Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuniński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuniński. Pokaż wszystkie posty

Bielany - Ziemowit Kuniński


Jarema Stępowski 👉👉
Bielany

Ziemowit Kuniński


Gdy przyjdą Zielone Święta
Na pierwszą już czas majówkę
Że tradycja to rzecz święta
Wziąwszy żonę i wałówkę
Warszawiak na Bielanach
Od rana bawi się

Kręci się karuzel, płyną tony walca
Tłok i wrzawa przy tancbudzie
Lecz choć depcą ci po palcach
Odbijany - idą w tany Bielany

I wewte, i w drugą stronę
Z familią i hurmą dziatek
Pędzą wozy umajone
Pruje Wisłę parostatek
I łódką pod Kierbedziem
Się jedzie też na pych

Tańce i karuzel, spójrzcie tylko, ludzie
Panna Mania pełna wdzięków
Antek wdzięki ściska w ręku
Odbijany - idą w tany Bielany

Obstąpił tłum katarynkę
Bo małpa tam ciągnie losy
Antek Felka trzasnął krzynkę
Zośka wrzasła w wniebogłosy
Rzecz zwykła na Bielanach
Od rana taki szyk

Chodźcie na Bielany, tam zabawa, tany
W całym lasku na murawie
Dziś jak w dawnej jest Warszawie
Tak jak było - taniec, miłość, Bielany
Krok nad Wisłą i już blisko Bielany

Tadeusz Kierski (kompozytor) 👉👉👉

Maria - Ziemowit Kuniński


Andrzej Bogucki - Maria

Ziemowit Kuniński

Gdy się dzionek ku zmierzchowi skłania
Wnet telefon u mnie się rozdzwania
"Proszę Marię" - mówią głosy czyjeś
"Marię, jaką Marię?" - "No, Mariję"
Przeważają zaś wśród głosów onych
Miodne i głębokie barytony
Doloroso albo allegretto:
"Mario" lub też "Czy to ty, Marietto?"

Nim wyjaśnię, że to jest pomyłka
To wysłuchać muszę wyznań i łkań

Albo znów wprost pogróżek szczerych:
"A pan kto, co robisz pan u Mary?"
Chociaż nie znam Marii onych  wcale
Wiem już, że to ktoś jest pełen zalet
Że to jest wcielenia tęsknot wariant
Że już dla mnie też jest kimś ta Maria

O Marietto, Mario oraz, o Marija
Tyś to strzałą jest Amora, co przebija
Jak cię szukać, gdzie zobaczyć
Wyznać, że miłości zaczyn
I zarzewie jej dla ciebie się rozwija?
O Marija, o Marietta, Mary, Maria
To dla ciebie canzonetta, dla cię aria
Wszystkie chóry, filharmonie
Serca dzwon bijący w skronie
Serca dzwon i, i ja

Już monterzy byli u mnie, ale
Jam niczego dotknąć nie dał wcale
No bo, niech usuną mi awarię -
Bez pomyłek tych ja stracę Marię
I to dobrze, żem się tak zachował
Bo dzwoniła dziś międzymiastowa
Ktoś w słuchawkę wołał ostrym tonem:
"Między nami, Mario, już skończone"

Nie wychodzę teraz więc z mieszkania
Drżę, gdy znów telefon się rozdzwania
Może któryś z innych barytonów
Też użyje słów tych oraz tonu
Lżej na sercu się zrobiło mi, że
O jednego mi już jest Marii bliżej
Ostatniemu wkrótce więc wygarnę:
"A pan po co prosi moją Marię?"

O Marietto, Mario oraz, o Marija
Tyś to strzałą jest Amora, co przebija
Gdy cię ujrzę, gdy zobaczę
Barytonów ci wybaczę
Bo ci miodni są niegodni ciebie nijak
O Marija, o Marietta, Mary, Maria
To dla ciebie canzonetta, dla cię aria
Wszystkie chóry, filharmonie
Serca dzwon bijący w skronie
Serca dzwon i, i ja....

Obrazy:Bernard Charoy

Moja miła z PeDeTu


Andrzej Bogucki
Chór Czejanda
Moja miła z PeDeTu

Ziemowit Kuniński

Fakt na pozór zwyczajny
Chciałem kupić raz czajnik
No bo stłukłem, każdemu się zdarzy
Byłe w czterech Pedetach
W tym na Brackiej, lecz gdzie tam
Ani śladu, więc szkoda i marzyć

Myślę nie ma już rady
Aż tu nagle zza lady
Ekspedientka mnie prosi tak ładnie
Niech pan wpadnie za tydzień
Albo jutro już przyjdzie
Więc wpadałem codziennie i wpadłem

W Pedecie, w Pedecie jedyną na świecie
Znalazłem dla siebie dziewczynę
I wierzcie mi, wierzcie, pojąłem nareszcie
Że miłość ma prostą przyczynę

Nie usta, nie oczy, ni buziak uroczy
Ni serce mięciutkie jak wosk
Ja takiej zawierzę co pomóc chce szczerze
I każdą zrozumie z mych trosk.

Wszystko szło już najprościej
Byłem co dzień tu gościem
Choć czajników jak zwykle nie było
Ale po co mi czajnik
Przychodziłem zwyczajnie
By słów parę zamienić z mą miłą

Już wiedziałem, że Stefa
Stefa biegła do szefa
I mówiła powrócę niedługo
Niech pan tym się nie zraża
W dystrybucji się zdarza
No powiedzcie, kto taką zna drugą

W Pedecie, w Pedecie ...

Ale przyszedł dzień czarny
Gdy paragon na czajnik
Mojej miłej podały mi dłonie
A tych innych czajników
Było wszędzie bez liku
Pomyślałem już, ze mną już koniec

Ale serce uparte, na ostatnią więc kartę
Postawiłem i proszę o rękę
Proszę bardzo - to mamy, zaraz panu wydamy
Ja z radości tę śpiewam piosenkę...