Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chopin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chopin. Pokaż wszystkie posty

Piosenka litewska - Ludwik Osiński


Stefania Woytowicz
Piosenka litewska

Ludwik Osiński

Bardzo raniuchno wschodziło słoneczko,
Mama przy szklannym okienku siedziała,
"Skąd że to", pyta, "powracasz córeczko?
Gdzieś twój wianeczek na głowie zmaczała?"
"Kto tak raniuchno musi wodę nosić,
Nie dziw, że może swój wianeczek zrosić."
"Ej, zmyślasz, dziecię! Ej, zmyślasz, dziecię!
Tyś zapewne, tyś zapewne w pole,
Z twoim młodzianem gawędzić pobiegła."
"Prawda, prawda, Matusiu, prawdę wyznać wolę,
Mojegom w polu młodziana spostrzegła,
Kilka chwil tylko zeszło na rozmowie,
Tym czasem wianek zrosił się na głowie."

Śliczny chłopiec - Bohdan Zaleski


Stefania Woytowicz
Śliczny chłopiec

Bohdan Zaleski

Wzniosły, smukły i młody,
O, nie lada urody,
Śliczny chłopiec, czego chcieć?
Czarny wąski, biała płeć!...

Niech się spóźni godzinę,
To mi tęskno aż ginę,
Śliczny chłopiec, czego chcieć?
Czarny wąsik, biała płeć...

Ledwie mrugnie oczyma,
Radość całą mnie ima.
Śliczny chłopiec, czego chcieć
Czarny wąsik, biała płeć!...

Każde słówko co powie
Lgnie mi w sercu i w głowie.
Śliczny chłopiec, czego chcieć
Czarny wąsik, biała płeć!...

Gdy pląsamy we dwoje,
Patrzą na nas ócz roje.
Śliczny chłopiec, czego chcieć
Czarny wąsik, biała płeć!..

On powiedział mi przecie,
Żem mu wszystkim na świecie!
Śliczny chłopiec, czego chcieć
Czarny wąsik, biała płeć!...

Fryderyk Chopin - Pieśni

Dwojaki koniec - Bohdan Zaleski


Andrzej Bachleda
Dwojaki koniec

Bohdan Zaleski

Rok się kochali, a wiek się nie widzieli
Zbolały serca, oboje na pościeli
Leży dziewczyna w komnacie swej na łożu
A kozak leży w dąbrowie na rozdrożu!

O! nad dziewczyną rodziny całej płacze
A nad kozakiem, och! siwy orzeł kracze
Oboje biedni, wnętrzności ogień pali!
Cierpieli srodze, cierpieli i skonali

O! nad dziewczyną po siole dzwony biją
A nad kozakiem po lesie wilki wyją
Kości dziewczyny grób zamkna'ł poświęcony
Kości kozaka bieleją na wsze strony

Fryderyk Chopin - Pieśni

Nie ma czego trzeba - Bohdan Zaleski


Andrzej Bachleda - Dumka
Stefania Wojtowicz - Nie ma czego trzeba


Bohdan Zaleski

Mgła mi do oczu zawiewa z łona
W prawo i w lewo ćmi naokoło;
Dumka na ustach brząknie i skona!
Niemo, och! niemo, bo niewesoło...

Nie ma bo, nie ma, czego potrzeba!
Dawno mi tutaj nudno, niemiło :
Ni mego słońca! ni mego Nieba!
Ni mego czegoś! czem serce żyło...

Kochać i śpiewać – byłoby błogo!
W cudzej tu pustce śniłbym jak w domu:
Kochać, o! kochać – i nie ma kogo!
Śpiewać, o! śpiewać – i nie ma komu!...

Niekiedy wzrokiem ku niebu wiercę
Poświstom wiatru wcale nie łaję:
Zimno, o! zimno lecz puka serce,
Że z dumką w insze odlecim kraje!...

Obraz: Maria Wodzińska

Fryderyk Chopin - Pieśni

Wojak - Stefan Witwicki


Andrzej Bachleda - Wojak

Stefan Witwicki

Rży mój gniady, ziemię grzebie,
Puście, czas już, czas!
Ciebie ojcze, matko ciebie,
Siostry żegnam was!...

Z wiatrem, z wiatrem, niech drżą wrogi,
Krwawy stoczym bój!
Raźni, zdrowi wrócim z drogi,
Z wiatrem koniu mój!...

Tak, tak dobrze, na zawody!
Jeśli polec mam!
Koniu, sam do tej zagrody
Wolny wróć tu sam!...

Słyszę jeszcze sióstr wołanie,
Zwróć się koniu, stój!
Nie chcesz? Lećże, niech się stanie!
Leć na krwawy bój!...

Obraz: Jerzy Kossak

Smutna rzeka - Stefan Witwicki


Andrzej Bachleda
Smutna rzeka

Stefan Witwicki

Rzeko z cudzoziemców strony,
Czemu nurt twój tak zmącony?
Czy się gdzie zapadły brzegi,
Czy stopniały stare śniegi?

Leżą w górach stare śniegi,
Kwiatem kwitną moje brzegi;
Ale tam przy źródle moim
Płacze matka nad mym zdrojem.

Siedem córek piastowała,
Siedem córek zakopała,
Siedem córek śród ogrodu,
Głowami przeciwko wschodu.

Teraz się z duchami wita,
O wygody dziatki pyta,
I mogiły ich polewa,
I żałośne pieśni śpiewa.

Fryderyk Chopin - Pieśni

Narzeczony - Stefan Witwicki


Andrzej Bachleda
Narzeczony

Stefan Witwicki

Wiatr zaszumiał między krzewy,
Nie w czas, nie w czas koniu,
Nie w czas chłopcze czarnobrewy
Lecisz tu po błoniu...

Czy nie widzisz tam nad lasem
Tego kruków stada?
Jak podleci, krąży czasem,
I w las znow zapada?...

„Gdzieżeś, gdzieżeś dziéwczę hoże?
Czemuż nie wybieży?.”
- „Jakże, jakże wybiedz może,
Kiedy w trumnie leży?

- „O! puszczajcie! żal mię tłoczy,
Niech zobaczę żonę:
Czy konając, piękne oczy
Zwróciła w mą stronę?

„Gdy usłyszy me wołanie,
Płacz mój nad swą głową:
Może z trumny jeszcze wstanie,
Zacznie żyć na nowo?”...

Fryderyk Chopin - Pieśni

Obraz: Jekaterina Sztanko

Gdzie lubi - Stefan Witwicki


Andrzej Bachleda - Gdzie lubi

Stefan Witwicki

Strumyk lubi w dolinie,
Sarna lubi w gęstwinie,
Ptaszek lubi pod strzechą;
Lecz dziewczyna - z uciechą
Lubi gdzie niebieskie oko,
Lubi i gdzie czarne oko;
Lubi gdzie wesołe pieśni,
Lubi gdzie i smutne pieśni;
Sama nie wie gdzie lubi:
Wszędzie serce zgubi...

Fryderyk Chopin - Pieśni

Obraz: Émile Vernon

Wiosna - Stefan Witwicki


Irena Santor, Stefania Woytowicz

Wiosna (S. Moniuszko, F. Chopin)

Stefan Witwicki

Błyszczą, krople rosy,
Mruczy zdrój po błoni,
Ukryta we wrzosy
Gdzieś jałowka dzwoni.

Piękną, miłą błonią
Leci wzrok wesoło,
Wkoło kwiaty wonią,
Kwitną gaje wkoło.

Paś się, błąkaj trzódko,
Ja pod skałą siędę,
Piosnkę lubą, słodką
Śpiewać sobie będę.

Ustroń miła, cicha!
Jakiś żal w pamięci,
Czegoś serce wzdycha,
W oku łza się kręci.

Łza wybiegła z oka,
Ze mną strumyk śpiewa,
Do mnie się z wysoka
Skowronek odzywa.

Lot rozwija chyży,
Ledwo widny oku,
Coraz wyżej, wyżej...
Zginął już w obłoku.

Ponad pola, niwy,
Jeszcze piosnkę głosi
I śpiew ziemi tkliwy
W niebo aż zanosi!

Obrazy: Roman Kochanowski

Poseł - Stefan Witwicki


Bogdan Paprocki - Poseł

Stefan Witwicki

Rośnie trawka, ziółko,
Zimne dni się mienią:
Ty, wierna jaskółko,
Znów przed naszą sienią,

Z tobą słońce dłużej,
Z tobą miła wiosna;
Witaj nam z podróży,
Śpiewaczko radosna.

Nie leć, czekaj, słowo!
Może ziarnka prosisz?
Może piosnkę nową
Z cudzych stron przynosisz?

Latasz, patrzysz w koło
Czarnemu oczyma:
Nie patrz tak wesoło,
Nie ma jej tu, nie ma!

Poszła za żołnierza,
Rzuciła tę chatkę;
Koło tego krzyża
Pożegnała matkę.

Gdzie ten szlak na lewo,
Ściskała me nogi;
A tam, gdzie to drzewo,
Chciała wrócić z drogi!

Może lecisz od niej?
Powiedzże mi przecie,
Czy nie są tam głodni,
Czy dobrze im w świecie?

Czy o mnie mówiła
Dobremi tam słowy?
Czy córeczka miła,
Czy synek ich zdrowy?

Obraz: Janis Goodman

Czary - Stefan Witwicki


Andrzej Bachleda, Bogdan Paprocki - Czary

Stefan Witwicki

To są czary, pewno czary!
Coś dziwnego w tym się święci,
Dobrze mówi ojciec stary:
Robię, gadam bez pamięci.

W każdym miejscu, każdą dobą
Idę w lasy czyli w jary:
Zawsze widzę ją przed sobą!
To są czary, pewno czary!

Czy pogoda sprawia ciszę,
Czy wiatr łamie drzew konary:
Zawsze, wszędzie głos jej słyszę!
O! to pewno, pewno czary!

W dzień się myślą przy niej stawię,
W nocy kształt jej biorą mary:
Ona przy mnie w snach, na jawie!
Jestem pewny, że to czary!

Gdy z nią śpiewam - czuję trwogę;
Gdy odejdzie - żal bez miary;
Chcę być wespół - i nie mogę!
Ani wątpić, że to czary!

Na to miłe słówko rzekła,
Przywabiła mię do domu,
By zdradziła, by urzekła!
Ufajże tu teraz komu!

Lecz czekajcie, mam ja radę!
Po miesiącu znajdę ziele:
A gdy zdradą spłacę zdradę -
Będzie, musi być wesele.

Fryderyk Chopin - Pieśni

Obrazy: Charles-Amable Lenoir

Pierścień - Stefan Witwicki


Bogdan Paprocki
Pierścień

Stefan Witwicki

Smutno niańki ci śpiewały,
A ja już kochałem,
A na lewy palec mały
Srebrny pierścień dałem.

Pobrali dziewczęta drudzy,
Ja wiernie kochałem,
Przyszedł młody chłopiec cudzy,
Choć ja pierścień dałem.

Muzykantów zaproszono,
Na godach śpiewałem!
Innego zostałaś żoną,
Ja zawsze kochałem.

Dziś dziewczęta mnie wyśmiały,
Gorzko zapłakałem:
Próżnom wierny był i stały,
Próżno pierścień dałem.

Moja pieszczotka - Adam Mickiewicz


Bogdan Paprocki
Moja pieszczotka

Adam Mickiewicz


Moja pieszczotka, gdy w wesołej chwili
Pocznie szczebiotać i kwilić, i gruchać,
Tak mile grucha, szczebioce i kwili,
Że nie chcąc słówka żadnego postradać
Nie śmiem przerywać, nie śmiem,
Nie śmiem odpowiadać
I tylko chciałbym słuchać, słuchać, słuchać.

Lecz mowy żywość gdy oczki zapali
I pocznie mocniej jagody różować,
Perłowe ząbki błysną śród korali;
Ach! wtenczas śmielej w oczęta poglądam,
Usta pomykam i słuchać nie żądam,
Tylko całować, całować, całować.

Obraz: Edwin Thomas Roberts

Żal - Tristesse

Marc Hanson
Janusz Popławski
Żal

Marian Józefowicz

Jesienne mgły
Okwitł astrów krzew
I dziwnym smutkiem wieje z szarych ról
Swawolne ptaszę umilkło
I wśród łąk i wśród pól

Skwitł gazon róż
Nie ma złotych zórz
Duszą moją targa niewymowny ból
A pamiętam w wiośnie
Było tak radośnie
Gdy pieśni swych moc
Nucił słowik w noc
W czarowną noc

Pogasłych zórz
Nie zatlisz już
Marzenia, sny
Umknęły w dal - hen, w dal
I noc, ciemna noc w duszy mej

Wiatr wionął z pól
Strącił zwiędły liść
Serce bić przestało
Bo mu wiosny żal
Wszystko gdzieś umknęło
Wszystko przeminęło
Prysł życia cel
Dnie pędzą w dal
Minionych chwil nie wrócisz już
I wiosny żal

Hulanka - Stefan Witwicki

Włodzimierz Tetmajer
Mazowsze - Hulanka

Stefan Witwicki

Szynkareczko,
Szafareczko,
Bój się Boga, stój!
Tam się śmiejesz.
A tu lejesz,
Miód na kaftan mój.

Nie daruję,
Wycałuję,
Jakie oczko, brew!
Nóżki małe,
Ząbki białe
Hej, spali mnie krew!

Cóż tak, bracie,
Wciąż dumacie,
Bierz tam smutki czart!
Pełno nędzy,
Ot, pij prędzej,
Świat ten diabła wart!

Pjane nogi
Zbłądzą z drogi,
Cóż za wielki srom!
Krzykiem żony
Rozbudzony,
Trafisz gdzie twój dom.

Pij lub kijem
Się pobijem,
Biegnij, dziewczę, wczas!
By pogodzić,
Nie zaszkodzić
Oblej miodem nas!

Życzenie - Stefan Witwicki


Aleksandra Kurzak, Łucja Prus
Życzenie


Stefan Witwicki

Gdybym ja była słoneczkiem na niebie,
Nie świeciłabym jak tylko dla ciebie.
Ani na wody, ani na lasy;
Ale przez wszystkie czasy,
Pod twem okienkiem, i tylko dla ciebie,
Gdybym w słoneczko mogła zmienić siebie.

Gdybym ja była ptaszkiem w pięknym gaju,
Tylkobym w twoim chciała śpiewać kraju.
Ani na wody, ani na lasy:
Ale przez wszystkie czasy,
Pod twem okienkiem, i tylko dla ciebie..
Czemuż nie mogę w ptaszka zmienić siebie?

Obraz: Piotr Stachiewicz

Maroderka - Wincenty Pol

Feliks Franić

Wicenty Pol - Maroderka

Panieneczko! Litwineczko!
Stójże, duszko, stój!
Ja znużony, a spędzony
Kary konik mój!

Dla mnie mleka, dla konika
Proszę owsa snop
Konik w trawce, ja przy ławce
Spocznę u twych stóp.

My ułani, moja pani,
Walczym za kraj nasz,
Ach, nie zgrzeszysz, gdy pocieszysz
I całuska dasz!

Z zorzą ranną, moja panno,
Gość cię rzuci twój,
Ponad Niemnem, w borze ciemnym
Poczną strzelcy bój.

A gdy męsko i zwycięsko
Wrócim do swych, rzek,
Wśród spoczynku, przy kominku
Będziem bajać wiek.

O tych krajach, i zwyczajach
I o puszczach tych
I o Litwie i o bitwie
I o oczkach twych.

Śpiew z mogiły - Wincenty Pol


Stefania Woytowicz
Leci liście z drzewa

Wincenty Pol - Śpiew z mogiły


Leci liście z drzewa,
Co wyrosło wolne;
Z nad mogiły śpiewa
Jakieś ptaszę polne:
Nie było — nie było
Polsko dobrą, tobie!
Wszystko się prześniło,
A twe dzieci w grobie.

Popalone sioła,
Rozwalone miasta,
A w polu do koła
Zawodzi niewiasta.
Wszyscy poszli z domu,
Wzięli z sobą kosy;
Robić nie ma komu,
W polu giną kłosy.

Kiedy pod Warszawą
Dziatwa się zbierała,
Zdało się, że z sławą
Wyjdzie Polska cała.
Bili zimę całą,
Bili się przez lato;
Lecz w jesieni za to
I dziatwy nie stało.

Skończyły się boje,
Ale pusta praca;
Bo w zagony swoje
Nikt z braci nie wraca.
Jednych ziemia gniecie,
A inni w niewoli —
A inni po świecie
Bez chaty i roli.

Ni pomocy z nieba,
Ani z ludzkiej ręki,
Pusto leży gleba,
Darmo kwitną wdzięki.

O Polska kraino!
Gdyby ci rodacy,
Co za ciebie giną,
Wzięli się do pracy —

I po garstce ziemi
Z Ojczyzny zabrali,
Jużby dłońmi swemi
Polskę usypali.
Lecz wybić się siłą,
To dla nas już dziwy;
Bo zdrajców przybyło,
A lud zbyt poczciwy.

Obrazy: Teodor Axentowicz

Znowu polonez Szopena - Anna Achmatowa


Опять приходит полонез Шопена
Znowu polonez Szopena

Anna Achmatowa - Gina Gieysztor

Znowu polonez Szopena się skrada.
O Boże mój! Jak wiele tu wachlarzy,
Spuszczonych powiek, delikatnych twarzy,
Lecz jakże bliska, jak szeleści zdrada.
Muzyka cień na ścianie kołysała,
Lecz księżycowej zieleni nie tknęła.
Ileż tu razy wilgoć mnie objęła
I straszna postać z okna mi kiwała.

I w oczach rzeźb beznosych widać grozę,
Nie walcz już o mnie lepiej, odejdź,
Nie błagaj o mnie modlitwą zgorzkniałą.

I z trzynastego roku głos jak woda
Płynie i woła: tu jestem, twój znowu...
Na nic mi teraz sława i swoboda,
Za wiele wiem...
Lecz milczy przyroda
I zapachniało wilgocią grobową.

Obraz: Nikołaj Tyrsa

Laura i Filon - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Laura i Filon

A jawor był szumiący, ponury i siny,
miał dużo, dużo liści, jak drzewo na sztychu.
- Koszyk miły pleciony był z cienkiej wikliny,
maliny w nim różowe śmiały się po cichu...

Filon w zielonym fraczku był jak pasikonik,
Laura miała łzy w oczach i przepaskę modrą,
wśród księżycowej, pożółkłej i francuskiej woni
leżała, chudą rękę oparłszy o biodro.

Przyszli w proch się rozsypać
(płascy jak kwiat w książce)
pod umówionym, silnym, szumiącym jaworem:
smutny, zielony Filon, Laura w modrej wstążce,
w bladej sukni i w wielkiej kamei z amorem.

Obraz: Marcus Stone