Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bekker. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bekker. Pokaż wszystkie posty

Wśród ptaków wiosna


Ptaki
Wśród ptaków wiosna

Jerzy Bekker, Andrzej Kudelski


Wśród ptaków gdzieś wysoko
Na niebie chciałbym żyć
Zamieszkać pod chmurami
Gdzie mnie nie znajdzie nikt

Obłoki gonić z wiatrem
Na drugą stronę tęczy
I wprost z burzowej chmury
Mieć deszczu pełne ręce

Piosenki ptaków śpiewem
Jak obłok albo wiatr
Śpiewają dziś dla ciebie
A jutro pomkną w świat

Piosenki ptaków śpiewem
Bezkresny jest ich szlak
Nie schowasz ich dla siebie
Piosenka jest jak ptak

Wśród ptaków gdzieś wysoko
Na niebie chciałbym żyć
A nie jak inni ludzie
Tylko zazdrościć im

Wzniósłbym się ponad wszystko
Zwiastować światu wiosnę
Osłaniać skrzydłem ziemię
I lecieć prosto w słońce

Piosenki ptaków śpiewem...

Walc w płomieniach świec


Jolanta Kubicka
Walc w płomieniach świec

Jerzy Bekker, Andrzej Kudelski

Świecy dopala się płomień
Za oknem czai się świt
Chłodne mam usta i dłonie
Nawet nie wiem, czy ktoś tutaj był

Dwie puste szklanki na stole
I papierosów twych dym
Snuje się jeszcze dookoła
A ja nie wiem, czy to byłeś ty

I tylko stary walc, stary walc
W płomieniach świec
Spala się, gaśnie już
Walc naszych serc
Jak łza złocista przez płomień
Snuje się przy mnie, twój cień

I tylko stary walc, stary walc
W płomieniach świec
Stary walc, stary walc
Walc naszych serc
W płomieniach świec dopala się
Stary walc, stary walc dwóch serc

Zanim odejdziesz do wspomnień
Powiedz, czy byłeś, czy nie
Milczy i świeca, i płomień
I ta noc w filiżance na dnie

Co dziś się z nami zdarzyło
Gdzie byłam ja, byłeś ty
Bo jeśli nas tu nie było
To naprawdę, kto dzisiaj tu był...

Wszystkiemu winne są blondynki - Jerzy Bekker


Andrzej Szajewski
Wszystkiemu winne są blondynki

Jerzy Bekker

Praojciec Adam w raju żył
I kokosowe mleczko pił
W błogosławionym szczęściu żył
I byłby dożył końca dni
Lecz Ewa w to wmieszała się
Było jej nudno, a więc źle
Jabłkiem ją skusił chytry wąż
I odtąd grzech nas trapi wciąż

Wszystkiemu winne są blondynki
Niewinne takie jak stokrotki
Wszystkiemu winne one są
Prowadzą prosto drogą złą
Wszystkiemu winne są blondynki
Na pozór miłe tak i słodkie
I jesteś już skończony
I jesteś już zgubiony
Gdy w swoim życiu spotkasz ją...

W Natalii Puszkin kochał się
Adam Maryli nie mógł mieć
Z sonetów futro, każdy wie
Od zawsze było démodé
By żyć, by błyszczeć w gronie dam
Mieć trzeba bazę, czyli szmal
Słodkich blondynek czuły wdzięk
Nie dla poetów jest, o nie

Wszystkiemu winne są blondynki
Niewinne takie jak stokrotki
Wszystkiemu winne one są
Prowadzą prosto drogą złą
Wszystkiemu winne są blondynki
Na pozór miłe tak i słodkie
I jesteś już skończony
I jesteś już zgubiony
Gdy w swoim życiu spotkasz ją...

A ja nieszczęsny, pełen win
I ze mnie los okrutnie drwi
Cztery blondynki zmiotły dom
Jak nawałnica, tajfun, sztorm
To miał być kres okrutnych dni
Lecz licho nie śpi, szczęście śpi
Mam w domu nowe bóstwo blond
To jest kolejny, piąty błąd

Wszystkiemu winne są blondynki
Niewinne takie jak stokrotki
Wszystkiemu winne one są
Prowadzą prosto drogą złą
Wszystkiemu winne są blondynki
Na pozór miłe tak i słodkie
I jesteś już skończony
I jesteś już zgubiony
Gdy w swoim życiu spotkasz ją...

Czym dla wojska jest piosenka


Krzysztof Krawczyk
Czym dla wojska jest piosenka

Jerzy Bekker

Wypłukały deszcze drogi
Szron posrebrzył nagie drzewa
Czarne chmury nad głowami
Wojsko idzie, wojsko śpiewa

Czym dla wojska jest piosenka
Słońcem i deszczem
Łykiem wody w dzień upalny
Błękitem nieba
Czym dla wojska jest piosenka
Burzą i gromem
Cieniem drzewa, ciepłym piecem
Zapachem domu

Czym dla wojska jest piosenka
Świętem największym
Druhem, wiernym przyjacielem
Chlebem powszednim
Druhem, wiernym przyjacielem
Świętem największym

Dom rodzinny już za nami
Wyruszyliśmy bo trzeba
Twarda ziemia pod nogami
Wojsko idzie, wojsko śpiewa...

Moim śladem

Homo Homini - Moim śladem

Jerzy Bekker, Andrzej Kudelski

Gdzieś zaginął po mnie ślad
W tłoku zdarzeń, w kurzu lat
W tłumie ludzi, w mroku dnia
Zginął po mnie ślad, zginął ślad
Może zmyły go złe deszcze

Spróbuj mój odnaleźć ślad
Wśród gorących lata barw
W korcu maku, w gniewie burz
Dotknij moich rąk, moich ust
Dalej ja cię poprowadzę

Wędruj w dal świetlistą moim śladem
Most zbuduję ci na drugi brzeg
Od słów, od ust do serc

Spróbuj mój odnaleźć ślad
Tam, gdzie świeża zieleń traw
W mgle porannej, w blasku świec
Śladem będziesz szedł, dalej szedł
Aż dogonisz swe marzenie

Spróbuj mój odnaleźć ślad
Może gwiazdą błysnę ja
Może gdzieś na nocy dnie
Znajdziesz właśnie mnie, tylko mnie
Swoją gwiazdę złotą znajdziesz

Wędruj w dal świetlistą moim śladem...

Zanim zgasną barwy dnia
Nim spłowieje zieleń traw
Nim opadnie ciężar chmur
Będziesz tylko mój, tylko mój
Będę twoja, tylko twoja...