Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pietrzak J.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pietrzak J.. Pokaż wszystkie posty

Oto - Jan Pietrzak


Ewa Śnieżanka - Oto

Jan Pietrzak


Jak kochać, co wiedzieć
Tęsknić za kim, o czym marzyć
Czy los nas nie zwiedzie
Czym życie obdarzy

Niezmienność, odmiana
Co pomiędzy niemi
Między krańcem nieba
A osnową ziemi
Skąd my tu i dokąd
Zmierzamy w rozterce
Co z umysłu siły
A co z woli serca

Wszystkie kolory ujrzeć
Poznać wszystkie kwiaty
Smak każdej wody znać
Każdej ziemi zapach
Widzieć, słyszeć, wiedzieć, czuć
Najgłębiej, najdalej
Innym cząstkę siebie móc
Ofiarować w dani

Mądrych otoczyć sławą
A szlachetnych troską
Słabych, ubogich strzec
Na pohybel łotrom
Marzyć, tęsknić, wierzyć, śnić
Najszczerzej, najpełniej
Przeżyć wszystkie swoje dni
Do końca, do głębi

Przywrócić wartość słowom
Godność, miłość, dobroć
Niech nasz znudzony świat
O nich nie zapomni
Kochać, śpiewać, tańczyć, żyć
Najmocniej, najładniej
Naszych złudzeń niechaj nikt
Bezkarnie nie kradnie
Nasze miejsce po stronie
Odwagi bezbronnej
Naszej wiary znicze płoną
Niegasnącym ogniem
Naszych sumień nie pogrąży
Srebro ani złoto
Oto nasza pieśń serdeczna
Oto, oto, oto, oto

Jest taka gra - Jan Pietrzak


Wieńczysław Gliński
Jest taka gra

Jan Pietrzak

To drzemie w człowieku
I czasem się budzi
Niektórych opęta do cna
Nie nudzić się brydżem
Ni totkiem nie łudzić
A zagrać na wszystko
Va banque

Jest taka gra, taka gra
Bez reguł, bez zasad – hazard
W tę grę, w tę grę
Każdemu zagrać się zdarza
A jednak tak niewielu
Do dzisiaj zwyciężyło
Jest taka gra, taka gra
Jest taka gra – w miłość

Nie trzeba kolektur
Szulerni, kasyna
Stolika pod suknem, ni kart
Tu gra się uśmiechem
Tasuje oczyma
Atutem jest księżyc i kwiat

Jest taka gra...

Zwycięzcy czasami
Nie pragną zdobyczy
Przegrani się cieszą nie raz
Dzisiejsza wygrana
Nazajutrz jest niczym
Wygrywać tu trzeba co dnia...

Obraz: Coby Whitmore

Taki kraj - Jan Pietrzak


Piwnica Pod Baranami - Taki kraj

Jan Pietrzak

Jest takie miejsce u zbiegu dróg
Gdzie się spotyka z zachodem wschód
Nasz pępek świata, nasz biedny raj
Jest takie miejsce, taki kraj

Nad pastwiskami ciągnący dym
Wierzby jak mary, w welonach mgły
Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj
Jest takie miejsce, taki kraj

Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić
Załamać ręce, płakać i pić
Ten święte prawo ma, bez dwóch zdań
Jest takie miejsce, taki kraj

Nadziei uczą ci, co na stos
Potrafią rzucić swój życia los
Za ojców groby, za Trzeci Maj
Jest takie miejsce, taki kraj

Z pokoleń trudu, z ofiarnej krwi
Zwycięskiej chwały nadchodzą dni
Dopomóż Boże i wytrwać daj
Tu nasze miejsce, to nasz kraj

Obraz: Stanisław Czajkowski

Ostatnie kwiaty tego lata - Jan Pietrzak

Waldemar Kocoń
Ostatnie kwiaty tego lata

Jan Pietrzak

Ostatnie kwiaty tego lata
W smukłym wazonie więdną już
I smutku jesiennego zapach
Na stół opada jak wczorajszy kurz

Z ostatnim kwiatem tego lata
Więdną złudzenia barwnych dni
Płowieje zieleń i ulata
Wspomnienie słońca, przemijasz ty

Przemijanie, przemijanie
W takiej chwili dotyka nas ukradkiem
Pozostają, pozostają w księdze życia
Zasuszonych kwiatów płatki

Ostatnie kwiaty tego lata
Jeszcze nam w parku migną gdzieś
Zaskoczą kolorowym płatkiem
We wszechobecnej, gęstniejącej mgle

Ostatni kwiatek tego lata
Do butonierki włożył ktoś
Niepostrzeżenie odszedł jakoś
W deszczowych ulic niechętny mrok

Gasną jak słońce z myślą o wiośnie
Przez tyle dni ich nie zobaczysz
To już ostatnie lata kwiaty…

Obrazy: Konstantin Korowin

Dlaczego właśnie pan - Jan Pietrzak


Danuta Rinn
Dlaczego właśnie pan

Jan Pietrzak

Dlaczego właśnie pan się tutaj dzisiaj znalazł
Dlaczego właśnie pan, mój męski ideale
Trwało to przed antraktem przez minutkę
Pod strojem wyczuł i zobaczył pan Danutkę

I odtąd jakaś siła dzika
Ze sceny mnie do pana spycha
Ach, ach, tylko nie całuj
Nie, nie całuj

Dlaczego właśnie ty, mych marzeń bohaterze
Dlaczego właśnie ty? Nic nie mów, oczom wierzę
Pani przyszła z tym panem? Nie nastaję
Niech pani, proszę pani, bógwico się nie zdaje

Są sprawy między dwojgiem osób
Ważniejsze niż zrządzenia losu
Prawda, prawda, kochanie
Tak, kochanie

Dlaczego właśnie on, choć tylu mężczyzn w rzędach
Dlaczego właśnie on? Uczucie to potęga
Fala seksu nadchodzi od Zachodu
A ja tę falę oddam za dzień z tobą

Więc w naszej kasie kup najlepiej
Na któryś dzień wszystkie bilety
Przyjdź sam, będziemy tylko z sobą
Będziemy tylko razem, ja i ty

Niestety to nie ty - Jan Pietrzak


Danuta Rinn
Niestety, to nie ty

Jan Pietrzak

Niestety, to nie ty,
Bierz bety z kozety i zjeżdżaj mi z oczu
Bo jak cię pogonię, to z kapci wyskoczysz,
Gamoniu!

Niestety, to nie ty,
Stanowią kobiety połowę ludzkości,
To do mnieżeś musiał przypętać się w gości,
Śmondaku!

Niestety, to nie ty,
Posturą atlety, już mnie nie nastraszysz,
Bo wiem nazbyt dobrze, co z ciebie za ptaszek,
Pacanie!

Ach, nie wiesz, doprawdy, dlaczego się złoszczę,
Biedactwo ty moje, przygłupie mój słodki,
A kto mi przed chwilą powiedział, łazęgo,
Że jestem troszeczkę za tęga?

Niestety, to nie ty,
Bierz bety z kozety, udawaj, że nie znasz,
Nie kłaniaj się, zjeżdżaj, no zjeżdżaj, no zjeżdżaj,
No zjeżdżaj!

I'm sorry.

Ile dziewczyn się marnuje - Jan Pietrzak


Jan Pietrzak, Barbara Krafftówna
Ile dziewczyn się marnuje


Jan Pietrzak

W związku z nabytym zawodem
Jeździłem trochę po świecie
Od Tatr po Szczecin - panowie
Siedzicie tu i nic nie wiecie

Ile dziewczyn się marnuje, proszę panów
Jakie cechy charakteru są niczyje
Koafiury, makijaże i wymiary
I nie tylko, proszę panów, nie jedynie

Jakie dobra narodowe przepadają
Niewymierne areały nieużytków
Zbyt poważny to dobytek w skali kraju
By nas głowa nie bolała od przybytku

Przecież nad życiem społecznym
W naszej wspólnocie plemiennej
Ktoś czuwa, ktoś ostatecznie
Je reguluje codziennie

A tyle dziewczyn się marnuje, proszę panów
Marnotrawstwo sił i środków karygodne
Czy nie można by odgórnie objąć planem
Tę oddolnie nieobjętą ilość objęć

Takie skarby narodowe nam niszczeją
Złote serca, kryształowe charaktery
Proszę bardzo, panowie tu się śmieją
Miast postawić jakiś wniosek w tej materii

Najwyższa pora (prawda) wzmóc nacisk
I śmielej (prawda) sięgnąć do rezerw
Poważne środki (prawda) przeznaczyć
I wachlarz bodźców (nieprawdaż) rozszerzyć

Bo tyle dziewczyn się marnuje, proszę panów
Uprawnionych równo współobywatelek
Jeśli panom nie są obce ideały
Czas uświęcić stratę sił tym wdzięcznym celem

Tyle wdzięku społecznego się marnuje
Więc jeżeli sytuacja się nie zmieni
To ostrzegam, ja w tych sprawach nie żartuję
Sam się zajmę rozłożonym tym problemem

Sygnały czasu - Jan Pietrzak


Anna German - Sygnały czasu

Jan Pietrzak

Pośród ciszy pól, kołysania drzew
W przekwitaniu bzu, w przemijaniu rzek
W rechotaniu żab i szczekaniu psa
Płynie czas, mija czas

Zatrzymaj się, posłuchaj czasem
Sygnałów czasu, sygnałów czasu

W gwarze wielkich miast, w ciemnych salach kin
Przez neonów blask, wzdłuż wytartych szyn
Przez dworcowych hal jednostajny szum
Idzie czas, idzie tu

Zatrzymaj się, posłuchaj czasem
Sygnałów czasu, sygnałów czasu

Kiedy skrzypi śnieg, kiedy pęka pąk
W deszczu i we mgle niewidzialny ktoś
Musnął twoją twarz, obok ciebie stał
Słyszysz szept, mija czas

Przez jasność dnia, przez mroki nocy
Toczy się Ziemia, życie się toczy

Zatrzymaj się, posłuchaj czasem
Sygnałów czasu, sygnałów czasu
Sygnałów czasu - zatrzymaj się!

Piosenki radzieckie - Diabelski młyn


DIABELSKI MŁYN


Jan Zalewski

Zimą w parku z ciemnych drzew wieje chłód
Zimą w parku ziemi sny, szelest grud
Zamarzł staw i łódek dna srebrzy szron -
Furażerki chłopców, co w polu śpią

Pustym parkiem idę w biel wszystkich zim
Nagle widzę - śnieg przysypał czarci młyn
Czarci młyn, czarci młyn
Wtedy byłam razem z nim

Diabelski młyn nas porwał i cofnął czas
Ech, kłam mi te słowa jeszcze raz
Że kochasz mnie tak jak noc swe gwiazdy
Jak obłok kocha wiatr

W starym parku z zimna drży srebrny klon
W starym parku śniegu biel, krepa wron
Tańczy śnieg, brzmi biały walc na trzy pas
Wieszcz ze spiżu uszy już sine ma

W pustym parku spotkać cię chciałabym
By mógł porwać nas znajomy czarci młyn
Czarci młyn, czarci młyn
Tyle wspomnień łączę z nim



Janusz Słowikowski

W naszym parku milczą dziś rzędy brzóz
Na fontannach krople ściął szklany mróz
Krzaki róży zgarbił puch śnieżnych czap
Znieruchomiał w białym śnie cały świat

Czy pamiętasz, kiedy tu w letni dzień
Młyn diabelski razem z nami kręcił się
Kręcił się, kręcił się
Teraz wiatr w nim śpi i śnieg

Diabelski młyn niech dziś znowu kręci się
Ech, znów przez wiatr słowa krzyczeć chcę
Że kocham cię i że będę kochał
To jedno tylko wiem

W naszym parku dzisiaj śnieg, cichy śnieg
Wodny zegar swoich kół wstrzymał bieg
Na cokole usnął koń, jeździec śpi
Białym nimfom marzą się wiosny dni

A ja widzę, widzę znów, jak we śnie
Młyn diabelski razem z nami kręci się
Kręci się, kręci się
Słyszę twój radosny śmiech

Jan Pietrzak


Zima w parku sypie z drzew białe skry
Mróz uwięził klonów szmer, szelest lip
Odwrócona ciemnym dnem leży łódź
Jak żołnierska furażerka w porze snu

Tylko pamięć przywołuje wiosny dni
Na diabelskim kole w parku ja i ty
Ja i ty, ja i ty
Porwał nas diabelski młyn

Wiruje świat dookoła, cały świat
Ech, a ja wciąż wołam poprzez wiatr
Że kocham cię tak jak wiatr i gwiazdy
Jak wirujący świat

Opuszczony miejski park przykrył śnieg
Przysypała miłość nam smutna biel
Dyskobola zmienił mróz w zimny gips
Krąg taneczny lodowatą taflą lśni

Na diabelskim kole gwiżdże diabeł-wiatr
Tamte słowa dwa jak jedno - ty i ja
Ty i ja, ty i ja
Miga w tle twych oczu blask


ЧЕРТОВО КОЛЕСО

Jewgienij Jewtuszenko

В зимнем парке тополя так грустны,
Липы просят подождать до весны.
Кверху дном все лодки молча лежат,
Как пилотки задремавших солдат.
Но ты помнишь, как давно по весне
Мы на чёртовом крутились колесе,
Колесе, колесе…
А теперь оно во сне.

Но я лечу
С тобой снова.
Я лечу – Эх!
И одно слово я кричу,
Кричу: «Люблю!», -
И лечу я к звёздам,
Кричу и вновь лечу.

Кричу: «Люблю!», -
И лечу я к звёздам,
Кричу и вновь лечу.

В зимнем парке так бело, так бело…
Словно парк, мою любовь замело.
Дискобол, грустя, в снегу так увяз,
Танцплощадке под снежком
Снится вальс.
И как будто позабыл я про всё…
Только чёрт заводит снова колесо,
Колесо, колесо…
И летит твоё лицо!

Rena Rolska, Adam Zwierz
Muslim Magomajew

Gdzie ci mężczyźni - Jan Pietrzak


Danuta Rinn
Gdzie ci mężczyźni

Jan Pietrzak

Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy,
Orły, sokoły, herosy?
Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
Gzie te chłopy?...

Dookoła jeden z drugim
Jak nie nerwus, to histeryk,
Drobny cwaniak, skrzętna mrówa,
Niepoważne to, nieszczere.
Jak bezwolne manekiny
Przestawiane i kopane,
Gęby pełne wazeliny,
Oczka stale rozbiegane.
Bez godności, bez honoru,
Zakłamane swoje racje
Wykrzykuje taki w domu
Śmiesznym szeptem po kolacji...

Gdzie ci mężczyźni...

Bojownicy spraw ogromnych,
Owładnięci ideami
O znaczeniu wiekopomnym
I wejrzeniu jak ze stali.
Gdzie umysły epokowe,
Protoplaści czynów większych,
Niż pokątne, zarobkowe
Kombinacje tuż przed pierwszym?
Nieprzekupni, prości, zacni,
Wielkoduszni i szlachetni.
Gdzie że oni, gdzie tytany
Woli, czynu, intelektu?...

Gdzie są prawdziwi mężczyźni tacy,
Orły, sokoły, bażanty?
Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
Gdzie te franty?...

Gdzie, gdzie, gdzie, gdzie?

Nie ma, nie ma, nie ma, nie ma...

Gdzie te chłopy, gdzie te chłopy...

Przybądź i bądź - Jan Pietrzak


Jan Pietrzak
Przybądź i bądź

Bądź moją przyjemnością
Wśród nieprzyjemnych postaci
Bądź moją cierpliwością
Kiedy aż korci by skarcić
Bądź moja moralnością
Gdy chcę postąpić wątpliwie
I bądź moją wątpliwością
Kiedy mnie nic już nie dziwi

Przybądź skąd bądź...
I nie błądź a bądź
No bądź

Bądź moją majętnością
Bo w karty grywam namiętnie
Bądź moją namiętnością
W porze wieczornej najchętniej
Bądź moją lojalnością
Gdy wkoło inne panienki
I bądź moją upadłością
Najlepiej to na czymś miękkim

Przybądź skąd bądź…

Bądź moją możliwością
Kiedy już wszystko przepadnie
Bądź moją przypadłością
Jeśli już cierpieć to ładnie
Bądź moją domyślnością
Gdy cię prowadzi pan pewien
I bądź moją samotnością
Kiedy pożegnam już ciebie

Odejdź gdzie bądź...
I zabłądź i zbądź…