Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuklińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuklińska. Pokaż wszystkie posty

Poncho cha-cha - Wojciech Młynarski


Poncho cha-cha


Wojciech Młynarski


Poncho cha-cha-cha
Szanowne panie, oto taniec na karnawał
Poncho cha-cha-cha
Ten taniec innym tańcom nigdy szans nie dawał
Poncho cha-cha-cha
Tańczmy, odziane w indiańskiego strój juhasa
Z Peru, gdzie na szczytach skał
Tam gdzie na szczytach dzikich skał się kondor pasa

Przywdziawszy poncho, odwiedźmy rączo
Znany kombinat rozrywkowy "Pod Pajączkiem"
A kiedy skończą grać cha-chę poncho
Dajmy zaprosić się do baru na poncz z pączkiem
Siostro bliźniacza, dalej, dalej, ruszaj głową
Jakaż to cha-cha zabrzmieć teraz ma na nowo?

Pączek cha-cha-cha
Ach, bystra jesteś w skojarzeniach wprost niezwykle
Pączek cha-cha-cha
Zadedykować by ją można firmie Blikle 👉👉👉
Pączek, poncho, poncz
Szczerze przyznaję, że zaczynam tracić wątek
Prządź go, siostro, motaj, plącz
Bo to dopiero naszej cha-chy jest początek

Bo pewien facet, co czytał "Puncha"
Angielskie takie "Szpilki" sobie czytał
Gwałtem nas porwał do swego rancza
Pod miastem Pińczów - a w Pińczowie właśnie świta
Geograficzna owa nazwa cóż oznacza?
Jakaż to cha-cha ma być teraz, jaka cha-cha?

Pińczów cha-cha-cha
Typ z rancza poncz, czytając "Puncha", w poncho sączył
Pińczów cha-cha-cha
Ja nie wytrzymam, ona zaraz mnie wykończy
Pińczów, poncho, "Punch"
Darmo, gołąbko biała, załamujesz dłonie
Ten właściciel kilku rancz
Ma cię w swej mocy i to wcale nie jest koniec

A koniec wcale nie będzie przykry
Bo tego typa ślady, lubo pojedyncze
W tęsknoty szale bezbłędnie wykrył
Pan Czesio, co nas kocha, i pies jego, pinczer
W decydującą fazę cha-cha nasza wkracza
Pan Czesio cha-cha? Nie, kochanie, pinczer cha-cha

Pinczer cha-cha-cha
Pan Czesio? Punch, punch, co się ze mną porobiło
Pinczer, poncho, "Punch"
Ja oszaleję, poncho, poncho mi to było?
Pinczer cha-cha-cha
Mam w mózgu wodę, lecz to moja własna wina
No a teraz pa, pa, pa
Chwileczkę, siostro, jeszcze balet, potem finał

Poncho cha-cha-cha
Szanowne panie, oto taniec na karnawał
Poncho cha-cha-cha
Ten taniec innym tańcom nigdy szans nie dawał
Poncho cha-cha-cha
Zamiast je tańczyć, lepie wiać na cztery wiatry
No a teraz pa, pa, pa
A teraz pa, do zobaczenia u psychiatry...

Ewa Kuklińska, Alicja Majewska  👉👉👉

Retoryczne pytanie - Magda Czapińska


Ewa Kuklińska
Retoryczne pytanie

Magda Czapińska

Dlaczego nie❓ - Retoryczne pytanie
Wszak każdy z nas ten dylemat na pamięć zna
Gdy serce się do uniesień rwie
Czy ulec mu, czy oprzytomnieć❓

Znów dwoje na huśtawce
Miłość to wiatr - a my jak latawce
Czy się otworzą nieba❓
Czy wpuszczą nas❓ No jak tu się nie bać❓

Dlaczego nie❓ - Skoro tak nam pisane
Dlaczego ty❓ - Bo nikt inny, kochanie, nie
Gdy serce się tak do ciebie rwie
Że zmysłom się oprzeć nie sposób

Znów dwoje na huśtawce
Miłość to wiatr - a my jak latawce
Przed nami piekła, nieba
Czy to jest to❓ Czy tego nam trzeba❓

A jeśli nie - czy popełnię błąd❓
A jeśli tak - co mi przyniesie kolejny zawrót głowy❓
Zamęt i dreszcz emocji niezdrowych❓
Czy zagrać mam o wszystko❓
Czy bronić się, gdy jesteś zbyt blisko❓

Znów dwoje na huśtawce
Miłość to wiatr - a my jak latawce
Znów piekła, czyśćce, nieba
Czy tego chcę, czy tego mi trzeba❓

Mgliste przeczucie - Jeremi Przybora


Ewa Kuklińska
Mgliste przeczucie

Jeremi Przybora

Ja coś, ja coś
Przeczuwam mgliście
Za rok, a może za ćwierć
Zakocham się w pianiście
Zakocham się w pianiście
Na śmierć

Już gra, już słyszę gra Schumana
O nie, to chyba jest Bach
A ja już zasłuchana
A ja już zakochana
We łzach

A potem pomarańczy
I kwiatów moc i gwiazd
I mgła, w oczach mgła
I tak mu będę tańczyć
Jak gra

Wciąż to, wciąż to
Przeczuwam mgliście
Za rok, a może za ćwierć
Zakocham się w pianiście
Zakocham się w pianiście
Na śmierć

Więc wciąż, więc wciąż
Przeczuwam mgliście
Za rok, a może za ćwierć
Zakocham się w pianiście
Zakocham się w pianiście
Na śmierć

A pan, pan gra na fortepianie
Ach nie, a mimo to pan
Też wprawia mnie chwilami
Pan wprawia mnie chwilami
W ten stan

Bo w panu coś się dzieje
A zawód pana, mniejsza z nim
Mniejsza z nim
Nieważne to czym się jest
Lecz kim

Więc wciąż, więc wciąż
Przeczuwam mgliście
Za rok, a może za ćwierć
Zakocham się w pianiście
A może w klarneciście
A może i w dentyście
Na śmierć
A może w jakimś pejzażyście
I może na śmierć

Fot. Ewa Kuklińska

Siboney - Maria Czubaszek


Ewa Kuklińska - Siboney - Connie Francis

Maria Czubaszek

Siboney
Go wołali
Bo on stale
Śpiewał to
Był OK
Lecz nas nękał
Tą piosenką
W dzień i w noc

Litość miej
Tłumaczyłam
Już płytę byś zmienić mógł
A on swoje znów:

Siboney
W dzień i w nocy
Nie miał dosyć

Rumby tej

Płytę zmień
To nie hit
To już bzik
Co mnie dręczy
Jak zły sen
Refren ten
Już mi zbrzydł
Teraz innych płyt
Słuchać chcę

Siboney
To nie hit
To już bzik
Co mnie dręczy
Jak zły sen
Płytę zmień
Bo ten rytm
Dawno wszystkim zbrzydł
Litość miej
Są piosenki
Inne, piękne
Wybrać chciej:

C'est si bon
Formidable
Oczy czarne
Babylon
Tea for Two
Chattanooga
Cicha woda
Only You

Summertime
Everybody Love Somebody
Na rzece Kwai
Strangers In the Night
Boney M.
I Love Paris
Dwie gitary
Rien de rien

No i co
No i pstro
O to szło
Że piosenki inne są
Wybierz swą
Potem z nią
Do pociągu wsiądź
Jedź gdzie bądź

Bo są dni
Kiedy mży
W takie dni
Nie układa nam się nic
Zwłaszcza, gdy
Co tu kryć
Kolorowo żyć
Trzeba dziś
A wariatka stale tańczy
Siboney

Tico - Tico - Maria Czubaszek

Ewa Kuklińska - Tico-tico - Andrews Sisters

Maria Czubaszek

Dokładnie nie wie nikt, co znaczy tico- tic
Wiadomo tylko, że przed laty to był hit
Z głośników, z radia, z płyt
Tej rumby płynął rytm
Głośny jak big-band
A do rymu jak ?

Lecz głośny tico-tic
Zagłuszył wnet bigbit
I modnej kiedyś rumby rytm
Nam nagle zbrzydł
Powoli jakby cichł
Aż wreszcie całkiem znikł
I już od dawna nikt nie słyszał tico-tic

I oto nagle tego lata w Portoryko
Wróciło do mnie jak bumerang tico-tico
Zabrzmiało trochę jak zgrzyt
Nie ucieszyłam się zbyt
Trąciło myszką, jakby było już nie to

Kto dziś upaja taką jeszcze się muzyką
Mały gigolo, albo może Blady Niko
Z Vitti Moniką plażą dziką
Idąc rozmawiałam tak
Tańcując sobie w Portoryko
W rumby takt

Wnet mnie ogarnął wstyd
Pojęłam błąd swój w mig
Bo to nie było wcale żadne tico-tic
To tylko jakiś typ oczami łyp, łyp, łyp
A ja za tico-tico wzięłam jego tik

Powiedział, smiling keep
Możesz mi mówić Dick
I patrząc na mnie
Zrobił okiem łyp, łyp, łyp
Choć to był tylko tik
Mnie serce pik, pik, pik
I już wiedziałam
Że nas czeka spotkań cykl

Jak kiedyś tica-tic rumbą urzekał rytm
Tak tego lata mnie urzekał tylko tik
Dick okiem łypać zwykł
Nasz romans jak kwiat kwitł
Uczucie rosło, jak po deszczu rośnie grzyb

To był po prostu bzik, Dick słodszy był od fig
A czasem znowu on zimniejszy był od ryb
Tak minął miesiąc, sic
I tydzień, czyli mig
Gdy Dick popełnił wielki błąd
Inaczej byk

Bo oto nagle w środku lata w Portoryko
Dick przyszedł do mnie, tak jak co dzień
Lecz bez tiku
To było całkiem jak zgrzyt
Nie ucieszyłam się zbyt
Nie podobało bardzo mi się to

Bez swego tiku Dick już przestał być tym Dickiem
Małym gigolem, albo nawet Bladym Nikiem
Z Vitti Moniką plażą dziką
Idąc rozmawiałam tak
Tańcując sobie w Portoryko
W rumby takt

Lecz potem przyszedł wstyd
Pojęłam błąd swój w mig
Typ, który przyszedł do mnie
Nie był to mój Dick
Miał tylko jego szyk
I do tych rzeczy dryg
Ach, gdyby jeszcze miał ten Dick
Swój śmieszny tik

Powiedział, smiling keep
Możesz mi mówić Wik
Bo mam na imię Wiktor
A ja na to w ryk
Bo zrozumiałam w mig
Że Dick mój z tikiem znikl
Że jego miejsce w moim życiu
Zajmie Wik

I zrozumiałam w mig, że jakiś nowy Wik
Przyjść musi zamiast rumby tico-tic

Lawendowy śnieg - Justyna Holm

Ewa Kuklińska - Lawendowy śnieg

Justyna Holm

To klucz do drzwi, nie pytaj czy
Czy z takim kluczem można wejść
Po prostu wszędzie, być wszędzie
No spróbuj i pomóż mi
Po linie czasu przejść
Powiedzmy dość bezpiecznie

Biały Anioł Stróż zrzuca z nieba biały kurz
A ty w lawendzie cały, cały i …
Nie przerywaj mi, licz do sześciu
Dwa pięć trzy i nie wierz łzom
Gdy łzawe są jak my

Lawendowy śnieg, wybaczmy błędom
Gdy nas dopadł ten czysty śnieg
Lawendowy żar, wybaczmy sobie
Grzeszne grzechy, pa…

Na szybie szron, więc podaj dłoń
Tym wszystkim soplom, które błyszczą
Przemarznięte, zmarznięte
I życz mi Świąt, jak ciepły kąt
Jak Wigilijne gwiazdki w niebo
W niebo wzięte, zmarznięte

Na błysk - Wojciech Młynarski

Fot. Bruno Fidrych - Ewa Kuklińska
Ewa Kuklińska - Na błysk

Wojciech Młynarski

Hej, ludzie na błysk raz po raz łapani,
Błysk reklamy, mody blask,
Oto nowe błysło imię i nazwisko,
Uklęknijcie przed nim, póki czas.
Hej, ludzie przez błysk forsy oświetleni,
Co na pełny gnacie gaz,
Co dzień i od święta gnacie za przynętą,
Że bardzo, bardzo żal mi was...

Bo to przecież nie tak, nie tak,
Nie wszystko złoto, co się świeci.
I nie tego wam brak, nie to
Największy w życiu daje zysk.
Miej przyjaciół ze dwóch,
Co nie pozwolą głowy ci zaśmiecić.
Z nimi trzymaj i z nimi się nie dawaj
Brać na byle błysk, na błysk!

Dziewczyny na błysk raz po raz łapane,
Reporterskich fleszów błysk,
O karierze śniące, ujrzeć się pragnące
Na okładkach kolorowych pism.
Hej, ludzie na błysk raz po raz łapani,
Skołowani, że ojej,
W pędzie przyhamujcie, bronić się próbujcie,
Piosenki posłuchajcie tej...

Że to przecież nie tak, nie tak,
Nie wszystko złoto, co się świeci.
I nie tego wam brak, nie to
Największy w życiu daje zysk.
Miej przyjaciół ze dwóch,
Co nie pozwolą głowy ci zaśmiecić.
Z nimi trzymaj i z nimi się nie dawaj
Brać na byle błysk, na błysk!...

Wino z win - Wojciech Młynarski

Fabian Perez
Minnie Riperton - Lovin' You
Ewa Kuklińska - Wino z win

Wojciech Młynarski

Winny pan i bardzo winna jestem ja
Wino z naszych win wypijmy aż do dna
A win tu nie braknie, nie, na świecie tym
Dojrzewają w krąg winnice naszych win

La la la…

Z pana winy, że pan kochał na ile w sercu sił
Z mojej winy, że kochałam
Pijmy słodkie i dojrzałe wino z win
W cieniutkim, szarym szkiełku dnia
Wino z naszych win pijemy pan i ja
Winią nas za nieroztropną myśl i czyn
Nam smakuje, mmm, to wino z naszych win...