Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tkacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tkacz. Pokaż wszystkie posty

Pamiątki - Andrzej Brzeski


Krystyna Tkacz - Pamiątki

Andrzej Brzeski

Kapelusz z szerokim rondem
Pachnąca garstka czereśni
Rozgrzane konie na łące
I wrzosowiska we wrześniu

Deszcz w opuszczonej ulicy
Zabawny, rozwiany szalik
Krzyk w nocy, jak cięcie z bicza
I ciemny akord gitary

Ostatni znicz na cmentarzu
Czerwone wino w kawiarni
Promień ogniska na twarzy
I czyjeś dżinsy wytarte

Stado zziębniętych gołębi
Poranek blady jak szpital
Dziecinna zabawa w kręgle
Tylko czas o coś mnie pytał

Wciąż koło domu się kręci
Choć nie wie gdzie się chowają
Maskotki mojej pamięci
Co nigdy nie umierają

Obraz: Chelin Sanjuan Piquero

Pieśń kobiet - Ernest Bryll

Ernest Bryll

Pieśń kobiet

Powietrze dżdżyste, powietrze piaszczyste
Odpływające powoli ku Wiśle
Ciemna żyła pod nurtem, nagle zawęźlona
Wybijająca się siłą w mieliznę
W oparzeliznę, rzeki wielką bliznę
Pod którą jeszcze tyle mięsa zgorzałego
Że ptaki, czując jego słodki zapach
Spadają bystro na dół i unoszą w łapach
Okrawek z wody tej, co im opływa
Przez pazurki, jak gdyby to łza jaka prawdziwa

Zawsze taka jaskrawa w naszym kraju jesień
Jakby się słońce pasło pożarami
Co stadem chmur dymiących chadzają nad nami
Zawsze taki pogodny bywa u nas wrzesień
Jak ogłupiały z bólu, co się nagle rozśmiał
I śmieje się do dziś, zawsze taka głośna
Taka wesoła u nas wesołość
Aż czujesz, że się przeciw chichotom tym żywot buntuje
Że nie potrafi już przetrzymać tego płakania śmiechem
Ile tej jesieni, ile jeszcze zimy
Zanim spod śniegu łebki wystawimy
Na lepsze słońce, na lepsze słońce

Wszystko przecieka przez piach mazowiecki
Szary, mysi i bardziej od bagna zdradziecki
Czasem, bywa, ostanie się i cień bezbarwny
Czegoś, co żyło, zbyło, jak skorupa larwy
Przez suchość swoją unieśmiertelniona
Jakim płomieniem musi być palona
Ta piaskowizna, zanim z siebie scedzi choć mały kryształ
Tę łzę gorzkiej wiedzy, nową cegiełkę
W naszych szklanych domach

Wyk. Anna Chodakowska, Krystyna Tkacz

Portret E. Brylla - Zbigniew Kresowaty

Jesteśmy młodzi, jesteśmy gniewni - Andrzej Kuryło


Krystyna Tkacz, Teresa Tutinas
Jesteśmy młodzi, jesteśmy gniewni

Andrzej Kuryło

Jak studiować, to działy ogłoszeń
Jak przepijać, to ostatnie grosze
Jak szlifować, to szorstki trotuar
Jak się witać, to "Vivre jest savoir"
Jak już łowić, to w mętnej gdzieś wodzie
Jeśli płotkę - podrywać na błysk
Jak przeklinać - dosadnie i co dzień
A jak walić - bez żalu i w pysk

Koniec zabawy, koniec komedii
Jesteśmy młodzi, jesteśmy gniewni
Koniec prywatki, koniec sielanki
Dzisiaj ostatni znika romantyk
Koniec i kropka, przewóz lub wóz
Baśka pracuje, znaczy się mózg
Koniec i kropka, przewóz lub wóz
Nas już nie nęci codzienny blues

Jak już kochać, to tylko pieniądze
Jak przysięgać, to krzywo i w sądzie
Jak blefować, to zimno, spokojnie
A jak poszedł, to król i na wojnę
"Jak tam zdrówko?" - to znany jest slogan
Jak już idziesz, to złam sobie kark
Jak już chodzić, to po własnych drogach
A jak grywać, to tylko va banque

Koniec zabawy, koniec komedii
Jesteśmy młodzi, jesteśmy gniewni
Koniec prywatki, koniec sielanki
Dzisiaj ostatni znika romantyk
Koniec i kropka, przewóz lub wóz
Nam dziś się kłania sam monsieur Proust
Koniec i kropka, przewóz lub wóz
Nas już nie nęci codzienny blues

Koniec zabawy, koniec komedii
Dziś inni młodzi, dziś inni gniewni
Gasną już światła, koniec już rewii
Byliśmy młodzi, byliśmy gniewni

Nie pojadę z tobą na wieś - Andrzej Kuryło


Krystyna Tkacz, Teresa Tutinas - Nie pojadę z tobą na wieś

Andrzej Kuryło

Nie pojadę z tobą na wieś
Do tych pól, rozstajnych dróg
Które zda się latem krwawią
A to maki albo głóg
Nie pojadę z tobą na wieś
Ani w żadną z leśnych głusz
Nie podpatrzą nas żurawie
Ani cień przydrożnych grusz

Ale nim cię las zagarnie
Nim cię wchłoną łąki
Nim cię w jasyr wezmą armie
Żółtych polnych dzwonków
Nim cię do snu ukołysze
Rzeka na równinie
Powiedz, czy w tej ciszy będzie
Dźwięczeć moje imię...

Nie pojadę z tobą na wieś
Gdzie w opłotkach drzemie czas
Nie zobaczę w dzikim stawie
Naszych odbić twarzą w twarz
Nie pojadę z tobą na wieś
Sam rozumiesz jak to jest
Pocałunek, obce twarze
Jakiś pożegnalny gest

Ale nim cię las zagarnie
Nim cię wchłoną łąki
Nim cię w jasyr wezmą armie
Żółtych polnych dzwonków
Nim cię do snu ukołysze
Rzeka na równinie
Powiedz, czy w tej ciszy będzie
Dźwięczeć moje imię...

Obrazy: Siergiej Tutunow, Renato Muccillo

La valse du mal - Wojciech Młynarski

LA VALSE DU MAL ❤❤❤❤


Wojciech Młynarski


La la la la, każdego dnia się za mną snuje
La valse du mal, ten walczyk, co mnie zniszczyć chce.
Jest na mnie zły, nie ufa mi, bo wie, co knuję,
I nikt i nic, i nawet on nie zdoła wstrzymać mnie.

Przekwitły georginie i przez pięciolinie moich dni
Powoli płynie za mną w dal, La valse du mal.
I dręczy mnie i tak się źle mną opiekuje
La valse du mal, wesoły walczyk, co mnie zniszczyć chce...

Zdołałam już polubić go w mych wędrówkach aż na dno,
Powoli grzejąc w palcach cienkie szkło...
Naiwność melancholii tej potrafiła krzepić mnie,
Gdy wątpiłam, gdy szans wokół było coraz mniej.

La la la la, tak się co dnia wciąż za mną snuje
La valse du mal, ten walczyk, co mnie zniszczyć chce,
Łudzi się, że walizki swej już nie spakuję,
Zostanę z nim, w tym mieście, gdzie nikt nie pokocha mnie.

Nie skusisz mnie, walczyku, i na pięciolinii moich dni
Być nutką nikłą, nutką zwykłą nie każ mi...
La lala la, żadnego dnia nie pożałuję,
z wędrówek przez ogrody życia pełne kwiatów zła...

Kalina Jędrusik, Krystyna Tkacz

Prolog z demonami - Jerzy Górzański


Krystyna Tkacz
Prolog z demonami


Jerzy Górzański

Mam jedno oko zielone
A drugie oko niebieskie
Patrzę na drogę, którą nadchodzą
Demony co nie śpią jeszcze...

A demon pierwszy to spokój
Za cenę służenia przemocy
A demon drugi to strach
Co błądzi we dnie i w nocy
A demon trzeci to szczęście
Uszczęśliwiane na siłę
A demon czwarty milczenie
Ostatni przed snem posiłek

Mam jedno oko zielone...

A demon piąty to miłość
Której zabrakło wiary
A demon szósty to obłęd
Ucieczka łotrów od kary
A demon siódmy odwaga
Co tańsza bywa od wódki
A demon ósmy wydzwania
Noc długą i dzień za krótki...

Wenecja - Kalina Jerzykowska

Nicoletta Tomas

Krystyna Tkacz - Wenecja

Kalina Jerzykowska

Gdy wypiję sobie czasem gin z tonikiem
Albo raczej, mówiąc szczerze, ginów kilka
Nie próbuję czasu chwytać, niech umyka
Przecież starsza ode mnie, a jednak niebrzydka
Jest Wenecja na przykład

Gdy w jej oczach się przegląda Bóg i turyści
I już bruk się usuwa spod nóg
Ale błyszczy, jeszcze błyszczy
Ciągle godna podziwu

I miłości wciąż chciwa
Na nabrzeżach stoliki nakrywa i kusi
I łopocą obrusy jak chorągwie na wietrze
Bardzo łatwo pokochać...
Wenecję

Kiedy w szklance chandra zmiesza się z nadzieją
Myślę, jutro będzie lepiej, lecz pojutrze
Może lepiej ginąć nagle jak Pompeja
Zamiast starzeć się pięknie, a im piękniej tym cudniej
Jak Wenecja lub smutniej

A w jej oczach się przegląda Bóg
Mówiąc sobie może bym dla niej coś zrobić mógł
Lecz nie zrobię - nie, nie zrobię
Towar niech ściąga z wystaw

I z kanałów gondole
Gdy popędzi ostatni turysta na kolej
Niech pochowa te swoje resztki złoceń
Pod kurzem
Trudno przecież z nią zostać...
Na dłużej

Samotność jest jak deszcz - Rainer Maria Rilke

Krystyna Tkacz
Samotność jest jak deszcz


Rainer Maria Rilke
Przekład: Mieczysław Jastrun

Samotność jest jak deszcz...

Z morza w przestworze wznosi się ku wieczorom
Na równi bezdroże płynie ku niebu i o każdej porze
Niebo ją w sobie odwiecznie posiada
Dopiero później stąd na miasto spada
Spada w godzinach dwuznacznych nad ranem
Gdy wchodzi w świt ulica za ulicą

Gdy wchodzi w świt ulica za ulicą
By ciała co nic nie znalazły w sobie
Stronią odległe i rozczarowane
I kiedy ludzie co się nienawidzą
Muszą ze sobą spać we wspólnym łożu
Wtedy samotność płynie z rzekami ku morzu

Samotność jest jak deszcz...

Surabaya Johnny - Bertolt Brecht

Lotte Lenya, Krystyna Tkacz - Surabaya Johnny

Bertolt Brecht - Robert Stiller

Byłam młoda, lat chyba szesnaście
Tyś z Birmy powrócił jak raz
Powiedziałeś, chodź ze mną maleńka
Przy mnie szybko upłynie ci czas
Zapytałam czy masz jakąś pracę
A tyś odrzekł pamiętam jak dziś
Na kolei wiesz, robię przy węglu
Morze dawno obrzydło już mi
Kłamałeś wciąż, Johnny
Łgałeś jak z nut, Johnny
Od pierwszych dni, Johnny, zwodziłeś mnie
To przecież wstyd Johnny
Tak ze mnie kpić, drwić, Johnny
Wyjąłbyś z gęby peta choć, ty psie

Surabaya Johnny, czegoś jednak ci brak
Surabaya Johnny, cóż, ja cię kocham i tak
Surabaya Johnny, życie gorzki ma smak
Serca ci brak, Johnny, a ja kocham cię tak

Póki co, każdy dzień był niedzielą
Ja łaziłam za tobą jak pies
Lecz niestety już po dwóch tygodniach
Każdy dzień się zaczynał od łez
Wzdłuż i wszerz i na przełaj przez miasto
Przemierzamy co dzień drogi szmat
A ja czasem lusterko wyciągam
Na czterdzieści wyglądam w nim lat
Ty nie kochałeś mnie, Johnny
O szmal ci tylko szło, Johnny
A przecież ja Johnny, całować chciałam cię
Musiałeś wszystko mieć, Johnny
Wszystko zabrałeś mi, Johnny
Wyjąłbyś z gęby peta choć, ty psie

Surabaya Johnny...

Myślałam, że tym sposobem
Tylko mnie chciałeś zrobić na złość
A tymczasem na całym wybrzeżu
Każdy wiedział co z ciebie za gość
Przyjdzie dzień, w jakimś nędznym hotelu
Kiedy poszum obudzi mnie fal
A ty wstaniesz, odejdziesz bez słowa
I na zawsze odpłyniesz, gdzieś w dal
Nie bądź taki drań, Johnny
Ty serca nie masz za grosz, Johnny
Odchodzisz precz, Johnny, porzucasz mnie
A ja kocham cię wciąż, Johnny
Jak w tamten pierwszy dzień, Johnny
Wyjąłbyś z gęby peta choć, ty psie

Drań - Robert Stiller


Krystyna Tkacz - Drań

Robert Stiller

I znów trzasnęły za nim drzwi
A mnie jak bicz na wskroś do krwi
Jak gdyby nóż mi wbito w bok
Z zazdrości mi zzieleniał wzrok

Nim jeszcze zbiegł po schodach w dól
Przez chwilę jakby gumę żuł
I poszedł zaraz, bez dwóch zdań
Jak w dym do którejś ze swych pań
Ten drań

Też powie, jakby chciał i mógł
Świat cały rzucić jej do nóg
Naobiecuje jej ten gbur
Brylantów, nurków złotych wór

I będzie pod nim wiła się
Jęczała i cieszyła się
Nie wiedząc jeszcze, co wiem ja
Że kopnie ją któregoś dnia
Ten drań

Mam już tej telewizji dość
Nie miłość we mnie gra, lecz złość
W pasjansach też mi cały czas
Wychodzi ten pikowy as

Nie będę już, cholera (?)
Kociątkiem, które kwili w mrok
Nie będę płakać, będę gryźć
Panterę tu zastanie dziś
Ten drań

Gdy rano przyjdzie jak ten rzęch
Nie wiedząc, jak mi rani węch
Jej pudru oraz łóżka woń
Pogodnie się uśmiechnę doń

I kiedy kawy zechce znów
Ja mu zaparzę ją bez słów
I tylko powstrzymując śmiech
Trucizny wsypię, żeby zdechł
Ten drań

Zaparzę, podam, proszę pij
Zdechnij draniu, leż i gnij
Lecz nim upije pierwszy łyk
Wytrącę mu ją z rąk i w krzyk

I w szloch i w płacz, wyznanie, szok
No cóż, niech sobie skacze w bok
I ja przeżutej gumy glon
Do buta lgnący tam gdzie on
Ten drań

Jak szaleć to szaleć - Jacek Buras

Krystyna Tkacz
Jak szaleć to szaleć

Jacek Stanisław Buras

Tyle lat, tyle lat i nic
Stary płaszcz, smutna twarz, dwie łzy
Życie mi dało w kość, lecz ja
Wezmę je teraz w garść, o tak
O tak!

Tańczyć chcę
Nie zatrzymuj, nie powstrzymuj mnie
Tańczyć chcę
Na parkiecie, w kabarecie, na bufecie
Byle gdzie...
Tańczyć chcę
Salonowo, podwórkowo,
Nietypowo, nietypowo
Tańczyć chcę
Do zemdlenia, zawieszenia
Zamroczenia, zamroczenia
Tańczyć chcę...

Bo jak szaleć, to szaleć
Iść w życie jak w dym
Bo jak szaleć, to szaleć
Zatopić się w nim
Bo jak szaleć, to szaleć
Przez świat iść jak walec
Jak szaleć, to szaleć...

Śpiewać chcę
Nie uciszaj, nie wyciszaj mnie
Śpiewać chcę
W ślubnym wianku, na przystanku, bez ustanku
O tym, że...
Śpiewać chcę
Operowo, romansowo, kolorowo, kolorowo
Śpiewać chcę
Bez wytchnienia, zająknienia, zakończenia...
Śpiewać chcę

Bo jak szaleć, to szaleć...

Kochać chcę
Nie wypędzaj, nie przepędzaj mnie
Kocham cię
Na spacerze, w pulowerze, na rowerze
W deszcz i mgłę
Kocham cię, kocham cię!
Kocham cię
Barokowo, postępowo, nałogowo
Kocham cię
Do zaćmienia, odurzenia, zatracenia...

Dotyk

Lidia Wylangowska
Krystyna Tkacz - Dotyk

Przekład: Robert Stiller

On się uśmiecha, a ty dotykasz
On na mnie czeka, a ty dotykasz
Więc nie dręcz się już aż wybiorę
To ty mnie masz, masz całą

On mnie olśniewa, a ty dotykasz
On przepych rozsiewa, a ty dotykasz
Więc nie na sprzedaż jest
Jednak moje ciało
I serce me nie jest tak zimne
Jak się zdawało

Masz mnie na zawsze 
Nie chcę wiele
Tylko dotknięcie twe
Czuć na swym ciele

Poszłam na kwietny targ
I kupiłam kwiaty dla ciebie, ukochany
Poszłam na ptasi targ
I kupiłam ptaszka, malutkiego ptaszka
Dla ciebie ukochany
Poszłam na targ żelazny
I kupiłam łańcuchy, ciężkie kajdany
Dla ciebie ukochany
Wreszcie na targ niewolników
Poszłam, szukałam i nie znalazłam
Ciebie ukochany

Masz mnie na zawsze
Nie chcę wiele
Tylko dotknięcie twe
Czuć na swym ciele

Nie dotykaj mnie…

Księga się pisze - Jerzy Górzański


Krystyna Tkacz
Księga się pisze


Jerzy Górzański

Dopisujemy po jednej stronie
Tak jak się pisze testament
Tobie dam dobro, tobie odwagę
A innym tylko przesłanie

Księga się pisze, księga się pisze
Świat zapisuję bez końca
Trudy, ofiary, klęski i racje
Kto kat, a kto jest obrońca

Dopisujemy po jednej stronie
Każda jest wieczną przestrogą
Kolego, bracie, szanowny panie
Bądź zawsze, bądź zawsze sobą

Księga się pisze...

Dopisujemy po jednej stronie
Tak jak się pisze eklogę
Jednym daj dobro, drugim odwagę
A nam daj światło na drogę

Dziewczęce marzenia - Jerzy Górzański

Catrin Welz-Stein

Krystyna Tkacz
Dziewczęce marzenia


Jerzy Górzański

Dziewczęce marzenia są zawsze na temat
A temat to zwykle, to cały poemat
Przychodzi marzenie, odchodzi, powraca
Bo w fikcji od uczuć ważniejsza jest praca

Pokochać rycerza, pokochać go tak
By siła w nim była waleczna, że strach

Naiwna nie jestem, choć duszę mam czułą
A czułość w mym sercu jest wzruszeń bibułą
Łzy kapią, spadają, odchodzą na palcach
Bo w bajce od uczuć ważniejsza jest walka

Pokochać rycerza…

Lecz kiedy się skończą marzenia na temat
Nie będzie już wzruszeń, wdzięk straci poemat
Na razie w lusterku swą młodość zatrzymam
Bo w bajce od uczuć ważniejszy jest finał

Schizofrenia - Jerzy Górzański


Krystyna Tkacz
Schizofrenia


Jerzy Górzański

Parasol śpiewa w różach
Wiatr białe liście niesie
Na dworcu płaczą lustra
Lwy śpią w płonącym lesie
Schizofrenio, moja schizofrenio

W zielonych włosach obłok
Ktoś skrzypcom uciął ręce
Koń skacze przez katafalk
W kołysce bije serce

Schizofrenio, moja schizofrenio
Raz jest jasno, drugi raz jest ciemno
Schizofrenio, moja schizofrenio
Co jest jawą, a co zmorą senną

Kapelusz zjada deser
Na tratwie pole maków
W muzeum gasną zorze
Noc gubi pióra ptaków
Schizofrenio, moja schizofrenio

Na dachu tańczy karzeł
Pies goni swoje oko
Deszcz noży rani ogród
Wachluje się rokoko

Daj mi znak - Jeremi Przybora

Rafał Olbiński

Krystyna Tkacz
Daj mi znak


Jeremi Przybora

Daj mi znak
W domu, w szarudze ulic
W palcie gdym czy w koszuli
Daj mi znak
W smutku, ogonku, w deszczu, na słonku
Daj znak, daj znak

Daj mi znak
Cichym jak ćma szelestem
Czy patetycznym gestem
Daj mi znak
Podaj mi w końcu dłoń sprzyjającą
I znak, daj znak

Przerwij milczenie, rozjaśń mą noc
Uchyl zasłonę, okaż twą moc
Pokaż co z ziarna, pokaż co z plew
Znak twój mi uczyń, znak na mój zew

Daj mi znak
Słowem, obrazem, dźwiękiem
Dreszczem, zachwytem, lękiem
Daj mi znak
Nad widnokręgiem ukaż mi rękę
I znak, daj znak

Daj mi znak
Zahucz, załopocz wiatrem
W chmury dmij rozpostarte
Daj mi znak
Uginaj drzewa w gniewnych ulewach
I znak, daj znak

Przerwij milczenie, rozjaśń mą noc
Ukaż twe ramię okaż twą moc
Pomóż oddzielić ziarno od plew
Okaż twą siłę, siłę i gniew

Daj mi znak
W ciosach mordercę powal
Odbierz oszczercy słowa
Daj mi znak
Kłamcę napiętnuj, prawdzie wróć tętno
Daj znak, daj znak

Daj mi znak
Obroń, poratuj, wesprzyj
Pomóż wygrywać lepszym
Daj mi znak
Lub, że odpycha mnie twoja pycha
Daj znak, daj znak

Przerwij milczenie, nie kryj się, dość
Ukaż nienawiść twoją i złość
Ziarna znów odsyp, dosyp znów plew
Okaż twą wzgardę, pychę i gniew...

Zapomniałam - Jeremi Przybora


Zapomniałam  - Nie pamiętam słów


Jeremi Przybora


Zapomniałam, zapomniałam
Nie pamiętam słów
A ta melodia się znowu odezwała
Przypomniała znów
Jakie bolesne, jaka to jest szkoda
Taki piękny tekst
Ani ująć ani dodać
Tylko gdzie on jest

Pamiętałam, pamiętałam
Każdy wiersz i rym
Kiedy śpiewałam to już się wtedy cała
Zatracałam w tym
Lecz gdy melodia się
Nagle tak urwała
Choć powraca znów
Zapomniałam, zapomniałam
Nie pamiętam słów

I tylko czasem się śni
Że znów na ustach jej słowa mam
Nie podpowiada ich mi
Bo nie pamiętasz ich przecież sam

Wina cała, wina cała
W tej melodii tkwi
Dlaczego znowu się teraz odezwała
Przypomniała mi
Lepiej na zawsze by zmilkła
Odleciała jak spłoszony ptak
Słów bym tak nie żałowała
Słów nie chciała tak

Wina cała, wina cała
W tej melodii tkwi
Bo gdyby nagle się wtedy nie urwała
Tekst nie przepadłby
Jakie bolesne to, jaka to jest szkoda
Taki piękny tekst
Słów tak wielka w nim uroda
Ale gdzie on jest

Krystyna Tkacz, Jerzy Satanowski

Nieobecność - Jonasz Kofta

Sean Archer

Krystyna Tkacz
Nieobecność


Jonasz Kofta

Świt i zmierzch i znowu świt
Noc świetlista, ciemne dni
Oswoiłam wieczność
Swoją nieobecność
Umiem przed wszystkimi kryć
Że mnie nie ma, nie wie nikt

Wreszcie się przestałam bać
Żyć nie muszę, mogę trwać
Tydzień, miesiąc, rok i wiek
Słyszę szum podziemnych rzek

Czasem tylko nagły lęk
Czy to popiół, czy to śnieg
Nie ma mnie i nie ma łez
Cierpi tylko ten, kto jest

Że mnie nie ma, nie wie nikt
Jest powietrze z grubych szyb
Czas wyrokiem nie jest
Lustro się starzeje
A ja się nie zmieniam z nim
Trwam jak kamień, nie jak dym

Bo ty masz w sobie coś - Agnieszka Osiecka

Bei mir bist du schejn - Bo ty masz w sobie coś
Krystyna Tkacz, Ewa Błaszczyk, Agnieszka Kotulanka


Jacob Jacobs - Agnieszka Osiecka

Znałam chłopców stu, może dwustu
Lecz żaden nie był mi podług gustu
Ten niby kaczy krok, rozlatany wzrok
I czułe słówka - to był ten szyk

I nagle cały świat ktoś rzuca mi do stóp
Po długich latach smutku i postu
Więc kombinuję wciąż w co ty chłopcze grasz
Co to jest, co ty w sobie masz

Ty masz w sobie coś
Co nie ma ten pan
Ty masz w sobie coś
Noch einmal

Ty masz w sobie coś
Te oczy, ta twarz
Pocałuj i powiedz
Co to masz

Choć wszyscy mówią mi
Ze wiele dziewcząt masz
Że zezowaty jest
I że masz brzydki twarz

Ale ty masz w sobie coś
Naprawdę takie coś
Ja w tobie bez przerwy kocham się

Bei mir bist du schön
So let me explain
Pocałuj i mocno przytul mnie

Nowa miłość - Agnieszka Osiecka


Marilyn Monroe - I'm Through With Love
Krystyna Tkacz - Nowa miłość

Agnieszka Osiecka

Nie wierzę w to,
że wszystko było już,
pozwólcie mi
na jeszcze parę róż:
Jeszcze tylko raz pokochać,
ach, jeszcze jeden raz!

Nie pragnę wciąż
królewną z bajki być,
lecz serca dzwon
niech nie przestaje bić.
Jeszcze tylko raz pokochać.
ach, jeszcze jeden raz

W tę nową miłość
pobiegłabym tak,
jak rusza w drogę
i księżyc i ptak,
tę nową miłość
umiałabym wziąć,
tak jak się bierze
rumianki do rąk.

Nie wierzę w to
że prześnił się mój czas,
pozwólcie mi
na jeszcze parę gwiazd:
Jeszcze tylko raz pokochać,
ach, jeszcze jeden raz!

Jeszcze tylko raz usłyszeć
szalony serca głos,
a potem - wielką ciszę,
a potem - noc...