Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rubnikowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rubnikowicz. Pokaż wszystkie posty

Бубенцы - Janczary


Lucyna Arska - Janczary

Czesław Lubcza

Serce nagle zabiło strwożone
Żal młodości, miłości mi żal
Ach, unieście mnie konie szalone
Z janczarami unieście mnie w dal

Słyszę trojkę jak w przestrzeń daleką
Kopytami wpisuje swój ścieg
I marzenie z dzwoneczkiem ucieka
W białą dal, w niekończący się śnieg...

Ach, obudźcie mnie dzwonki z uśpienia
Przywołajcie Rusłana ze snu
Niech otoczy mnie mocnym ramieniem
Niech ogarnie rosyjski mnie duch...


Jurij Morfessi - Бубенцы

Tadeusz Rubnikowicz

Serce drgnęło od wspomnień nieśmiałych
Chwil minionych zrobiło się żal
Niechże konie o grzywach rozwianych
Z janczarami uniosą mnie w dal

Niech jamszczik swoją dumkę zanuci
Pewnie wplącze się w nią wolny wiatr
Co minęło – już nigdy nie wróci
Tylko w sercu zostawi swój ślad

Z dźwiękiem dzwonków z daleka powróci
To, co z czasem schowało się w cień
Duszę we mnie rosyjską obudzi
I rozpali ostygłą już krew


Obraz 1, 2: Filipp Malyavin

Deszczyk jesienny - Bułat Okudżawa


Jelena Kamburowa
Дождик осенний

Bułat Okudżawa - Tadeusz Rubnikowicz

Жаркий огонь полыхает в камине
Тень, моя тень на холодной стене
Жизнь моя связана с вами отныне
Дождик осенний поплачь обо мне...

Сколько бы я не бродила по свету
Тень, моя тень на холодной стене
Нету без вас мне спокойствия, нету
Дождик осенний поплачь обо мне...

Все мы в руках ненадёжной фортуны
Тень, моя тень на холодной стене
Лютни уж нет, но звучат её струны
Дождик осенний, поплачь обо мне...

Жизнь драгоценна, да выжить непросто
Тень, моя тень на холодной стене
Короток путь от весны до погоста
Дождик осенний поплачь обо мне...

Piosenka z filmu "Kapitan Frakass"

Jesień - Trofim


Siergiej Trofimow - Осень

Tadeusz Rubnikowicz

Wspomnij mnichu, choć raz moje imię,
W swych modlitwach, szeptanych po świt.
Nad siwymi polami niech płynie,
Niemym echem rozpustny mój byt.
Może jesień tęsknotę ukoi,
Otulając mnie deszczem i mgłą.
Może anioł łzę smutku uroni,
Nad mą duszą bezbożną i złą.

Wspomnij także, dlaczego grzeszyłem,
Nie uznając świętości za grosz.
Jak umiałem, swe życie przeżyłem,
Nie skarżyłem się nigdy na los.
Jesień wszystko urządzi inaczej,
Zacznę mądrzej i lepiej znów żyć.
Czemu anioł nade mną tak płacze
I nie może rozpaczy swej skryć?

Wiatr buszuje wśród pożółkłych liści,
Spiżem żali się wiekowy dzwon
I pod szept zapomnianej modlitwy
W sercu budzi się ożywczy ton.
Jednak wiara niezmiennie coś znaczy,
W zamieszaniu pomaga mi żyć,
Czemu anioł nade mną tak płacze
I nie może rozpaczy swej skryć?...

Przy kominku - Tadeusz Zeromski

У камина - Przy kominku

Tadeusz Żeromski

Na kominku dogasa tlejący wciąż żar
Siadłaś smutna i patrzysz w ognisko
I przyzywasz marzeniem
Tęczowych rój mar
Wzywasz coś, co jest z dala, a blisko

Na kominku wciąż blednie
Płomiennych skier jamb
A ty marzysz uściski,
pieszczoty
Chociaż wiesz, że nie wróci
Prześniona już baśń
Chociaż wiesz, że daremne tęsknoty

Miłość jest po kominek
Gdzie zmienia się w dym
Wszystko piękno w twej duszy pospołu
Pozostaje ci rozpacz zaklęta w czczy rym
I garść szara zimnego popiołu

Tadeusz Rubnikowicz

Patrzysz znowu samotnie, zbudzona ze snu,
Jak w kominku się drwa dopalają,
Tam płomyki na chwilę rozbłysną i znów,
Krótkie życie na zawsze żegnają.

Czemu smucisz się tak? Pewnie żal ci tych dni
Pełnych szczęścia, miłości, oddania?
Czego szukasz w ognisku, co jeszcze się tli?
O! Nie znajdziesz już w nim rozwiązania…

Jeszcze chwila i cóż, zgaśnie ogień co chciał
Swoim blaskiem cię pieścić, ogrzewać
I ostanie się tam czarny węgiel i miał,
Który dziś się nie zdążył spopielić.

Uwierz, miłość jest takim kominkiem, tam, gdzie
Nasze piękne marzenia spalają.
Zgaśnie miłość – chłód w sercu osiądzie na dnie,
Żal, cierpienie i łzy pozostają.

Woźnico, nie poganiaj koni


Aleksander Malinin, Walentina Ponomariewa
Ямщик, не гони лошадей

Mikołaj von Ritter

Как грустно, туманно кругом,
Тосклив, безотраден мой путь,
А прошлое кажется сном,
Томит наболевшую грудь!

Ямщик, не гони лошадей!
Мне некуда больше спешить,
Мне некого больше любить.
Ямщик, не гони лошадей!

Как жажду средь мрачных равнин
Измену забыть и любовь,
А память, мой злой властелин,
Все будит минувшее вновь!

Ямщик, не гони лошадей…

Все было: и ложь, и обман...
Прощай, и мечты, и покой!
А боль не закрывшихся ран
Останется вечно со мной!

Tadeusz Rubnikowicz

Dzień taki smutny, zamglony,
Ponury trakt wiedzie mnie gdzieś,
Przeszłość, jak sen niewyśniony,
Przygniata boleśnie mą pierś.

Woźnico, nie musisz w dal gnać,
Bo na mnie nie czeka tam nikt,
Miłości mej obiekt już znikł,
Woźnico, nie musisz w dal gnać.

Chcę pośród mrocznej równiny,
Miłość zapomnieć zdradzoną,
Lecz pamięć – władca niemiły
Budzi tęsknotę uśpioną.

Woźnico…

Nie bawi mnie chytrość i kłam,
Zawalił się marzeń mych świat,
A ból nie gojących się ran
Zostawi na wieczność swój ślad.

Piosenki radzieckie - Echo miłości

Lauri Blank
Anna German, Lew Leszczenko
Эхо любви
Echo miłości

Robert Rożdiestwienski
Роберт Рождественский

Покроется небо пылинками звезд
И выгнутся ветви упруго
Тебя я услышу за тысячу верст
Мы эхо мы эхо
Мы долгое эхо друг друга
Мы эхо мы эхо
Мы долгое эхо друг друга

И мне до тебя где бы я ние была
Дотронуться сердцем не трудно
Опять нас любовь за собой позвала
Мы нежность мы нежность
Мы вечная нежность друг друга
Мы нежность мы нежность
Мы вечная нежность друг друга

И даже в краю наползающей тьмы
За гранью смертельного круга
Я знаю с тобой не расстанемся мы
Мы память мы память
Мы звездная память друг друга
Мы память мы память
Мы звездная память друг друга

Мы эхо мы эхо
Мы долгое эхо друг друга
Мы эхо мы эхо
Мы долгое эхо друг друга

Tadeusz Rubnikowicz

Rozsypie po niebie noc gwiazd złoty pył
I księżyc srebrzysty zagości
Usłyszę cię, choćbyś o tysiąc był mil
My - echo, my - echo
My - echo nieziemskiej miłości

I dotknę cię, gdzie by nie rzucił mnie los
Swym sercem, bo kocham nad życie
Miłości odwiecznej przywoła nas głos
My - tkliwość, my - tkliwość
Tkliwości lustrzane odbicie

I nawet za granią, gdzie wieczny trwa czas
I ciemność całunem okrywa
Wiem, nigdy i nikt nie rozłączy już nas
My - pamięć, my - pamięć
Nas pamięć gwiaździsta ożywia

My - echo, my - echo
Nas pamięć gwiaździsta ożywia