasza Zylska - Tygrysiątko

Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Małe tygrysiątko budzi się
Przeciera oczy piąstką, mówi: ech
Doprawdy, najwyższy czas
By na śniadanko, hopla, wstać

Śliczny pan dozorca, wujcio nasz
Przyniesie mięsko w porcjach, smaczne aż
Zamlaskasz na widok sam
A przełykając, zamruczysz - mniam, mniam

Więc leż sobie w słonku
Jak długi, futerko grzej
I czesz po porządku
Pasiastą tygrysią sierść

Małe tygrysiątko musi czymś
Zasłużyć na swe kąski, musi być
Czyściutkie jak pierwszy śnieg
Aby zwierzątka nie czepiał nikt się
A pan dyrektor pogłaskał po łbie

Pamiątka z Zakopanego - Gałkowski i Łebkowski


Regina Bielska
Pamiątka z Zakopanego

Jan Gałkowski, Mirosław Łebkowski

Zabierz na pamiątkę tę zieleń świerków
Będziesz ją w oczach nieść
Ścieżką wśród ulic miasta
Nocą przez duszny asfalt

Jedynie na pamiątkę, na dni rozłąki
W drogę ze sobą weź
Szumi świerk, senną doliną stąpa zmierzch
Dzień od gór już odchodzi
My żegnamy się też

Górskie słońce za szumiących świerków cień
Skryło purpurową swą czapeczkę
Już tylko zmierzch w niebieskiej mgle
Odnajdzie nas na tej ścieżce

Ale jutro próżno będzie szukać nas
U lasu zielonych bram
Cóż na pamiątkę mogę ci dać
Cóż ofiarować mam...


Fot. Pinterest

Romantyczna podróż - Choiński i Gałkowski


Regina Bielska
Romantyczna podróż

Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Na nas czas, dyliżans trąbką woła
Stangret wdział gwiazdami szyty płaszcz
Czworo kół ma ten dziwny wehikuł snu
Chwiejąc się, gościńcem nocy mknie

Nasze noce, to romantyczne podróże
Nasze noce - dyliżans westchnień i gwiazd
Nasze noce, to marzeń twych czarne róże
Wiatr osypany kurzem, jak miłość gorzki ma smak

Niebo z gwiazdami to staromodny zegarek
Czuwa nad nami, godzin kuranty nam gra
Nasze noce, to romantyczne podróże
Nasze noce, to droga z chmur w cieniu gwiazd...

Dzień dobry ci smutku - Jan Gałkowski


Claudio Villa - Buongiorno tristezza
Regina Bielska, Jerzy Michotek - Dzień dobry ci smutku

Jan Gałkowski

Dzień dobry ci smutku

Przychodzisz zawsze nie w porę
I dręczysz wieczorem
A rankiem znów płaczesz jak skrzypce
A może jesteś deszczem, co w liściach szepce
Lub wiatrem na tej uliczce
Czy znowu przelotna tylko troska
Czy może chcesz na zawsze pozostać

Dzień dobry ci smutku
Znów o adresie mym nie zapomniałeś
Jak cień po cichutku
Zaglądasz w puste okno
Gdy dogasa zmierzch



Dzień dobry ci smutku
Nieraz już pod mym progiem przystawałeś
A płaszcz twój spłowiały
Kapelusz wyszarzały jak jesienny deszcz

Proszę wejdź
Nie musisz chyba teraz kryć się w cień
Zły to czas, więc wybacz mi
Że nie uśmiecham się
Zrozumiesz chyba mnie

Dzień dobry ci smutku
Znów o adresie mym nie zapomniałeś
Więc witam cię smutku
Zostaniesz chyba ze mną
W ten niedobry zmierzch...