Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iredyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iredyński. Pokaż wszystkie posty

Czarodziejska studnia - Ireneusz Iredyński


Barbara Dunin, Zbigniew Kurtycz
Czarodziejska studnia

Ireneusz Iredyński

W czarodziejskiej studni
Czarodziejsko dudni
Pocałunki pierwsze
Słowa, kwiaty, wiersze
Kiedy w nią popatrzysz
Wtedy nas zobaczysz
I ptaka na niebie
I czyjś srebrny grzebień

Miłość studnią czarodziejską
Która nie ma chyba dna
Możesz pić z niej wodę dobra
Możesz pić z niej wodę zła
Miłość studnią czarodziejską
Która nie ma chyba dna
W niej brzydota, rozpacz, piękno
Ból i magia, śmiech i łza

W czarodziejskiej studni
Czarodziejsko dudni
Czyjeś włosy miodne
Czyjeś oczy głodne
Kiedy w nią popatrzysz
Wtedy nas zobaczysz
Zapatrzonych w siebie
Jak gwiazdy na niebie…

Obraz: Gianni Bellini

Siedzisz obok... - Ireneusz Iredyński

Irena Santor, Piotr Fronczewski
Siedzisz obok, pytasz grzecznie

Ireneusz Iredyński

Siedzisz obok
Pytasz grzecznie, pytasz miło
Jak się czułam, gdy tak długo cię nie było

Jadłam, piłam i śpiewałam
Pracowałam, uśmiechałam
Trochę spotkań także miałam
Chłopców czasem całowałam
Niby wszystko tak zwyczajnie
Niby wszystko tak normalnie

Siedzisz obok...

Niby wszystko tak zwyczajnie
Niby wszystko tak normalnie
Chociaż czasem w dołku ssanie
I w poduszkę popłakanie
Chociaż czasem sny na jawie
Choć niekiedy obłęd prawie

Siedzisz obok...

Gdy leżałam na tapczanie
Nadchodziło obłąkanie
W ścianie było czarne oko
Sufit wznosił się wysoko
I wołałam wtedy ciebie
W przerażeniu, strachu, gniewie

Siedzisz obok...

Przychodziłeś na wołanie
I znikało oko w ścianie
Chociaż byłeś przypomnieniem
Chociaż byłeś tylko mgnieniem
Odpędzałeś obłąkanie
Co nazywa się czekanie

Siedzisz obok...

Obrazy: Coby Whitmore, Joe Bowler

Wyczerpałam zasób snów - Ireneusz Iredyński

Irerna Santor, Magda Umer - Wyczerpałam zasób snów

Ireneusz Iredyński


Powiem ci czemu wciąż
Nic mi się w nocy nie śni

Wyczerpałam zasób snów
Kiedy byłam z tobą
Sny władały przecież wciąż
Każdą naszą dobą
Snem był dotyk twoich rąk
Zamieranie w ciszy
Snem był także biały krzyk
W wielkiej nieba niszy

Snami było tyle słów
Czułość i mruczenie
Śnieniem pięknym było też
Tobą zachwycenie

Powiem ci czemu wciąż
Nic mi się w nocy nie śni

Wyczerpałam zasób snów
Kiedy byłam z tobą
Sny nie tylko miały noc
Sny władały dobą
Snem był twój matowy głos
Przytulenie ciebie
Snem był także miodu smak
Na razowym chlebie

Snami było tyle spraw
Bliskość, zrozumienie
Śnieniem pięknym było też
Serca poruszenie…

Wieczory niekochanych - Ireneusz Iredyński


Czesław Niemen
Wieczory niekochanych

Ireneusz Iredyński


Te wieczory fosforyczne
i w powietrzu zapach siarki
pachnie piekłem, spalinami
i dziewczęce z puszkiem karki
koło kiosku mężczyzn wianek
to wieczory niekochanych

Strzelasz piwko raz i drugi
i już bracie masz kopytka
jeden, który piwko sączy
mówi: tak, ta jest niebrzydka
więc podchodzisz roześmiany
to jest salon niekochanych

I pomimo żeś jest diabeł
i że diable sączysz słówka
to już na nią ktoś tam czeka
mowa twoja bardzo krótka
facet pięknie jest ubrany
to wieczory niekochanych

Znikły szybko twe kopytka
znowu człapiesz buciorami
w ustach cierpko, cierpko w ustach
pachnie kurzem, spalinami
i neony są jak rany
to wędrówki niekochanych

Gasisz światło i zasypiasz
sen twój muszlą z szumem głosów
z kobietami różowymi
idziesz z jakąś w dal gdzieś szosą
i jest dobrze jak u mamy
to są noce niekochanych

Fot. I. Iredyński

Niektórzy lubią kompot z wiśni - Ireneusz Iredyński


Alibabki
Niektórzy lubią kompot z wiśni

Ireneusz Iredyński

Niektórzy lubią kompot z wiśni
Inni blask słońca na podłodze
A ja po prostu pytam siebie
Czy choć troszeczkę cię obchodzę
Czy masz mój obraz pod powieką
Kiedy zasypiasz gdzieś daleko
I czy jest jabłko z twojej dłoni
Zwyczajną ludzką ci uciechą

Kochany twój uśmiech i ten tak śmieszny oczu błysk
Rozbłysku lecący jak wyrzucony w niebo dysk
Mój brzydki najpiękniej, murawą twoją jestem ja
Przyjmuję najczulej ten spadający na mnie znak
Ten spadający na mnie znak...

Niektórzy lubią patrzeć w ekran
Inni spacery lub ogródki
A ja tak bardzo lubię ciebie
I twoje śmieszne w głosie nutki
Gdy mówisz nagle, że mnie cenisz
I żeś tak szybko jechał do mnie
I skrywam radość pod rzęsami
I się uśmiecham arcyskromnie

Kochany twój uśmiech i ten tak śmieszny oczu błysk
Rozbłysku lecący jak wyrzucony w niebo dysk
Mój brzydki najpiękniej, murawą twoją jestem ja
Chodź ludzie wciąż liczą, jak długo nasza miłość trwa
Jak długo nasza miłość trwa...

Znaki - Ireneusz Iredyński

Magda Umer - Znaki

Ireneusz Iredyński

Wróżenie, moje wróżenie
Wypatrywanie przyszłości
Szukanie, moje szukanie
Moje szukanie miłości

Znaki na mej drodze, te wróżebne znaki
Spadające gwiazdy, rozbielone noce
Spętane zwierzęta, gorejące krzaki
Serca spopielałe, zatrute owoce
Znaki na mej drodze, te znaki wróżebne
Kwiaty oszronione, lęki wśród ciemności
Piołunu napary i chmur lot podniebny
Cisze wibrujące i rzucone kości

Wróżenie moje...

Znaki na mej drodze, te wróżebne znaki
Balsamiczne źródła, odprężone dłonie
Zielone gałązki, melodyjne ptaki
Serca opętanie, cwałujące konie
Znaki na mej drodze, te znaki wróżebne
Zorze wstawające, usta pod palcami
Z lubczyka likwory i mruczenie senne
Słowa fosforyczne i wreszcie - my sami...


Obraz: Marta Orlowska

Spokój wieczoru - Ireneusz Iredyński


Magda Umer
Spokój wieczoru

Ireneusz Iredyński

Obłoki różem prześwietlone 
Wędrują wolno nad doliną   
I pachnie dymem i trawami
Minuty jak oddechy płyną
Pies na kolanach głowę kładzie
I w jego oczach się odbija
Różem świecący lekki obłok
I obłok w oczach tych przemija

Spokój, spokój wieczoru
I ćwir, ćwir ptasich sporów
Łagodność, serca łagodność
Ziemi i nieba wieczorna godność

Obłoki srebrem już bieleją
I cień się kładzie na dolinie
Pociemniał dom skąpany w zmierzchu
Jakby skąpany w dzikim winie
Pies z kolan głowę już zdejmuje
I z ławki wstaje się powoli
Jak gwizd pociągu jest dalekie
Wszystko co dręczy i co boli

Gwiezdna moc - Ireneusz Iredyński


Piotr Fronczewski, Magda Umer
Gwiezdna moc

Ireneusz Iredyński

Zdarzyło się to w taką noc
Gdy z góry płynie gwiezdna moc
Światłami błyskał Wielki Wóz
Ciężki ładunek westchnień wiózł
Chłopiec z dziewczyną pośród traw
Mieli do siebie parę spraw
Tak bywa czasem w taką noc
Gdy z góry płynie gwiezdna moc...

On mówił wierność aż po grób
Nie przerwie nawet jej nasz ślub
Nie wierzę chłopcze miły ci
Chociaż przysięgasz wierność mi
Tak bywa czasem w taką noc
Gdy z góry płynie gwiezdna moc
Niech gwiazdy porwą szybko mnie
Jeżeli cię okłamać chcę...

Chłopiec natychmiast zniknął i
Na nic się zdały pannie łzy
Tak bywa czasem w taką noc
Gdy z góry płynie gwiezdna moc
A w górze Wielki Wóz się snuł
Lecz miał tej nocy aż pięć kół...

Nie wejdziemy już w ogrody - Ireneusz Iredyński

Piotr Fronczewski, Magda Umer
Nie wejdziemy już w ogrody

Ireneusz Iredyński

Nie wejdziemy już w ogrody
Ze słów naszych utworzone
Bo przez wartkie gniewu wody
Już ogrody rozwłóczone
Nie wejdziemy już do domu
Który tkliwość budowała
Już w nim nie ma mieszkać komu
Tkliwość już się rozsypała

Patrzę na ogień dwa płomienie
Rozbłyski sploty przytulenie
Patrzę na ogień dwa płomienie
Rozbłyski sploty zapomnienie

Nie wejdziemy już na drogę
Która z marzeń się uwiła
Już nią więcej iść nie mogę
Droga nam się rozwidliła
Nie wejdziemy już w noc ciemną
Ani w światła ranka bujne
Ty nie pójdziesz więcej ze mną
Ani z tobą ja nie pójdę

Moja prośba niewielka - Ireneusz Iredyński


Stanisława Celińska, Jerzy Połomski
Moja prośba niewielka (o sen)

Ireneusz Iredyński

Kiedy letnia błyskawica nocą
I powietrze tak pachnie mocno
Kiedy liście nagle zafurkoczą
To o mnie śnij o mnie śnij

Kiedy zwykłe niepokoją cienie
I gdy gromy zatupią butnie
Kiedy wreszcie przyjdzie ukojenie
To o mnie śnij o mnie śnij

Moja prośba niewielka o sen
Kiedy jestem daleko od ciebie

Kiedy mrozy rozkwitną na szybach
A w pokoju jest radość ognia
Kiedy cisza do snu ci przygrywa
To o mnie śnij o mnie śnij

Kiedy strachy przepędzone dawno
I łagodność falą cię uniesie
Kiedy trochę tęskno jest ci za mną
To o mnie śnij, o mnie śnij

Magiczne ognie tej jesieni - Ireneusz Iredyński

Grażyna Łobaszewska
Magiczne ognie tej jesieni

Ireneusz Iredyński

Magiczne ognie tej jesieni
Ogniska pośród pól płonące
Ich poblask twarze nam rumienił
Wsłuchany w trzasku cichy koncert

W górze płonęły galaktyki
Światła na ziemi i na niebie
A my wsłuchani w ognia syki
Pięknie milczeliśmy dla siebie

Magiczne ognie tej jesieni
Płoną w pamięci, płoną w ciszy
Wsłuchaj się proszę, wsłuchaj w siebie
A może jeszcze je usłyszysz...

Magiczne ognie tej jesieni
Płomyki w sercach naszych jasne
Ogień się w naszych oczach zmienił
A oczy mieliśmy przepastne

Była w nich ziemia rozgwieżdżona
I było niebo z ogniskami
I noc uczuciem rozjaśniona
Wciąż podsycana milczeniami...

Tak daleko jesteś nocą - Ireneusz Iredyński


Joanna Rawik
Tak daleko jesteś nocą

Ireneusz Iredyński

Tak daleko jesteś nocą
Tak daleko jesteś rankiem
Ja wciąż pytam siebie, po co
Tak daleko jesteś rankiem
Ja wciąż pytam siebie, po co
Tak daleko jesteś nocą
Po co, kiedy, jak, dlaczego
W naszym życiu tyle złego

Krzyk nie pomoże tu
Krzyk nie zaradzi złu
Płacz nie pomoże mi
Płacz niechaj we mnie śpi
Śmiech, śmiech obroną jest
Nie żaden wielki gest
Po prostu zwykły śmiech
Bo ty...

Gdzieś w dalekim jesteś domu
I z dalekim gdzieś uśmiechem
Ja wciąż pytam siebie, komu
Dajesz radość swoim śmiechem
Ja wciąż pytam siebie, komu
Dajesz radość w ciepłym domu
Po co, kiedy, jak, dlaczego
W naszym życiu tyle złego

Ech, wspomnienia - Ireneusz Iredyński

Stenia Kozłowska
Ech, wspomnienia

Ireneusz Iredyński

Ech, wspomnienia, wspomnienia
Całe w złocie, purpurze
Wspomnienia dobrych dni
W nich blask i śmiech, i ty
Smak jabłka, obłoki i róże

Ech, wspomnienia, wspomnienia
Całe w bieli, błękicie
Wspomnienia tamtych dni
W nich chłód, zły śmiech i ty
Smak klęski, zmyślenia, złe życie

Kiedy jest noc ciężka od gwiazd
Noc wspominania
Powraca miniony czas
Słów ciemna moc zapomniana...

Mówią o niej - Ireneusz Iredyński

Irakli Nadar

Jerzy Połomski - Mówią o niej

Ireneusz Iredyński

Mówią o niej - chyba ładna
Mówią o niej - w miarę zgrabna
Mówią o niej, mówią o niej - taka sobie
Jedna z wielu zwykłych kobiet

A ona dla mnie jest piękna nad inne
A ona dla mnie ma oczy ze światła
A ona dla mnie ma usta z owocu
A ona dla mnie jest cała piosenką

Mówią o niej - ot, przeciętna
Ani grzeszna, ani święta
Mówią o niej, mówią o niej - taka sobie
Jedna z wielu zwykłych kobiet

A ona dla mnie jest trelem skowronka
A ona dla mnie jest krzykiem demonów
A ona dla mnie jest grzechem radosnym
A ona dla mnie jest świętem codziennym

Mówią o niej - ot, milutka
W miarę bystra i głupiutka
Mówią o niej, mówią o niej - taka sobie
Jedna z wielu zwykłych kobiet

A ona dla mnie jest mądrością ziemi
A ona dla mnie jest uczoną magii
A ona dla mnie doświadczeniem wieków
A ona dla mnie formułą miłości

Księżycowe dziewczyny - Ireneusz Iredyński


Alicja Majewska
Księżycowe dziewczyny

Ireneusz Iredyński

A kiedy księżyc ogromnieje
I nocy wzmaga się muzyka
To chmurka, biała tanecznica
Ku księżycowi się przemyka
Magicznym światłem napojona
Które ma smak słodkiego wina
Spływa na ziemię by tam zostać
Jako dziewczyna

Księżycowe dziewczyny
Łatwo je rozpoznacie
W miastach, wioskach, osadach
Pośród siebie je macie
Księżycowe dziewczyny
Niosą w sobie światełko
Są kamykiem świetlistym
Są promykiem i mgiełką
Księżycowe dziewczyny
W szkołach, biurach, fabrykach
Niosą w sobie światełko
Które innych przenika
Księżycowe dziewczyny...

A kiedy księżyc ogromnieje
I nocy wzmaga się muzyka
Dziewczynie śni się biała chmurka
Co do księżyca się przemyka
Magicznym światłem napojona
Które ma smak słodkiego wina
Jest chmurką jasną, prześwietloną
Śpiąca dziewczyna...

Bywaja takie dni - Ireneusz Iredyński


Alicja Majewska
Bywają takie dni

Ireneusz Iredyński

Bywają takie dni, że się na jawie śni
Chmury na niebie są z muzyki
Miasto ze światła zbudowane
Deszcz to nie krople, lecz płomyki
A czyjeś oczy zakochane

Cóż to za dni, cóż to za dni
Gdy się na jawie, na jawie śni...

Bywają takie dni, że się na jawie śni
Sufit jest niebem rozgwieżdżonym
Ściany zaś śpiewem są kojącym
Wiatr zaś jest koniem roztańczonym
A czyjeś usta są gorące

Cóż to za dni...

Bywają takie dni, że się na jawie śni
Cisza to okrzyk jest radości
Ciała zaś z iskier są utkane
I wiatr jest pieśnią o nagości
A czyjeś włosy zaplątane...

Moja miła, moja cicha, moja śliczna - Ireneusz Iredyński

Daniel F. Gerhartz

Jerzy Połomski
Moja miła, moja cicha, moja śliczna


Moja miła, moja cicha, moja śliczna,
lekki powiew i muzyka, zapach nocy,
przypomnienie, przytulenie, noc liryczna,
moja miła, moja cicha, moja śliczna...

Głos śpiewaczki, płomień świecy, zasłuchanie,
potem cisza i łagodność, przypomnienie
twojej skóry, twoich milczeń, leśnej woni,
świeżość skóry, świeżość łąki, zapomnienie.

Moje śpiewne przesłanie,
zwykłe sobie śpiewanie,
zamiast listu do ciebie,
moje śpiewne przesłanie...

Moja miła, moja cicha, moja śliczna,
koniec płyty, koniec światła, zasłuchania,
teraz będzie noc zadumy, noc liryczna,
pora grzechu, pora cieni, wspominania.

Nasze głosy, dobre słowa, pamiętanie,
śmieszne gniewy i dotknięcia, wybaczenia,
potem słowa i łagodność, głosów granie,
piękne piekła, błędne nieba, rozgrzeszenia.

Mapy są nam niepotrzebne - Ireneusz Iredyński


Magda Umer
Mapy są nam niepotrzebne

Ireneusz Iredyński


Mapy są nam niepotrzebne
Przewodniki na bok odłóż
Zabierzemy tylko ufność w naszą podróż
W tej podróży niepotrzebne nam bagaże
Zabierzemy tylko z sobą trochę marzeń
Mapy są nam niepotrzebne
Gdy cel nęci
W tej podróży nam wystarczą dobre chęci.

I pójdziemy w dni nieznane
Miłosnego źródła szukać
Które wszystkim nam jest dane
Tylko trzeba, tylko trzeba,
Tylko trzeba je odszukać!

Mapy są nam niepotrzebne
Przewodniki na bok odłóż
Zabierzemy tylko siebie w piękną podróż
W tej podróży niepotrzebne nam bagaże
Nam wystarczą nasze dłonie, nasze twarze
Mapy są nam niepotrzebne
Gdy iść chcemy
Jeśli chcemy dojść do celu - to dojdziemy.

Obrazy: Richard Blunt

Jestem cała w twoich rękach - Ireneusz Iredyński


Barbara Brylska
Jestem cała w twoich rękach

Ireneusz Iredyński

Twoje dłonie takie czułe,
sufit zmierzchem już zasnuty,
naszych palców zgrany duet,
w kąt ciśnięte nasze buty
i na krześle ma sukienka.
Jestem cała w twoich rękach.

Ściany białe i chropawe,
na nich cień nasz uskrzydlony,
nasze usta tak ciekawe,
pomieszane świata strony
i oddechów też piosenka.
Jestem cała w twoich rękach.

Urywane krótkie zdania,
w krwi znajomy tętent koni,
wreszcie cisza się rozdzwania,
cisza, która srebrem dzwoni.
W łuk zmieniona i napięta
jestem cała w twoich rękach.

Zielny zapach naszej skóry,
zapomniane wszystkie słowa,
pod powieką światła wióry
i tak miodnie ciąży głowa.
W zachwyceniu niby święta
jestem cała w twoich rękach.

Nie widzimy naszych twarzy,
nocy spadła już zasłona,
tyle jeszcze nam się zdarzy,
a na razie, tak znużona
i tak pięknie wypoczęta
jestem cała w twoich rękach.

Anatomia miłości - 1972

Biała brzózka pośród miasta - Ireneusz Iredyński


Stanisława Celińska, Andrzej Mrowiec
Biała brzózka pośród miasta

Ireneusz Iredyński

Biała brzózka pośród miasta
Wokół asfalt, beton, metal
A tu brzózka tak łagodna
Niby uśmiech, niby żal
Biała brzózka pośród miasta
Tak nieważny mały detal
Ale jednak przypomina
Co to przestrzeń, co to dal

Rozumieją to dziewczyny zasmucone
Brzózkę siostrę odwiedzają tu wieczorem
Delikatnie dotykają białej kory
I odchodzą uśmiechnięte, pocieszone

Biała brzózka pośród miasta
Wokół warkot, zgrzyt i hałas
A tu brzózka taka cicha
Niby niebo, niby las
Biała brzózka pośród miasta
Uschnąć już powinna nieraz
Ale dzielna przypomina
Że zwyciężyć można czas