Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koty. Pokaż wszystkie posty

Kot w pustym mieszkaniu - Wisława Szymborska


Krzysztof Cwynar, Agata Klimczak
Kot w pustym mieszkaniu

Wisława Szymborska

Umrzeć - tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
O żadnych skoków pisków na początek.

Stary most - Andrzej Kudelski


Fryderyka Elkana, Anna Osmakowicz - Stary most

Andrzej Kudelski


Pod starym mostem nocują koty
Rudy marzyciel i chytry Phil
Rudy marzyciel, kot jednooki
Nocą świecące punkciki trzy

Most się nachyla nisko nad rzeką
Szpary malują leniwy nurt
Trzy szmaragdowe migdały świecą
Zielone oczy kotów dwóch

Nikt nie przechodzi na drugą stronę
Kotów nie budzi skrzypiący krok
Po nowym moście dudnią furgony
Samotnie czuwa stary most

Na starym moście stanęli dwoje
O cień oparli ciepło swych rąk
Przyszli wyznania powierzyć wodzie
Przyszli w ramionach kołysać noc

Most się nachylił niżej nad wodą
Schował się rudy marzyciel kot
I chociaż dawno odeszli dwoje
Długo pod mostem dudnił krok

Tadeusz Prejzner (kompozytor) 👉👉👉

Rudy kot - Janusz Kondratowicz


Krystyna Giżowska
Rudy kot

Janusz Kondratowicz


Rudy kot
Piękno nieświęte
Pierwszy rząd
Tutaj i w piekle
Gdy spojrzysz raz
Wyrwać się
Już nie masz szans

Rudy kot
Kaprys do wzięcia
Złoty port
Potrzask ze szczęścia
Przez jedną noc
Olśni cię, by serce wziąć
A potem zniknie w tle
Powróci - albo nie

Ma swój wdzięk
Ma swój styl, swoją cenę
Gdzie tutaj blichtr
Umie być, umie lśnić
Jak na scenie
To żaden wstyd

Rudy kot
Słodycz na pokaz
Jak sherry w szkle
Rudy kot
Wiotka maskotka
I zło, i grzech

Ma swój wdzięk...

Rudy kot
Moje love story
Dla mnie na dziś
Rudy kot
Nie bądź szalony
Co, serce, śnisz

Ma swój wdzięk...

Czarny kot - Bułat Okudżawa

Bułat Okudżawa - Песенка про чёрного кота
Sława Przybylska, Krystyna Sienkiewicz, Piramidy - Czarny kot

Wojciech Młynarski

Sienią na kuchennej klatce
Na podwórze przejdziesz w lot
A w tej sieni, jak w pałacu
Żyje sobie czarny kot

Śmieje się pod wąsem pewnie
Nic nie widać, ciemno tam
Inne koty nucą rzewnie
A ten czarny milczy nam



Dawno już nie łowi myszy
Stroszy wąsy, śmieje się
Każde słowo nasze słyszy
I kiełbasę naszą je

Ani żąda, ani prosi
Tylko w ślepiach żółty blask
Każdy sam mu żarcie znosi
Jeszcze mu się kłania w pas

Nie zamiauczy ani razu
Tylko pije, tylko je
I o schody ostrzy pazur
Aż człowieka bierze dreszcz

Wszyscy w domu przygnębieni
Pewnie to przez niego tak
Warto by żarówkę w sieni...
Ale forsy ciągle brak



Witold Dąbrowski

Na podwórku, tuż za bramą -
czarnej sieni czarny wlot.
W sieni dzień i noc tak samo
rezyduje Czarny Kot.

Uśmiechając się pod wąsem
czai się w ciemnościach, łotr.
Drą się koty wniebogłosy,
ale milczy Czarny Kot.

Myszy dawno już nie łowi,
stroszy wąs i śmieje się -
łapie wszystkich nas za słowo
i kiełbasę naszą żre.

Ani żąda, ani prosi,
kryje w ślepiach żółty blask.
Każdy sam mu coś wynosi
jeszcze mu się kłania w pas.

Nie zamiauczy ani razu,
ale z sieni - ani rusz;
o framugę ostrzy pazur,
jakbyś miał na gardle nóż!

Stąd też wszyscy przygnębieni,
wszystko w domu - byle jak...
Warto by żarówkę w sieni...
Ale chętnych jakoś brak!
Ale forsy ciągle brak!...

Koci twist - Wiesław Machejko


Fryderyka Elkana - Koci twist

Wiesław Machejko


Idę ulicą - mówią "kot"
Leżę na plaży - mówią "kot"
Gdy tańczę z tobą - szepcą "kot"
Jak spojrzę w oczy - mówią "kot"
Zielone oczy mam jak kot
Po nocach błąkam się jak kot
Na księżyc gapię się jak kot
I tęsknię, wzdycham tak jak kot

Gdy ci kot przebiegnie drogę
Nie mów, że to pech
Kot ci szczęście przynieść może
Jeśli tylko chce

Chodziłeś za mną tak jak kot
Przez płot skakałeś tak jak kot
Łasić się lubiłeś się jak kot
Słodko mruczałeś tak jak kot
Fałszywy byłeś tak jak kot
Bawiłeś się jak z myszką kot
Odszedłeś nocą tak jak kot
Idź własną drogą tak jak kot

Gdy ci kot przebiegnie drogę…

Jestem pogodna tak jak kot
Jestem łagodna tak jak kot
Jestem leniwa tak jak kot
I jestem mściwa tak jak kot
Pójdę za tobą tak jak kot
Trop w trop za tobą, tak jak kot
Zobaczę, kto mi zabrał cię
I nic nie powiem - nie, nie, nie...

Ballada o trzech kotach - Ewa Lipska


Wawele
Ballada o trzech kotach

Ewa Lipska

Bliżej, bliżej, coraz bliżej ciebie
Już z kominów płynie biały świt
Pierwszy kot przeciąga się na niebie
Horyzontu płot rozgarnia mgły

Więc posłuchaj, jak się wiosna skrada
Więc posłuchaj dziś szelestu słów
Wiosna, wiosna w nonsens je układa
Cała jesteś z zielonego snu

Dalej, dalej, coraz dalej ciebie
Nagle cię zasłonił biały krzak
Drugi kot przeciąga się na niebie
Wiatr zagubił wśród gałęzi ślad

Więc posłuchaj, jak się wiosna skrada...

Dalej, bliżej, dalej, bliżej ciebie
Miłość nasza poszybuje wspak
Trzeci kot przeciąga się na niebie
Poszybuje za horyzont ptak...

Muzyka: Jan Wojdak

Mój czarny kot - Jan Brzechwa

Adam Aston - Mój czarny kot

Jan Brzechwa


Twój czarny kot
Znów mi dziś przebiegł drogę
Twój czarny kot
W mym sercu budzi trwogę


Na sobie wciąż mam jego wzrok
Gdy wzrokiem tym świdruje mrok
On, tak jak ty, to dręczy mnie
To łasi się i lgnie


Twój czarny kot
Wciąż mnie po nocach straszy
Twój czarny kot
To wróg miłości naszej


On w swoją moc
Twą duszę bierze co noc
Że idąc w ramion mych splot
Jesteś jak kot, czarny kot

Piosenki radzieckie - Czarny kot


Жил да был чёрный кот за углом
Tajfuny i Alibabki - Czarny kot

Czesław Tarczyński


Od małego miał pecha ten kot
Prześladował go każdy co krok
Lecz piosenka nie o tym, o nie,
Jak czarnemu kotkowi jest źle

Mówią nie poszczęści się
Czarny kot ci przeszedł drogę - będzie źle
Jest na opak, wierzcie, że
To czarnemu kotu tak nie wiedzie się
Gonił kota każdy kto mógł
Wszędzie koci czaił się wróg
Lecz piosenka nie o tym, o nie,
Jak czarnemu kotkowi jest źle

Mówią nie poszczęści się
Czarny kot ci przeszedł drogę - będzie źle
Jest na opak, wierzcie, że
To czarnemu kotu tak nie wiedzie się

Nawet gdy kotkę spotkać miał chęć
Kilometrów na randkę szedł pięć
Lecz piosenka nie o tym, o nie,
Jak czarnemu kotkowi jest źle

Mówią nie poszczęści się
Czarny kot ci przeszedł drogę - będzie źle
Jest na opak, wierzcie, że
To czarnemu kotu tak nie wiedzie się

Najczarniejszy był koci ten los
Aż po czarne wąsy i nos
Lecz piosenka nie o tym, o nie,
Jak czarnemu kotkowi jest źle

Mówią nie poszczęści się
Czarny kot ci przeszedł drogę - będzie źle
Jest na opak, wierzcie, że
To czarnemu kotu tak nie wiedzie się


Kocie, nie idź - Anna Achmatowa


Anna Achmatowa

Мурка, не ходи, там сыч
На подушке вышит,
Мурка серый, не мурлычь,
Дедушка услышит.
Няня, не горит свеча,
И скребутся мыши.
Я боюсь того сыча,
Для чего он вышит?

Leonard Podhorski-Okołów

Kocie, nie idź...

Kocie, nie idź, tam wyszyta
na poduszce sowa,
kocie, nie mrucz, dziad cię schwyta,
Boże cię uchowaj.
Nianiu, gaśnie świeca, znowu
świerszcz za piecem kwili...
Strasznie boję się tej sowy.
Po co ją wyszyli?

Obraz: Katya Minkina

Nasze ognisko - Andrzej Bursa


Leszek Długosz, Miki Obłoński - Nasze ognisko

Andrzej Bursa


Roznieciliśmy nasze ognisko
By odgrodzić swoje wieczory
Od ludzi wszystkich jak od chorób
Niech się kołysze, niech błyska
Niech złote śpiewają iskry
W naszym ognisku...

Siedzimy wieczorami
Coś niedobrze się dzieje
Płomień gaśnie, ciemnieje
Kopeć oczernił pokój
Pyta żona: co ci kochany?
-  A daj mi spokój...

Ja wiem czemu smutno, mój drogi
My lubimy bardzo czworonogi
Zwierzę najlepszy przyjaciel
Już na ulicy jestem jednym skokiem
Przemierzam całe miasto szerokie
Wracam
Z ogromnym kotem pod pachą 


Siedzimy wieczorami


Coś niedobrze się dzieje
Kot straszy bursztynowym okiem
Płomień gaśnie, ciemnieje
Przeglądamy... malarstwo włoskie...
Rany boskie jak nudno, rany boskie...

No - mówię -  rady nie ma
Widać się do siebie nie nadajemy
Koniec z naszym ogniskiem
Ale sprośmy na ostatek
Wszystkich naszych kamratów
Ze szkolnej ławy, z popijawy 
Zrobimy zabawę...

Przyszli goście
Każdy opowiada
Barwna talia się układa
Z prostych opowieści
Chwalimy życie z całej mocy
Śpiewamy pieśni do północy...

Pierwsza, goście już za progiem
No i cóż moja droga
I nam trzeba zabierać walizki
Ale popatrz, popatrz
Jak się kołysze i błyska
Wielkim ogniem, słoneczną iskrą
Nasze ognisko
I nasz kot jest bardzo piękny
Z tym bursztynowym okiem

Pies i kot - Jacek Janczarski


Jan Kobuszewski
Pies i kot

Jacek Janczarski

Sąsiadów pies wylewał łzy
W bezsenne noce szlochał
Bowiem sposobu nie miał by
Kot pewien go pokochał

Choć miał przyjaciół innych moc
W tym zagranicznych gości
Cóż z tego, kiedy przyszła noc
Umierał wprost z miłości

W tabletkach tran mu chętnie dał
Gdy kota męczył katar
Bez skutku - wtedy wpadał w szał
I prał go, prał po łapach

Kiedyś mu przyniósł myszy dwie
W pułapce na dodatek
Kot odpowiadał - nie i nie
I miał go wciąż za szmatę

Nie działa, gdy kot nie chce psa
Ni prośba, ni zaklęcie
Przeciw naturze próżna gra
Prawdziwe pieskie szczęście

Mieć przyjaciela - ważna rzecz
To jakby alter ego
Nie zmusisz go by tak chciał mieć
On ciebie jak ty jego...

Esteta


Rena Rolska - Esteta

Marian Jonkajtys

Mieszkanko miał inżynier Krzyś
Niewielkie, typ M-2
Estetą Krzyś był nie od dziś
I o higienę dbał
Więc każdy gzyms czystością lśnił
I jaśniał każdy kąt
Nie raził oka nawet pył
Nie drażnił noska swąd

I miał Krzyś kotka typ angor
Bielszego ponad śnieg
By nie odwiedzał mysich nor
Esteta pan go strzegł
Więc przywiózł mu magister Krzyś
Gdzieś z zagranicznych stron
Sterylnie czystą małą mysz
Bielutką, non iron

Bielutką myszką śnieżny kot
Zabawiał się co dnia
Aż odmieniło mu się, ot
Któż kocią psyche zna
Z nylonu myszkę kot angor
Z pogardą cisnął precz
I znów w czeluściach mysich nor
Wzrok topi niby miecz

Esteta Krzyś miał jasny cel
Strzykawka, watka, i
Z własnego palca w myszki biel
Przetoczył troszkę krwi
Czerwoną myszkę spostrzegł kot
I bardzo zdumiał się
Uroki nowe odkrył w lot
Dziś domek szczęściem tchnie

Doceńcie przyjaciele dziś
Nim sytuacji zwrot
Na łóżku leży biały Krzyś
Na nim czerwony kot

Kot Teofil - Irena Grygolunas


Sława Przybylska, Karel Gott - Kot Teofil

Irena Grygolunas

Czarny kot się skrada za oknami
W każdą noc się skrada czarny kot
Kiedy gwiazda, spada nad dachami
W srebrne pręgi jak kot

Na okiennym murze przyczajony
Cicho pomrukuje w każdy zmierzch
Rudy księżyc w chmurze to znajomy
I gołębie nocne pośród wierzb

Ma Teofil na imię
Lecz Teo mówią mu
Chodzi latem i w zimie
I mruczy nam do snu

Czarny kot Teofil opowiada
O swym życiu pośród kocich dróg
Gada, mruczy, gada, sny przynosi
I podrzuca na próg

Na okiennym…

Kiedy zasnąć nie możesz
Zamruczy ci do snu
O przygodach na dworze
U króla kociąt stu

Ale kot Teofil, kot samotnik
Chociaż zawsze chadza drogą sam
Chciałby czasem bardzo w domu twoim
Koło pieca spać raz
Choć raz, w zły czas, choć raz

Kot - Andrzej Tylczyński


Natasza Zylska - Kot

Jerzy Mart, Andrzej Tylczyński

W życiu bywa tak, że zwyczajny traf
Traf z dziecinnych lat
Aż w obsesję może zamienić się

I mnie właśnie też
Dręczy już od lat taki przesąd
Wciąż się boję kotów i nie zrobię kroku
Kiedy drogę z boku kot przetnie mi

Kot, wielki, czarny, straszny kot
Napuszony, szybki kot
Znów mi drogę przebiegł

Kot, jadę autobusem, kot
Wsiadam do taksówki, kot
Pieszo gnam, kot znowu
Mam iść na randkę
To chyba wezmę psa

Może się za łby wezmą
Jak pies z kotem, lub
Jak z kotem pies
Wtedy się oduroczy też
Urok tego kota złego

Kot, kiedy wyszłam, przebiegł kot
Pies pogonił, a on, hop
Na płot zręcznie wskoczył
Już mi się randka nie uda pewnie dziś

Taki ze mnie tchórz, lecz z przesądów już
Nie mogę, ani rusz
Oswobodzić siebie, choć bardzo chcę

Fukam tak jak kot, mruczę
Miauczę i czasem drapię
Tak się boję kotów, że nie zrobię kroku
Kiedy drogę z boku kot przetnie mi

Miau, wielki, czarny, straszny, miau
Napuszony, szybki, miau
Znów mi drogę przebiegł

Kot, jadę autobusem, khhh
Wsiadam to taksówki, khhh
Pieszo gnam, kot znowu
Mam iść na randkę
To chyba wezmę psa

Może się za łby wezmą…

Mrr, kiedy wyszłam przebiegł, mrr
Pies pogonił, a on, hop
Na płot zręcznie wskoczył
Dosyć już mam tego
Ach, znów biegnie kot

Kiedy jeszcze byłem kotem - Agnieszka Osiecka

Agnieszka Osiecka
Kiedy jeszcze byłem kotem

Kiedy jeszcze byłem kotem,
Zapragnąłem być człowiekiem.
Miałem chęci szczerozłote,
Lecz niewiele przyszło z wiekiem.

Kiedy jeszcze byłem sową,
Zapragnąłem być człowiekiem,
Pan Bóg zaśmiał się nerwowo.
Diabeł ryknął he, he, he, he.

Czy to mądre,
Czy to śniące,
To kpiące.
Czy to drwiące,
Czy na stałe,
Czy chwilowo.

Przepłakałem nocy wiek
Nad tą straszną tajemnicą.
Czy ja jestem polne ziele,
Czy też jestem ośmiornicą.
Jestem złudą
Czy też faktem,
Ale dobry mam charakter.
Dam się lubić,
Daję słowo.

Władimir Rumiancew












<