Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Minkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Minkiewicz. Pokaż wszystkie posty

Jeden szczęścia łut


Stanley Holloway, Kazimierz Kowalski
With a Little Bit of Luck - Jeden szczęścia łut

Antoni Marianowicz, Janusz Minkiewicz

Pan Bozia dał nam ręce jak z żelaza
I każdy z nas ma nimi robić coś
Pan Bozia dał nam ręce jak z żelaza, lecz
Starczy jeden szczęścia łut
Starczy jeden szczęścia łut
By pracował za nas inny ktoś

Jeden szczęścia łut, mały szczęścia łut
Jeden mały szczęścia łut, by za nas ktoś

Pan Bozia dał nam sznapsa na pokusę
Byśmy się strzec go mieli cały czas
Pan Bozia dał nam sznapsa na pokusę, lecz
Starczy jeden szczęścia łut
Starczy mały szczęścia łut
By pokusa znikła wewnątrz nas

Jeden szczęścia łut, mały szczęścia łut
Jeden mały szczęścia łut, by wlać się w kij
Przeważnie człowiek na czczo chodzi
Lecz starczy jeden szczęścia łut, by wlać się w kij

Kobiety są, ażeby je poślubić
I wiecznie już się czołgać im do stóp.
Kobiety są, ażeby je poślubić, lecz
Starczy jeden szczęścia łut
Starczy mały szczęścia łut
By je zdobyć wpierw i po co ślub

Jeden szczęścia łut, mały szczęścia łut
Jeden mały szczęścia łut i po co ślub
Starczy szczęścia łut, starczy szczęścia łut
By je zdobyć wpierw i po co ślub

Pan Bozia dał rozlicznych nam przyjaciół
Co strzegą nas i szczęście chcą nam dać
Pan Bozia dał rozlicznych nam przyjaciół, lecz
Starczy jeden szczęścia łut,
Starczy mały szczęścia łut
By przestali wreszcie o nas dbać

Jeden szczęścia łut, mały szczęścia łut
Przez ten jeden szczęścia łut przestaną dbać
O nasze szczęście dbają, ale
Przez jeden szczęścia łut przestaną o nas dbać

To straszny grzech mieć babkę gdzieś na boku
I martwić żonę, co dba o twój wikt
To straszny grzech mieć babkę gdzieś na boku, lecz
Starczy jeden szczęścia łut,
Starczy mały szczęścia łut
By się nie dowiedział o tym nikt

Jeden szczęścia łut, mały szczęścia łut
Jeden mały szczęścia łut i nie wie nikt
Starczy szczęścia łut, starczy szczęścia łut
By się nie dowiedział o tym nikt

My Fair Lady - 1964

Przetańczyć całą noc

My Fair Lady - 1964

Audrey Hepburn - I Could Have Danced All Night
Barbara Nieman - Przetańczyć całą noc

Janusz Minkiewicz


Spać, spać - ja nie położę się
Zbyt lekką głowę mam, by złożyć ją
Spać, spać - nie mogę zasnąć dziś
Chociaż wszyscy dawno smacznie śpią

Przetańczyć całą noc
Przetańczyć całą noc
Bez przerwy chciałabym
Choćby i godzin sto
Choćby się miało to
Zakończyć Bóg wie czym

Już wiem, że on ma wdzięk
Tak spontaniczny
I urok ma i czaru moc
I jeszcze wiem, że z nim
Naprawdę mogłabym
Przetańczyć, tańczyć całą noc

Tam, tam za ścianą stuka ktoś
Że późno już, że po dwunastej pięć
Jak, jak mi teraz, teraz spać
Gdy mam właśnie taką straszną chęć

Przetańczyć całą noc
Przetańczyć całą noc
Aż do białego dnia
Przetańczyć świt i brzask
I słońca pierwszy blask
I nie kłaść się do snu

Bo po co sen, gdy tyle entuzjazmu
W mym sercu tkwi i kpi, i drwi
Przetańczyć całą noc, co mówię - mało noc
Przetańczyć potem noce i dni...

Pantofelki - Janusz Minkiewicz

Julian Sztatler

Georgij Winogradow
По мосткам тесовым
Julian Sztatler - Pantofelki🔊

Janusz Minkiewicz

Taka zwykła niby bagatelka
A już o tym szumi gaj i las
Żeś w nowiutkich, modnych pantofelkach
Wyszła na wieś dzisiaj pierwszy raz

Idziesz drogą zwiewna i skrzydlata
Czy zaśpiewasz nam, gdy przyjdzie zmrok
Cała młodzież, nawet ta żonata
Jak w obrazek wlepia w ciebie wzrok...

A ja przecież inną ciebie znałem
Gdyś w buciorach ciężkich, że aż strach
Razem z naszym szturmowym oddziałem
Szła na front w bitewnych, trudnych dniach

I okryłaś się wojenną chwałą
I umiałaś się o wolność bić
Masz więc prawo spacerować śmiało
W pantofelkach najmodniejszych dziś...

Rozporządzaj, proszę, mą osobą
Dziś twój każdy rozkaz spełniłbym
Choć na wojnie dowodziłem tobą
Dziś się czuję podkomendnym twym

Wiejska noc piosenką swoją dzwoni
W księżycowym srebrze tonie sad
Powiał wiatr i biały kwiat jabłoni
Na twe modne pantofelki spadł...

Przyzwyczaiłem się - Janusz Minkiewicz

My Fair Lady - 1964

I've Grown Accustomed to Her Face
Edmund Fetting - Przyzwyczaiłem się


Janusz Minkiewicz

Psiakość, psiakość!

Przyzwyczaiłem się, psiakość
Przywykłem do twarzyczki jej
Przywykłem do melodii tej
Bo ją nuciła wciąż
Jej śmiech, jej łzy
Jej złość, jej sny
Jej wszystko, wszystko mam we krwi

Przyzwyczaiłem się, psiakość
Chodziłem niezależny
Suwerenny, niepodległy, więc
Czułem bosko się, beztrosko
Aż tu nagle, bęc

Przyzwyczaiłem się, że ktoś
Że jest, że dzień po dniu
Że ze mną i że tu

Wyjść za Freda
Ale przyjdzie ta noc
Kiedy zapukasz do moich drzwi
Czy cię wpuszczę
Czy każę iść ci precz
Przyjąć ciebie
Czy przed nosem zamknąć ci drzwi

A - ja się nie potrafię mścić
Kto inny ząb za ząb, a ja nic
Kiedy należy odgrywać się lub bić
Ja się nie potrafię mścić

Lecz przyjąć ją z powrotem? O nie
Ach, niech się do nóg rzuci mi
Niech się łasi tak jak pies
Niech wyleje wiadro łez
Ja i tak przed nosem jej zatrzasnę drzwi

Wyjść za Freda? O nie

Lecz cóż, przywykłem do jej wad
Jej uśmiech to mój świat
Jej śmiech, jej łzy
Jej złość, jej sny
Jej wszystko, wszystko mam we krwi

Przyzwyczaiłem się, psiakość
Chodziłem niezależny
Suwerenny, niepodległy, więc
Czułem bosko się, beztrosko
Aż tu nagle, bęc

Przyzwyczaiłem się, że ktoś
Że jest, że dzień po dniu
Że ze mną i że tu






Zaryzykuj choć raz - Janusz Minkiewicz


Anna German
Zaryzykuj choć raz

Janusz Minkiewicz

Zaryzykuj choć raz
Zaryzykuj dziś ze mną
Zamknij oczy, już czas
Zagrać śmiało i w ciemno

Ciemno, wieczór już zgasł
I noc wróży bezsenną
W naszej grze nie mów pas
Zaryzykuj dziś ze mną

Zaryzykuj, w tej grze
Nie należy marudzić do rana
Bo i ciebie, i mnie
Może spotkać największa wygrana

Nie graj ze mną na czas
Zegar tyka i tyka
Zaryzykuj choć raz
Zaryzykuj ten raz
Bo na drugi już raz
Może nie być żadnego ryzyka

Patrzysz na mnie z taką tremą
Jakby tu o życie szło
I uważasz, Bóg wie czemu
Że ci grozi Bóg wie co

Zaryzykuj choć raz
A ty kryjesz się w cieniu
Chcesz wziąć nogi za pas
Duszę masz na ramieniu

Zaryzykuj i zdejm
Z twarzy maskę kamienną
Już godzinę najmniej
Przekomarzasz się ze mną

Na sekundę, na ćwierć
Przerwij fumy i fochy, i targi
Pomyśl: Raz kozie śmierć
I do ust moich przybliż swe wargi

I po strachu - no cóż
Serce mocniej ci pika
Oblatywał cię tchórz
Ale teraz wiesz już
Ale teraz wiesz już
Że nie było zbytniego ryzyka

Obrazy: John Fernie