Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gaertner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gaertner. Pokaż wszystkie posty
Z tobą w górach - Jerzy Kleyny
Maryla Rodowicz
Z tobą w górach 💗💗💗
Jerzy Kleyny
Świtem bladym, białym ranem po niebie, po niebie
Czarne chmury rozczochrane czesał górski grzebień
A ja jeszcze cię nie znałam o tej porze
Czyś ty wróbel, nie wiedziałam, czyś ty orzeł.
Hej poznałam cię po drodze, po drodze do nieba
Kiedy wicher dmuchał srodze, świerkami kolebał
A to było świtem prawie, bardzo wcześnie
Nie wiedziałam, czy na jawie śnię, czy we śnie.
A południa płomień lasy ogarnął, podpalił
Kiedyśmy za pierwszym razem siebie poznawali
Góry wielkie grzały obok pełne światła
Wyruszałam wtedy z tobą na kraj świata
Biegłam z tobą jak po ogień do góry, do słońca
Za doliny, za szerokie po miłość bez końca
Czerpaliśmy z siebie sami cuda, cuda, cuda
I oczami, i ustami jak ze źródła.
Zmierzchem, nocką, w borów cieniu pod księżycem dużym
Ty skąpałeś się w strumieniu aż po same uszy
A ja spałam w ciepłym zboczu i to znaczy
Już wiedziałam jak ci z oczu, z oczu patrzy
Niech cię wiedzie dobry wiatr - Marek Dutkiewicz
Jacek Lech
Niech cię wiedzie dobry wiatr
Marek Dutkiewicz
Nie mów nic, nie warto już
Chcesz już iść - jest jeszcze czas
Nie spiesz się, na drodze mgła
Chcę ci dać na drogę parę słów
Niech cię wiedzie dobry wiatr, wiedzie dobry wiatr
Gdziekolwiek pojedziesz
Nawet tak daleko, gdzie kończy się świat
W najdalszą dal
Niech cię wiedzie dobry wiatr, wiedzie dobry wiatr
Niechaj dobry wiatr za rękę cię wiedzie
Niech oddali każdy deszcz
Niech oddali grad, wiatr, dobry wiatr
Niech cię wiedzie dobry wiatr, wiedzie dobry wiatr
Po drogach, bezdrożach
Niech cię wiedzie dobry wiatr, wiedzie dobry wiatr
Nim daleko stąd weźmie cię świat
Niech cię wiedzie dobry wiatr, wiedzie dobry wiatr
Przez lądy i morza
Niech kołysze cię do snu
Niech kołysze cię, wiatr, dobry wiatr
Nie płacz mi, no po co to
Chciałaś tak, sama to wiesz
Zapnij płaszcz, na dworze deszcz
Chcę ci dać, ot tak, na drogę parę słów
Niech cię wiedzie dobry wiatr...
Pani moich godzin - Marek Dutkiewicz


Dwa Plus Jeden
Pani moich godzin
Marek Dutkiewicz
Stoi na deszczu taka mała
Mokre pasemko mgły na wietrze
Za wodą światło się zapala
Słońce się chowa na czas lepszy
Taka promienna, taka jasna
Patrzy, jak tańczą światła w wodzie
W gasnącym blasku popołudnia
Ona jest panią moich godzin
Nie wiem jak wstrzymać chwilę w biegu
Nie wiem, jak trafić chwilę w locie
Cień malinowy jest nad nami
Ona jest panią moich godzin
Stoi na deszczu taka mała
Mokre pasemko mgły na wietrze
Za wodą światło się zapala
Słońce się chowa na czas lepszy
Za ileś tam lat - Jerzy Kleyny


Stanisław Wenglorz
Za ileś tam lat
Jerzy Kleyny
Za ileś tam lat, czy się spotkamy
Czym nas zaskoczy świat, czy go poznamy
Czy powiemy najprościej - stary, jak się masz
Czym będzie nam brat, czym nas ugości
Czy z nim żyć za pan brat nam będzie prościej
I o co nas spyta za te ileś tam lat?
Czasem starczy tylko chcieć i pomarzyć
Niemożliwa nawet rzecz może nam się zdarzyć
Czułą strunę zbudzić raz, niech pogada
I tam, gdzie chcemy, niech ballada porwie nas
Codzienny nasz ląd, gdzie żyć nam przyszło
W podróż nas weźmie stąd w nieznaną przyszłość
Czas powieje nam w żagle, aż się ugnie maszt
Ten sam będzie świat wśród domów tysiąca
I jeden będzie nasz, ten co śnił się po nocach
Ukaże się nagle za te ileś tam lat
Czasem starczy...
Stanęliśmy nad jeziorem - Roman Sadowski
Anna German
Stanęliśmy nad jeziorem
Roman Sadowski
Stanęliśmy nad jeziorem
Stanęliśmy ty i ja
Zobaczyłeś nad jeziorem
Jak się snuje szara mgła
Stanęliśmy nad jeziorem
Zobaczyłeś lasu mrok
Jak powoli idzie brzegiem
Jak odmierza czasu krok
Zobaczyłeś ciszę pustą
Zapatrzoną w swoje lustro
Zobaczyłeś zmarszczkę wiatru
Wśród schylonych tataraków
Zobaczyłeś jak wśród liści łzę
Samotną zgubił ptak
Kiedy wczoraj nad jeziorem
Kiedy wczoraj nad jeziorem
Stanęliśmy ty i ja
Stanęliśmy nad jeziorem
Stanęliśmy ty i ja
Usłyszałeś echo lasu
Chociaż nikt nie wołał tam
Usłyszałeś gwiazd rozmowę
I jeziora srebrny plusk
Kiedy oczy przemywały
Po przespanym całym dniu
Usłyszałeś nocy granie
Na zielonej, na polanie
Na polanie nad jeziorem
Pod księżyca muchomorem
Zobaczyłeś, usłyszałeś
Każdy szmer i każdy cień
Tylko mnie tam nie widziałeś
Tylko mnie tam nie widziałeś
Nie widziałeś tylko mnie
Stanęliśmy nad jeziorem
Roman Sadowski
Stanęliśmy nad jeziorem
Stanęliśmy ty i ja
Zobaczyłeś nad jeziorem
Jak się snuje szara mgła
Stanęliśmy nad jeziorem
Zobaczyłeś lasu mrok
Jak powoli idzie brzegiem
Jak odmierza czasu krok
Zobaczyłeś ciszę pustą
Zapatrzoną w swoje lustro
Zobaczyłeś zmarszczkę wiatru
Wśród schylonych tataraków
Zobaczyłeś jak wśród liści łzę
Samotną zgubił ptak
Kiedy wczoraj nad jeziorem
Kiedy wczoraj nad jeziorem
Stanęliśmy ty i ja
Stanęliśmy nad jeziorem
Stanęliśmy ty i ja
Usłyszałeś echo lasu
Chociaż nikt nie wołał tam
Usłyszałeś gwiazd rozmowę
I jeziora srebrny plusk
Kiedy oczy przemywały
Po przespanym całym dniu
Usłyszałeś nocy granie
Na zielonej, na polanie
Na polanie nad jeziorem
Pod księżyca muchomorem
Zobaczyłeś, usłyszałeś
Każdy szmer i każdy cień
Tylko mnie tam nie widziałeś
Tylko mnie tam nie widziałeś
Nie widziałeś tylko mnie
A jeżeli mnie pokochasz - Roman Sadowski

Anna German
A jeżeli mnie pokochasz
Roman Sadowski
A jeżeli mnie pokochasz, a jeżeli
To będziemy dwa słowiki w oczach mieli
To będziemy z nimi śpiewać całe noce
Przytuleni, otuleni nieba kocem
To pójdziemy rankiem przez jabłonie
To nam zarżą mgły porannej białe konie
Rozchylimy usta kwiatom
Popłyniemy wpław przez lato
Aż rozpryśnie się złociście w słońca bieli
I będziemy głośno krzyczeć
Upojeni naszym życiem
Hej, jeżeli mnie pokochasz
A jeżeli mnie porzucisz, a jeżeli
I jeżeli rzeki strumień nas rozdzieli
To pójdziemy każde sobie lasem czarnym
To pójdziemy przez urwiska, puste jary
Aż staniemy obok siebie na polanie
Zastygniemy na polanie w jeden kamień
W jeden kamień zastygniemy
W jednej ciszy utoniemy
I będziemy trwać tak wiecznie
W srebrnej bieli
I nie wyrwiesz mi się nigdzie
Ani pójdziesz, ani przyjdziesz
Hej, jeżeli mnie porzucisz
Moja mama grała mi - Jerzy Kleyny

Urszula Sipińska
Moja mama grała mi
Jerzy Kleyny
Moja mama na starej harmonii grała mi
W nowoczesnym moim domu
Stoi szafa, której drzwi
Otwierają się jak z bajek brama
Tam harmonia leży stara
Na niej grała moja mama...
Moja mama grała mi
Na starej harmonii
I bywało, że zdarzał się cud
Refreniki spod jej rąk
Wędrowały z kąta w kąt
Jakby dom zbudowany był z nut
Moja mama na starej harmonii grała mi...
W nowoczesnym moim życiu
Są czasami takie dni
Gdy do szafy z bajek sięgam sama
Gdzie harmonia leży stara
Na niej grała moja mama
Moja mama, mama, mama grała mi...
Tam gdzie nie ma nas - Jerzy Kleyny
Urszula Sipińska
Tam gdzie nie ma nas
Jerzy Kleyny
Tam się spotkamy, gdzie nie ma nas
Gdzie nagle wszystko jest pierwszy raz
Pod najszczęśliwszą ze wszystkich gwiazd
Tam się spotkamy, gdzie nie ma nas
Jak w starych baśniach - panny wodne
Dziś gwiazdy kuszą nas dalekie
Gdzieś może ziemia - płynie miodem
Gdzieś może ziemia, wielka ziemia - płynie mlekiem
Tam się spotkamy, gdzie nie ma nas...
A gwiazdy dalej są niż porty
A przestrzeń głębsza jest od morza
Gdy przyjdzie pora na odloty
Tłok nagle zrobi się w przestworzach
Świat się ze światem pozamienia
Słońce nam będzie super-nova
A w błyskach nocy wzejdzie ziemia
Jedna z miliarda czy królowa...
Tam gdzie nie ma nas
Jerzy Kleyny
Tam się spotkamy, gdzie nie ma nas
Gdzie nagle wszystko jest pierwszy raz
Pod najszczęśliwszą ze wszystkich gwiazd
Tam się spotkamy, gdzie nie ma nas
Jak w starych baśniach - panny wodne
Dziś gwiazdy kuszą nas dalekie
Gdzieś może ziemia - płynie miodem
Gdzieś może ziemia, wielka ziemia - płynie mlekiem
Tam się spotkamy, gdzie nie ma nas...
A gwiazdy dalej są niż porty
A przestrzeń głębsza jest od morza
Gdy przyjdzie pora na odloty
Tłok nagle zrobi się w przestworzach
Świat się ze światem pozamienia
Słońce nam będzie super-nova
A w błyskach nocy wzejdzie ziemia
Jedna z miliarda czy królowa...
Chłopak z drewna, baba z gumy - Agnieszka Osiecka



Urszula Sipińska
Chłopak z drewna, baba z gumy
Agnieszka Osiecka
On był zawsze trochę sztywny
Trochę smutny, trochę dziwny
Nie budował domków z kart
I nie wiedział wcale, co to żart
Dziś wiadomo - rzecz to pewna
To był taki chłopak z drewna
I nieśmiały jest i śmiały
I nie czarny i nie biały
Z nim by można w życie iść
Gdyby tylko umiał żyć, żyć, żyć
Oj, dobrze byłoby - poduchy i puch
Byłoby tak miło - policzmy do dwóch
Biało byłoby, biało by tak
Byłoby, byłoby, byłoby tak....
Ona była zawsze średnia
Trochę z Wólki, trochę z Wiednia
Trochę chciała, trochę nie
Trochę w górze, potem wciąż na dnie
Przyszło się pogodzić z faktem
Miała gumę, nie charakter
Trochę prosty, trochę krzywy
Nieszczęśliwy i szczęśliwy
Z nim nie byłoby jej źle
Gdybyś szkodził trochę mniej i mniej
Oj, dobrze byłoby - poduchy i puch...
Baba z gumy, chłopak z drewna
To by była para śpiewna
Pod pierzyną spaliby
I słowiki w sercu mieliby
Drobna zmiana w charakterach
I już razem na rowerach
Baba z drewna, chłopak z gumy
Pozrywali wszystkie cumy
Oj, nie byłoby im źle
Gdyby znali gwiazdy swe, swe, swe...
Oj, dobrze byłoby - poduchy i puch...
Piosenka z koncertu "Nastroje..."
Opole 1977
Cygański wóz - Jerzy Ficowski
Anna German
Cygański wóz
Jerzy Ficowski
Skrzypce weź
Utocz z nich melodii dzwon
Dla moich ust
Skrzypce weź
Niech muzyką swoją
Cyganów napoją, nim ruszy wóz
Zagraj nam, jak z beczułki wino
Niech nuty popłyną, niech płynie pieśń
Po to do wozu trzeba konika
Żeby jechał wóz
Po to potrzebna skrzypcom muzyka
Żeby wiatr ją niósł
Ani ty, ani ja
Nie wstrzymujmy jej
Biegnij gniady, leć piosenko
A ty wietrze wiej...
Cygański wóz
Jerzy Ficowski
Skrzypce weź
Utocz z nich melodii dzwon
Dla moich ust
Skrzypce weź
Niech muzyką swoją
Cyganów napoją, nim ruszy wóz
Zagraj nam, jak z beczułki wino
Niech nuty popłyną, niech płynie pieśń
Po to do wozu trzeba konika
Żeby jechał wóz
Po to potrzebna skrzypcom muzyka
Żeby wiatr ją niósł
Ani ty, ani ja
Nie wstrzymujmy jej
Biegnij gniady, leć piosenko
A ty wietrze wiej...
Spójrz, spójrz - Grzegorz Walczak
Spójrz, spójrz
Grzegorz Walczak
Spójrz, jak do moich rąk
Sam się przechyla kwiat
Spójrz, jak otwiera pąk
W nim jest nasz cały świat
Spójrz tam na liście drzew
Gdzie się ukrywa wiatr
Tam, gdzie usypia zmierzch
Budzi się ze snu ptak
Spójrz, jak poranne łzy
Płyną w zieleni traw
To nasze dobre dni
Które wypija czas
Już tak będziemy szli
Przez nadzieję, ból i śmiech
I nie zrozumie nikt
Jaką śpiewamy pieśń
I nie zrozumie nikt
Jak ustępuje ciemność
Gdy w noc wezbraną snem
Pochylasz się nade mną
To ty zbudziłeś mnie
Jak echo, które w górach gra
I teraz słychać śpiew echa
To ty, ej ty, to ja
Spójrz, spójrz do naszych rąk
Sam się przechyla kwiat
Obraz: Jordan Hicks More
Z wiatrem - Andrzej Tylczyński

Anna German - Z wiatrem
Andrzej Tylczyński
Ciepły wiatr powiał z nad łąk zielonych
Ciepły wiatr, zwykły wiatr u nas tu
Ciepły wiatr przywiódł cię w moje strony
Ciepły wiatr, dobry wiatr - stary druh
Byłeś tu, kiedy wiatr giął to pole
Byłeś tu, kiedy kładł łany zbóż
Byłeś tu, kiedy snuł się po polach
Byłeś tu, kiedy gnał stado chmur
Nawet w noc, całą noc byłeś czarną
Którą wicher dla siebie zagarnął
Stałeś przy mnie, patrzyłeś mi w oczy
Kiedy on sypał piachem nam w twarz
Lecz wstał dzień, szary dzień wstał nad krajem
Wtedy duł suchy wiatr, zimny, zły
I ten wiatr zawiódł cię na rozstaje
Opadł pył, znikł twój ślad, znikłeś ty
Zabrał cię twardy los - los człowieka
Nadszedł czas byś przed sobą uciekał
Inny wiatr, inny trakt ci wyznacza
Bo inaczej nie mogło się skończyć
Nie ma już złotych zbóż, łąk zielonych
Nie ma słów, nie ma dni zamyślonych
Ciepły wiatr nie zagląda w me strony
Ciebie też nie ma już ze mną tu
Ciepły wiatr ucichł już nad lasami
Ciepły wiatr zgubił ślad pośród gór
Ciepły wiatr, dobry wiatr już nie wieje
Został mi tylko zły, gorzki wiatr...
Miłości słów nie trzeba - Jerzy Miller

Anna German
Miłości słów nie trzeba
Jerzy Miller
Miłości słów nie trzeba
Bo nie nazwiesz jej
Kiedy gwiazdą z nieba
Spadnie w dłonie twe
Miłości słów nie trzeba
Słowom mocy brak
Choćbyś wszystkie zebrał
Nic nie zdradzą wam
Miłość jest milczeniem
Znanym tylko nam
Niedopowiedzeniem
I niedośpiewaniem
Niedostępnym wam
Zafascynowaniem
I oczarowaniem
Miłość jest milczeniem
Znanym tylko nam...
Zakwitnę różą - Jerzy Miller

Anna German - Zakwitnę różą
Jerzy Miller
Przez góry strome i morza słone
Przepłynę wiatrem
Przerzucę mosty na drugą stronę
Twój ślad odnajdę
Na miłość nigdy nie jest za późno
Jej kształt odgadnę
Gdziekolwiek jesteś
Gdziekolwiek będziesz
Tam ja, gdzie ty
Zakwitnę różą na twojej drodze
Słonecznym blaskiem
Roztopię lody, na pustym niebie
Zapalę gwiazdę
Gdziekolwiek jesteś
Gdziekolwiek będziesz
Zaczekaj na mnie
Zbuduję przystań dla ciebie, dla mnie
Ocalę dla nas świat
Zatrzymam zegar, kalendarz spalę
Znów mnie spotkasz, niewinną wcale
W dłoniach moich zamknę twoje dłonie
Twoje dłonie w moich dłoniach
Przez góry strome i morza słone
Przepłynę wiatrem
Postawię wszystko co mam od ciebie
Na jedną kartę
A jeśli przegram, pamiętaj o mnie
Pamiętaj zawsze
Gdziekolwiek jesteś
Gdziekolwiek będziesz
Gdzie ty tam ja, tam ja
Zakwitnę różą, na twojej drodze
Słonecznym blaskiem,
Roztopię lody, na pustym niebie
Zapalę gwiazdę
Gdziekolwiek jesteś
Gdziekolwiek będziesz
Twój ślad odnajdę
Góry, morza słone rzuć, bo
Nie wszystko stracone
Gdy miłość łączy nas
Bierz mnie - Wojciech Jagielski
Maryla Rodowicz
Bierz mnie
Wojciech Jagielski
To, że nie jestem żadną tam personą
I że za plecami nie mam też nikogo
Że u kilku menów rzadko w domu bywam
Ze kariery bonzów drinkiem nie opijam
Niechaj to nic nie znaczy
Daj sobie wytłumaczyć
Chciej zobaczyć, co gra w duszy mej
Bierz mnie, póki jestem młoda
Bierz mnie, póki mi nie szkoda
Bierz mnie, póki jest uroda jeszcze olaboga
Bierz mnie, póki na to pora
Bierz mnie, póki jestem skora
Bierz mnie, póki co po torach jeżdżę i nie konam
Bierz mnie, zanim mi to minie
Bierz mnie, zanim zapał zginie
Bierz mnie, zanim po godzinie szczęście się odwinie
Bierz mnie, zanim się odechce
Bierz mnie, zanim znajdziesz lepsze
Bierz mnie, zanim mnie kto inny zechce
To, że nie jestem czyjąś piątą żoną
I że na bankietach tuzy mnie nie gonią
Że osobistości nie znam osobiście
Ze wśród moich gości nie mam ich na liście
Niechaj to nic nie znaczy...
Rzepakowe lato - Andrzej Waligórski
Alina Janowska
Rzepakowe lato
Andrzej Waligórski
Nie piszesz, miły, do mnie z miasta
Pewnie się tam dopuszczasz zdrady
A tutaj rzepak już zarasta
Naszych wędrówek wspólnych ślady
I kury obrabiają trzepak
Gdzieśmy trzepali kapę z łóżka
I wszystko wokół zarósł rzepak
A w pewnej mierze i peluszka
Tatko nazwali cię łajdakiem
I rzekli, że się tobą brzydzą
I zarósł cały świat rzepakiem
Tylko gdzieniegdzie kukurydzą
Przy naszej ulubionej sośnie
Kędy igraliśmy przed rokiem
Też ten koszmarny rzepak rośnie
I już mi on wychodzi bokiem
Tatko coś gada o Dreptaku
Że niby swaty, że wesele
Dreptak ma osiem ha rzepaku
Chyba się wezmę i zastrzelę
O miły mój, odezwijże się
Mówiłeś, że napiszesz zicher
Tu straszno w rzepakowym lesie
Wilki się snują, wyje wicher
I jakaś zmora się wylęga
I jakaś strzyga w gąszczu chodzi
I rzepak już do gardła sięga
Bo latoś wyrósł nam nad podziw
Może dopomógł mu saletrzak
Zastosowany zbyt obficie
Bo nawet sam agronom Pietrzak
Mówił, że wprost niesamowicie.
Może to taki dziwny rodzaj
Krzyżowy typ miczurinowski
Względnie zbyt mocno o urodzaj
Pomodlił się ksiądz Rosołowski
Oto już ściemnia się na dworze
Już noc zasłania okna krepą
Pamiętasz? Zwykle o tej porze
Tyś mnie nazywał swoją rzepą
Wczoraj usnęłam wśród alkowy
Ty śniłeś mi się, mój ideał
Oraz słodyszek rzepakowy
Co przeżarł cały nasz areał
Zbudziłam się, a wokół ino
Ten rzepak, a w rzepaku tato
I w całej gminie Portofino
Trwa straszne rzepakowe lato
Fot. Danny Reardon, Paul Richards
Komu weselne dzieci - Agnieszka Osiecka
Urszula Sipińska, Maryla Rodowicz
Komu weselne dzieci
Agnieszka Osiecka
Lody wanilią pachną, a w pustym porcie słychać rzeki szum,
kina są jak pałace, gołębie płyną aż do nieba bram.Komu weselne dzieci
Agnieszka Osiecka
Lody wanilią pachną, a w pustym porcie słychać rzeki szum,
Bolą mnie te niedziele, gdy idę sama przez odświętny tłum,
idę i szukam kogoś - kto tu wśród ludzi jest tak samo sam.Szukam kogoś, kogoś na stałe,
na długą drogę w dal.
Szukam kogoś na życie całe,
na wspólny śmiech i żal.
Niechby miał choć parę groszy
i w oczach ciepła dość,
i niechby nie był wśród ludzi najgorszy,
i niechby mnie kochał, kochał, jak ja jego, ech...
Czy znajdę takiego kogoś własnego?
Czy znajdę takiego kogoś na stałe, ech…?
Komu rodzić mam weselne dzieci, gdy nadejdzie czas?
Kto jest tak samo sam na świecie, kto jest tak samo sam?
Komu mam dać nadzieję, a zabrać noce i świąteczne dni?
Przy kim się postarzeję i przed kim nigdy mi nie będzie wstyd?...
Szukam kogoś...
Wołaniem wołam cię - Ernest Bryll
Urszula Sipińska
Wołaniem wołam cię
Ernest Bryll
Przez las, przez bór, przez ciemność chmur
Przez wiatr, przez grad, przez deszcz
Przez mgłę, przez śnieg, przez kamień chmur
Wołaniem, wołam Cię
Przez chleb, przez ból, przez mroku mrok
Przez krew, przez sól, przez łzy
Przez wody wód, przez złego zło
Płonąca gwiazdo, przyjdź
O zejdź jak grom nad każdy dom
I daj, daj nam pić swój blask
O przywróć sen człowieczym snom
A piołun spal wśród traw...
Niech głód, niech mróz nie ściga nas
Przez wiatr, przez grad, przez deszcz
Przez mgłę, przez śnieg, co wiecznie trwa
Nadziei gwiazdo przyjdź ...
Wołaniem wołam cię
Ernest Bryll
Przez las, przez bór, przez ciemność chmur
Przez wiatr, przez grad, przez deszcz
Przez mgłę, przez śnieg, przez kamień chmur
Wołaniem, wołam Cię
Przez chleb, przez ból, przez mroku mrok
Przez krew, przez sól, przez łzy
Przez wody wód, przez złego zło
Płonąca gwiazdo, przyjdź
O zejdź jak grom nad każdy dom
I daj, daj nam pić swój blask
O przywróć sen człowieczym snom
A piołun spal wśród traw...
Niech głód, niech mróz nie ściga nas
Przez wiatr, przez grad, przez deszcz
Przez mgłę, przez śnieg, co wiecznie trwa
Nadziei gwiazdo przyjdź ...
Kolibaj się, kolibaj - Ernest Bryll
Maryla Rodowicz
Kolibaj się, kolibaj
Ernest Bryll
Kolibaj się, kolibaj
Lipowa kolibko.
Zatulaj się. zatulaj.
Niech ci będzie ciepło.
W boru chodzą dwa jelenie
Śpiewają ci na uśnienie.
Oora. oora. oora,
Od pola powola nadchodzi noc...
Kolibaj się. kolibaj.
Nachodzisz się jeszcze.
Nazawracasz przez Hawrań
Po zbójnickiej ścieżce.
W boru chodzą dwa niedźwiedzie.
Wyśpiewują na podwieczerz.
Oora, oora. oora,..
Jechali z dali dwaj dworzanie,
Chcieli ci złożyć uszanowanie.
A ty tu śpisz...
Chcieli zapytać, czyś jest zdrowy,
I powinszować Janickowi.
A ty tu śpisz...
Nie śpij, zbójnicku, nie śpij,
Bo całe życie prześpisz.
W kajdanach dość nadrzymasz...
Jak cesarz cię przytrzyma
Jak cesarz cię przytrzyma
Za ziobro, za poślednie,
Wesoło se podrzymasz...
Potem cię kat odetnie, Hej...
Kolibaj się, kolibaj
Ernest Bryll
Kolibaj się, kolibaj
Lipowa kolibko.
Zatulaj się. zatulaj.
Niech ci będzie ciepło.
W boru chodzą dwa jelenie
Śpiewają ci na uśnienie.
Oora. oora. oora,
Od pola powola nadchodzi noc...
Kolibaj się. kolibaj.
Nachodzisz się jeszcze.
Nazawracasz przez Hawrań
Po zbójnickiej ścieżce.
W boru chodzą dwa niedźwiedzie.
Wyśpiewują na podwieczerz.
Oora, oora. oora,..
Jechali z dali dwaj dworzanie,
Chcieli ci złożyć uszanowanie.
A ty tu śpisz...
Chcieli zapytać, czyś jest zdrowy,
I powinszować Janickowi.
A ty tu śpisz...
Nie śpij, zbójnicku, nie śpij,
Bo całe życie prześpisz.
W kajdanach dość nadrzymasz...
Jak cesarz cię przytrzyma
Jak cesarz cię przytrzyma
Za ziobro, za poślednie,
Wesoło se podrzymasz...
Potem cię kat odetnie, Hej...
Na sianie - Ernest Bryll

Halina Frąckowiak - Na sianie
Ernest Bryll
Miłośne śpiewanie
Słodkie omdlewanie
Na sianie, na sianie, hej!
Siły postradanie
Żałośne wzdychanie
Na sianie, na sianie, hej!
Słodkie omdlewanie
Siły postradanie
Do rana czekanie, hej!
Niech się na tym sianie
Co miało stać, stanie
Na sianie, na sianie, hej!
Niech się stanie, stanie
Niech się stanie, stanie
Do ranka białego
Do rana białego
Miłośne czekanie, hej!
Nie będzie bez tego
Nie będzie, nie będzie bez tego
Poranka białego
Poranka białego
Na sianie, na sianie, hej!...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























