Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rutkowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rutkowski. Pokaż wszystkie posty

Nikomu słowa nie powiem - Wiktor Skrzypiński


Regina Pisarek
Nikomu słowa nie powiem

Wiktor Skrzypiński


Niech płyną i żyją melodii tej dźwięki
Mówiące najprościej o szczęściu mych dni
Lecz słowa ukryję na dnie tej piosenki
By mojej radości nie spłoszył już nikt

Nikomu słowa nie powiem
Bo szczęście gubi się w słowie
Słowo zblednie, ostygnie
Zniknie i zgubi ślad
Nikomu nie powiem słowa
Bo mnie zdradzić gotowe
Bo nadzieją się mignie
Albo pójdzie na wiatr

Uczucie jest siłą, co chwyta za serce
Przemocą się wdziera do myśli i snów
I każe tę miłość wyśpiewać w piosence
Jak mnie, właśnie teraz - lecz ja swoje znów

Nikomu słowa nie powiem
Bo szczęście gubi się w słowie
Słowo zblednie, ostygnie
Zniknie i zgubi ślad
Nikomu nie powiem słowa
Bo mnie zdradzić gotowe
Bo nadzieją się mignie
Albo pójdzie na wiatr
Więc wyśpiewam to tak

Laj la, laj la laj la...

Kocham cię takiego - Bronisław Lentes


Grażyna Świtała
Kocham cię takiego

Bronisław Lentes


Nie wiem, czym zaskoczysz mnie
Nie wiem, czy to właśnie ty
Nie wiem, szczęście to czy grzech
Nie wiem, znów ocieram łzy
Nie wiem, co oznacza "nie"
Nie wiem, co oznacza "tak"
Nie wiem, uśmiech to czy śmiech
Teraz czekam na twój znak

Kocham cię takiego, jakim dla mnie jesteś
Jak pogodę kocham twoją zmienną twarz
Bo przy tobie nawet smutki są piękniejsze
Kiedy z tobą spędzam każdy wolny czas

Nie wiem, czemu wierzę ci
Nie wiem, czy uczucia zew
Nie wiem, w oczy kłamiesz mi
Nie wiem, czemu czuję gniew
Nie wiem, co wróży twój wzrok
Nie wiem, jawa to czy sen
Nie wiem, miłość to czy szok
Ale prawdę poznać chcę, bo

Kocham cię takiego, jakim dla mnie jesteś
Jak pogodę kocham twoją zmienną twarz
Bo przy tobie nawet smutki są piękniejsze
Kiedy z tobą spędzam każdy wolny czas

Kocham cię takiego, jakim dla mnie jesteś
I odkrywam w tobie zagubiony świat
Który chce połączyć wspólnym węzła szczęściem
I nowemu życiu nadać inny blask

W moich stronach - Andrzej Kuryło


Danuta Morel
W moich stronach

Andrzej Kuryło


W moich stronach światła dalekie płoną
Świeci słońce i drogą pełznie żółty kurz
Poznałam już wszystko, gwar miasta, ludzi stu
Miłość, nadzieję - wszystko, wszystko już

Pamiętam, że w moich stronach czas się nie dłuży
Każdy ci "dzień dobry" powie pierwszy tam
Dłoń poda pomocną, gdy przyjdzie trudny czas
I już nie będziesz nigdy, nigdy sam

Któregoś dnia obudzę się
Daleko stąd, daleko gdzieś
Do słońca znów obrócę twarz
Któregoś dnia
Któregoś dnia obudzę się
Inaczej mi zapachnie bez
Deszcz będzie miał odmienny smak
Któregoś dnia

W moich stronach za mąż dziewczyny idą
I w welonach jest im do twarzy - tylko spójrz
A ja nie wiem, nie wiem, kogo, kogo czekam dzień po dniu
I szukam, szukam, szukam cieni z moich snów

Pamiętam, że w moich stronach wszyscy się znają
I znajome wszystkie progi, każda sień
Z tej drogi donikąd zawrócić bardzo chcę
Wrócę, wrócę do siebie lada dzień

Któregoś dnia obudzę się...

W moich stronach światła dalekie płoną
Wstaje słońce i drogą pełznie żółty kurz
Chcę poznać, poznać na nowo to wszystko, co znam już
Miłość, nadzieję - wszystko, wszystko znów

Któregoś dnia obudzę się...

Obrazy: Mark Demsteader

Poza sobą nie widzimy świata - Andrzej Kuryło


Ptaki
Poza sobą nie widzimy świata

Andrzej Kuryło

Zagubieni w środku miast
Przystajemy, goniąc czas
I wystarczy jeden gest
Jeden uśmiech, jeden wiersz
Kwiaty nabierają barw
Jakby im przydano farb
W samym środku wielkich miast
Coś się nagle budzi w nas

Biegniemy beztroscy
Szczęśliwi, radośni
Otwarte na oścież jest niebo
Biegniemy ulicą donikąd i znikąd
Nikogo nie widząc prócz siebie
Poza sobą, poza nami
Nie widzimy świata
Zakochani, zakochani
W samym sercu miasta

Marzą nam się cienie drzew
Głośne echo, cichy szept
Zapalone ognie gwiazd
Wygaszone światła lamp
I szumiący obok las
Ciepłą ciszą, śpiewem traw
Pośród mijających dni
Coś na jawie nam się śni

Biegniemy beztroscy...

Obraz: Loui Jover

Ile razy myślisz o mnie - Zbigniew Stawecki


Ptaki
Ile razy myślisz omnie

Zbigniew Stawecki


Ile razy myślisz o mnie, ile razy
Ile razy w cieniu nocy, w świetle dnia
Gdy los mnie rzuci dalej gdzieś
Tę pewność chciałbym mieć
Że w twoich myślach tylko ja

Ile razy myślisz o mnie, ile razy
Niech się zdarzy, niech się mota losu nić
Przez złoto lata, zimy biel
Ten jeden widzę cel
Że tylko z tobą pragnę być
No, powiedz, że tak

Tyle serc, tyle ludzi szuka się
Mija się wciąż nieznany ląd
Woła pod wiatr, drogi plącze
Jeszcze raz pewność mi daj
Pewność tę, że kochasz mnie
Że miłość jest różą, co nam
Zapłonęła w ogniu serc

Przez złoto lata, zimy biel
Ten jeden widzę cel
Że tylko z tobą pragnę być

Obraz: Katya Gridneva

Wśród ptaków wiosna


Ptaki
Wśród ptaków wiosna

Jerzy Bekker, Andrzej Kudelski


Wśród ptaków gdzieś wysoko
Na niebie chciałbym żyć
Zamieszkać pod chmurami
Gdzie mnie nie znajdzie nikt

Obłoki gonić z wiatrem
Na drugą stronę tęczy
I wprost z burzowej chmury
Mieć deszczu pełne ręce

Piosenki ptaków śpiewem
Jak obłok albo wiatr
Śpiewają dziś dla ciebie
A jutro pomkną w świat

Piosenki ptaków śpiewem
Bezkresny jest ich szlak
Nie schowasz ich dla siebie
Piosenka jest jak ptak

Wśród ptaków gdzieś wysoko
Na niebie chciałbym żyć
A nie jak inni ludzie
Tylko zazdrościć im

Wzniósłbym się ponad wszystko
Zwiastować światu wiosnę
Osłaniać skrzydłem ziemię
I lecieć prosto w słońce

Piosenki ptaków śpiewem...

Zatańcz ze mną choć raz - Andrzej Kosmala


Jerzy Różycki  👉👉👉
Zatańcz ze mną choć raz


Andrzej Kosmala

Zachód słońca i ty
Na twarzy uśmiech przez łzy
Dziś znowu wracasz do tamtych dni
Szczęśliwych, jasnych chwil
Pytam, jak minął dzień
A ty myślami znów gdzieś
Płomień świecy przygasa jak dzień
Lecz, proszę, nie smuć się

Zatańcz ze mną choć raz, nie odmawiaj, nie
Taniec jest dla nas życiem i snem, kochana
Więc podaj dłoń i mocno przytul się
Zatańcz ze mną choć raz, gdy zabawa trwa
Nie daj się prosić, orkiestra gra, kochana
Wtuleni tak popłyńmy witać dzień

W głowach zaszumi nam
Ten taniec jak wina smak
W ramionach twoich odnajdę znów
Spełnienie naszych snów
Taniec na smutne dni
Niech taniec przegoni łzy
Niech porwie dzisiaj nas lepszy świat
Zatańczmy jeszcze raz

Zatańcz ze mną choć raz...

Oh baby, oh baby, oh baby
Zatańcz choć raz...

Zatańcz ze mną choć raz...

Nieciekawa jestem świata - Krzysztof Logan


Jadwiga Strzelecka
Nieciekawa jestem świata

Krzysztof Logan Tomaszewski

Wieczorem chodzę ulicami
Po opuszczonym mieście
W domach gnieżdżą się ludzie
W domach gnieżdżą się ludzie
Niby rodzynki w cieście

O każdej porze sama
W wytartym zielonym płaszczu
W kieszeniach zziębnięte ręce
A w sercu podły nastrój

Nieciekawa jestem świata
Nieciekawa ludzi
Ty mnie nigdy nie zrozumiesz
Mówisz, że cię nudzę

Nieciekawa jestem świata
Nieciekawa ludzi
Świat mnie nigdy nie zrozumie
Nie zrozumie, nie, nie zrozumie
Ty, ty mnie nie polubisz

Wieczorem chodzę ulicami
Wiatr mi podnosi kołnierz
Przemykam między domami
Przemykam między domami
Lękając się czegoś niemądrze

I tak już dzień po dniu
O każdej porze sama
Jak wierzba, co usycha
Bo wodę pić przestała

Nieciekawa jestem świata...

Obrazy: Mathis Miles Williams

Przez pierwsze lata - Agnieszka Osiecka

Agnieszka Osiecka

Jadwiga Strzelecka

Przez pierwsze lata

Agnieszka Osiecka

Przez pierwsze lata stałam w kącie
I wyśmiewali lepsi chłopcy mnie
Nie wiedziałam, w jaką ludzie grają grę
Nie wiedziałam, w jaką grają grę
Nie wiedziałam, w którą stronę wieje wiatr
Nie wiedziałam, jaki wieje wiatr

Przez drugie lata stałam w środku
I skąd nie spojrzeć było widać mnie
Powtarzałam w kółko z mądrą miną tak i nie
Już wiedziałam, w jaką grają grę
Już wiedziałam, z której strony wieje wiatr
Już wiedziałam, jaki wieje wiatr

Przez trzecie lata byłam w górze
Nie pamiętałam jak to bywa, bywa źle
Zapomniałam, w jaką ludzie grają grę, grają grę
Zapomniałam, w jaką grają grę
Zapomniałam, w którą stronę wieje wiatr...
Zapomniałam, jaki wieje wiatr

A teraz jestem cała w sobie
Kto zechce może znów mi życzyć źle
Ja już nie gram, ja się bawię w to co chcę
Ja już nie gram z wami w tamtą grę
Nie chcę wiedzieć, z której strony wieje wiatr
Nie chcę wiedzieć, jaki wieje wiatr

Dojrzałaś - Leon Sęk


Andrzej Rybiński
Dojrzałaś

Leon Sęk


Dojrzałaś, jak dojrzewa kwiat
A potem - jak dojrzewa owoc
Dojrzałaś przez te parę lat
Żebyś się stała sama sobą

Dojrzałaś, żeby sama żyć
I sama znaleźć swoją drogę
Lecz, mała, nie wiesz jeszcze nic
Nie wiesz, że musisz przejść przez ogień

Dojrzałaś do miłości
Bo dojrzałaś do świata
Dojrzałaś, a więc prościej
Już ci będą biec lata

Dojrzałaś do miłości
Jak ptak dojrzał do nieba
Dojrzałaś, by ugościć
Właśnie tego, co trzeba

Dojrzałaś już do życia
Żeby żyć już rozumnie
Dojrzałaś
Dojrzałaś mnie w tłumie

Dojrzałaś, gdy dojrzałaś mnie
Na karuzeli swego życia
Dojrzałaś, aby kochać mnie
Kochaj mnie właśnie już od dzisiaj

Dojrzałaś do miłości...

Obrazy: Miles Williams Mathis

Życie jest jak bal - Leon Sęk


Grażyna Świtała 👉👉👉
Życie jest jak bal

Leon Sęk


Życie zakwita jak pąk
Świat go wyrywa nam z rąk
Łączy się wszystko
Przeszłość i przyszłość
W jeden krąg, taneczny krąg
W jeden krąg

Życie jest jak bal
Falujący serca rytmem
Życie jest jak bal
To różowe, to błękitne
A każdy nasz krok
To jasność lub mrok

Życie jest jak bal
Rozhukane, roztańczone
Życie jest jak bal
Przepasane kotylionem
Wabiące zza drzwi
Co tylko się śni

Życie wiruje bez tchu
Świat nam umyka spod stóp
Mąci się wszystko
Przeszłość i przyszłość
W szarym dniu, zwyczajnym dniu
W szarym dniu

Życie jest jak bal...

Życie jak bal
Kolorowe, zwariowane
Życie jak bal
Słaniające się nad ranem
Ścina z nóg
Brak ci tchu

Historia spośród wielu - Andrzej Bianusz


Halina Kunicka
Historia spośród wielu

Andrzej Bianusz


Wśród miasta ścian milczących dokoła
Wśród miasta ścian, gdzie nikt nas nie woła
Mijają nas, mijają nas
Nierozpoznane wielkie miłości

Wśród miasta ścian czekają swej pory
Historie serc, niezwykłe historie
Pewnego dnia, pewnego dnia
Spotkali się ona z nim

To historia spośród wielu
Ale szukać nie ma celu takich dwóch
I wśród kilkuset tysięcy
Ta się nie powtórzy więcej nigdy już

Ocaleni niespodzianie
Rozbitkowie w oceanie zwykłych dni
Tacy, którym się zdarzyło
Znaleźć swoją wielką miłość - ja i ty

By zrozumieć, co to znaczy
Może życia nam nie starczy, może dnia
Że wybraliśmy najwięcej
Spośród kilkuset tysięcy - ty i ja

Ocalając się codziennie
Ja przez ciebie, ty przeze mnie
Trwamy w tym, co się kiedyś życiem zwało
Ale co się życiem stało w tamte dni
Ja i ty...

W knajpie - Jerzy A. Masłowski


Marian Opania - W knajpie

Jerzy Andrzej Masłowski

W knajpie jest coraz gwarniej
Klezmer przygrywa marnie
Barman ambicję ma
Bym nie zobaczył dna

Siedzisz obok przy barze
Znów cię ktoś wyrwał z marzeń
Spławiasz go, śmiejesz się
I patrzysz w oczy me

Nie podejdę do ciebie
Nie chcę być w siódmym niebie
Nie mam serca, ni głowy
Na ten taniec godowy

Choć wyglądasz cudownie
Nawet największym ogniem
Nawet żarem żywiołów
Nie rozpalisz popiołu

Z końca sali ciągle się na ciebie patrzy
Jeszcze jeden twój wielbiciel
Jeśli zechcesz da ci miłość, dom z ogródkiem
A ja - przegrane życie

Puśćmy fantazji wodze
Że od jutra we dwoje
Będą pachnące bzy
I słodko-mdlący kicz

Później zacznie się farsa
Dzień po dniu jakieś kłamstwa
Głupi żal, suche łzy
I wielkie czarne nic

Nie rozbawię cię żartem
Nie zabiorę na parkiet
Nawet się nie uśmiechnę
Nie chcę piekła w mym piekle

Choć wyglądasz cudownie...

Wiem, że wiosna, że na drzewach kwitną pąki
Jeden od drugiego bielszy
Ty przeczuwasz w nich maleńkie ziarnko życia
A ja - zalążek śmierci

Obrazy:
M & I Garmash, Victor Bauer

Hej człowieku, chodź - Wojciech Młynarski

Grażyna Świtała
Hej człowieku, chodź


Wojciech Młynarski

Raz filozof, bardzo mądry łeb
Ze snu zbudził się nad grubą księgą
Po czym w chude piersi swe
Wziął powietrza tęgo
I wykrzyknął, ile siły, słowa te

Hej człowieku, chodź
Zmienię cię na lepsze
Zadatków sporo w tobie tkwi
Chodź, dopomogę ci
Mądrość moja cię
W dziele tym podeprze
Na lepsze cię odmienię raz dwa trzy

Filozofa tego kumpel zaś
Równie elokwentny i niemłody
Łypnął znad uczonych ksiąg
Targnął rudą brodę
I riposta taka się rozległa w krąg

Hej człowieku, chodź
Zmienię cię na gorsze
Zadatków sporo w tobie tkwi
Chodź, dopomogę ci
Spore wady twe
Będą jeszcze sporsze
Na gorsze cię odmienię, raz dwa trzy

A na koniec w ten uczony spór
Szare zwykłe życie się wtrąciło
I ofertą krótką swą
Wszystkich pogodziło
Dla porządku zacytować warto ją

Hej  człowieku, chodź
Zmienię cię na drobne
Zadatków sporo w tobie tkwi
Chodź, dopomogę ci
Hej człowieku, chodź
Dla mnie to nie problem
Na drobne cię rozmienię, raz dwa trzy

Hej człowieku, chodź
Zmienią cię na drobne
Zadatków sporo w tobie tkwi
Rozwinąć pora je
Wątpię, żeby był
Z tobą taki problem
Byś umiał temu przeciwstawić się

Dwa serca jak pociągi dwa - Wojciech Młynarski


Grażyna Świtała
Dwa serca jak jak pociągi dwa

Wojciech Młynarski

Złe wspomnienia mam bardzo nieliczne
Ale w szkole wciąż był zmorą mą
Pewien typ zadań arytmetycznych
Z nimi zawsze najgorzej mi szło
Czuję jak w palce mnie parzy kreda
Słyszę, jak jakiś głos szepcze mi
Że przenigdy rozwiązać się nie da
To zadanie, a treść jego brzmi:

Ruszają wraz pociągi dwa,
Z miasteczka B do miasta A
I z miasta A do miasta B
I mam określić, gdzie spotkają się
Ich prędkość znam, odległość znam
I zimny pot na czole mam
Gdy wspomnę miasta A i B
I profesora oko złe

Kocha się za nic - Wojciech Młynarski

Grażyna Świtała - Kocha się za nic

Wojciech Młynarski

Oto historia Kasi z Teksasu
Choć mąż trafiał się jej, że ho ho
Wsiadła na bryczkę i bez hałasu
Zwiała ze skrzypkiem ubogim, bo

Kocha się za nic
Kocha się za nic
Kocha się za nic, panowie
Kocha się za owo tralalala
Które ten ktoś w sobie ma

Kocha się za nic, bez granic
Potem się bierze po głowie
Lecz przedtem jest owo tralalala
Gdy wiesz, że życie sens ma

Z nami nie będzie, chłopcze, inaczej
Wzdychasz, stoisz pod oknem i drżysz
Ale jak mam ci to wytłumaczyć
Że to na wiele nie zda się, gdyż

Kocha się za nic…

Muzyczka ciotki M. - Wojciech Młynarski

Grażyna Świtała
Muzyczka ciotki M.

Wojciech Młynarski

Przez werandy drzwi uchylone
Na pożegnanie dnia
U ciotki Mary ta muzyczka gra
U ciotki M. się zbiera kapela na sto dwa

Na gitarze gra krawiec John
Ciotka wiosłuje osobiście w moll i dur
Handlarz drobiu w lot chwyta ton
W harmonijkę dmie pod ciotki wtór

Śmieją się oczy w zmarszczek siatce
I myśli łapią luz
Cień smutków znika z uśmiechniętych ust
Nic tak nie zbliża ludzi, jak ten domowy blues

Niech, kto smutny, przychodzi tu
Na naleweczki łyk, na morelowy dżem
Niechaj śpiewa, gra ile tchu
Miejsca dosyć jest u ciotki M.

Jeśli masz serce skaleczone
Powszednich smutków szkłem
Najlepiej leczyć je, o ile wiem
Najlepiej serce leczyć muzyczką ciotki M.

Zmyślony flirt - Janusz Kondratowicz


Grażyna Świtała
Zmyślony flirt

Janusz Kondratowicz

To już tu, te drzwi i pokój ten
Cień po dniu ciepły jest jak sen
Jeszcze nastrój jak kruche szkło
Mozart i kropla wina
Więcej, takie być musi tło
Jeśli to nie przyjaźń, lecz

Zmyślony flirt pożyczonych ust
Impresja nagła, co przyśpiesza puls
Przelotny żart niedomkniętych drzwi
Bez żadnych szans, by żyć
Zmyślony flirt, słodki tak jak grzech
Zwycięstwa huk po miesiącach klęsk
Kochany jak świadek jednej łzy
Przez parę dni

Gdzie to jest? Mży deszcz z brudnawych chmur
Czyjś zły pies żali się, że zmókł
Trudno, jutro odjedziesz stąd
Wyprzesz ze smutku serce
Może, biegnąc w uliczny tłok
Powiesz, że to już więcej niż

Zmyślony flirt...

Obraz: Michael Garmash

Tęsknota i Rozłąka - Wojciech Młynarski

Grażyna Świtała
Tęsknota i Rozłąka


Wojciech Młynarski

Są, są siostry dwie.
I znam, znam dobrze je
Ta pierwsza szarooka, to Tęsknota
A druga Rozłąka się zwie

A droga w górę i w dół
A serce pęka na pół
W szoferce dwie siostry
Tęsknota i Rozłąka
I asfalt ucieka spod kół

W noc czarną jak kruk
Śpisz, hen, na skraju dróg
A, o świcie dodatek za Rozłąkę
Listonosz mi wręcza przez próg

A droga w górę i w dół...

I myślę nieraz
W tę noc chmurną bez gwiazd
Ach, jak długo dodatek za Tęsknotę
Na twarzy mej ma rzeźbić czas

A w górze chmur czarny kir
Wiać chce się, choćby do Pyr
I zgubić dwie siostry: Tęsknotę i Rozłąkę
Świat w skrócie nazywa je: TiR

Słodka rzecz - Andrzej Kuryło


Grażyna Świtała
Słodka rzecz

Andrzej Kuryło

Dom jak dom, lecz wszystko w nim miało styl
Opleciony dzikim winem front
Zegar, co kwadranse bił
Podszyte wiatrem drzwi
I zapach jak zwiewny dym
Zapach traw, dawnych świąt, starych szaf

Nowi lokatorzy tam żyją dziś
Balkon ma lastrykowy blichtr
Z wytapetowanych ścian
Landszafty patrzą z ram
Na gazon róż, śnieżny tynk
A zły pies strzeże snu oraz drzwi

Słodka rzecz jak na mój gust, na mój gust
Na wysoki połysk życie jest sztuczne jak miód
Słodka rzecz jak na mój gust, słodka rzecz
Czasem złoto, czasem złoto tanie jest...

Obraz: Susan Ryder