Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moskwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moskwa. Pokaż wszystkie posty

Wysocki - Młynarski - Bolszoj Karietnyj

 
Большой Каретный - Bolszoj Karietnyj

Włodzimierz Wysocki - Wojciech Młynarski

Wielkie Karetne


Gdzie twe siedemnaście lat?
Na Bolszom Karietnom
Gdzie w twe oczy 500 wat
Na Bolszom Karietnom
Gdzie twój bębenkowy gnat?
Na Bolszom Karietnom
Gdzie cię nie ma akurat?
Na Bolszom Karietnom



Jeśliś poznał bracie adres ten
Wspomnisz go na jawie i przez sen
Stracił życia pół, zmarnował czas
Kto na Karietnom nie był chociaż raz
Dwa, trzy, cztery

Gdzie twe siedemnaście lat?
Na Bolszom Karietnom
Gdzie w twe oczy 500 wat?
Na Bolszom Karietnom
Gdzie twój bębenkowy gnat?
Na Bolszom Karietnom
Gdzie cię nie ma akurat?
Na Bolszom Karietnom

Choć zmieniono fronton numer trzy
Dusza nie przestaje wyć jak wilk
Choć wyjedziesz do najdalszych miast
Myślami wrócisz pod ten dom nie raz
Dwa, trzy, cztery

Gdzie twe siedemnaście lat...

Wojciech Młynarski, Siergiej Biezrukow

A przecież mi żal - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Былое нельзя воротить
Edmund Fetting, Piotr Machalica, Sława Przybylska
A przecież mi żal


Witold Dąbrowski

Aleksander Siergiejewicz Puszkin


Co było - nie wróci i szaty rozdzierać by próżno.
Cóż każda epoka ma własny obyczaj i ład ...
A przecież mi żal, że tu, w drzwiach, nie pojawi się Puszkin -
tak chętnie bym dziś choć na kwadrans na koniak z nim wpadł.

Dziś już nie musimy piechotą się wlec na spotkanie -
i tyle jest aut, i rakiety unoszą nas w dal...
A przecież mi żal, że po Moskwie nie suną już sanie,
i nie ma już sań, i nie będzie już nigdy, a żal!

Doceniam pojętny mój wiek, mego stwórcę i mistrza,
rozumny mój wiek, doświadczony mój wiek pragnę czcić...
A przecież mi żal, że jak dawniej śnią nam się bożyszcza
i jakoś tak jest, że gotowiśmy czołem im bić.



No cóż, nie na darmo zwycięstwem nasz szlak się uświetnił,
i wszystko już jest - cicha przystań, nonajron i wikt...
A przecież mi żal, że nad naszym zwycięstwem niejednym
górują cokoły, na których nie stoi już nikt.

Co było - nie wróci... Wychodzę wieczorem na spacer
i nagle spojrzałem na Arbat i - ach, co za gość!
Rżą konie u sań, Aleksander Siergiejewicz przechadza się,
ach, głowę bym dał, że już jutro wydarzy się coś!

Władimir Pierwuninskij - Владимир Первунинский



Malarze - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Живописцы, окуните ваши кисти
Sława Przybylska - Malarze


Andrzej Drawicz

Nuże więc, malarze! Pędzle zanurzajcie
W zorze miasta o wieczorze, w nasze dziś,
Niech poznają gwar podwórek na Arbacie
Wasze pędzle, jak jesienny lotny liść.

Zanurzajcie, zatapiajcie je w błękicie,
Tak jak miejska, zapomniana głosi wieść,
I zechciejcie namalować należycie,
Jak z mym chłopcem po bulwarze lubię przejść.

Niech się domy zadumają zadziwione,
Niech dokona się do końca to, co chce.
Więc malujcie! Wszystko będzie policzone.
Nie będziemy zgadywali: dobrze - źle.

Przesądzajcie nasze losy jak sędziowie,
Pokosztować nam przyszłości dajcie kęs...
Choć nie znamy się - malujcie nas na zdrowie!
A ja tym, co nie pojmują, wskażę sens.

Pewni siebie przez dzień, wierni sobie przez dwa
Po trzech dniach już od nowa szukamy
Bo wierzymy, że gdzieś, bo wierzymy, że jest
Że na pewno jest jeszcze przed nami...

Живописцы, окуните ваши кисти

Живописцы, окуните ваши кисти
в суету дворов арбатских и в зарю,
чтобы были ваши кисти, словно листья,
словно листья, словно листья к ноябрю.

Окуните ваши кисти в голубое,
по традиции забытой городской,
нарисуйте и прилежно и с любовью,
как с любовью мы проходим по Тверской.

Мостовая пусть качнется, как очнется!
Пусть начнется, что еще не началось.
Вы рисуйте, вы рисуйте, вам зачтется...
Что гадать нам: удалось -- не удалось?

Вы, как судьи, нарисуйте наши судьбы,
наше лето, наше зиму и весну...
Ничего, что мы чужие. Вы рисуйте!
Я потом, что непонятно, объясню

Aleksandr Starodubow







Piosenka o moskiewskim metrze - Bułat Okudżawa


Wojciech Młynarski
Piosenka o moskiewskim metrze

Bułat Okudżawa
Песенка о метро

W moim metrze nikt tłoku się nie lęka
Bo w nim wciąż ta sama dźwięczy piosenka.
Na ruchomych schodach napis ją śpiewa:
Stoimy z prawej, przechodzimy z lewej.
Na ruchomych schodach napis ją śpiewa:
Stoimy z prawej, przechodzimy z lewej.

Porządek taki świat zawsze znał,
Gdy stoisz z prawej, będziesz stał.
A gdy w przód chcesz iść, pamiętaj że,
Masz lewej strony trzymać się
A gdy w przód chcesz iść, pamiętaj że,
Masz lewej strony trzymać się.

Moskwa nie wierzy łzom - Moscow Does Not Believe in Tears

Moskwa nie wierzy łzom - 1979

Aleksandra - Siergiej Nikitin & Tatiana Nikitina


Не сразу все устроилось
Москва не сразу строилась
Москва слезам не верила
А верила любви
Снегами запорошена
Листвою заворожена
Найдет тепло прохожему
А деревцу земли

Александра, Александра
Это город наш с тобою
Стали мы его судьбою
Ты вглядись в его лицо
Что бы ни было вначале
Утолит он все печали
Вот и стало обручальным
Нам Садовое кольцо

Москву рябины красили
Дубы стояли князями
Но не они а ясени
Без спросу наросли
Москва не зря надеется
Что вся в листву оденется
Москва найдет для деревца
Хоть краешек земли
Александра, Александра
Что там вьется перед нами
Это ясень семенами
Крутит вальс над мостовой
Ясень с видом деревенским
Приобщился к вальсам венским
Он пробьется Александра
Он надышится Москвой

Москва тревог не прятала
Москва видала всякое
Но беды все и горести
Склонялись перед ней
Любовь Москвы не быстрая
Но верная и чистая
Поскольку материнская
Любовь других сильней

Dmitrij Suchariew, Jurij Wizbor

Pesnya o moskovskih opolchentsakh - Bułat Okudżawa

Bułat Okudżawa
Песня о московских ополченцах

Над нашими домами разносится набат,
и затемненье улицы одело.
Ты обучи любви, Арбат,
а дальше -- дальше наше дело.

Гляжу на двор арбатский, надежды не тая,
вся жизнь моя встает перед глазами.
Прощай, Москва, душа твоя
всегда-всегда пребудет с нами!

Расписки за винтовки с нас взяли писаря,
но долю себе выбрали мы сами.
Прощай, Москва, душа твоя
всегда-всегда пребудет с нами!

Rodzina z prowincji fotografuje się... - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa
Приезжая семья снимается
на фоне памятника Пушкину

Rodzina z prowincji fotografuje się

przed pomnikiem Puszkina w Moskwie

Wiktor Woroszylski

Z Puszkinem w tle fotografuje się rodzina.
Fotograf pstryka i ptaszek wylatuje.
Fotograf pstryka,
ale sprawa to przedziwna:
z Puszkinem w tle!
A ptaszek wylatuje.

Zostały w domu złe humory i niesnaski.
Ulica Twerska pędzi, tańczy, przytupuje.
Co za dziewczyny,
co za dźwięki,
co za blaski —
to wszystko dla nas...
A ptaszek wylatuje.

Z Puszkinem w tle fotografuje się rodzina.
Jak czarujące jest
(dla tego, kto to czuje)
łajdactwo nasze drobne,
głupia mina
z Puszkinem w tle!
A ptaszek wylatuje.

Będziemy tak szczęśliwi
(dzięki zdjęciu!) —
to nic, że krótkie życie w dal cwałuje.
Na wieki wieków zostaniemy tu, objęci,
z Puszkinem w tle!
A ptaszek wylatuje.

Piosenka o Arbacie - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Песенка об Арбате
Piotr Kajetan Matczuk - Piramidy - Piosenka o Arbacie

Andrzej Mandalian


Rzeczny wir, rwący prąd, obca nazwa, łatwy rym...
Lecz przejrzysty twój nurt jak kryniczny zdrój...
Ach, Arbacie, toś ty
Wiecznym przeznaczeniem mym,
W tobie radość i gniew, w tobie śmiech i ból.

Gdy przechodniów twych tłum sunie obok rojem pstrym,
Tak pośpieszny ich krok, tak powszedni ślad...
Ach, Arbacie, toś ty
Wiarą i zbawieniem mym,
Wyślizgany twój bruk — to mój cały świat.

Czarów nie da się zdjąć mocą dobrą ani złą,
Choćbym tysiąc śnił miast — nie zamieszkam w nich!
Ach, Arbacie, toś ty Ziemią obiecaną mą,
Niezbadanych twych dróg nie przemierzy nikt.


Ты течешь, как река. Странное название!
И прозрачен асфальт, как в реке вода.
Ах, Арбат, мой Арбат, ты -- мое призвание,
ты -- и радость моя, и моя беда.

Пешеходы твои -- люди невеликие,
каблуками стучат -- по делам спешат.
Ах, Арбат, мой Арбат, ты -- моя религия,
мостовые твои подо мной лежат.

От любови твоей вовсе не излечишься,
сорок тысяч других мостовых любя,
ах, Арбат, мой Арбат, ты -- мое отечество,
никогда до конца не пройти тебя.


(Pokrowskije Worota - 1982)












Moskiewska wirtualka - Jaromír Nohavica


Jaromir Nohavica
Moskiewska wirtualka

Jerzy Marek

Twerskim Bulwarem chodzę sam
Płyt szukam z marnym skutkiem
Dolar się z rublem ściska a
Coś miesza z whisky wódkę

Na Plac Czerwony wkroczy znów
Wojskowa defilada
Zwyczaj czy wymóg czasów już
W mym wieku nie przeszkadza

Z pomnika Bułat patrzy na
Łamańce hip-hopowe
Dla wszystkich na tej ziemi czas
Tę samą ma wymowę

Tu na deptaku już od lat
Stary trolejbus stoi
Po desperatach został ślad
Słów pieśni ton melodii

To czego pragniesz znajdziesz gdzieś
Mówi mi śliczna Tania
Wiarę nadzieję miłość więc
Tymczasem do swidanja

Jeszcze matrioszkę kupić chcę
Co przetrwa wszystkie chwile
Na murku napis wyryć że
Jerry was here i tyle

Nathalie - Gilbert Becaud

Wprawdzie imieniny Natalii dopiero za dwa miesiące, ale słucham sobie właśnie mojej ulubionej "Nathalie" Gilberta Becaud i stwierdzam, że nie ma sensu czekać aż do lipca, żeby przedstawić kilka Natalii  mojego Wspomnieniowa, tym bardziej, że w lipcu także Anny, a lirycznych Ann bez liku.
Natalie, które zachowałam w pamięci? Srebrna Natalia Mistrza Konstantego, wojenna Natalia, tołstojowska Natasza Rostowa, Natalie Wood (także Natasza), wreszcie nasza Natasza (Zylska)...

Zacznijmy więc od Nathalie, moskiewskiej przewodniczki z piosenki Gilberta Becaud.

Gilbert Becaud - Nathalie - Michał Bajor

Wojciech Młynarski

Plac Czerwony spał już troszkę
Kiedy o nim mówiła mi
Przewodniczka śliczna ma po Moskwie
Nathalie

Plac Czerwony stał się biały
Gdy śnieg dywanem legł 
I obok mego śladu – znaczyła mały
Nathalie

Grób Lenina, Kremla masyw
Wielkiej Rewolucji czasy
Zaliczyłem w mig
Po czym śnieżycy żeśmy uszli
Aby wypić w „Cafe Puszkin”
Czekolady łyk

Plac Czerwony był już biały
Mroźny wiatr latarnie brał za łby
Gwiazdki śniegu w warkocz się wplątały
Nathalie, Nathalie

Pokój jej, w akademiku gdzieś
Wypełniał kumpli tłum
Z papierosów szary dym
Biegły w noc rozmowy, śmiech i pieśń
A ona ślicznie tak
Mnie tłumaczyła im