Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczepkowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczepkowski. Pokaż wszystkie posty

Noc i my - Janusz Szczepkowski


Aleksander Nowacki
Noc i my

Janusz Szczepkowski

Witaj w naszym klubie
Tu zawsze miejsce masz
Kocham cię czy lubię?
Tylko tracisz czas

Nim rzucę ci garść podłych słów
Widzieć chcę twoje łzy
Postawię ci kolejki dwie
I adieu, nie wierz w sny

Biegnę gdzieś i wracam
Choć pragnę uciec stąd
Mały drink na kaca
To jest duży błąd

Tłumaczę ci, że barman już śpi
Wezmę cię tam, gdzie chcesz
Mam niezły gust i super wóz
Jedźmy stąd byle gdzie

Otwieram oczy, uśmiechasz się do mnie
Przestań, proszę, nie patrz tak na mnie
Pragnę cię i boję się ciebie
Więc bronię się przed naszą miłością
Zamykam oczy, uciekam w marzenia o tobie

Tam, w białej mgle ktoś woła mnie
Słyszę głos bliski mi
Nie śpiewa ptak, nie wieje wiatr
Tylko noc, noc i my

Lotem - Janusz Szczepkowski


Fiesta - Lotem

Janusz Szczepkowski

Noc zapada tu szybko i nagle
Gasną światła w ostatnim już barze
Czas słodko do rana spać
Ale w górze jak skrzydło Ikara
Coś na kształt hawajskiego cygara
Gna w nowy nieznany świat

Lotem, tam i z powrotem
Ile w roku jest dni
Leci ktoś samolotem
Ktoś zakochany jak my
Lotem, tam i z powrotem
Dzień w dzień, okrągły rok
Leci ktoś samolotem
By znaleźć swój airport

Świt się budzi tu wcześniej od ptaków
Wieża daje znów sygnał do startu
Czas zapiąć porządnie pas
A ty trzymasz mnie mocno za rękę
Mówisz: "Spójrz, jak tam w dole jest pięknie
Ach, lećmy tam jeszcze raz"

Lotem, tam i z powrotem
Ile w roku jest dni
Leci ktoś samolotem
Ktoś zakochany jak my
Lotem, tam i z powrotem
Dzień w dzień, okrągły rok
Leci ktoś samolotem
By znaleźć swój airport

Na sygnale - Janusz Szczepkowski


Fiesta - Na sygnale

Janusz Szczepkowski


Jak niemodny już makijaż
Jak zeszłoroczny śnieg
Tak nie pasujesz już do mnie chłopcze
Lecz nie umiem się zatrzymać
Za tobą, chcesz czy nie
Jak na sygnale gnam

Na sygnale pędzę w świat
Na pierwsze wezwanie jak straż ogniowa
Na sygnale pędzę, gnam
Jak erka w środku dnia
Na sygnale pędzę w świat
I tylko mnie o to dziś boli głowa
Żeby zdążyć znów na czas
W to życie co dzień z fasonem wejść
Jeszcze mieć chęć z tobą być

Tak bym chciała się zatrzymać
I nieco zwolnić bieg
Odpocząć chwilę pod semaforem
Lecz ty szybko zmieniasz temat
Bo znów kłopoty masz
I potrzebujesz mnie

Na sygnale pędzę w świat
Na pierwsze wezwanie jak straż ogniowa
Na sygnale pędzę, gnam
Jak erka w środku dnia
Na sygnale pędzę w świat
I tylko mnie o to dziś boli głowa
Żeby zdążyć znów na czas
W to życie co dzień z fasonem wejść
Nie spóźniać się, jeszcze mieć chęć
Na pierwszy znak na pełen gaz z tobą iść

Dom złej dziewczyny - Janusz Szczepkowski


Fiesta, Andrzej Zaucha - Dom złej dziewczyny

Janusz Szczepkowski


Z twego domu sny przez komin ulatują ciemną nocą
A na progu sam Lucyfer ślad wyżłobił koźlą stopą
Drzwi otworzysz - złe uczynki do nóg biegną jak psy wierne
Przy kominku pragną ogrzać serca zimne, sprawki ciemne

Dom złej dziewczyny, dom złej dziewczyny
Nikt w nim niepewien dnia czy godziny
Tu się przykazań dziesięć zatraca
Tu się przychodzi i już nie wraca
Dom taki stoi przy dróg rozstaju
Jedną z nich dojdziesz wkrótce do raju
Druga, choć kręta, od pierwszej lepsza
Bo zaprowadzi prosto do piekła

Z twego domu bierze piekło złych zamiarów pełen garnek
Przy kominku siły nagle odzyskują myśli czarne
W twoich włosach złota iskra płonie, jak w Betlejem gwiazda
Jaka szkoda, że nie jesteś dobrą, tak jak jesteś ładna

Dom złej dziewczyny...

Z twego domu nikt nie wyjdzie z czystym sercem i sumieniem
Wszystko bierzesz - w zamian wiatrem karmisz puste ich kieszenie
Ale oni wciąż wracają tu na co dzień i od święta
Biedni chłopcy, co u ciebie pragną znaleźć trochę szczęścia

Dom złej dziewczyny...

Napisz list, kochanie - Janusz Szczepkowski


Bogdan Czyżewski
Napisz list, kochanie

Janusz Szczepkowski

Ostatni już list, kochanie, żegnamy się
Zostało parę minut
Semafor jak dłonie wskazuje nam cel
Gdzie niesie siwe pasmo dymu
Lecz nie martw się, proszę, nie będzie tak źle
Mam przecież ze sobą twe serce
Pamiętaj więc o mnie i kochaj wciąż mnie
Do szczęścia nie trzeba nic więcej

Napisz list, kochanie
Choćby na kolanie
Byle szybko, byle już dziś
Chcę go mieć przy sobie
Zanim się ktoś dowie
Że bez ciebie trudno mi żyć
A potem będzie ślub
Dwa lata przelecą, przelecą jak z nut
A potem będzie ślub
Dwa lata przelecą jak z nut...

Koledzy już śpią, dokoła ciemna jest noc
Gdzieś w górze gwiazdka płonie
A ja patrzę w okno, wpatruję się w mrok
I myślę, czy pamiętasz o mnie
Tu dni z kalendarza spadają jak liść
I śpiewa jak ptak w piersi serce
Pamiętaj więc o mnie i listy wciąż pisz
Do szczęścia nie trzeba nic więcej

Napisz list, kochanie...

Stary samowar - Janusz Szczepkowski


Tadeusz Woźniakowski
Stary samowar

Janusz Szczepkowski


Przewędrował raz samowar
Drogę z Tuły do Krakowa
Choć troszeczkę gdzieś zaśniedział
Co zobaczył, opowiedział
Stoi teraz na serwecie
Piękną lalą przystrojony
Lubi sobie w zimny wieczór
Pleść przeróżne nam androny

A w obłoczku jego pary
Można ujrzeć trójkę koni
Rozśpiewały się janczary
Za przygodą trójka goni
A tu stoją już dziewczyny
Jak obrazki malowane
Najpiękniejsza z Ukrainy
Panna ci się dziś dostanie

Ech, samowar, nasz samowar
Kawał świata przewędrował
Aż zatrzymał się w Krakowie
Gdzie zupełnie stracił głowę

La la la, la la la la la la...

Gdy się napił wody z Wisły
Pokrywkami zaczął dzwonić
Krakowiaka zamaszyście
Odtańcował jak Lajkonik
Ech, i co tu z takim zrobić?
Nie chce siedzieć na serwecie
Już szykuje się do drogi
Znów wędrować chce po świecie

A w obłoczku jego pary
Stare ujrzysz kamieniczki
Gdy romanse Wertyńskiego
Śpiewa sobie ze Święcickim
Ale on już wyżej patrzy
Syczy, dymi jak rakieta
Gdyby mu dołożyć pary
Pewno by nad Wawel wzleciał

Ech, samowar, nasz samowar
Kawał świata przewędrował
Znów szykuje się do drogi
Ech, i co tu z takim zrobić?

La la la, la la la la la la...

Telefon zaufania - Janusz Szczepkowski


Lucyna Owsińska
Telefon zaufania

Janusz Szczepkowski

Zatrzymałam się na nieco dłużej
By wysłuchać paru twych wynurzeń, o tak
Trzeba rozsądnie dziś umieć tracić czas
Niecierpliwie czekam na odpowiedź
Co cię gnębi, kto ci wchodzi w drogę, o tak
Pewnie cię skrzywdził znów cały świat

Pecha masz jak czarny kot
Zawziął się na ciebie los
W pracy źle i sąsiad klnie przez ścianę
A dziewczyna, którą masz
Znów wystawia cię pod wiatr
Więc ratować mam cię ja, czy tak?

Od takich spraw, jak ta
Telefon zaufania masz

Zjawiasz u mnie się jak noc po ogień
Pewny, że ci zawsze w czymś pomogę, o tak
Wciągasz mnie w morze swych niepoważnych spraw
A ja przecież nie mam serca z drewna
Sama siebie już nie jestem pewna, o tak
Skąd mam ci brać tyle dobrych rad

Kiedy wszystko jakoś gra
Znikasz z oczu mi raz dwa
Rzucasz mnie jak wiele innych dziewczyn
Ale gdy ci dadzą w kość
Kiedy masz wszystkiego dość
Wtedy do mnie tak, jak w dym lecisz

Od takich spraw, jak ta
Telefon zaufania masz

Witaj Karolino - Janusz Szczepkowski


Arianie - Witaj Karolino

Janusz Szczepkowski


Księżyc znowu nie pamięta
Czy nas jeden, czy nas dwóch
Błyszczy zimno jak moneta
Brak mu prostych słów
Księżyc w oczy nam nie patrzy
Bo na dno szklaneczki wpadł
Whisky trawą z prerii pachnie
Śpi pod siodłem wiatr

Witaj, witaj, Karolino
To do ciebie gnamy tak
Witaj, witaj, Karolino
Koń pod nami prawie padł
Witaj, witaj, Karolino
I do picia coś nam daj
Jemu wody odrobinę
A mnie z rumem czaj

Księżyc pewnie nie pamięta
Czyich oczu dziwny blask
Niby lassem nas opętał
W taki dziwny czas
Księżyc drzemie w lisiej czapie
Karolina smacznie śpi
Kot-włóczęga do drzwi drapie
Skończył się nam film

Witaj, witaj, Karolino...

Zaproszenie do podróży - Janusz Szczepkowski


Teresa Tutinas
Zaproszenie do podróży

Janusz Szczepkowski


Jeżeli trochę czasu masz
To zapraszam cię w wielką podróż
Czeka już wichronogi wiatr
I gwiaździsty wóz dawno gotów

Zabiorę cię w deszczowy smutny dzień
Po łuku tęczy wprost do szczęścia
Jeżeli trochę czasu masz
Nie odmawiaj mi, jedźmy razem tam

Zabiorę cię na księżycową wyspę
Gdzie oprócz nas nie trafi nikt
Tam podzielimy dobre sny i myśli
Tam ja i ty znaczy my...

Jeżeli trochę czasu masz
Podaj rękę mi - po co zwlekać
To nic, że w oczy wieje wiatr
Gdy wciąż tyle dróg na nas czeka

Zabiorę cię aż na rozstajny szlak
Gdzie diabeł chodzi spać, dzień gaśnie
Jeżeli trochę czasu masz
Nie odmawiaj mi, jedźmy właśnie tam

Zabiorę cię, ukryję przed spojrzeniem
W ramionach swych mam wielki świat
Przesłonię tą miłością niebo, ziemię
Więc proszę cię, jedźmy tam, jedźmy tam

Jeżeli trochę czasu masz
To zapraszam cię w wielką podróż
Ruszymy szlakiem pustych gniazd
Jak ostatni ptak dzień odlotu

Za nami pozostanie echo dnia
I dobrej nocy cień głęboki
Jeżeli trochę czasu masz
Nie odmawiaj mi, jedźmy zaraz tam

Zabiorę cię w ulotne zapomnienie
Bagażu słów nie warto brać
To tylko do podróży zaproszenie
Dalekiej i bliskiej tak, bliskiej tak

Ze starej płyty - Janusz Szczepkowski


Andrzej Frajndt👉👉👉
Ze starej płyty

Janusz Szczepkowski

Dom, rodzinny dom odchodzi już w niepamięć
Czas z matczynych rąk zabiera nas w nieznane
Żal tych czterech ścian, gdzie tyle się przeżyło
Lecz tam czeka świat i miłość woła nas

Ze starej płyty wraca muzyka
Wibruje w smykach jak w oczach łzy
A świat się kręci jak stara płyta
Kreśli w pamięci obraz tych dni

Ze starej płyty melodia płynie
Jak w niemym kinie ktoś na pianinie gra
Utopmy troski w czerwonym winie
Bo raz się żyje i kocha raz

Jak filmowy kadr swe życie znów oglądam
Lecz nie wróci już zielonych lat melodia
Po matczynej też poznałem inną miłość
Dziś jak piękny wiersz powtarzam ją
Powtarzam ją co dzień...

Ze starej płyty wraca muzyka...

Ze starą płytą trzeba ostrożnie
Pęknie jak serce, nic nie zostanie
Z naszą miłością bywa podobnie
Mija jak refren ze starych płyt

Twoja laleczka - Janusz Szczepkowski


Iwona Niedzielska
Twoja laleczka

Janusz Szczepkowski


Goniąc za forsą od dnia do nocy
Gubicie serca, tracicie czas
A z pustych domów, jak z klatek złotych
Wasze dziewczyny odchodzą w świat

Nie biorą z sobą nawet walizki
Cały ich bagaż to naście lat
Czasem zostawią na stole liścik
Na którym zwykle adresu brak

I ja dopiszę rok do metryki
A jeśli trzeba to i sto lat
Byleby tylko ucichły krzyki
I te pytania - co, gdzie i jak?

Nie zrobisz ze mnie dużego dziecka
Twoja laleczka to już nie ja
Dziś moje życie to dyskoteka
Tu na mnie czeka cały ten szpan

Palę i piję - nie tylko mleko
Jestem daleko od waszych spraw
Dziś moje życie to dyskoteka
Tu na mnie czeka cały ten szpan

Wakacje nad morzem - Janusz Szczepkowski


Iwona Niedzielska
Wakacje nad morzem

Janusz Szczepkowski


Kiedy lato już za pasem
Na walizkach mógłbyś spać
Na termometr czule patrzysz
Boże, daj pogodę i nad morze
Po przygodę ze mną gnasz

Droga wije się przed nami
Za oknami Pcim i Kłaj
Lecz ty błądzisz marzeniami
Dalej nad to morze
Gdzie orzechy kokosowe lecą z palm

Wakacje nad morzem, złotej plaży piach
Cień żagla na wodzie i na niebie ptak
Wakacje nad morzem, słońca złoty krąg
Ach, szkoda, że raz w roku są

Wakacje nad morzem, złotej plaży piach
Jak film w technikolorze przed oczami masz
Wakacje nad morzem, słońca złoty krąg
Ach, szkoda, że raz w roku są

Nie przejmujesz się pogodą
Bywa zmienna tak jak ty
Hartowany słoną wodą
Wołasz: Gdy H2O to masz ciało
Jak kakao z ciepłych wysp

Ale to nie Honolulu
Lecz grajdołek blisko stąd
Więc na ziemię wracaj, czas już lulu
Śpią Hawaje, Karaiby
Nawet latające ryby w locie śpią

Wakacje nad morzem...

Jeszcze gdzieś trąbka gra - Janusz Szczepkowski


Iwona Niedzielska
Jeszcze gdzieś trąbka gra

Janusz Szczepkowski


Jeszcze gdzieś trąbka gra
Jeszcze w mgle kopyt ślad
Ale to tylko cień
Inna noc, inny dzień

Za lasem słońce zajdzie
Spadnie kwiat z jabłoni
I ktoś w otwartych stanie drzwiach
Dziewczyna łzę uroni
Gdy pomyśli o nim w taki czas

Jeszcze gdzieś trąbka gra...

Zatańczy wiatr w kominie
Kurz opadnie z drogi
I pozna ktoś łez gorzki smak
Bo śmierć, co kule nosi
Wciąż o życie prosi tylko raz

To czas, czas tak goni
Mija noc, mija dzień
A wiatr, wiatr historii
W żagle dmie

Żegnaj już, na mnie czas
Taki twój człowieczy los
Chcesz czy nie, pójdziesz w świat
Na żołnierskiej trąbki głos

A gdy zagrają dzwony
O nic już nie pytaj
Bo w sercach ten sam bije ton
Na szabli twej dewiza
Honor i Ojczyzna pierwsze są

To czas, czas zabiera
Tyle spraw, tyle dni
Bo on do stracenia
Nie ma nic

Jeszcze gdzieś trąbka gra...

Jerzy Lichacz (kompozytor)

Niełatwe to czasy dla dziewcząt - Janusz Szczepkowki


Iwona Niedzielska
Niełatwe to czasy dla dziewcząt

Janusz Szczepkowski


Niełatwe to czasy dla dziewcząt
Gdy w drogę ruszają chłopcy
Bo one kochają i tęsknią
Choć łzami zachodzą oczy

Niełatwe to czasy dla dziewcząt
I kochać wtedy niełatwo
Lecz one w powroty wciąż wierzą
Czekając z wiarą upartą

Bo dziewczyny nie tracą nadziei
Że to wszystko się jeszcze odmieni
Przyjdą dni takie jasne, słoneczne
Wróci wiosna już dziś

Niełatwe to czasy dla dziewcząt
Zbyt wiele czeka je rozstań
Niełatwo żyć tylko nadzieją
Gdy smutek się czai po kątach

Niełatwe to czasy dla dziewcząt
Ich świat to ten widok z okna
A przecież czekają i tęsknią
Choć pusta, pusta wciąż droga

Bo dziewczyny nie tracą nadziei...

Janusz Kępski (kompozytor)  👉👉👉

Wesele na przepustce - Janusz Szczepkowski...


Iwona Niedzielska  👉👉👉
Wesele na przepustce

Janusz Szczepkowski, Ewa Gontarek

Wpadła w oko mu dziewczyna
Tylko ta i żadna inna
Hej-o-hej, hej-o-hej, hej-o-hej
Lecz co z tego zakochania
Gdy jest karta powołania
Hej-o-hej, hej-o-hej, hej-o-hej

Czy ta miłość przez dwa lata
W końcu figla im nie spłata
Kto to wie, kto to wie, kto to wie
Bo serduszko to nie sługa
Chętnie do drugiego mruga
Hej-o-hej, hej-o-hej, hej-o-hej

Za mundurem panny sznurem
Więc nietrudno takim ulec
Hej-o-hej, hej-o-hej, hej-o-hej
Ale wojsko jak teściowa
Przed dziewczyną chłopca chowa
Hej-o-hej, hej-o-hej, hej-o-hej

Czy ta miłość przez dwa lata...

Zakochanym czas przemija
Jak ulotna, krótka chwila
Hej-o-hej, hej-o-hej, hej-o-hej
Przeminęły lata służby
Jadą, jadą do nas drużby
Hej-o-hej, hej-o-hej, hej-o-hej

Panna młoda cała w bieli
Podryguje w rytm kapeli
Hej-o-hej, hej-o-hej, hej-o-hej
Lecz pan młody na przepustce
Więc wesele będzie krótsze
Hej-o-hej, hej-o-hej, hej-o-hej

Miłość w sercach jak ta skała
I rozłąkę wytrzymała
Każdy z nas już to zna, już to wie
Na wesele oprócz wioski
Zaprosili pół jednostki
Nawet mnie, nawet mnie, nawet mnie...

Jerzy Lichacz (kompozytor)

Całowanie, miłowanie - Janusz Szczepkowski...


Iwona Niedzielska
Całowanie, miłowanie

Ewa Gontarek, Janusz Szczepkowski

Gdy dostałeś powołanie
Zamartwiałeś się, kochanie
Nie wiedziałeś, co się stanie
Z całowaniem, miłowaniem
Wojsko to nie koniec świata
Na przepustki będziesz wracał
Gdy przywoła twoja pamięć
Całowanie, miłowanie

Całowanie, wielkie miłowanie
To marzenia stare jak świat
Zakochanie, wielkie zakochanie
Nie wybiera godzin i dat
Całowanie, wielkie miłowanie
Nawet w marszu dopadnie nas
Bo wiadomo - serce ci nie skłamie
Swoje miejsce w szeregu zna

Chociaż w wojsku nieraz ciężko
Pędzisz do mnie przez tor przeszkód
Gdy powrócisz, znów zastaniesz
Całowanie, miłowanie
Bo choć służba to nie drużba
I dalekie serc wołanie
Na pociechę jest przepustka
Nasza szansa na spotkanie

Całowanie, wielkie miłowanie...

To ci życie - Janusz Szczepkowski


Iwona Niedzielska
To ci życie

Janusz Szczepkowski


Długo w domu chłopcze rosłeś
Lecz pewnego dnia
Wyjechałeś z naszej wioski
W swój dorosły świat
Choć niejedna zapłakała
Gdy żegnałeś nas
Droższa była ci gitara
Więc śpiewałeś tak

To ci życie, to dopiero
Są wspaniałe dni
Podaj rękę przyjacielu
Razem łatwiej iść
To ci życie, to dopiero
Jest wspaniały świat
Mam przyjaciół, mam kolegów
I niewiele lat

Dobrze nam się układało
Lecz pewnego dnia
Wojsko pismo ci przysłało
Więc do woja marsz
Pociąg rusza, a ty wołasz
No, uśmiechnij się
W rytm gitary grają koła
Z wiatrem płynie śpiew

To ci życie, to dopiero...

W pododdziałach równa wiara
Kumple na sto dwa
Jeden śpiewa Okudżawę
Drugi country gra
Szef się o przepustki stara
Bo polubił nas
Chłopcy grają na gitarach
A ty śpiewasz tak

To ci życie, to dopiero...

Hej w drogę chłopcy - Janusz Szczepkowski


Feliks Gałecki  👉👉👉
Chór CZA WP
Hej w drogę chłopcy

Janusz Szczepkowski

Hej żegnaj mamo, bądź zdrowy tato
Syn wasz nie będzie w wojsku fajtłapą
Czekaj, dziewczyno i bądź mi wierna
Pociąg odjeżdża, w drogę czas

Dobrze było z dziewczętami
Patrzeć sobie w oczy
A tu mundur ci wkładają
I skracają włosy
Ale baki wnet odrosną
Dziewcząt nie ubędzie
Za mundurem panny sznurem
Było tak i będzie

Hej żegnaj mamo...

Dobrze będzie nam z kumplami
W tej samej drużynie
Listy będę słał do mamy
Pocztówki dziewczynie
A że w wojsku ład być musi
Kapral będzie przy nas
Chociaż lepiej u mamusi
Trzeba fason trzymać

Hej żegnaj mamo...

(Fot.1 Edward Hartwig)

Jak ja lubię - Janusz Szczepkowski


Barbara Książkiewicz
Jak ja lubię

Janusz Szczepkowski


Tak cudownie mnie witasz, gdy ranek
Na poduszkach odciśnie swój ślad
Promień słońca przez mroki firanek
Razem z tobą w ramiona mi wpadł

Jak ja lubię takie ranki
Pełne ciebie, pełne nas
Jak ja lubię niespodzianki
Których tyle dla mnie masz
Jak ja lubię te wieczory
Przy kominku w blasku świec
Jak ja lubię te nastroje
Gdy nas dwoje tylko jest

W kuchni szumi już woda na kawę
I dokoła gra muzyka dnia
Wywróżyłam cię z kart u Cyganek
No i jesteś - jak dwa razy dwa

Jak ja lubię takie ranki...

Jak ja lubię z twoich oczu
Płoszyć nocy smutny cień
Kiedy pierwszy słońca dotyk
Migotaniem budzi mnie
Jak ja lubię tak w półmroku
W przemilczeniach rannych trwać
Dziś i jutro wciąż tak samo
Nic nie zmieni tutaj czas...

Janusz Kępski (kompozytor)  👉👉👉

Chłopski król - Janusz Szczepkowski


Jerzy Krzemiński  👉👉👉
Chłopski król

Janusz Szczepkowski


Niewielkiego jestem wzrostu
Przemożni panowie
Ale z piastowskiego rodu
Prosto się wywodzę
Za cel sobie postawiłem
Zjednoczenie Polski
Zbrojnie o to wystąpiłem
Z moim dzielnym wojskiem

Chłopski król - mówią za plecami
Chłopski król i jak łokieć mały
Ale lud równy jest rycerstwu
Bo też ma Polskę w sercu

Wojowałem z książętami
I królem Wacławem
Aż zdobyłem tu koronę
I należną sławę
Za rzeź Gdańska, za Pomorze
Zmierzę się z Zakonem
Przetnę ich zbójecką drogę
Wyruszę pod Płowce

Chłopski król...

Władysław Łokietek 👉👉👉