Tola Mankiewiczówna Bo szczęściu melodii nie trzeba Marian Hemar
Dlaczego nasze liryczne piosenki
Wciąż jedną i podobną mają treść
Wciąż są o sprawach serdecznej udręki
I o cierpieniu, które trudno znieść
I stąd się bierze ten sentymentalny styl
Piosenki znają tylko chwile rozstania
Tak jakby miłość innych już nie znała chwil
Jakby nie było szczęśliwego kochania
Dlaczego piosnka się ze szczęścia nie wyłania
Tak jak słowiczy, słodyczy pełen tryl
Bo szczęściu melodii nie trzeba
Bo szczęścia się słowo nie ima
Szczęście samo jest melodią i śpiewa do nieba
Uśmiechem, pocałunkiem, oczyma
To tylko smutek melodią się upija
To żal powtarza: bądź zdrowa i bądź zdrów
I sam się znęca nad sobą, pamięcią się zabija
Żyć by nie mógł i nie umiał bez słów
Ale szczęściu melodii nie trzeba
Kiedy jest, jest bez miary i bez granic
Ślepe, dzikie, nieprzytomne
Leci z krzykiem do nieba
Gdy uleci, to piosenka już na nic
Dlatego nasze liryczne piosenki
Wciąż jedną i podobną mają treść
Wciąż są o sprawach serdecznej udręki
I o rozstaniu, które trudno znieść
Bo choćby szczęście trwało wiek, za krótko trwa
Gdy jestem blisko ciebie czasu mam za mało
Gdy mi zostawisz koniec samotnego dnia
Gdy mnie opuścisz - prawda, że to już się stało
Dlatego śpiewam dziś piosenkę tę nieśmiałą
Czy się sprawdziła znów raz jeszcze prawda ta
Że szczęściu melodii nie trzeba
Że szczęścia się słowo nie ima
Szczęście samo jest melodią i śpiewa do nieba
Uśmiechem, pocałunkiem, oczyma
To tylko smutek muzyką się upija
To żal powtarza: bądź zdrowa i bądź zdrów
I sam się znęca nad sobą, pamięcią się zabija
Żyć by nie mógł i nie umiał bez słów
Victoria de los Angeles - La Paloma Tola Mankiewiczówna Zapomniana melodia Andrzej Włast
Śpiewaj mi wieczór i rano
Śpiewaj mi piosenkę znaną
Starą pieśń sprzed wielu lat
Którą zapomniał dawno świat
Płyną w dal gitary dźwięki
Pośród strun biel twojej ręki
Rzucasz mi z rytmem piosenki
Słowa te, jak kwiat
Spójrz, jak Wenecja w promieniach słońca lśni
Jak lśnią w złotem słońcu naszej miłości dni
Wzdłuż koronkowych domów, wśród morza fal
Mknie łódź i piosenka płynie w słoneczną dal
Z Placu Świętego Marka gołębie białe
Lecą za nami, głosząc kochaniu chwałę
Skrzydeł gołębich szum
Dzwony z wieży kościoła
I twój uśmiech, co z dala mnie woła
To jest o szczęściu pieśń
Idę w krzykliwy tłum
Myśli kryjąc podniebne
A za nami gołębie mkną srebrne
Między kanałów cień Obrazy: George Corominas
Gwiazdy na ciemnych niebiosach
Ni to rosa, ni to łzy
Księżyc na niebo się wtoczył
Sypnął w oczy jasne skry
Noc jest w ich srebrze skąpana
Noc jest pijana jak ja
Habanita tańczy dzika, szalona
Miłości i szczęścia niesyta
W tę noc
Habanita w czyichś oczach
Niepokój i skargę i płomień wyczyta
W tę noc
Czyjeś serce, czyjeś serce
Na zawsze oddadzą w jej moc
Habanita tańczy taniec szaleństwa
Miłości i szczęścia w tę noc
Tola Mankiewiczówna
Stefan Witas, Mieczysław Fogg
Odrobinę szczęścia w miłości
Emanuel Schlechter
O czym marzy dziewczyna
Gdy dorastać zaczyna
Kiedy z pączka zamienia się w kwiat Kiedy śpi, gdy się ocknie
Za czym tęskni najmocniej
Czego chce, aby dał jej świat
Odrobinę szczęścia w miłości
Odrobinę serca czyjegoś
Jedną małą chwilę radości
Przy boku kochanego
Stanąć z nim na ślubnym kobiercu
Nawet łzami zalać się
Potem stanąć sercem przy sercu
I usłyszeć: "Kocham cię"
Każda odda z ochotą
Nawet srebro i złoto
I brylanty, i wszystko co ma
Bez namysłu, najszczerzej
Niech ktoś wszystko zabierze
W zamian za to niech tylko da: