Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostala. Pokaż wszystkie posty

Oferta matrymonialna - Magda Czapińska


Janina Ostala, Hanna Śleszyńska
Oferta matrymonialna

Magda Czapińska

Niegłupia, niebrzydka, niebiedna
A jednak samotna, a jednak
Po domu się pętam bez sensu od lat
Zapasy wyjadam z kredensu
Bo tak czegoś brak, czegoś brak, czegoś brak
Niebiedna, niegłupia, niebrzydka
W uczuciach głęboka, nie płytka
I choć koniec z końcem potrafię już związać
To jakoś nikogo do siebie przywiązać
Nie mogę od lat - no cóż, smutny fakt

A czasem tak myślę, że może już pora
Dać anons o wyżej wspomnianych walorach
Szczegółów brzydkich kilka ukryć
Gotuję niechętnie, a chętnie się kłócę
Czasem znów milknę bez powodu
Brak mi inicjatyw i samochodu
Mam za to fobie i tęsknoty
Jak na ironię lubię koty
I w ogóle nie jest ze mną słodko
Więc nie dam anonsu, nie jestem idiotką
I tak nie pojawi się nikt odpowiedni
Jak będzie niegłupi, to brzydki lub biedny
Lub coś z nim będzie nie tak
Już wolę chyba przeżyć ten brak

Niegłupia, niebrzydka, niebiedna
A jednak samotna, a jednak
Po domu się pętam bez sensu od lat
Zapasy wyjadam z kredensu
Bo tak czegoś brak, czegoś brak, czegoś brak

Obrazy: Katya Gridneva

Dlaczego jestem z tobą - Jonasz Kofta


Dlaczego jestem z tobą

Jonasz Kofta

Dlaczego jestem z tobą, a nie z nim
Pytam wiosną wilgotną i tęskną
I tak bardzo to wiedzieć chciałabym
Bo na wiosnę tysiąc mam niemądrych tęsknot

Dlaczego jestem z tobą, a nie z nim
Myślę, gdy przyciskam czoło do szyby
Może to jest przypadek, obojętny jak ty
I żyjemy tak razem na niby

Jak trudno się odnaleźć, gdy domy takie same
Gdy drzewa takie małe, bo jeszcze nie urosły
Jak trudno się odnaleźć, gdy słowa takie same
Gdy świat nasz za podobny i za prosty

A potem cię rzuciłam dla niego
To tak blisko, po drodze i w maju
Bardzo proszę, nie pytaj dlaczego
Takie rzeczy się wiosną zdarzają

Dlaczego jestem z nim, a nie z tobą
Gdy jesienią wilgotno i mgliście
I tak bardzo to wiedzieć chciałabym
A wiem tylko, że już uschły drzewom liście

Dlaczego jestem z nim, a nie z tobą
Myślę, gdy przyciskam czoło do szyby
I nikogo z nas nie stać na szaleństwa i łzy
I żyjemy tak dalej na niby
Jak trudno się odnaleźć...

A potem cię rzuciłam dla nikogo
Bo tak było najdalej, najtrudniej
Bardzo proszę, nie pytaj dlaczego
To przez słońce gorące w południe

Nie jestem ani z tobą, ani z nim
Znowu wiosną wilgotną i tęskną
Na łagodnym czekaniu przemijają znów dni
Zazieleni się znów największa z tęsknot

Nie jestem ani z tobą, ani z nim
Deszcz wiosenny obmywa znów szyby
Może coś się odmieni, może coś musi przyjść
A na razie żyję dalej na niby

Z Kabaretu Hybrydy

Śpiewa Janina Ostala
z Jonaszem Koftą i Janem Pietrzakiem

Ludzie to kupią - Wojciech Młynarski


Wojciech Młynarski
Pożegnanie szansonistki

Ludzie to kupią

Była żoną dżokeja, była żoną gangstera
Potem znów zaczynała od zera
Miała brzuch jak ocean
Twarz skrzywioną niemile
O reszcie, pardon, za chwilę

Śpiewała pieśni i piosenki
Wróżyła z kart, wróżyła z ręki
Pianista jej przygrywał blady
Za oknem skamlał blady świt

A ten pianista – chałturzysta
Duże nieszczęście, mała czysta
Akompaniował jej a vista
To już nie człowiek, to sam rytm

Upalne niebo argentyńskie
I smutne niebo, hen pod Mińskiem
Przekorny świt, słodką udrękę
Dawała nam w piosenkach swych

Więc każdy gość kupował żeton
I choćbyś serce miał jak beton
Na koniec świata z tą kobietą
Płynęły łzy, gdy śpiew jej cichł

Jej małżonek ostatni miał na imię Atiełło
Nie pojmie nikt, no bo co dziewczę wzięło
Czytał ciągle Szekspira
Krwawą zemstą wciąż pałał
Aż nareszcie rzecz straszna się stała

Już nie ma rady, już nie ma rady
Posłał dziewczynę do estrady
Trochę na serio, trochę dla żartu
Posłał dziewczynę do PAGART-u

Teraz śpiewa o zwierzakach
O miłości jak melasa
Czasem o wypchanych ptakach i bobasach
W jej piosenkach zakochani
Jęczą głucho do księżyca
Gdzieś na Chmielnej jakaś pani się zachwyca

Ludzie to lubią, ludzie to kupią
Byle na chama, byle głośno, byle głupio
Do miast i wiosek, do PWM -u
Prosta nauka, licznik stuka w takt refrenu
Refrenu takt

Ludzie to lubią, ludzie to kupią
Byle na chama, byle głośno, byle głupio
Do miast i wiosek, prosta nauka
Każdy wie za co ludzie płacą
Licznik stuka w refrenu takt

Ze słoniowi to broń Boże
Że miłemu coraz gorzej
Że się miła przeziębiła i zawyła
Że kończyny twojej ciepło
I że kukła Dziadka Buło
Raz na miękko, raz na twardo, raz na czuło

👉Tutaj śpiewa Janina Ostala