Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jastrzębiec-Kozłowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jastrzębiec-Kozłowski. Pokaż wszystkie posty

Droga pełna słońca - A. Jastrzębiec-Kozłowski


Krzysztof Klenczon - Droga pełna słońca

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Bledną już iskry gwiazd, wschodzi zieleń łąk
Gasną gdzieś światła miast, gdzieś daleko stąd
Jeszcze śpisz, jeszcze śnisz o wczorajszym dniu
A tu już idzie świt nad łanami zbóż

Śpiewa nam pierwszy ptak wśród gałęzi drzew
Obudź się, bo już czas na spotkanie z dniem
Obudź się, dosyć snów, trzeba dalej iść
Ile stron, tyle dróg czeka na nas dziś

Lato ma treść i smak, gdy się biega w dzień
Drogą pełną słońca prowadzącą gdzieś
Lato ma sens i treść, kiedy można iść
Drogą pełną słońca choć przez kilka dni

W ogniu chwil płonie czas, więc nie żałuj nóg
Jeszcze ma dla nas świat kilometry dróg
Tyle miejsc ile dat, świat nie mały jest
Dzisiaj tu, jutro tam - inny każdy dzień

Nie co dzień zdarza się słońce w herbie dnia
Ale w świat warto biec z wiatrem i pod wiatr
Pośród pól, pośród zbóż coraz więcej barw
W drogę więc chodźmy już, póki lato trwa

Lato ma treść i smak, gdy się biega w dzień
Drogą pełną słońca prowadzącą gdzieś
Lato ma sens i treść, kiedy można iść
Drogą pełną słońca choć przez kilka dni

Nie jest źle... - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Regina Pisarek
Nie jest źle jak na początek

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski 👉👉👉


Poszły w kąt cywilne łachy i miłostki
Wcielić cię zechcieli, bracie, do jednostki
Z miejsca na zachętę dali nieco w kość
Chcesz więc wołać, że masz tego dość
Chociaż był w cywilu z ciebie kozak duży
I niejednej belki możesz się dosłużyć
Sam się zorientujesz już po paru dniach
Że za duże oczy ma twój strach

Nie jest źle jak na początek
Nie trafiłeś wcale źle
Kto na wadze straci w piątek
Temu jest w niedzielę lżej
Nie jest źle, a będzie lepiej
Jeszcze sam przekonasz się
Będą jeszcze ludzie z ciebie
Najważniejsze, że masz cel

Nieraz na ćwiczeniach wiatr ci dmuchnie w oczy
Słońce czoło spali, deszcz do cna przemoczy
Często na pogodę bierze cię już złość
Chcesz więc wołać – ja mam tego dość
Zwłaszcza na strzelnicy, gdy pod wiatr celujesz
A cel w twoich oczach tańczy i wibruje
Często zamiast w tarczę trafiasz kulą w płot
Lecz nie zawsze, czasem w sosnę – ot

Nie jest źle jak na początek
Nie trafiłeś wcale źle
Chociaż jeszcze nie w dziesiątkę
Gorzej można trafić też
Nie jest źle, a będzie lepiej
Jeszcze sam przekonasz się
Będą jeszcze ludzie z ciebie
Najważniejsze, że masz cel

Twardy tydzień czujesz w kościach, jak należy
Lecz w niedzielę wstajesz rześki, ach, i świeży
Patrzysz w okno, a tam pada jak na złość
Chcesz więc wołać – ja mam tego dość
Lecz gdy się z dziewczyną spotkasz mimo wszystko
I odważnie już jej spojrzysz w oczy z bliska
Chociaż ona powie ci na pewno „nie”
Spojrzysz znowu i przekonasz się

Nie jest źle jak na początek
Nie trafiłeś wcale źle
Teraz tylko snuj ten wątek
Żeby ci nie zerwał się
Nie jest źle, a będzie lepiej
Jeszcze sam przekonasz się
Na sukcesy niedalekie
Tu się kroi, to się wie

NIE JEST ŹLE ❗❗❗

Nie przedawnimy naszej miłości - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Regina Pisarek
Nie przedawnimy naszej miłości

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Nie przedawnimy naszej miłości
Jesteśmy sami przecież jej winni
O przebaczenie czasu nie prośmy
Czas nie daruje nam tak jak innym
Nie przedawnimy naszej miłości
Czas nas na wierność skaże na pewno
Nie dajmy się więc słowom prosić
I tak nam grozi wieczna wzajemność

Jeszcze słowa nasze znaczą
To, co niesie nam ich sens
Jeszcze oczy nasze patrzą
W krajobrazy pełne tęcz
Więc do nocy znów samotnych
Już nie mamy praw
Bo nie uda nam się rozstać
Miłość będzie trwać

Nie przedawnimy naszej miłości
Pamiętać o tym warto na co dzień
Bo nasza piękna wina wciąż rośnie
A nasza radość ciągle jest w modzie
Nie przedawnimy naszej miłości
Czas już nie stanie w naszej obronie
Dlatego lepiej będzie i prościej
Na wyrok czekać z dłonią na dłoni...

Weź mój cały świat - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Danuta Mizgalska
Weź mój cały świat

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


W dzielnicy snów, gdzie nawet w grudniu maj
Mam własny dom, w nim pokój pełen róż
Bywałeś tam, choć nie wiesz o tym sam
A teraz wiem, że nie odejdziesz już

Weź mój cały świat
Złe i dobre dni
Sny z dziewczęcych lat
Noc i złoty świt

Weź mnie do tańca znów
Tak jak w dzielnicy snów
Weź to, co mogę dać
Mój świat, mój cały świat

Uczono mnie brać życie, jakie jest
Słoneczną myśl o każdej porze dnia
Szeroki gest dla wszystkich zawsze mieć
Nie licząc wciąż wygranych albo strat

Weź mój cały świat
Złe i dobre dni
Sny z dziewczęcych lat
Noc i złoty świt

Śniło mi się - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Wojciech Skowroński
i Nowi Polanie - Śniło mi się

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Śniło mi się, że się śmiejesz
Że się śmiejesz z moich snów
Teraz nie wiem, jaka jesteś
Ale przyśnij mi się znów

Coraz dalej jesteś nocą
Coraz dalej jesteś dniem
Coraz częściej bywasz ciszą
Albo nieuchwytnym snem

Śniłaś mi się bez adresu
Z pożegnalnym drżeniem warg
Chociaż nie wiem dokąd pójdę
Znajdę cię na pewno tam

Coraz dalej jesteś nocą
Coraz dalej jesteś dniem
Coraz częściej bywasz ciszą
Albo nieuchwytnym snem

W tym cała rzecz - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Zofia Kamińska i Alicja Majewska
W tym cała rzecz

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Nowy Rok z koszem gwiazd
Przyszedł tu jeszcze raz
Każda z gwiazd dobrze wie
Komu szczęście spełni się

Sam sobie jedną z nich weź
Na ślepo - i cześć
Na dobre i złe
Nie wahaj się

Biały śnieg srebrem skrzy
Tyle szans puka w drzwi
Spotkaj się właśnie ty
Z własnym losem vis-à-vis

Z nim wypij kielich do dna
A wino moc ma
Za nowych dni tok
Za nowy rok

Dziś przed tobą - to nie żart
Nowa księga czystych kart
Będą na nich pisać dni
A co napiszesz ty
W tym cała rzecz

Miłość też, chociaż zła
Tobie dzisiaj coś da
Serce swe otwórz jej
Zaraz w życiu będzie lżej

Chodź do nas, tyle tu w krąg
I twarzy, i rąk
No, nie patrz już wstecz
W tym cała rzecz

Zatańcz więc ze mną raz
Dobrze wiem, chęć już masz
Zaśmiej się, nie patrz w bok
Raz jest w roku Nowy Rok

Chodź do nas, póki jest czas
Przyjaciół w nas masz
A smutki pędź precz
W tym cała rzecz

Chcę kochać - Kozłowski - Kondratowicz


Anna Jantar - Chcę kochać

Andrzej Jastrzębiec- Kozłowski
Janusz Kondratowicz


Nad nami, popatrz, tylko wiatr
I kołysane wiatrem niebo
Dogonię wzrokiem lata ślad
Nim przepadnie tak jak echo

Zatrzymam barwę chwil i miejsc
Nie zgubię szczęścia, które mam
Bo przecież w nas naprawdę jest
Czas oddany nam

Chcę kochać, jedno to wiem
Budzić uśmiechem pogodny nasz dom
Biec z tobą w słońce i cień
W zielony płomień łąk

Chcę kochać, jedno to wiem
Żyć każdą chwilą - czy dobra, czy zła
I wierzyć w każdy nasz dzień
Dopóki jeszcze trwa

Nad nami, popatrz, tylko ptak
Jak pamięć wraca z oddalenia
Zamykam w dłoni ten nasz świat
Świat wart więcej od marzenia

Ty jesteś ze mną, jesteś tu
Związała dłonie stuła traw
Rozumiem teraz ciszę słów
Czas oddany nam

Chcę kochać, jedno to wiem...

Czy ty, czy ja - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Marianna Wróblewska
Czy ty, czy ja

Andrzej Jastrzębiec- Kozłowski


Kto ze mną był pośrodku nocy❓
Kto widział mnie w pełnym słońcu tylu dni❓
Kto zna dotyk moich dłoni❓
Pytasz mnie, a przecież wiesz
Że tylko ty, tylko ty

Kto z tobą był nad morzem w lecie❓
Kto z tobą szedł zimą w górach w bieli dnia❓
Kto wie, jak się umiesz cieszyć❓
Pytam cię, a przecież wiem
Że tylko ja, tylko ja

Dlaczego już pytamy dzisiaj❓
Czy jutro znów zobaczymy razem zmierzch❓
Kto wie, ile jeszcze pytań❓
Czeka nas - kto prawdę zna❓
Czy ty, czy ja, ty czy ja.❓...

Obraz: Elena Dmitrenko

Zmykaj póki czas - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Marianna Wróblewska
Zmykaj póki czas

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Nie zawracaj głowy
Nie ma o tym mowy
Żebym z tobą poszła w świat
Już niejeden motyl
Się przekonał o tym
Że nie można ze mną tak

Za jakie grzechy masz mnie nudzić
Trzy po trzy plotąc jak na złość?
Wróć lepiej gdzieś pomiędzy ludzi
Jeżeli cię nie mają dość

Zmykaj póki czas
Dopóki nic nie łączy nas
Dopóki serce wolne masz
A każdy dzień to tysiąc szans
Za siebie nie oglądaj się
Nie tylko tobie mówię "nie"
Nie zmienisz świata ani mnie
Niech będzie tak, jak teraz jest

Chociaż zgodnie z planem
Nic nie było grane
Jednak coś zagrało w nas
Może maj przyczyną
Lub czerwone wino
Albo tajny układ gwiazd

I sama siebie nie poznałam
Jakby mnie zaczarował ktoś
I z przerażeniem zrozumiałam
Że do mnie się odnosi to

Zmykaj póki czas...

Lecz i sytuacja
Mieć zaczyna rację
Nie ma co o zaprzeczać jej
Zapamiętać warto
Myśl tę nieodpartą
I już wszystko jest OK

Przyczyna każda ma swój skutek
A skutek ma przyczynę swą
Jeżeli nie chcesz się oszukać
Zastanów się przed, a nie po

Zmykaj, póki czas...

Szeroka ziemia, wysoki nieba strop
Dlaczego mówisz "pas", dlaczego "stop"
Niech ludzie sądzą to co chcą
Ucieczka to nie zawsze błąd
Pomyśleć warto czasem rok
Nim zrobi się następny krok

Kochanka wiatru - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Marianna Wróblewska - Kochanka wiatru

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Za daleko, za daleko jesteś stąd
Za daleko
Oddalasz się
Już tylko echo na wiatr rzuconych słów
Tu brzmi

Za daleko, za daleko jesteś stąd
Za daleko
Za szóstą mgłą, za siódmą rzeką
Dwa słowa rzucam wciąż na wiatr

Tylko wiatr
Jeden tylko wiatr prawdę zna
Wraca tu
I powtarza mi słowa dwa

Jestem kochanką wiatru
Wiatr jedynie mnie zna
A nie ty, a nie ty

Tylko wiatr
Jeden tylko wiatr miłość zna
Wraca tu
Gdy powtarzam te słowa dwa

Jestem kochanką wiatru….

Za daleko, za daleko jesteś stąd
Za daleko
By pomóc mi, a czas ucieka
Wiatr może zasnąć też jak ty

Tylko wiatr...

Bylebym się zakochała - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Marianna Wróblewska
Bylebym się zakochała

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Lubię ten świat, lubię ten świat
Chociaż kilka ma wad, ma zalety
Lubię szum dnia, lubię szum dnia
Gdy w błękicie wiosna, słońce świeci

Lubię ten świat, lubię ten świat
Choć nie zawsze jest tak jakbym chciała (chała)
Niech się dzieje, co chce, niech się dzieje, co chce
Byle tylko bym się zakochała

Lubię co dzień, kiedy spieszy mi się
Biec przez miasto
Lubię co noc, kiedy domy już śpią
Wpadać w nastrój
Lubię ten czas
Chociaż zawsze go tak mało miałam
Mogę jeszcze mieć mniej
Byle tylko bym się zakochała (ała)

Lubię ten czas, lubię ten czas
Chociaż zawsze go tak mało miałam
Mogę jeszcze mieć mniej
Mogę jeszcze mieć mniej
Byle tylko bym się zakochała

Cieszą mnie dni
Jakby każdy z nich był świętem wielkim
Śmieszą mnie ci
Którzy prawią mi wciąż komplementy
Może i ja
Rzucać słowa na wiatr bym umiała
Nie chcę mówić, że nie
Byle tylko bym się zakochała

Lubię ten świat, lubię ten świat...

Tylko wszystko albo nic - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Marianna Wróblewska
Tylko wszystko albo nic

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Żył sobie raz gdzieś w jednym z miast
Ktoś, kto nie umiał żyć
Nie twierdzę wcale, że to ja lub ty
Żył byle jak, nie tak, to tak
Przepuszczał dzień po dniu
Aż zdecydował - czas to zmienić już

Tylko wszystko albo nic
Nie ma innych reguł gry
Szkoda czasu na to
Żeby średnio było mi
Na pół gwizdka po co żyć

Tylko wszystko albo nic
Serce musi mocno bić
Nie zatrzymam się w pół drogi
By o szczytach śnić
Jeśli mogę wejść na szczyt

Raz pewien pan, co żył nad stan
Zaproponował mi
Pół czarnej o północy - byle z nim
Przystojny był i tak jak ty
Podobać mi się mógł
Lecz oświadczyłam oczywiście mu
Tylko wszystko albo nic

Cóż więcej chcesz? Już teraz wiesz
Co grozi dwojgu nam
Jeżeli gra, to tylko gra va banque
A teraz już do gry się rusz
Warunki moje znasz
Czy mamy szczęście, niech pokaże czas

Tylko wszystko albo nic...

Biały park - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Monika Borys - Biały park

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Dawniej niż dawno, dalej niż daleko
W śnieżnej poświacie widniał park
Park był ukryty w słońcu, dom już czekał
Na święto świerków i barw
Całą jaskrawość dni, jak śnieg biały
Wpisuję w nową baśń braci Grimm
Choć tak niewiele do dziś zostało
Z tamtych Wigilii i zim

Biały park, choć wiosna za oknami
Piękny czas z nowymi nadziejami
Biały park, jak w baśni za górami
Coraz dalej biały park
Biały park zapełni się różami
Balet barw jak w maju nad majami
Biały park z jasnymi wspomnieniami
Coraz dalej biały park

Nie ma dwóch jednakowych górskich świtów
Nie dwóch dwóch takich samych chwil
Wszystko co piękne zdarza się raz w życiu
Nie zatrzymuje się film
Warto zachować coś na dnie pamięci
Obrazek wiernych dni, dobrych lat
Barwny rodzinny stół i prezenty
W sercu budzący się świat

Biały park, choć wiosna za oknami
Piękny czas z nowymi nadziejami
Biały park, jak w baśni za górami
Coraz dalej biały park
Biały park zapełnił się różami
Balet barw, jak w maju nad majami
Biały park z jasnymi wspomnieniami
Świeci śnieżnobiały park

Obraz: Jeff Rowland

Mój stały ląd - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Krystyna Giżowska 👉👉👉👉
Mój stały ląd

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Poranny wiatr w otwartych oknach
Odsłania nam ten sam krajobraz
Dzień dla nas ma świąteczny program
Jak dawniej znów świat składa się
Z najprostszych spraw

Mój stały ląd, spokojny port strzeżony przez ciebie
Najlepiej stąd oglądać to, co jest marzeniem
Mój stały ląd, rodzinny dom, gdzie wszystko znajome
Z najdalszych stron pod wiatr, pod prąd powrócę tu

Do ciepłych mórz dość stąd daleko
A u nas znów pogodne niebo
Z uśmiechów, słów i snów na eksport
Z domowych scen powstaje nasz najlepszy film

Mój stały ląd, spokojny port strzeżony przez ciebie…

Mój stały ląd, spokojny port strzeżony przez miłość
Najlepiej stąd oglądać to co jest, co było
Mój stały ląd, rodzinny dom, gdzie wszystko znajome
Z najdalszych stron pod wiatr, pod prąd powrócę tu

Złote obrączki - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Krystyna Giżowska
Złote obrączki

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Odpłynął już z ekranu snów tęczowy jacht
Nagle znów nie masz nic oprócz mnie
Jak Zorba tańcz, graj tak jak ten, co wszedł na dach
Lepiej być razem, niż dużo mieć

Złote obrączki i róże płonące
Rozmowy, które są jak małe słońca
Złote obrączki, nasz cały majątek
Ruchome święto dwóch serc, magicznych rąk

Nie planuj nam podróży do kosztownych miast
Kochaj tu wszystkie dni, każdą noc
Nasz pokój to nasz wielki świat, a my high life
Przytul mnie tak jak ty umiesz to

Złote obrączki…

Marzenia o marzeniach - Andrzej Jastrzębiec- Kozłowski

Marzenia o marzeniach


Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Chciałabym, żeby marzenia były piękniejsze niż są
Żeby sięgały do nieba jeszcze nieznanych mi stron
Chciałabym, żeby marzenia były piękniejsze od barw
W jakie się wiosną ubiera dla zakochanych ich świat

Chciałabym, aby marzenia były pogodne jak ty
Kiedy się do mnie uśmiechasz, kiedy się śmiejesz przez łzy
Z marzeń każdego człowieka ładny można wznieść dom
Chciałabym żeby marzenia były piękniejsze niż są

Anna Jantar

Dopóki stoją góry - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Andrzej Zieliński
Dopóki stoją góry

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Ogromne górskie słońce
Wpisane w nasz poranek
Codziennych rozmów koncert
Conocny balet planet
Wigilie pod Giewontem
Pisanki na Wielkanoc
Bajeczne horyzonty
Sto baśni na dobranoc

Dopóki stoją góry
Podziwiaj świat bez końca
A myśli nie cenzuruj
Dopóki są gorące
Pogodnie sobie powróż
I barwnie w dzień się prowadź
Bo szczęście to jest podróż
Nie stacja docelowa

Gdziekolwiek się obudzisz
Z uśmiechem dnia na twarzy
Poniesiesz między ludzi
Urodę krajobrazów
Do ostatniego zmierzchu
W pamięci będziesz czytać
Wysokogórskie ścieżki
Doliny, wierchy, szczyty

Dopóki stoją góry...

W obłokach masz wszystko
Do nieba jest blisko
Nie grozi ci labirynt szos
W obłokach nad ziemią
Nieważny jest pieniądz
Z wysoka patrz na własny los

Dopóki stoją góry...

Obrazy:
Walery Eljasz Radzikowski
Nepomucen Głowacki

Czarna wdowa


Katarzyna Żak
Czarna wdowa


Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski, Leon Sęk

Pochowałam już dziesięciu
Wszystkich mi naprawdę żal
Niech im ziemia lekką będzie
Ja na życie chętkę mam
Mówią o mnie czarna wdowa
Taką w mieście ksywę mam
Czasem goła, lecz wesoła
Puszczam oko tu i tam

Masz u wdowy chleb gotowy
Bo u wdowy wdzięk i szyk
A że suchy chleb niezdrowy
Trzeba walnąć wódki łyk
Masz u wdowy chleb gotowy
Bo u wdowy szyk i szpan
Czasem można stracić głowę
Bo to życie ponad stan...

Co poprzedni mi zostawił
To następny przepił gach
Kiedy mnie po nocach gania
Straszą mnie w koszmarnych snach
Widzisz już, że już ostatniemu
Dopomogłam trochę pić
By z odejściem się nie lenił
Eutanazji lałam łyk

Masz u wdowy chleb gotowy...

Tak daleko stąd, tak blisko


Zbigniew Wodecki
Tak daleko stąd, tak blisko

Janusz Kondratowicz
Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski

Tak daleko stąd, tak blisko
Tamten stromy brzeg nad Wisłą
Miasto, które znam na pamięć
Tylu ulic zgiełk i taniec
Tamtych zdarzeń rytm szalony
Młodość, którą czas roztrwonił
Powrót w pełnię dnia - to wszystko
Tak daleko dziś, tak blisko

Wierniejsza od marzenia
Piękniejsza od nadziei
Silniejsza od wspomnienia
I jedna tu na ziemi
Wciąż jeszcze ze mną jesteś
Choć wokół świat się zmienia
Prócz ciebie nic już nie mam
Nic nie mam do stracenia
Nie, nie mam, nie mam już nic

Tak daleko stąd, tak blisko
Tamten nagły wiatr nad Wisłą
Nieba jasny splot nad głową
I rozmowy w noc czerwcową
Tamte cienie dwa przy drodze
Iskry ognia gdzieś na wodzie
Pożegnania rąk – to wszystko
Tak daleko dziś, tak blisko...

Nie traćmy ani chwili - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Irena Santor
Nie traćmy ani chwili


Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski

Gdy pośród wielu dróg zawiłych
Szukamy tylko jednej z nich
Nie omijajmy trudnych godzin
Nie omijajmy żadnych dni

Nie traćmy ani chwili
Nie traćmy ani dnia
Gdy coraz inne niebo
Gdy coraz inny świat

Nie traćmy ani chwili
Nie rozrzucajmy w krąg
Nie przegrywajmy swego życia
W pustym geście rąk

Nie traćmy ani chwili
Nie traćmy ani dnia
By został gdzieś za nami
Choć jeden nikły ślad
By został gdzieś za nami
Choć jeden nikły ślad

A kiedy wieczór nas obejmie
Nad ciemną wodą wszystkich rzek
Popatrzmy dobrze, czy za nami
Nie został tylko chłodny brzeg...