Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Droga za widnokres. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Droga za widnokres. Pokaż wszystkie posty

Droga za widnokres - Marek Grechuta

Marek Grechuta - Droga za widnokres - 1972

Side A
1. Jeszcze pożyjemy - Marek Grechuta
2. Gdziekolwiek - Jan Zych
3. Może usłyszysz wołanie o pomoc - Ryszard Krynicki
4. Wędrówka - Wincenty Faber

Side B
1. Krajobraz z wilgą i ludzie - Tadeusz Nowak
2. Pewność - Ewa Lipska
3. Gdzieś w nas  - Ryszard Milczewski- Bruno
4. Droga za widnokres - Tadeusz Śliwiak

Z wersji rozszerzonej - 2001

Nie szukaj niczego po kątach - Marek Grechuta
W ciszy poranka - Marek Grechuta

Jeszcze pożyjemy - Marek Grechuta


Marek Grechuta
Jeszcze pożyjemy

Mały jest kraj
Gdy wszystko wszystkim
Wydaje się uboższe
Piękny jest kraj
Gdy wszystko wszystkim
Wydaje się najmłodsze
Ciężki jest kraj
Gdy wszystko wszystkim
Wydaje się najprostsze
Piękny jest kraj
Gdy wszystko wszystkim
Wydaje się jeszcze złe

I dla tych
Którzy lubią chleb zdrowy i twardy
I dla tych
Którym szczęście odbiera, zabiera wróg
I dla tych
Którzy noszą zegary w lombardy
I dla tych
Którzy tańczą, gdy inni już padli z nóg

Jeszcze pożyjecie poeci prawdy
Jeszcze pożyjecie padając z nóg
Zobaczycie jeszcze jak inni wstają
Jakby ich prowadził taki sam Bóg...

Gdziekolwiek - Jan Zych

Marek Grechuta
Gdziekolwiek

Jan Zych


Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie,
będą miejsca w książkach i miejsca przy stole,
kasztan, kiedy kwitnie lub owoc otwiera,
będą drzewa, ulice, ktoś nagle zawoła,
ktoś do drzwi zapuka i pamięć przyniesie
z kwiatem, z godziną, z kolorem,
wciąż będzie początek, bo wszędzie są mosty
prawdziwe jak powietrze ode mnie do ciebie,
gdziekolwiek będę, cokolwiek się stanie.

Może usłyszysz wołanie o pomoc - Ryszard Krynicki


Marek Grechuta
Może usłyszysz wołanie o pomoc

Ryszard Krynicki


Może odnajdziesz w wyludnionym domu
bukiecik włosów na ściętej pościeli
i białą jabłoń kwitnącego szronu
może usłyszysz wołanie o pomoc

Okrutne piękno żelaznego świata
oświecać będzie naszych snów podziemia
ziemia zapłonie jak zamierzchła lampa
i nasze ciała będzie w tła przemieniać
może usłyszysz wołanie o pomoc

Łagodne piętno współczesnego świata
osłaniać będzie nasze jasne czoła
do starej ziemi wciąż będziemy wracać
jeżeli nawet tylko cisza nas zawoła
może usłyszysz wołanie o pomoc

O kruche światło przemiennego świata
o ziemio nasze wspólne ciężkie serce
jeżeli nawet zabłądzimy w gwiazdach
to tylko twoje serce nas uśmierci
może zdążymy ci jeszcze dopomóc

Wędrówka - Wincenty Faber


Marek Grechuta
Wędrówka

Wincenty Faber

Brzegi rozejdą się w dół rzeki,
Zerwane mosty, braknie łódki,
Więc nie dojdziecie na brzeg morza,
Co będzie brzegiem tej wędrówki.

Więc pójdziesz sam, zobaczysz w drodze,
Jak czas powiela ludzkie twarze.
Będziesz dla ziemi pożądaniem
I dla pocisków drogowskazem

Drogą od myśli do maszyny,
Drogą od łódki do okrętu,
Skąd idziesz, że nie jesteś pewien,
Wierności wymyślonych sprzętów.

Gdy wchodzisz w las stajesz się drzewem,
Co w twojej ciszy się rozrosło,
A kiedy nurt przemierzasz łódką,
Wtedy udziela ci się wiosło.

Nie znajdziesz obiecanej ziemi,
Od pól polarnych aż po równik.
I tylko czasem będą chwile,
Że serce tak jak most zadudni.

Gdy ptak zawraca ku ścierniskom,
Niepokój bruzd rozdajesz polom
Prześcigniesz ptaka w locie myślą,
Z zazdrości ptakom jest samolot.

Warstwice chmur nad twoją głową,
Obłoków przeoranych błękit.
Gdy ziemię niepokoisz ziarnem,
Osiądzie ziemia w bruzdach ręki...

Krajobraz z wilgą i ludzie - Tadeusz Nowak

Marek Grechuta - Krajobraz z wilgą i ludzie

Tadeusz Nowak

W tej okolicy jest zbyt uroczyście
Jaskółki kreślą nad wodami freski
W dzbanie jeziora drzemie chłód niebieski
I usta milczą to, co widzą oczy
Światło szeleści, zmawiają się liście
Na baśń, co lasem jak niedźwiedź się toczy.

Gdzie jest ta miłość chodząca bezkarnie?
W ubiorze błazna, ptaka i anioła
Ona spod ziemi niebieskie latarnie
Tańczącą stopą pod sad nasz przywoła
Ludzie wieczorem siedząc pod jabłonią
Będą się modlić i zabijać o nią.

Im się sprzedaje święcone obrazki
I wodą burze ucisza się w nich
Grają organy i z twarzy im maski
Zrywa idący poprzez popiół mnich
A wtedy widać, że święci i oni
Smucą się w cieniu tej samej jabłoni.

A do tych ludzi starczy zejść z pagórka
Zaklaskać w dłonie i wyciągnąć z mroku
Skrzypce, gdzie śpiewka stroszy siwe piórka
A staną w tańcu, choćby na obłoku
Przyszło im krzesać oberka
I z piekła wezmą tancerkę jeśli ich urzekła

I tak tu będzie jak bywa po burzy
Kiedy wystarczy ręką trącić gałąź
Aby czuć jeszcze fosfor błyskawicy
Tego obrazu flet już nie powtórzy
Przed nami stoi miska soczewicy
I w ciemność psalmu pochyla się ciało

Bo się ci ludzie urodzili w tańcu
I tylko czasem poprzez skrzydła pszenic
Idą się modlić do gwiazd na różańcu
Albo oparci plecami o sad
Szukają w sobie kocią trwogą źrenic
Ziemi, przez którą biegnie mirry ślad.

Wtedy się nagle mój kraj komuś przyśni
Z chłopcem pod lasem i z koniem u studni
Spłoszona gałąź ucieknie od liści
I ptak zawoła przez sen leśne echo
Wieczorna zorza odchodząc zadudni
I noc swe gniazdo uwije pod strzechą.

Pogasły lampy, tylko noc majowa
Uczy się pieśni miłosnych na flecie
Urywa, słucha i znowu od nowa
Flet nawołuje z drzemiących osiczyn
Rzekę, o której tylko tyle wiecie
Że jest z zieleni i mówi o niczym.










Pewność - Ewa Lipska

Marek Grechuta - Pewność

Ewa Lipska

Był już taki egzamin z historii
kiedy naraz wszyscy uczniowie oblali.
I został po nich uroczysty cmentarz.

Nie ma pewności że to był egzamin.
Nie ma pewności że wszyscy oblali.
Jest pewność że został po nich uroczysty cmentarz.

Była już taka miłość.
Ale nie ma pewności że to była nasza.
Byli już tacy ludzie.
A;e nie ma pewności że to byliśmy my.
Były już takie latające pteranodony.
Ale nie ma pewności że to za naszych czasów.
Był już taki język.
Ale nie ma pewności że nim mówiliśmy.
Było już takie milczenie.
Ale nie ma pewności że to pomiędzy nami.
Był już koniec świata.
Ale nie ma pewności że to naszego świata.

I został po nim uroczysty cmentarz.
Jest pewność że został po nim uroczysty cmentarz.

Fot. Marek Grechuta, Ewa Lipska

Gdzieś w nas - R. Milczewski-Bruno


Marek Grechuta - Gdzieś w nas

Ryszard Milczewski-Bruno


Gdzieś w nas błyszczą gwiazdy poezji
Gdzieś w nas niosą krzyże Polonii
Gdzieś w nas kwilą buty północy
Gdzieś w nas idą ludzie niezłomni.

Gdzieś w nas mącą kaci w strumieniach
Gdzieś w nas piszą donos na życie
Gdzieś w nas pieją prawdy na rusztach
Gdzieś w nas płaczą baby niesyte

Gdzieś w nas stroją namiot cyrkowcy
Gdzieś w nas płoszą dzieci jaskółki
Gdzieś w nas grają w karty płomienie
Gdzieś w nas

Gdzieś w nas tańczą strachu stróżowie
Gdzieś w nas jadą wolni bogowie
Gdzieś w nas piją klęski wodzowie
Gdzieś w nas, gdzieś w nas...

Fot. Ryszard Milczewski-Bruno

Droga za widnokres - Tadeusz Śliwiak

Marek Grechuta
Droga za widnokres

Tadeusz Śliwiak


Nie na tym niebie, a i gwiazda nie ta,
Weszła mi w szkodę, poraziła oczy.
Wół stąpa ciężko, toczy się kareta.
Patrzeć, a droga w gęsty las się wmroczy.

W moim lesie, w moim południu,
Wrzosy chodzą po rudych pagórkach.
I już drzewa jesienią się trudnią
Wiatr się stroi w ich opadłe piórka.

U kapelusza powisają dzwonki,
Aby okłamać chromość wesołością.
Jakby żałobę pisać krojem czcionki,
Co na wesele zwykła spraszać gości.

Gdzie jest ten kamień, za który nie sięga,
Kolców i pokrzyw rozległy widnokres?
Gdzie trochę ciepła, co u stóp przyklęka
I rękawice osuszy mi mokre?

W moim lesie wygasły już światła,
Noc już w coraz większym płaszczu chodzi.
Z głogu kropli, ostatniej co spadła,
Zimy biała gwiazda się urodzi.

W moim lesie białe ognie płoną,
Rosną skrzydła śniegowej zawieji.
W moim lesie świt cały ze szronu,
W moim lesie jednak zima dnieje.

Nie szukaj niczego po kątach - Marek Grechuta


Marek Grechuta
Nie szukaj niczego po kątach

Gdy wieczór zawita do sali
Gdy ogień radośnie się pali
Gdy oczy na chwilę opląta
Nie szukaj niczego po kątach.

Gdy radzą posłowie przy winie
Gdy kładą podpisy najpłynniej
I błękit już czerwień oplątał
Nie szukaj niczego po kątach

Wciąż mamy wiele do zyskania
A do stracenia wszystko
Wciąż mamy wiele do zyskania
A wszystko leży blisko

Gdy miłość zapiszesz w pamięci
Gdy ziemia tak szybko się kręci
Że ktoś ci się na niej zaplątał
Nie szukaj niczego po kątach

Gdy miłość przepadła bez śladu
Lecz inna jak z nieba ci spadła
I znowu ktoś świat ci oplątał
Nie szukaj niczego po kątach

Wciąż mamy wiele...

Gdy nagle zobaczysz jak w ogniu
Unoszą się gołąb i sokół
Bo ktoś się nad miastem zaplątał
Nie szukaj niczego po kątach

Gdy spokój nad miastem ktoś skradł
Ktoś rzucił zły urok na świat
Złe noce nad miastem rozplątał
Nie szukaj niczego po kątach....

W ciszy poranka - Marek Grechuta


Marek Grechuta
W ciszy poranka

W ciszy poranka jest nadzieja
Otwierasz okno pełne słońca
Jeszcze nie jesteś wcale pewna
Czy przebudziłaś się do końca

Co cię zbudziło, ptak czy światło
Szukasz na niebie odpowiedzi
Słońce milcząco się uśmiecha
Ptak już daleko gdzieś uleciał

Wyciągasz rękę swą przed siebie
Znów dzień zaczynasz jeden z wielu
Na próżno sięgać chcesz po wszystko
Trzeba poszukać dróg do celu

Lecz zapamiętaj - kiedy postawisz
Swe pierwsze kroki w zaślepienie
Pod stopą znajdziesz popiół ziemi
Jej ciężki oddech i westchnienie

Lecz w jasnym oknie jest nadzieja
I z niej to płynie przekonanie
Że nawet jednym swoim gestem
Dosięgniesz to, co ci pisane

Obraz: Steve Hanks