Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śpiewnik Komedy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śpiewnik Komedy. Pokaż wszystkie posty

W teatrzyku twej młodości - Wojciech Młynarski


Ewa Bem
W teatrzyku twej młodości
https://drive.google.com/open?id=0B8dAm5T66ZQqMGtZblRiTkYtaHc
Wojciech Młynarski

W teatrzyku twej młodości
Który raczej milczy dziś
Grał pan Krzyś, grał pan Krzyś

Nie schlebiając publiczności
Każdy główną rolę miał
A Krzyś grał, pan Krzyś grał

Lepił do dźwięku dźwięk
Otulał styl i wdzięk
Z pomocą kilku nut
Sprawiał za cudem cud

W teatrzyku twej młodości
Happy end i Hamlet miał
A Krzyś grał, pan Krzyś grał

W teatrzyku twej młodości
Rekwizytów dawnych moc
Książek stos, z Mazur koc

Nie miał dla nich czas litości
I się z nimi obszedł źle
Kumplem być nie chciał, nie

Tylko muzyczka ta
Którą pan Krzyś tam grał
Nigdy nie zbrzydła, nie
Nie zestarzała się

Więc teatrzyk twej młodości
Przy muzyczce wspomnij tej
Piękny wciąż, dzięki niej

Śpiewnik Komedy - 2007

Nim wstanie dzień - Agnieszka Osiecka


Edmund Fetting - Nim wstanie dzień - Ryszard Rynkowski

Śpiewnik Komedy - 2007

Agnieszka Osiecka

Ze świata czterech stron,
z jarzębinowych dróg,
gdzie las spalony, wiatr zmęczony,
noc i front.
Gdzie niezebrany plon,
gdzie poczerniały głóg,
wstaje dzień.

Słońce przytuli nas do swych rąk
i spójrz – ziemia ciężka od krwi,
znowu urodzi nam zboża łan,
złoty kurz.
Przyjmą kobiety nas pod swój dach
i spójrz – będą śmiać się przez łzy.
Znowu do tańca ktoś zagra nam
może już,
za dzień, za dwa,
za noc, za trzy,
choć nie dziś.



Chleby upieką się w piecach nam
i spójrz – tam, gdzie tylko był dym,
kwiatem zabliźni się wojny ślad,
barwą róż.

Dzieci urodzą się nowe nam
i spójrz – będą śmiać się, że my
znów wspominamy ten podły czas,
porę burz.

Za dzień, za dwa,
za noc, za trzy,
choć nie dziś.
Za noc, za dzień
doczekasz się,
wstanie świt

Prawo i pięść - 1964
Plakat: Waldemar Świerzy

Ja nie chcę spać - Agnieszka Osiecka



Kalina Jędrusik, Anna Serafińska - Ja nie chcę spać

Agnieszka Osiecka


Ja nie chcę spać, ja nie chcę umierać,
chcę tylko wędrować po pastwiskach nieba,
białozielone obłoki zbierać,
nie chcę nic więcej, nie chcę nic mniej.

Są jeszcze brzegi na których nie byłam,
są jeszcze śniegi, których nie wyśniłam.
Są pocałunki na które czekam,
listy z daleka, drogi pod wiatr.

Ja nie chcę spać, ja nie chcę umierać,
chcę tylko wędrować po pastwiskach nieba,
białozielone obłoki zbierać,
niczego więcej mi nie potrzeba.

A chociaż nie ma tam brzegu mojego,
śniegów i nieba, nieba zielonego,
noc mnie nie nuży, dzień się nie dłuży,
być wciąż w podróży, w drodze pod wiatr.

Śniadanie u Tiffany'ego - 1965
Śpiewnik Komedy - 2007

Z lat zielonych walc szalony - Wojciech Młynarski


Ewa Bem, Andrzej Dąbrowski
Z lat zielonych walc szalony
(Temat z filmu "Nóż w wodzie")

https://drive.google.com/open?id=0B8dAm5T66ZQqbDZ6TjBOcFdiT0U
Wojciech Młynarski

Te dziewczyny z tamtych lat
Które szły przez Nowy Świat
Ewa W. i Ewa F.
I na wietrze halek śpiew

Ci faceci z tamtych lat
Którzy szli przez Nowy Świat
Duduś P. i Marek P.
Gdzie wędrują teraz, gdzie?

Te fryzury, szpilek stuk
Amor już napina łuk
Ten zmodulowany głos
I te nogi po sam nos

Te lambretty z tamtych lat
Co wjeżdżały w marzeń kadr
Alejami z tobą mknę
I za szyję trzymam cię

Podnieś w górę wzrok zmęczony
Przestań marszczyć brwi
Z lat zielonych walc szalony
Jeszcze ci się śni

Te wspomnienia z tamtych lat
Te olśnienia, gdy ze szmat
Słynne kiecki szyło się
Na bal słynny w ASP

Lolo T. w skarpetkach cud
W słynne prążki z Hollywood
Z intelektem za dwóch, trzech
Aż nam zapierało dech

Te miłości nie na śmierć
I z niebieską kartką ćwierć
Promenady wredny zgrzyt
I w Hybrydach jam po świt

I wspomnienia z tamtych lat
Coś o warsztatowych grach
Promienieją, słyną, lśnią
Są nadzieją naszą, bo

Młodość, młodość to jest wybór
Poczuj znów jej smak
W kraj młodości szybuj, szybuj
W tego walca takt...

Śpiewnik Komedy - 2007

Bez jutra nie da się żyć - Wojciech Młynarski


Anna Frankowska
Bez jutra nie da się żyć

Wojciech Młynarski


Nie każdy z nas dostrzega w czas biel pierwszych bzów
I nie zawsze mówi się do widzenia
Czasem się znika bez słów
Bo jutro jest promienne jak Teresy wzrok, Teresy twarz
Gdy w gdańskie południe patrzy przy studni
W Neptuna srebrzysty płaszcz

Bez jutra nie da się żyć na full, co tchu
Bez jutra nie da się śnić dobrego snu
Choć marnie jest, co tu kryć
Ty się tym nie martw, tam idź
Gdzie za troski mgiełką błyska światełko
Bez jutra nie da się żyć, bez jutra nie da się żyć

Nie każdy z nas nie widzi szans w godzinie złej
Więc nie mów mi żegnaj lecz do widzenia
I zawsze nadzieję miej
Bo jutro jest radosne tak, jak Zbyszka wzrok
Jak Zbyszka bieg
Gdy zimą po plaży biegnie i marzy
I rzuca chlebak na śnieg

Bez jutra nie da się żyć na full, co tchu
Bez jutra nie da się śnić dobrego snu
Choć marnie jest, co tu kryć
Ty się tym nie martw, tam idź
Gdzie za troski mgiełką błyska światełko
Bez jutra nie da się żyć, bez jutra nie da się żyć

Choć marnie jest, co tu kryć
Ty się tym nie martw, tam idź
Gdzie za troski mgiełką błyska światełko
Za mgiełką smutną jest jakieś jutro
Bez jutra nie da się żyć


Śpiewnik Komedy - 2007

Do widzenia, do jutra - 1960







Ulica Długa - Wojciech Młynarski

Ryszard Rynkowski
Ulica Długa

Wojciech Młynarski

Starówką gnał od morza wiatr
Ulicą Długą na Gdańsk popatrzeć wpadł
Wiatr przenikał okien framugi
Na Długiej

I śpiewał cicho wiatr - tak, tak to tu
Biegła młoda młodość do utraty tchu
I na ulicy Długiej
Twoje piękne wczoraj zastygło i śpi

Wczoraj, które było jutrem
Twej młodości pora
Miłości pierwszej czas
Jej łzy, jej blask

Szukasz tego wiatru u kresu dnia
Miasto jest to samo
I przecież to ta ulica
A jednak nie ta, nie ta

Życie jest ulicą Długą
Sporą, trochę smutną
Z nieładnym szarym dziś
I pięknym jutrem

A więc bywaj zdrów, do pięknego jutra
Bo tam gdzie świt
Gdzie świt, tam ja
Tam ja

Śpiewnik Komedy - 2007

Fot. "Do widzenia do jutra"

Kołysanka Rosemary - Wojciech Młynarski

Iza Zając
Kołysanka Rosemary


Wojciech Młynarski

Zaśnij maleństwo jak spać się godzi dziecinie
Świat to przekleństwo, wygrywa zły, dobry ginie
Dranie patrzą oczkiem złym, diabeł dzieci huśta im
W krąg się wznosi dym pochlebstwa
Kłamstwa dym

Zaśnij maleństwo, ale miej oczy otwarte
Grzech ma pierwszeństwo
Dobro trzech groszy niewarte
Od dzieciństwa mędrców chór
Na twą szyję kręci sznur
Z najpiękniejszych prawd moralnych
I podobnych bzdur

Zaśnij maleństwo, idź z aniołkami w zawody
Świat to szaleństwo i to bez żadnej metody
Lecz choć smutną śpiewam ci kołysankę Rosemary
Może szczęściem błyśnie, co się czarno śni

Śpiewnik Komedy - 2007

Samotne wyspy serc - Wojciech Młynarski

Dorina Costras
Bill Medeley - 100 Years
Marek Bałata - Samotne wyspy serc

Wojciech Młynarski

Samotne wyspy serc na oceanie dnia
A może jedno z nich to będzie przystań ma
Odnajdę drogę co połączy samotności dwie
Połączy z pięknym sercem twoim serce me

Będziemy w jeden ląd złączeni ja i ty
Świt jeden, jeden zmierzch i sól z tej samej łzy
I szorstka czułość ma miłości narychtuje ster
Prościutko na złączone wyspy naszych serc

I dotknie dobry los samotnych dusz i ciał
Jeżeli będzie mógł, jeżeli będzie chciał
I wyrwie serca dwa z mej samotności dobry wiatr
Na jedną małą chwilę, a może na sto lat

Śpiewnik Komedy - 2007

Ballada o Kalinie - Wojciech Młynarski


Ewa Bem - Ballada o Kalinie - Moja ballada

Wojciech Młynarski

Kiedy Kalina bywała smutna
Gdy w oczach miała łzy
Kłębki wełny, koty i psy
W krąg milczały
Kurczył się świat cały

Lecz, gdy Kalina się uśmiechnęła
Bo czyjś telefon, żart
Zmarszczkę smutku z ust jej starł
Dom jej cały wypełniał śmiech
Wypełniał gwar

Ach, czym jest pamięć
Czy prawdę zna, czy kłamie
W smutku łza moc większą ma
Od tomu wspomnień
Mądrego ogromnie

Na białej plaży białe zwierzęta
Kręci swój film Bim-Bom
Mknie nad tym wszystkim
Kaliny dom, ach spójrz

Kaliny dom i Stasia dom
Artystów dom, muz i kotów
Odlotów co noc
Kłopotów dniem
I to wszystko, co o niej wiem

Śpiewnik Komedy - 2007

Fot. Kalina Jędrusik i Wojciech Dygat

Każdy szafę ma - Wojciech Młynarski


Marek Bałata - Każdy szafę ma - Śpiewnik Komedy

Wojciech Młynarski

Każdy szafę ma
, a w niej zmartwień stos
Krzywią się z jej dna swetry utkane z trosk
Na wieszakach zaś w krąg len, marzeń len
Len koszul blue, prześlicznych jak sen
Każdy szafę ma i wśród lat i zim
W życie szafa ta idzie razem z nim

Piszczą wciąż jej drzwi jak pies, chory pies
I przenosić ją głupio i ciężko jest
I płowieje len jak sen, marzeń len
Nie goni wzrok za horyzont hen
Aż tu mądry ktoś podpowie ci - buch
W jedną szafę wrzuć troski ludzi dwóch

I podrepczą, hej, listopad czy maj
Przez magiczny kraj z szafą ludzie dwaj
Inni szydzą z nich, lecz szafa co świt
Jest lekka jak nieznośny byt
I najgorszy kraj i już dróg nie zna złych
Z szafą ludzie dwaj - zostań jednym z nich

Dwaj ludzie z szafą - 1958

Szara kolęda - Wojciech Młynarski


Wojciech Młynarski
Szara kolęda💗


Ta kolęda tak szara
Jak twe oczy, jak chmury brzeg
Na podarek czeka wciąż
Z szarej chmury biały śnieg
Śnieg zamieni w biel szarość
Zada sobie serdeczny trud
Zniknie pod nim lęk i żal
Zniknie złość i serca chłód...

Pokochamy się znowu
Wzajem darujemy moc win
Uraz niech nie chowa nikt
Narodzony Boży Syn
Śnieg, choć będzie się starał
Lecz stopnieje w któryś tam świt
A kolędzie szarej znów
Będzie za nas trochę wstyd...

Bo gdy ścichnie w nas radość
Gdy dzień zwykły nadejdzie już
Wróci zimny oczu błysk
Wróci złość i kłamstwa kurz
Więc kolęda tak szara
Jak miejskiego dnia chmurny wzrok
Czeka na odmianę serc
Miłowanie cały rok...

Śpiewnik Komedy - 2007

Fot. Krzysztof Komeda z żoną Zofią

To jest Warszawa - Wojciech Młynarski


Wojciech Młynarski
To jest Warszawa

Według łez, według gwiazd
W szary deszcz, w marny czas
Świtem dnia, w USA
To prosta sprawa

Kumpli trzech, Zosi list
Żart i śmiech, stróża gwizd
Z Hożej dom pełen rys
To jest Warszawa

Według gwiazd, według łez
Sprawa dość prosta jest
W marny czas Marek raz
Rzekł to najjaśniej

Kilka met, chleb i sól
Wódka w noc, czułość, ból
Byle tam i nie sam
To Polska właśnie

Śpiewnik Komedy - 2007