Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jurandot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jurandot. Pokaż wszystkie posty

To huczał front - Jerzy Jurandot


Elżbieta Igras
To huczał front

Jerzy Jurandot


Już idzie noc, już ciemno
Umilkły dzienne głosy
Daj rękę i pójdź ze mną
Na skrzyżowanie dróg
Wśród drzew ukryci stańmy
Nad białym skrajem szosy
I chciwie się wsłuchajmy
W daleki, głuchy huk

To huczy front i drga daleka łuna
W żelazny mur ognisty bije młot
To huczy front i wolność idzie ku nam
I śpiewa ją narastający grzmot

A potem wozy z węglem
Toczyły się po niebie
Olbrzymy grały w kręgle
Miotając złomy skał
Jak muzyka najsłodsza
Był dla mnie i dla ciebie
Ten niemilknący ostrzał
Z tysięcy ciężkich dział

To huczał front, już teraz niedaleki
To huczał front, to ofensywa szła
Po nocy złej, trwającej dla nas wieki
To wstawał świt najpiękniejszego dnia

I odtąd każdej zimy
O wczesnym śnieżnym zmroku
W to miejsce przychodzimy
Na skrzyżowanie dróg
W to miejsce, gdzieśmy stali
W czterdziestym piątym roku
Słuchając, jak z oddali
Dobiega tamten huk

Tu huczał front, gdy szły stalowe ptaki
Był armat grom i świst, i łoskot bomb
Tu huczał front, a dzisiaj spokój taki
Kochany, pójdź, bezpieczny czeka dom

Kołysanka - Jerzy Jurandot

Ruth Etting - Close Your Eyes - Chór Dana - Kołysanka

Jerzy Jurandot, Tadeusz Żeromski

Gaśnie dzień
Mrok się przez cichą zakrada sień
Przysiadł cień u okien i drzwi

Noc jest tuż
Sen twe powieki całuje już
Główkę złóż na pierś mą i śpij

Przeżyj w śnie
Bajkę tak piękną, jak miłość
Co wiąże swą siłą ciebie i mnie
Księżyc przez okno wszedł

Cichy sen
Ziemię owinął, jak srebrny tren
Przytul się i śpij, już śpij
Mój śnie...

Agnes - Jerzy Jurandot


Tadeusz Faliszewski - Agnes

Jerzy Jurandot

Upiły mnie, wzburzyły krew
Jak stare, mocne wino
Upalna noc i tęskny śpiew
I oczy twe, dziewczyno

I choć już ton ostatni piosnki
W dali się rozpłynął
W sercu mi
Echem dalej brzmi

Obraz: Henry Clive

Taka noc i walc i ty - Jerzy Jurandot

Manewry miłosne czyli córka pułku - 1935

Tola Mankiewiczówna
Taka noc i walc i ty

Jerzy Jurandot

Księżyc za oknem od dawna już zbladł
W oczach wiruje, zatacza się świat
Niesie nas, łączy i wiąże
Walczyk książę, walczyk chwat

Gwarno i rojno i jasno jest w krąg
Serce się w piersi rozdzwania jak gong
Czy to ten walczyk uczynił
Czy zawinił uścisk rąk

Taka noc i walc i my
To jak pieśni tony trzy
A gdy razem noc i walc i serce
Tworzą tercet, coś w nas drży

W sercu pozostaną mi
I ta noc i walc i ty
Bo po prostu walc, nasz walc
Przez nocy tej czas
Pierwsze drgnienia serc obudził w nas...

Mój największy błąd - Jerzy Jurandot


Irena Santor
Mój największy błąd


Jerzy Jurandot

Wiedz - tak ci mówiłam
Gdy już w płaszczu stałeś w drzwiach
Tak ci mówiłam, choć za gardło chwytał strach
Wiedz, że cię nigdy nie kochałam

Wiedz - tak ci kłamałam
Drżąc na myśl, że pójdziesz stąd
Wiedz, że wszystko to był błąd
To był mój największy błąd

Wiedz, że gdyby można jakimś cudem cofnąć czas
Że gdyby można wszystko zacząć jeszcze raz
Ni dnia bym z tobą być nie chciała
Tak, nareszcie mam już o tych sprawach jasny sąd
To był mój największy błąd, to był błąd

Czas zawrócić nie chce, głupio naprzód gna
Minął rok, a ja wciąż wracam do tamtego dnia
Minął rok i każdy powrót w zapytania rośnie znak
Czy ja powinnam wtedy z tobą właśnie tak...

Dziś już wiem, że gdyby można cudem cofnąć czas
Że gdyby można wszystko przeżyć jeszcze raz
Na klęczkach bym błagała, zostań
Wiem, że warto dumę i ambicję rzucić w kąt
Nawet jeśli to jest błąd, wielki błąd...
Samotność to większy błąd

Fot. Kjell Ruben

Jak odnaleźć twój ślad - Jerzy Jurandot


Irena Santor
Jak odnaleźć twój ślad


Jerzy Jurandot

To już tak dawno, gdy objęci wpół
Codziennie szliśmy Agrykolą w dół
I do Łazienek tamtą boczną bramą
Spójrz, tu wciąż tak samo, choć nas nie ma tu
Wyrosło miasto i odszedłeś ty
A tu bez zmiany - staw, pałacyk, bzy
Czy nie zostało nic, zupełnie nic z tych dni

Jak odnaleźć twój ślad
Jak odnaleźć mój ślad
Zapach godzin sprzed lat
Kolor naszej nadziei
Jak odnaleźć cię tu
W kasztanowej alei, dawny dniu

Jak odnaleźć twój ślad
Jak odnaleźć mój ślad
Może rozwiał je wiatr
Z echem dawnych piosenek
Spójrz, zatrzymał się czas
W tym zakątku Łazienek
Tylko nie ma już, nie ma nas

Pamiętasz kasztan? Oto kasztan nasz
A pod kasztanem ławkę naszą znasz
Jest tak, jak było, tylko czas, co pędzi
Trochę mi w pamięci zatarł twoją twarz
Zamykam oczy - siedzisz obok mnie
Znów jest mi dobrze i jest bardzo źle
I myślę jeszcze raz: jest tu coś z nas, czy nie...

Jak ty nic nie rozumiesz - Jerzy Jurandot

Kalina Jędrusik, Hanna Rek
Jak ty nic nie rozumiesz

Jerzy Jurandot


Mówisz, że to jest dziecinne
Tak się zadręczać co dnia
Przekonujesz, że nie ma innej
Jedynie ja
Zawsze kiedy na jakąś patrzysz
A ja blednę, mówisz - śmieszne to
To nic nie znaczy, nie bądź zła

Jak ty nic nie rozumiesz
Jak ty nie wiesz
Co to znaczy kochać ciebie
Jak ty nic nie rozumiesz
Co to znaczy
Do rozpaczy się szczęściem truć

Gdy jesteś drżę tylko
Że będziesz musiał iść
Gdy nie ma cię męką są dni
Rzeczom zazdroszczę, że mogą teraz być
Gdzie ty, gdzie ty

Jak ty nic nie rozumiesz
Jak ty nie wiesz
Co to znaczy kochać ciebie
Kochać ciebie, tak jak ja

Boże, jak dobrze by było
Umieć nie robić ci scen
Być łagodną, pogodną i miłą
Przez cały dzień
Jestem głupia, zła, nieznośna, dokuczliwa
A ty śmiejesz się
Znów zazdrosna, co za sens...

Obrazy: Anndrew Atroshenko

Co nas obchodzi - Jerzy Jurandot


Irena Santor, Olgierd Buczek - Co nas obchodzi

Jerzy Jurandot

Zamkniemy drzwi na klucz
Klucz rzucimy byle gdzie
I nic nie będzie prócz
I nic nie będzie prócz ciebie i mnie
Niech walą przez trzy dni
Niech się dobijają nocą
Nie otworzymy drzwi
Nie otworzymy drzwi - bo i po co

Co nas obchodzi, co nas obchodzi
Świat, od którego dzielą nas ściany
My w naszym domku jak w srebrnej łodzi
Pożeglujemy przez oceany
Nie patrząc w gwiazdy, nie licząc godzin
Nie wypatrując brzegu za mgłą
Co nas obchodzi, co nas obchodzi
Wszystko, co nie jest tobą i mną

Piosenka ta od dziś
Niech magiczną siłę ma
Ty o mnie przy niej myśl
Ty o mnie przy niej myśl, o tobie ja
Niech przypomina nam
Gdy się zdarzy być daleko
Że ktoś jest w domu sam
Że ktoś jest w domu sam i że czeka

Co nas obchodzi, co nas obchodzi
Świat, od którego dzielą nas ściany
My w naszym domku jak w srebrnej łodzi
Pożeglujemy przez oceany
Nie patrząc w gwiazdy, nie licząc godzin
Nie wypatrując brzegu za mgłą
Co nas obchodzi, co nas obchodzi
Wszystko, co nie jest tobą i mną

Aleksandra Zawieruszanka, Bronisław Pawlik
Mąż swojej żony - 1960

Ma się tę głowę - Jerzy Jurandot


Zdzisław Maklakiewicz
Ma się tę głowę

Jerzy Jurandot

Hej,jestem z Warszawy, a stąd jasny morał
Nie znajdzie pan sprawy, bym się nie uporał
Pan tylko pozwoli, pan szansę mi da
I już nie gra roli, pan działasz, czy ja

Ma się tę głowę, głowę warszawską
Różne pomysły znad Wisły pod czaszką
Ma się tę głowę made in Warsaw
Za rok lub dwa i pan, i ja
Możemy wyjść z ciężką forsą

Potrzebny narybek, są trudne umowy
Od tego jest Drybek, pan ma to już z głowy
Wystarczy słóweńko, mrugnięcie lub gest
Zrobieni na miękko – to trzeba, to jest

Ma się tę głowę, głowę warszawską
Fajne pomysły znad Wisły pod czaszką
Ma się tę głowę made in Warsaw
Za rok lub dwa i pan, i ja
Możemy wyjść z ciężką forsą

Gdy inni agenci nawalą, zawiodą
Warszawiak się wkręci z największą swobodą
Gdy można – przyciśnie, gdy trzeba – to da
I szafa dla szefa pomyślniej już gra

Ma się tę głowę, głowę warszawską
Takie pomysły znad Wisły pod czaszką
Ma się tę głowę made in Warsaw
Za rok lub dwa i pan, i ja
Możemy wyjść z ciężką forsą

Przygoda z piosenką - 1968

Fot. Zdzisław Maklakiewicz

A u nas co - Jerzy Jurandot


Zdzisław Maklakiewicz
A u nas co?

Jerzy Jurandot

Tam życie jak cholera,
Riviera nie Riviera,
Tam auto każdy pętak ma,
A jak nie pętak – dwa.

A u nas co? A u nas co?
Ma ktoś dwa auta? – – – O!

Tam wszędzie tylko najlon,
No smoking i non ajron,
Tam jakby człowiek, proszę was,
W ogromny komis wlazł...

A u nas co? A u nas co?
Jest ta kultura? –  –  – O!

Tam jachty i strip-tizy,
Tam każdy ma dewizy,
Jak nie – to zaraz tworzy gang
I wybebesza bank...

A u nas co? A u nas co?
Da się coś stworzyć? –  –  – O!

Tam nikt o nic nie pyta
I tylko dolcze wita,
I każdej nocy aż do dnia
Jest bums i tra la la...

A u nas co? A u nas co?
U nas te rzeczy? –  –  – Dno!

Bo Paryż, Londyn, Nizza,
Tam wszędzie zagranica,
I nawet taki Linz czy Triest
Też za granicą jest...

A u nas co? A u nas co?
Jest zagranica? –  –  – PKO!

Zdzisław Maklakiewicz w filmie "Przygoda z piosenką"

Nie to nie - Jerzy Jurandot


Bohdan Łazuka - Nie to nie!

Jerzy Jurandot


Nie to nie! Prosić cię nie będę
Jeszcze by tego brak
Nie to nie! Koniec z sentymentem
Może i lepiej tak

Nie to nie! Serce mam zawzięte
Resztę załatwi czas
Nie to nie! Prosić cię nie będę
Niech się to skończy raz

Rok niedługo minie, nie był taki zły
Kto z nas dwojga winien – wiesz najlepiej ty
Gdybym miał tę władzę, żeby zmusić cię
Ale nie poradzę, trudno, nie to nie

Nie to nie! Prosić cię nie będę
Jeszcze by tego brak
Nie to nie! Było moim błędem
Że cię kochałem tak

Nie to nie! Serce mam zawzięte...

Bohdan Łazuka i Pola Raksa
w filmie "Przygoda z piosenką"

Ty jesteś taka ładna - Jerzy Jurandot


Bohdan Łazuka
Ty jesteś taka ładna

Jerzy Jurandot

Ale ty masz charakterek nieznośny
Ale z tobą trzeba zdrowia i sił
Jak ja białe - to ty czarne
Jak ja naprzód - to ty w tył
Żeby tylko na przekór, na złość mi

Z tobą nic nie przejdzie gładko, bez zgrzytów
A uparta przy tym jesteś jak muł
Może byłbym na to gwizdał, nie tak nerwy sobie psuł
Gdybym mógł na ciebie patrzeć bez zachwytu

Ty jesteś taka ładna, taka ładna jak żadna
Tak niebezpiecznie ładna, że po prostu grzech
Naszukałbym się długo, żeby znaleźć taką drugą
A już na całym świecie nie ma takich trzech

Wciąż depczę ci po piętach, wciąż chodzę śladem twym
I nic tylko patrzyłbym, i patrzyłbym, i patrzyłbym
Bo jesteś taka ładna, taka ładna jak żadna
I to, żeś taka ładna, to jest pech, mój pech

Gdybyś chociaż okulary nosiła
Gdyby pryszcz na nosie szpecił ci twarz
Albo gdybyś z tą urodą, z tą urodą, którą masz
Była inna, łagodna i miła

Ach, jak często mam ochotę cię pobić
Przez kolano cię przełożyć i sprać
Albo odejść raz na zawsze, raz na zawsze spokój dać
Ale jakże - pomyśl - jakże mam to zrobić

Ty jesteś taka ładna, taka ładna jak żadna
Tak niebezpiecznie ładna, że po prostu grzech
Naszukałbym się długo, żeby znaleźć taką drugą
A już na całym świecie..., ech!

Bohdan Łazuka i Pola Raksa
w filmie "Przygoda z piosenką"

Piosenka vedetty - Jerzy Jurandot


Irena Santor, Halina Frąckowiak
Piosenka vedetty

Jerzy Jurandot

Mój przyjacielu, no nie masz pojęcia
Jak męczą te wszystkie wytworne przyjęcia
Śniadania, obiady, bankiety „na cześć”
Wciąż jeść tylko trzeba i jeść

A gdy się jest sławną vedettą paryską
Odmówić nie można, reklama to wszystko
Więc prosto z bankietu znów pędzisz na gwałt
Bo gdzieś w ambasadzie jest raut

Nic czasu dla siebie, bo wstajesz w południe
I zaraz jest masaż – od tego się chudnie
A potem godzinę najmniej - makijaż
Bo twoim majątkiem jest twarz

A potem wywiady, wywiady i zdjęcia
Nad rolą, nad książką, przy różnych zajęciach
Na jachcie, na koniu, w ubraniu i bez
Twój dom, twój samochód, twój pies

Nim przejrzysz stos listów miłosnych, już pora
W samochód, by zdążyć na czas do Diora
Sześć sukien, dwa futra, przymiarka więc trwa
I znowu minęło pół dnia

A potem wernisaż, a potem opera
Bo właśnie w operze galowa premiera
Czy może cię nie być? Nie może – no skąd
Jeżeli jest cały beau monde

A jeszcze samochód, na znak, że masz dochód
Wymieniać znów trzeba na lepszy samochód
W niedzielę nie pospać, lecz gnać do Trouville
Bo taki jest fason i styl

Jak widać kariera vedetty niestety
Ma szereg usterek, nie same zalety
Lecz cóż, w imię sztuki, by wznosić ją wzwyż
Bez skargi dźwigamy nasz krzyż

Przygoda z piosenką - 1968

Obcy księżyc - Jerzy Jurandot


Halina Frąckowiak
Obcy księżyc

Jerzy Jurandot

Obcy księżyc stoi w oknie
Jest tak obco, tak pusto, samotnie
W obcym mieście nawet księżyc nie ten sam

Obce kąty w obcym domu
Komu zwierzyć tęsknotę - nikomu
Kto zrozumie z obcych ludzi
Że twój własny krzyk cię budzi
Gdy boleśnie wraca we śnie
Jakiś strzęp minionych dni
Obcy księżyc obco lśni...

Jak to jest, jak to jest, jak się dzieje
Że dalekie z dniem każdym pięknieje
Że im dalej, im bardziej-żeś odszedł
Tym jest bliższe, tym jest droższe?

Jak to jest, jak to jest, jak być może
Że pod Eifflem się tęskni do Hożej
I że nagle na Place d'Étoile
MDM-u i Wilczej ci żal...

Pola Raksa w filmie "Przygoda z piosenką"

Osiołkowi w żłoby dano - Jerzy Jurandot


Halina Frąckowiak
Osiołkowi w żłoby dano...

Jerzy Jurandot

Osiołkowi w żłoby dano
O czym każdy wie
Osiołkowi w żłoby dano
Możliwości dwie

W żłoby dano, powiedziano
"Wybierz jedną z dwóch"
Biedny, biedny, biedny kłapouch

I ta nęci, i ta kusi
Każda ma swój plus
Biedaczysko wybrać musi
Cóż za ciężki mus

Biedaczysko, szczęścia blisko
Lecz niestety wie
Tak czy tak - wybierze zawsze źle...

Osiołkowi w żłoby dano
Możliwości dwie
W żłoby dano, przykazano
Wybrać, którą chce

Tak, by sobie wybrał obie
Zamiast jednej z dwóch
Biedny, biedny, biedny kłapouch...

Foto: Pola Raksa

Przygoda z piosenką - 1968

Szkoda, że niepogoda - Jerzy Jurandot


Szkoda, że niepogoda

Jerzy Jurandot

Szkoda, że niepogoda
Upić się bodaj
Lub siąść i wyć
To ta przeklęta słota
Człowiek się miota
Nie chce się żyć

Póki słoneczko świeci
To jak mówią poeci
Marzysz, wierzysz i śnisz
Potem dzień takiej pluchy
Jeden, drugi i trzeci
I ogarnia serce niż

Szkoda, że niepogoda
Ktoś rękę poda
Ktoś powie: "Już idź"

Trudno, skłonność do burz
To nie tylko rzecz natury
Było pięknie, a już
Między mną a tobą chmury

Może zmienił się wiatr
Izobary albo styczne
Nie wiem, serce - to fakt
Meteoro-nielogiczne...

Przygoda z piosenką - 1968
Na podstawie operetki "Miss Polonia" - 1961

Każda miłość jest pierwsza - Jerzy Jurandot


Irena Santor
Każda miłość jest pierwsza

Jerzy Jurandot

Pytasz, czy kogoś kochałam przed tobą
Nie wiem - być może, że tak
Czy to jest ważne? Pójdź, usiądź tu, obok
Wczuj się w tę chwilę, w jej smak
Niepowtarzalna jest każda minuta
Każdy skurcz serca i oddech, i gest
Przeszłość odeszła i nie ma jej tutaj
Jest tylko to, co jest

Każda miłość jest pierwsza
Najgorętsza, najszczersza
Wszystkie dawne usuwa w cień
Każda miłość jest siłą
Która burzy, co było
Zanim nastał dzisiejszy dzień
Zostaje jeden cel, zostaje jeden sens
I ta myśl, jedna myśl
Że się życie zaczyna od dziś

Każda miłość jest pierwsza
Najgorętsza, najszczersza
Wszystko w nowy przystraja blask
I już serce odkrywa
Że to ta jest prawdziwa
Że przeżywa ją pierwszy raz
O nic nie pytaj więc
I ciesz się tym, jak ja
Że dla ciebie jest pierwsza
Najgorętsza, najszczersza miłość ma

Pytasz, czy będę kochała cię długo
Nie wiem - być może, że nie
Może się zdarzyć, że ty znajdziesz drugą
Może urzeknie ktoś mnie
Pytasz, czy wtedy opowiem mu nas
Miły mój - wtedy nie będzie już nas
Powiem mu prawdę, pieszczotą przekonam
Że kocham pierwszy raz

Przygoda z piosenką - 1968

Męski kapelusz - Jerzy Jurandot

Przygoda z piosenką - 1968

Barbara Krafftówna
Męski kapelusz

Jerzy Jurandot

Męski kapelusz na naszym wieszaku
Oto jest sedno, wzmacniacz naszych sił
Męski kapelusz na naszym wieszaku
Jaki - wszystko jedno, byle by był

On daje jej pewność i dumę i rzewność
To godło przystani, to sztandar i straż
Wełniany, filcowy, wytarty czy nowy
Istotne to tylko, że jest, że go masz

Męski kapelusz…

Samotnej kobiecie niedobrze na świecie
Już tak urządzony nieszczęsny nasz glob
Więc choć samodzielne, rozważne i dzielne
Czujemy się lepiej gdy w domu jest chłop

Męski kapelusz…

Mężczyzna to częściej nieszczęście niż szczęście
Kłopotów z nim więcej niż z dzieckiem lub psem
A jednak bez tego nieszczęścia męskiego
Ni noc nie jest nocą, ni dzień nie jest dniem...

Paryski walczyk - Jerzy Jurandot


Irena Santor Paryski walczyk

Jerzy Jurandot

Są piosenki różne bardzo
Jedne dumne, tłumem gardzą
Inne nie
Jest i kuplet, i canzona
Ta jest dobrze urodzona
A ta źle

Paryski walczyk, beztroski lekkoduch
Chociaż przedmiejski, plebejski jest z rodu
Jak król się czuje wśród blasków Champs-Élysées
Paryski walczyk, błahostka skrzydlata
To pupil miasta, serdeczny brat-łata
Dla wszystkich śpiewa i każdy słuchać go chce

Z przedmiejskich knajpek, spod mostów Sekwany
Wyfrunie nagle jak ptak rozśpiewany
I płynie walczyk przez miasta rejwach i gwar
Gavroche wśród walców, ulicznik paryski
Rozsiewa nuty, słoneczne rozpryski
W Lasku Bulońskim wśród całujących się par
Młodych par, pięknych par



Są piosenki, które młodo
Umierają razem z modą
W rok lub dwa
Są, co krótko błysną z radia
I są takie, których magia
Trwa i trwa

Paryski walczyk, błahostka skrzydlata
Wciąż się odradza przez lata i lata
Wiecznie młodzieńczy, jakby nie tykał go czas
Paryski walczyk - jest takich bez liku
Jeden z tysiąca paryskich walczyków
Tych, co roznoszą uśmiech Paryża wśród nas

Na klawiaturze tańczące dwie dłonie
Paryski walczyk na akordeonie
Stań pośród innych - słów i melodii się ucz
Paryski walczyk, piosenka paryska
W zamknięte okna przez szpary się wciska
Zamknięte serca raz, dwa otwiera jak klucz
Tak jak klucz, srebrny klucz

Przygoda z piosenką - 1968

Obrazy: Pierre August Renoir

Wiosną mi bądź - Jerzy Jurandot


Bohdan Łazuka
Wiosną mi bądź

Jerzy Jurandot

Wiosną mi bądź
W nieprzychylne i mroźne dni
Piosnką mi bądź
Która w sercu cichutko brzmi
Bądź światłem mych nocy
Radością mych wszystkich chwil
By płynęły dni jak piękny film
Nasz wspólny film

Więc uśmiechem mi bądź
Który w dom mój na zawsze wszedł
Echem mi bądź
Co podwaja miłosny szept
Słonecznym promieniem
Co w dłonie daje się wziąć
Tym bądź, miła ma
Tym mi na zawsze bądź...

Przygoda z piosenką - 1968