Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Puszkin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Puszkin. Pokaż wszystkie posty

Kwiat - Aleksander Puszkin


Seweryn Krajewski - Kwiat
Aleksander Puszkin - Cwietok

Julian Tuwim


Kwiat zasuszony i bezwonny
Znalazłem w książce z dawnych lat
I głos marzenia nieuchronny
Już się do mej duszy wkradł

Gdzie kwitnął,jakiej wiosny zaznał
Czy długo kwitnął, kto go rwał
Czy go zerwała dłoń przyjazna
I po co w książce leżeć miał

Czy na pamiątkę czułej schadzki
Czy znaczyć miał rozłąki ból
Czy był to tylko ślad przechadzki
W cienistym lesie, w ciszy pól

Czy żyje ów, czy żyje owa
Gdzie mają swój zaciszny kąt?
A może zwiędli już bez słowa
Tak jak ten kwiat nieznany zwiądł

Kochałem panią - Aleksander Puszkin

Anna Olenina

Seweryn Krajewski - Kochałem panią

Aleksander Puszkin ***

Tłum. Julian Tuwim

Kochałem panią - i miłości mojej
Może się jeszcze resztki w duszy tlą,
Lecz niech to pani już nie niepokoi,
Nie chcę cię smucić nawet myślą tą.

Kochałem bez nadziei i w pokorze,
W męce zazdrości, nieśmiałości, trwóg,
Tak czule, tak prawdziwie - że daj Boże
Aby cię inny tak pokochać mógł.

Do*** - Aleksander Puszkin

Anna Kern
Bogusław Mec - To nie był sen

Aleksander Puszkin - Do***

Marian Piechal

Pamiętam nagłe przebudzenie
To nie był sen, to byłaś ty
Jak niespodzianka i olśnienie
Jak zachwyt ponad wszelkie sny
Jak zachwyt ponad sny
Jak zachwyt ponad wszelkie sny

Szły lata, wichr zmiennego losu
Rozwiał polotnych marzeń czar
I ucichł zapał mego głosu
I ucichł mej miłości żar
I ucichł żar
I ucichł mej miłości żar

W głuchocie, w mroku zapomnienia
Przemijał dni jałowych trud
Bez wiary, bez zwątpienia
Bez łez, miłości i bez złud

Aż przyszło nagłe przebudzenie
I słyszę głos, ten głos to ty
Jak zachwyt, niespodzianka i olśnienie
Jak zachwyt ponad wszelkie sny

Seweryn Pollak

Pamiętam nagłe zachwycenie:
Niespodziewanie cię ujrzałem
Jak nieuchwytne przewidzenie,
Jak piękne bóstwa doskonałe.

W udręce żalu rozpaczliwej,
Pod niespokojnych trosk nawałem
Długo słyszałem głos twój tkliwy
I miłe rysy w snach widziałem.

Mijały lata. Burz porywy
Marzenia dawne potargały,
Uszedł z pamięci głos twój tkliwy
I wdzięk twych rysów doskonały.

W więzieniu, w mroku opuszczenia
Dni moje z wolna upływały,
Wyzbyte wiary, łez natchnienia,
Próżne miłości, próżne chwały.

Lecz przyszło duszy przebudzenie:
I oto znowu cię ujrzałem
Jak nieuchwytne przywidzenie,
Jak piękne bóstwo doskonałe.

I serce bije upojeniem,
I znów dla serca zmartwychwstały
Wiara i miłość, i natchnienie,
I łzy, i życie pełne chwały

Dorozhnye zhaloby - Aleksander Puszkin

Станционный смотритель - Poczmistrz

Walentin Jermakow - Dorożnyje żałoby

Aleksander Puszkin

Дорожные жалобы

Долго ль мне гулять на свете
То в коляске, то верхом,
То в кибитке, то в карете,
То в телеге, то пешком?

Не в наследственной берлоге,
Не средь отческих могил,
На большой мне, знать, дороге
Умереть господь судил,

На каменьях под копытом,
На горе под колесом,
Иль во рву, водой размытом,
Под разобранным мостом.

Иль чума меня подцепит,
Иль мороз окостенит,
Иль мне в лоб шлагбаум влепит
Непроворный инвалид.

Иль в лесу под нож злодею
Попадуся в стороне,
Иль со скуки околею
Где-нибудь в карантине.

Долго ль мне в тоске голодной
Пост невольный соблюдать
И телятиной холодной
Трюфли Яра поминать?

То ли дело быть на месте,
По Мясницкой разъезжать,
О деревне, о невесте
На досуге помышлять!

То ли дело рюмка рома,
Ночью сон, поутру чай;
То ли дело, братцы, дома!..
Ну, пошел же, погоняй!..

Poczmistrz - Książka audio

Ne sprashivay, za chem - Aleksander Puszkin

Walentin Jermakow
Nie spraszywaj, za czem


Не спрашивай, за чем унылой думой
Среди забав я часто омрачен,
За чем на всё подъемлю взор угрюмый,
За чем не мил мне сладкой жизни сон;

Не спрашивай, за чем душой остылой
Я разлюбил веселую любовь
И никого не называю милой —
Кто раз любил, уж не полюбит вновь;

Кто счастье знал, уж не узнает счастья.
10 На краткой миг блаженство нам дано:
От юности, от нег и сладострастья
Останется уныние одно...

Primety - Aleksander Puszkin

Walentin Jermakow
Приметы - Primiety


Aleksander Puszkin

Я ехал к вам: живые сны
За мной вились толпой игривой,
И месяц с правой стороны
Сопровождал мой бег ретивый.

Я ехал прочь: иные сны...
Душе влюбленной грустно было,
И месяц с левой стороны
Сопровождал меня уныло.

Мечтанью вечному в тиши
Так предаемся мы, поэты;
Так суеверные приметы
Согласны с чувствами души.

Gorod pyshnyj - Aleksander Puszkin

Stantsionnyy smotritel - Poczmistrz

Gorod pysznyj, gorod biednyj

Aleksander Puszkin


Город пышный, город бедный,
Дух неволи, стройный вид,
Свод небес зелёно-бледный,
Скука, холод и гранит.

Всё же мне вас жаль немножко,
Потому что здесь порой
Ходит маленькая ножка,
Вьётся локон золотой.

Petersburg w czasach Puszkina