Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poniedzielski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poniedzielski. Pokaż wszystkie posty

Ale piosenka - Andrzej Poniedzielski


Michał Bajor - Ale piosenka

Andrzej Poniedzielski


Wiersz niesie głos
A spotyka go Muzyka
Wiersz czyni gest
Jakby do piosenki drzwi odmykał
Idą, i On
Na Jej tony wiele "ale" ma
Choć Ona ma
Nie bez "ale, ale" wiele zalet

Ale tych "ale"
La-la-la-la-la-la
i dalej

Ależ to rytm Mazy, frazy i wdzięk blina
Ja- mówi Wiersz
Długo w tej piosence nie wytrzymam
Ależ to rym
Metafory w słów studzience
I Muzyka łka
Nie pobędę długo w tej piosence

Ale tych "ale"...

Ja - mówi Wiersz
Nie układam myśli z sylab
Ciut dużo nut
Żadna myśl w tym rytmie nie wytrzyma
Wiem, dobrze wiem
Pani ma "muzyczne zdanie"
I ja zdanie mam
Albo rozum chyba, albo taniec

Ale tych "ale"...

Pan, panie Wiersz, szybko załamuje ręce
Ja, może też
Z przeproszeniem, jak ten "Jeż w sukience"
Bo, panie Wiersz
Ja bez taktu - mało umiem
Jak przyjdzie czas
Oj zatańczę ci ja i z rozumem

Ale tych "ale"...

Wiersz niesie głos ...

Obrazy: Octavian Florescu

Złota jabłoń - Andrzej Poniedzielski


Złota jabłoń


Andrzej Poniedzielski 👉👉👉


Myśli związane słów kokardą
Raczej darmo
– oddajemy.
Biegamy dużo i na darmo
I na darmo
Udajemy
Mogą nas zabrać w drogę każdą
Pod byle niebem, byle gwiazdą
Zasypiamy
Zasypiamy
Odnajdźmy Złotą Jabłoń
Niech przed głupotą nagłą
Ta jabłoń chroni, studzi
Rozgrzane skronie ludzi.
Miejmy choć jedną zmowę jawną
Życiodajną
I promienną
Jakąś nadzieję jednostajną
Nieodświętną
Niewiosenną
I niech nam złote jabłka kradną –
– miejmy cienistą Złotą Jabłoń
Odnajdziemy?
Odnajdziemy?
Znajdziemy Złotą Jabłoń
Niech przed głupotą nagłą
Ta jabłoń chroni, studzi
Rozgrzane skronie ludzi.

Seweryn Krajewski 👉👉👉

Przechowajmy się - Andrzej Poniedzielski


Przechowajmy się


Andrzej Poniedzielski


Zanim spłynie na nas
wyczekany, wyśniony
sensu sen
zanim rąbkiem reklamy
nasza młodość, okaże się

Przechowajmy się
Zostawmy się
Na czasy lepsze
Poczekajmy
Aż się zmieni:
Świat
I ludzie
I powietrze...

Nim w Internetu internat
uderzy „Brrrum”
prześpiewajmy to życie
przez palce klawiszy i strun

Przechowajmy się...

Zanim zechce z nami pogadać
pewien Siwy Pan
wyśmiewajmy to życie
przecież na nim zależy nam

Przechowajmy się...

Elżbieta Adamiak i Ewa Rutkowska

O piosenkach piosenka - Andrzej Poniedzielski


O piosenkach - piosenka


Andrzej Poniedzielski


Gdzieś w bocznej nawie naszych dusz
Klęczy, czekając swej kolei
Taka piosenka, której słów
Żaden z poetów nie kleił

Pójdzie za tobą w każdy deszcz
Za gardło ściśnie po trzech wódkach
Po czterech brzęknie ostrogami
Po siedmiu znowu będzie smutna

Albo cię popchnie gdzieś na mur
Celując tak, byś głową trafił
Każe się kłaniać starym drzewom
Przystanąć każe wśród maków

Czasem przebije się przez sen
Dopadnie na dnie, da po twarzy
By wrócić w jakiejś starej windzie
Z muzyką tamtych snów i marzeń

Gdzieś w bocznej nawie naszych dusz
Klęczy, czekając swej kolei
Taka piosenka, której słów
Żaden z poetów nie kleił

Nie będzie "przeciw" ani "za"
Bo nie chce służyć ani burzyć
Jakoś nie bardzo jej się chce
Presleić czy aznawurzyć

Sama powstała, sama jest
Jej nut nie kupisz w żadnym sklepie
Nikt ci jej także nie zaśpiewa
I tak jest chyba może lepiej?

Andrzej Poniedzielski, Elżbieta Adamiak

Obraz: Michael Cheval

Kamień drażniący ciszą - Andrzej Poniedzielski


Kamień drażniący ciszą

Andrzej Poniedzielski


Kamień, drażniący ciszą
Serca niewyjawieniem
Trud odsłonięcia wnętrza
Zmienia go w dwa kamienie

Chodzimy tak po tym życiu
W rozum średnio zamożni
Zuchwali aż po "Dzień dobry"
Już przy "Dzień dobry" - ostrożni

Wypatrujemy barwnych plam
Na niebie szaro-ubogim
Łowcy motyli w czapkach na bakier
Znów cel wyblakły w pół drogi

Patrzymy w swoją nową stronę
Jak gdyby nic się nie stało
Najgorzej, że trzeba od nowa
Wrony malować na biało

I może kiedyś, później
Gdzieś tam przy końcu drogi
Naturalnością rzeczy zdumieni
Spojrzymy wreszcie pod nogi

Kamień drażniący ciszą...

Klękniemy przed starą kaplicą
Dobrych rad i ostrzeżeń
I chyba będziemy się modlić
Trochę za długo i nieszczerze

I może kiedyś, później
Gdzieś tam przy końcu drogi
Naturalnością rzeczy zdumieni
Spojrzymy wreszcie pod nogi

Elżbieta Adamiak

Pa! - role - Andrzej Poniedzielski


Pa! - role - Parole parole


Andrzej Poniedzielski


Nie zagram już, nie zagram już
Żadnej z ról, żadnej z ról
Upomnę się dziś o mój śmiech
O sens i ból, nawet o ból

Nie a propos, a życiem moim
Życiem moim żyć wolę
Gdyby pytał ktoś
Ja po siebie wracam

Szumi mi w głowie „Wiśniowy sad”
Tam „Sen nocy letniej”
Na huśtawce tych dwoje kołysze
Julia z Ofelią błagają o ciszę
I Lady Makbet zabiera do SPA
Trzy siostry i już
Już żadna z nich to ja

Pa! - role, pa! - role, pa! - role...💚💜💛💙
Naprawdę pa! - role
Już siebie wolę

Nie zagram już...

Magda Umer i Janusz Gajos

Czasem tak się zdarza - Andrzej Poniedzielski


Czasem tak się zdarza


Andrzej Poniedzielski

Wiem
I z tą wiedzą tylko śpię
Nic tak nie kołysze mnie
Jak wiedzy tratwa  - łatwa
Mam
Świętą pewność dobrych ram
Obraz się maluje sam
I będzie to - sielanka

A
Zdarza się
Co się nie zdarza
Morze kocha marynarza
Choć uważa się, że on je kocha
Zdarza się
To, co nigdy się nie zdarza, ale
Zdarza się
To, co niby się nie zdarza - wcale
Zdarza się
Że zatrzyma się we włosach wiatr
Na co najmniej wiele, wiele dobrych lat
Czasem
Tak się zdarza

Wiem
Na samotność mają krem
Z tradycyjnie wonnych ziół
Pół na pół z konwenansem
Mam
Cichą pewność takich bram
Tak zamkniętych, że i mur
Się od nich uczyć może

A
Zdarza się...

Magda Umer

Nohavica - Poniedzielski - Kiedy i mnie sieknie


KIEDY I MNIE SIEKNIE


Andrzej Poniedzielski


A kiedy już założę buty papierowe czarne
I budzić mnie do pracy zda się już na marne
Przyjdzie dużo ludzi smutnych po osobie
No i drugie tyle smutnych ot tak sobie
Kiedy wreszcie mnie sieknie
Pięknie, fajnie i pięknie
Będzie jak mnie definitywnie już sieknie

Niechże wyjdzie na to, że mi ludzie byli radzi
Bo i gulasz ostry, baby płaczą, muzyka nie wadzi
Ja dobrą robotę tak ceniłem sobie
Nie po to by z tego rezygnować w grobie
No i to będzie pięknie
Pięknie, fajnie i pięknie
Będzie jak mnie definitywnie już sieknie

Nie wiedzą niektórzy jak mają tu dożyć
Pod na ile młodą kołdrą się ułożyć
Ja gdybym cokolwiek śmierci mógł podszepnąć
Sieknij, bym powiedział, chyba masz czym sieknąć
No i to będzie pięknie...

Papierosów paczki dwie zabiorę tam i trunek
Dwie, bo jedną sobie, drugą na częstunek
Trunek, wszystko jedno, pójdę nawet z rumem
Bo tam to już chyba pije się z rozumem
No i to będzie pięknie...

Boże, gdybyś był to wiem, że możesz jednym ruchem
Sprawić bym się spotkał tam z mym starym druhem
Razem bywaliśmy pod niebem pod gazem
To by wypadało też i nie żyć razem
No i to będzie pięknie...

Kiedy już założę buty papierowe czarne
I budzić mnie do pracy zda się już na marne
Co by tu nie robić, co by się nie śniło
To mogło być gorzej, a jednak nie było
Aż tu i mnie sieknie
Co by tu nie robić, co by się nie śniło
To mogło być gorzej, a jednak nie było
Aż tu i mnie?!...

Marian Opania, Jaromir Nohavica

👉 TUTAJ w przekładzie Antoniego Murackiego

Samotnie - Andrzej Poniedzielski


SAMOTNIE


Andrzej Poniedzielski


A umie słońce tak obudzić dzień
że mało braknie by wiedziało się
że to jest pierwszy dzień na świecie
pierwsze życie, szczęście pierwsze i jedyne nam
I umie noc, świat zasnuć taką mgłą
że oczy słyszą każdy ciszy ton
a każda kropla ciszy słyszy
jak onieśmielone myśli odpływają nam

A tyle spojrzeń kończy się samotnie
a uśmiechu cień jeśli błąka się - samotnie
- na samotną czeka łzę

Samotnie, samotnie, eamotnie - wtedy jest
kiedy całe niebo w tym jednym świeci oknie
Samotnie, samotnie, samotnie - wtedy jest
kiedy każde ziarnko czasu spada wielokrotnie

Tak wiele spojrzeń kończy się samotnie
a uśmiechu cień jeśli błąka się - samotnie
- na samotną czeka łzę

A umie słońce tak obudzić dzień
że mało braknie by wiedziało się
że to jest pierwszy dzień na świecie
pierwsze życie, szczęście pierwsze i jedyne

A tyle spojrzeń kończy się samotnie
a uśmiechu cień jeśli błąka się - samotnie
- na samotną czeka łzę

Michał Bajor

Dla duszy gram - Andrzej Poniedzielski


Dla duszy gram - Gram za gram


Andrzej Poniedzielski

Bo, powiadają – parę gram waży ta dusza
Bo, powiadają – to zaledwie parę gram
Ale te parę gram człowiekiem tak porusza
że rzec by można – Oto gram dla paru gram

Dla duszy gram
W cienistych słowa sadach
Jej się spowiadam Dla mojej duszy gram
trójdźwiękiem
– myśli, uczuć, tęsknień
dla niej gram
I niosę Ją
ku snom
żaden to ciężar, gdy
przybywa dni
a lepiej, u niebieskich bram
stać prawie sam
niż całkiem sam

Bo, powiadają – parę gram waży ta dusza
Bo, powiadają – to zaledwie parę gram
Gdyby nie ona, czym byś Ty się człeku wzruszał
Czym? byś, niejasne choć, przeczucie siebie miał

Dla duszy gram
W cienistych słowa sadach
Jej się spowiadam
Dla mojej duszy gram
trójdźwiękiem
– myśli, uczuć, tęsknień
dla niej gram I niosę Ją
ku snom
żaden to ciężar, gdy
przybywa dni
a lepiej, u dowolnych bram
stać prawie sam
niż całkiem sam

Andrzej Poniedzielski, Michał Bajor

Wiem - Andrzej Poniedzielski


WIEM


Andrzej Poniedzielski


Już widziało się, słyszało
przeczuwało, dotykało
lecz nam było ciągle mało
zamiast westchnąć czy powiedzieć
nam się chciało, chciało wiedzieć
nam się chciało
wiedzieć

Wiem - słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie
coś na trzepotanie powiek
wiem - dobrze wiem
wiem - drogi nasz tlen
na podwodność naszych wrażeń
stratosferę naszych marzeń
wiem - dobrze wiem, słodkie wiem

Dobrze, dobrze wiem - mówiłem
aż zjawiło się niemiło
tak jak obiad po musztardzie
obok mego kochanego
kocham kocham kocham kocham
inne słowo - bardziej

Wiem - słowo jak krem ...

Jestem pyłkiem, wiem - mówiłem
na tej wiedzy jak na miedzy
przesiedziałem długie lata
aż przypadkiem dowiedziałem się
że owszem - jestem pyłkiem
ale na wyjściowej marynarce świata

Wiem - słowo jak krem ...

Już widziało się, słyszało
przeczuwało, dotykało...

Grzegorz Turnau

Manny gram - Andrzej Poniedzielski


Manny gram


Andrzej Poniedzielski


Ufamy światu, a
A on nam jakby mniej.
Ufamy światu, jak pąki kwiatów,
Gdy jesień jeszcze hen…

Ty idziesz świecie w świat
I nie oglądasz się,
Ja świata poza tobą nie widzę.
Najtrudniej kochać mniej…

Im dalej nam, dalej nam
Świecie do siebie,
Tym nam i mniej tęskno.
Im dalej nam, dalej nam…

Za każdy gram, każdy gram
Manny niebieskiej
Płacę słona rzeką.
Za każdy gram, każdy gram…

Im dalej nam…

Ufamy światu…

Anna Maria Jopek

Fot. Marcin Kydryński

Mania mienia - Andrzej Poniedzielski


MANIA MIENIA


Andrzej Poniedzielski


Usiłowanie
mania mienia, do znudzenia
już opromienia nam każdy dzień
I czy to mienie to cel
Czy to mania pilnowania
Byle było, by nie mniej
Magia domniemań
Mania mienia rozpłomienieniem
Zaognieniem dla tylu chceń
Niedomówienie, nie mniej
Poniechaniem zakochania
Może nawet kończyć się
Pieniądze szczęścia nie dają i szczęście,
to dobrze jest – mieć wcześniej
Mimo upomnień
od sumienia, omamienia
tym maniem mienia zdarzają się
Nie mania mienia zaś się nie docenia
A podobno komu z wozu, temu lżej...

Anna Maria Jopek i Pat Matheny

By on był tu - Andrzej Poniedzielski


By on był tu


Andrzej Poniedzielski


Mówią, że czas to nas nigdy nie kochał
Piękny, posępny gdzieś gnał
A piosenka ma czas
A tęsknotę
Na potem
I lżej
Bo tu, bo tu
Susza słów
I niech krople nut
Spadną na serce, dłoń
To czas
Był tu, to On

Trzeba tylko ten czas
Wywieść w pole ku drzewom
Niebo mu nachylić, dać cień
Całą ciszę mu daj
Miej tęsknotę
Na potem
I lżej
Bo tu, bo tu
Susza słów
I niech krople nut
Spadną na serce, dłoń
To czas
Był tu, to On...

Anna Maria Jopek i Pat Matheny

Jednocześnie - Andrzej Poniedzielski


JEDNOCZEŚNIE


Andrzej Poniedzielski


Niewyspani się rodzimy
Przychodzimy
Jakby nic się przed nami nie zdarzyło
Śnimy, że to najważniejsze stać się musi
Jednocześnie zjawi się
Nasza młodość, nasza miłość

Jednocześnie
Chcemy, żeby jednocześnie
Jednocześnie
Były święta i czereśnie
Jednocześnie
Chcemy być
Na jawie, we śnie
Jednocześnie...

Wieczorami poprawiamy
W myśl niebieskiej koniugacji
Teraźniejszy czas na przeszły
Czekamy, aby mądrość
Przyszła tu tą sama drogą
Co nasz wiek
Wiek dopiero co podeszły

Jednocześnie
Chcemy być
Na jawie, we śnie

Zakładamy to marzenie
Tak codziennie jak koszulę
Uciążliwe i kosztuje
Suma szczęście nie istnieje
Życie złoty to interes
Piękne jest
A księgowość wszystko psuje

Jednocześnie
Chcemy, żeby jednocześnie
Jednocześnie
Były święta i czereśnie
Jednocześnie
Chcemy być na jawie, we śnie
Jednocześnie...

Anna Maria Jopek

Wywar z przywar - Andrzej Poniedzielski

WYWAR Z PRZYWAR


Andrzej Poniedzielski


Każde z nas wywar z przywar
poetycka recydywa
Każde z nas czarny las
ciemna toń
Każde z nas to inny świat
inny atlas snów i marzeń
Jednak obok
jednak z sobą
jednak razem

Małą część naszych przejść
tego co się nam zdarzyło
inni ludzie
uważają już
za miłość...

Byłby to spektakl słaby
kiepska sztuka, film niemrawy
ni to dramat, ni reklama
ciepłych mórz
Sielankowy, lekki tren
"o czekaniu" - zapis wrażeń
kiedy obok
gdy nie z sobą
gdy nie razem



Małą część naszych przejść...

Mamy czas, na niebie znaki
Plan Sodomy, plan Itaki
Biegun Zła, swoją czerń
swoją biel

To podobno szkolny błąd
by w dyktandzie zwykłych zdarzeń
słowa dwa: TY i JA
pisać razem...

Małą część naszych przejść...

Wykonawcy:
Pod Budą
Anna Treter i Andrzej Poniedzielski
Elżbieta Adamiak

Tam - ona, hen - Andrzej Poniedzielski

🔊Tam - ona, hen


Andrzej Poniedzielski


Tam – ona, hen
za siódmym snem
za siódmą łzą
tam, za tęsknoty mgłą

Tam – ona, hen
jak tlenem tlen
jak dalą dal
jej – jeśli czegoś żal

Płoną dla niej
ścierniska serc
płyną po niej
lawiny łez
kamienieją
ci, którzy za dnia
mówią miłość
a myślą – ja

Tam – ona, hen
za siódmym snem
za tiulem snu
tak – ona bywa tu

Płoną dla niej...

Śpiewa Anna Treter

Podział złoty - Andrzej Poniedzielski

🔊Podział złoty


Andrzej Poniedzielski


Lata chmurne, lata durne, a w głowie maj
Hulaj dusza kiedy "piekło" czyta się "raj"
A na szczęście nie masz nic więcej
Tylko podział złoty w tobie ten
Twoje serce lubi być wcześniej
Zanim oczy i dotyk, zanim sen

Czekaj serce, zaczekaj
Przecież nie wiesz
Co tam chowa świat
Czekaj serce, uciekaj
Masz na wszystko jeszcze tyle lat…

Widać jesień - tego chce się, a tego nie
Poduszkowa słota, wrzesień i bywa źle
A na szczęście nie masz nic więcej
Tylko podział złoty w tobie ten
Twoje serce lubi być wcześniej
Zanim oczy i rozum, zanim sen

Czekaj serce, zaczekaj
Przecież nie wiesz
Co tam chowa świat
Czekaj serce, uciekaj
Zobacz serce ile ty masz lat

Czekaj serce, zaczekaj
Przecież nie wiesz
Co tam chowa świat
Czekaj serce, uciekaj
Masz na wszystko jeszcze tyle lat...

Śpiewa Anna Treter

To już tyle, tyle lat - Andrzej Poniedzielski


TO JUŻ TYLE, TYLE LAT


Andrzej Poniedzielski

To już tyle, tyle lat
Jak do życia się przymierzam
Nie wiem nic, nie umiem żyć
A zamierzam, a zamierzam

Kreślę znów południk Greenwich
I od nowa włączam czas
I jak dziecko na huśtawce
Wołam – Panie, jeszcze raz

Jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz
Niech napełni się klepsydra piaskiem gwiazd
I niech kosmos się odwróci do mnie słońcem
Zanim coś, coś się znowu zacznie kończyć
Jeszcze raz, jeszcze raz

To już ładnych tyle lat
Mojej cichej spółki z losem
A nie zgadza mi się wciąż
Ilość zim z ilością wiosen

Kreślę znów południk Greenwich
I od nowa włączam czas
I jak dziecko na huśtawce
Wołam – Panie, jeszcze raz

Andrzej Poniedzielski, Anna Treter

Trzy siostry - Andrzej Poniedzielski


Andrzej Poniedzielski
Trzy siostry


Gdziekolwiek człowiek
Dąży, krąży, jest
Hałas chaosu leczy losu gest
Samotność kropli – najpewniejszą z ról
Szczęście i ból

Gdziekolwiek człowiek
Morzem - ciałem fal
Zdrojem i rzeką - w oceanu dal
Samotność kropli w trawie sennych pól
Szczęście i ból

Znałem je wszystkie
Wszystkie trzy
Znałem, było nie było
Trzy wielkie siostry
Wielkie mgły
Wiara, Nadzieja i Miłość

Wiarę poznałem bardzo wczas
W czas, gdy tak łatwo się śniło
Potrzebna Wiara, że coś będzie
Podczas gdy nigdy nie było

Wiara - jest stara, więc się stara
Nadrabia wdziękiem, śpiewa piosenkę
"Witaj mi i najcięższa karo!..."
Najcięższą karę zniesiesz pięknie
Gdy znosisz karę z Wiarą

Potem poznałem - Nadzieję
Trudno nie poznać ją było
W czas gdy się tęskni jeszcze za Wiarą
A, widać nie czas na Miłość

Nadzieja - Wiary młodsza siostra
Płocha. Śmieje się. Mówi - mnie bierzcie
Bo siostra Wiara bywa rzadko
Ciągle ma coś do załatwienia na mieście

Miłość... - musiała tutaj być
Czuję to ilekroć płomień świecy westchnie
Była. Była, bo zostawiła bolesny cud
Cud jednej łzy, łzy, która nie schnie

Dziś - kiedy jestem "stary wstępnie"
Ale i wczoraj, ale i jutro
Zawsze, gdy bywam wstępnie stary
Patrzę i oto
Mieszkam - z Nadzieją
Czekam - na Miłość
Ot, sytuacja - nie do Wiary

Gdziekolwiek człowiek…

Obrazy: Angela Betta Casale