Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Homo Homini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Homo Homini. Pokaż wszystkie posty

Za dalą dal - Edward Stachura


Aleksander Nowacki, Tadeusz Woźniak
Homo Homini
Za dalą dal

Edward Stachura

Ja wiem, ja wiem,
Że gór tych siedem jest.
Wiem też, wiem,
Przejść muszę siedem rzek!

I ciągle dal, za dalą dal,
Zawieje, śnieżyce i żar, i kurz.
I nie wiem nawet już,
Czy tam gdzieś będzie kres.

Już w żadnych oczach
Nie będę mieszkać mógł.
Już w każdych włosach
Zobaczę wstęgę dróg!

I ciągle dal, za dalą dal...

Ja wiem, czemu
Zaszumiał nagle wiatr.
Słyszę, mówi,
Że w drogę na mnie czas.

I znowu dal, za dalą dal,
Zawieje, śnieżyce i żar, i kurz.
I nie wiem nawet już,
Czy tam gdzieś będzie kres...

Tyle czasu przed nami jeszcze - Marek Dutkiewicz


Homo Homini
Tyle czasu przed nami jeszcze

Marek Dutkiewicz


Tyle czasu przed nami jeszcze
Tyle jasnych dni
Tyle nieprzeczytanych wierszy
Biało-białych zim

Tyle czasu przed nami jeszcze
Tyle jeszcze słońc
Tyle niewydeptanych ścieżek
Nieschodzonych stron

Jeszcze słychać granie trąbki
Jeszcze się dopala dźwięk
Podstaw dłoń pod kroplę światła
Trzeba tworzyć, dopóki trwa dzień

Tyle czasu przed nami jeszcze
Tyle letnich burz
Tyle ciszy dzwoniącej nocą
Na rozstajach dróg

Tyle czasu przed nami jeszcze
Tak daleki cel
Jeszcze słońce wysoko w niebie
Jeszcze krótki dzień

Jeszcze słychać granie trąbki...

Wieczorem zwykle jestem sam - Marek Dutkiewicz


Homo Homini
Wieczorem zwykle jestem sam

Marek Dutkiewicz


A jeśli kiedyś ci wypadnie iść
Na północ, drogą pośród skał
Zapytaj, czy pamięta jeszcze mnie
Dziewczyna, która mieszka tam

Zapytaj, czy na przystań chodzi z psem
By na wieczorny czekać prom
I czy od wiatrów mroźnych chroni ją
Ten sam dachówką kryty dom

Strugą piasku poprzez palce biegnie czas
Wspomnienia, wspomnienia
Wieczorem zwykle jestem sam

Zapytaj, czy na oknie stoi wciąż
Porcelanowy biały dzban
Zapytaj o historię Anglii też
Na pamięć pewnie ją już zna

Zapytaj też, czy się spełniły już
Zaplanowane przez nią sny
A krążek, co na palcu złotem lśni
Ochronił ją od przygód złych

Strugą piasku...

Więc jeśli kiedyś wypadnie iść
Na północ, drogą pośród skał
Zapytaj, czy pamięta jeszcze mnie
Dziewczyna, która mieszka tam

Upalne lato - Andrzej Kuryło


Homo Homini - Upalne Lato

Andrzej Kuryło

Upalne lato we znaki daje się
A stopni w cieniu jest ze 35
Wysycha gardło i trawa schnie na wiór
Dziewczęcych głosów słychać miły chór

Niechby raz, raz trafił szlag
Ten przeklęty klimat nasz
W zimie mróz trzyma nas za nos
W lipcu zaś Afryka daje w kość

Mówią, że za parę lat
To dopiero będzie skwar
Zamiast plaż będzie tu jak nic
Jeden wielki jak wybrzeże grill

Upalne lato we znaki daje się...

Od stóp do głów ubranych facetów dwóch
Po plaży idzie, a każdy wciąga brzuch
Na piasku kładą się, by zaczerpnąć tchu
I dalej kroczą jeden z drugim zuch

Z nieba żar leje się
W termometrze pęka rtęć
Lody są lepkie tak jak miód
Woda ciepła zaś jak morze zup

Każdy tu miejsce ma
Tak mniej więcej metr na dwa
Znajdź więc sam parę dam
Co dziś wyznaczyły tu spotkanie nam

Upalne lato we znaki daje się...

Z godziny na godzinę - Andrzej Kuryło


Homo Homini
Z godziny na godzinę

Andrzej Kuryło

Z godziny na godzinę
Zmienia się w oczach świat
Z godziny na godzinę
Bliżej do siebie nam
Jak barwny film biegną chwile
Nawet cień rzuca blask

Z godziny na godzinę
Sen się na jawie śni
Z godziny na godzinę
Krótszy zmierzch, dłuższy świt
Do siebie nam coraz bliżej
Liczysz się tylko ty

Na tobie się kończy świat
I zaczyna świat
Odmienione biegną obok dni
Na tobie się kończy świat
I zaczyna świat
Poza nami wokół nie ma nic
Nie ma nic, już nie ma nic

Z godziny na godzinę
Z nocą się plącze dzień
Z godziny na godzinę
Świat ma stron coraz mniej
Już gubi dni każdy tydzień
Blisko do ciebie jest

Na tobie się kończy świat…

On albo ja - Andrzej Kuryło


Homo Homini - On albo ja

Andrzej Kuryło

On albo ja - ta zabawa urok ma
Kocha, szanuje, nie chce, żartuje
O innego dba
On albo ja - jedna droga, ślady dwa
Każdy wie swoje
Ona na dwoje ciągle wróży nam

Lecz póki co, póki czas
Nie stracę już, już nie stracę szans
Lecz póki co, póki czas
Kto powie mi, który górą z nas
Który z nas

On albo ja - hazardowa trochę gra
Kto do wyboru, kto do koloru
Kto nie liczy strat
On albo ja - ten dylemat każdy zna
Kogo wspomina, kiedy godzina
Już wybija ta

Lecz póki co, póki czas…

On albo ja - wywoławcze hasło dnia
A może właśnie trzeci się znajdzie
I pogodzi nas
On albo ja - ta zabawa urok ma
Kocha, szanuje, nie chce, żartuje
O innego dba

Lecz póki co, póki czas…

Fot. Aleksander Nowacki, Homo Homini

Z niejednego pieca - Andrzej Kuryło


Homo Homini
Z niejednego pieca

Andrzej Kuryło

Z niejednego pieca trzeba jeść
Z niejednego kubka trzeba pić
By odnaleźć treść, żeby poznać prawdę dziś
Gdzie najlepiej jest nam żyć
Z niejednego pieca trzeba jeść
Z niejednego kubka trzeba pić
By odnaleźć treść, żeby poznać prawdę dziś
Gdzie najlepiej jest nam żyć, gdzie nam żyć

Do podróży nie trzeba złota
Do podróży starczy ci już kolor map
Świat wybierz dziś jednym ruchem ręki
I bez dokumentów wyruszaj w świat
Gnaj na oślep przez dzikie stepy
Wsiądź na oklep, boso wprost na koński grzbiet
Wodę pij z pierwszej lepszej rzeki
Jedz z każdego pieca pachnący chleb

Z niejednego pieca trzeba jeść...

Do podróży nie trzeba złota
Więc zaprzęgaj sanie, pchaj ster, wciskaj gaz
Czy wszędzie znajdziesz dziś świat pod śniegiem
Pójdziesz Wisły brzegiem jak każdy z nas
Do podróży nie trzeba złota
Do podróży starczy ci już kolor map
Gdy odnajdziesz siebie w głuszy
Będziesz mógł wyruszyć na każdą z gwiazd

Z niejednego pieca trzeba jeść...

Obrazy: Quint Buchholz

Szkoda każdego dnia - Andrzej Kuryło


Homo Homini
Szkoda każdego dnia

Andrzej Kuryło

Jeżeli w sercu masz nadzieję
To już najwyższy czas
Jeżeli jeszcze wierzysz w siebie
Szkoda każdego dnia
Jeżeli życia chcesz spróbować
To już najwyższy czas
Dopóki jeszcze wolna droga
Szkoda każdego dnia

Ze sobą marzenia zabierz
Na drogę nieznaną
Bo może już jutro znajdziesz
Swój wspaniały świat
A jeśli zabłądzisz nawet
A jeśli zabłądzisz
To znów od początku zaczniesz
Pójdziesz jeszcze raz

Obłokom nieba wciąż przybywa
To już najwyższy czas
Trzepoce w sieci słońca ryba
Szkoda każdego dnia
Południa coraz to jaśniejsze
To już najwyższy czas
Północe owocują wierszem
Szkoda każdego dnia

Ze sobą marzenia zabierz…

Za sobą musisz klucz przekręcić
Zatrzasnąć drzwi, zgubić ślad
Zapomnieć, gdzie ciche miejsca
Bo szkoda jest każdego dnia
Bo szkoda dnia, każdego dnia

Czekają szlaki nieprzetarte
To już najwyższy czas
Czekają ziemi wszystkie barwy
Szkoda każdego dnia
Czekają twarze nieznajome
To już najwyższy czas
Czekają słowa pogubione
Szkoda każdego dnia

Ze sobą marzenia zabierz…

Nie zamykaj drzwi - Andrzej Kuryło


Homo Homini
Nie zamykaj drzwi

Andrzej Kuryło

W porze burz, gdy za gromem wali grom
Kiedy wiatr piaskiem sypie z wszystkich stron
Kiedy wiatr piaskiem sypnie
Nie zamykaj na łańcuch drzwi
Może ktoś zakołacze w nie właśnie dziś

Kiedy mróz tak jak obręcz ściska świat
Grzbiety rzek skuwa lodu biały płaszcz
Grzbiety rzek skute lodem
Nie zamykaj na łańcuch drzwi
Może ktoś przy ogniu chce ogrzać się

Może już nadchodzi pustą drogą - zawsze sam
I ma tylko to, co z sobą ma - zawsze sam
Może właśnie patrzy w twoje okno
I za chwilę stanie w drzwiach
Nieproszony gość, nieproszony gość
Nieproszony gość, jak ja

A jeżeli tobie także się przydarzy
Pukać nocą do zamkniętych bram
To wyczytasz z nieznajomych twarzy
Że postąpią tak, jak ty byś zrobił sam

Kiedy dom drży w posadach, dach się gnie
Czubki drzew siecze wciąż ulewny deszcz
Czubki drzew siecze deszcz
Nie zamykaj na łańcuch drzwi
Może ktoś zakołacze w nie właśnie dziś

Kiedy śnieg zasypuje wszelki ślad
W lustra szyb puka mrozu biały ptak
W lustra szyb puka mróz
Nie zamykaj na łańcuch drzwi
Może ktoś przy ogniu chce ogrzać się

Może już nadchodzi pustą drogą…

W tym domu straszy - Andrzej Kuryło


Homo Homini, De Mono - W tym domu straszy

Andrzej Kuryło

W tym domu straszy - nie chodź tam o zmroku
Już tyle razy mówił ci to każdy wokół
Gdy staniesz w progu pęknie strop, runie dach
W tym dziwnym domu blady mieszka strach

W tym domu straszy - nie chodź tam o brzasku
Źle z oczu patrzy nawet psu, co targa łańcuch
Ktoś nocą łazi, światło ktoś pali w dzień
W tym domu dziwne rzeczy dzieją się...

Nie mów sobie po cichu, co będzie, to będzie
Lecz uważaj, dziewczyno, uważaj na siebie
Bo może trafisz, kto wie, gorzej niż źle

W tym domu straszy - mówią tak na mieście
Co ma się zdarzyć, niechaj się już zdarzy wreszcie
Więc popchnij bramę, otwórz drzwi, zdejmij płaszcz
W tym dziwnym domu mieszkam właśnie ja

Nie mów sobie po cichu...

W tym domu straszy - nie wierz tym złym plotkom
Spójrz, ile twarzy patrzy z ram na każdym kroku
Nie ufaj plotkom, nie ma się czego bać
W tym domu mieszkam już od dwustu lat...

Na sąsiedniej ulicy - Andrzej Kuryło


Homo Homini, Jerzy Rybiński
Na sąsiedniej ulicy

Andrzej Kuryło

Na sąsiedniej ulicy
Swoim torem podąża świat
Jak odbite z matrycy
Biją reklam szeregi w twarz
Na odległość ramienia
Szara strefa swój biznes ma
Chodnikowy pan Henio
Gust każdego klienta zna

Na sąsiedniej ulicy
W barach tłoczno od rana już
Tamten bierze, ten liczy
Barman stoi jak anioł stróż
Dzieciom z głębi Rumunii
Żadna siła nie oprze się
W barze szybkiej obsługi
Dojadają po gościach chleb

Obok mnie życie mknie
O kamienia rzut toczy się gra
Obok mnie historia mknie
A z boku stoję ja

Na sąsiedniej ulicy
Małe kino w podwórku jest
Wzięciem cieszą się filmy
O niedoli złamanych serc
Tarantino tu mógłby
Skręcić parę ciekawych scen
Gdy firanki Night Clubu
Lekko tylko uchylą się

Obok mnie życie mknie...

Na sąsiedniej ulicy
Swoim torem podąża świat

Moim śladem

Homo Homini - Moim śladem

Jerzy Bekker, Andrzej Kudelski

Gdzieś zaginął po mnie ślad
W tłoku zdarzeń, w kurzu lat
W tłumie ludzi, w mroku dnia
Zginął po mnie ślad, zginął ślad
Może zmyły go złe deszcze

Spróbuj mój odnaleźć ślad
Wśród gorących lata barw
W korcu maku, w gniewie burz
Dotknij moich rąk, moich ust
Dalej ja cię poprowadzę

Wędruj w dal świetlistą moim śladem
Most zbuduję ci na drugi brzeg
Od słów, od ust do serc

Spróbuj mój odnaleźć ślad
Tam, gdzie świeża zieleń traw
W mgle porannej, w blasku świec
Śladem będziesz szedł, dalej szedł
Aż dogonisz swe marzenie

Spróbuj mój odnaleźć ślad
Może gwiazdą błysnę ja
Może gdzieś na nocy dnie
Znajdziesz właśnie mnie, tylko mnie
Swoją gwiazdę złotą znajdziesz

Wędruj w dal świetlistą moim śladem...

Zanim zgasną barwy dnia
Nim spłowieje zieleń traw
Nim opadnie ciężar chmur
Będziesz tylko mój, tylko mój
Będę twoja, tylko twoja...

Nasz będzie ten dzień


Homo Homini
Nasz będzie ten dzień

Mirosław Łebkowski, Stanisław Werner

Nasz będzie ten dzień
Przyjdzie niespodzianie, przyrzekam ci
Nasz będzie ten dzień
Dzień jak co dzień, jeden z tysiąca dni

Mija za nocą noc
Biegnie zdyszany czas
Gdzie się zapodział dzień
Coś się zdarza tylko raz

Tu di dam, di di dam, du di dam
Dlaczego mija nas
Tu di dam, di di dam, du di dam
A jednak, miła, nasz będzie ten dzień
Wszystkie znaki mówią, że będzie tak

Nasz będzie ten dzień
Skryty w kalendarzu jak w talii kart
Tylko ty wierzyć chciej
Tylko ty ufaj mi
Tylko odwagę miej
Wśród zwyczajnych, szarych dni

Tu di dam, di di dam, du di dam
Zaufaj, proszę, mi
Tu di dam, di di dam, du di dam
Bo wiem na pewno: nasz będzie ten dzień
Środa czy niedziela, nieważne, bo...

Nasz będzie ten dzień
Musisz tylko umieć rozpoznać go
Będzie miał uśmiech twój
Oczu fiołkowy blask
Niby zwyczajny dzień
Ale będzie, będzie nasz

Tu di dam, di di dam, du di dam
Dogoni wreszcie nas
Tu di dam, di di dam, du di dam
Dogoni wreszcie nas
Tu di dam, di di dam, du di dam
Przyjdzie taki dzień
Tu di dam, di di dam, du di dam
Bo przyjdzie taki dzień

Wielki wiatr, słony wiatr

Homo Homini
Wielki wiatr, słony wiatr

Mirosław Łebkowski, Stanisław Werner

To przyszło jak morza śpiew, słodki śpiew
I łoskot fali, granie fal w krzyku mew
Wielki wiatr, słony wiatr, wiatr, słony wiatr

Dzień, zwykły dzień, szary dzień snuje się
Ulica wre, lecz słyszę, ktoś woła mnie
Wielki wiatr, słony wiatr, wiatr, słony wiatr

Wiem, chciałeś, by inaczej było
W kolejce dni, zwykłych dni
Wiem, to nie ty, to twoja miłość
Lecz dla mnie inny smak życie ma

Nie dojdę dziś do twych rąk, do twych ust
Dokoła mnie żegluje w noc Wielki Wóz
Wielki wiatr, słony wiatr, wiatr, słony wiatr

Ach, uwierz mi, tak już jest, tak musi być
Kto wszystko ma, ten nie ma nic, nie ma nic
Tylko wiatr, słony wiatr, wiatr, słony wiatr...

Jeszcze zegary śpią

Homo Homini - Jeszcze zegary śpią

Mirosław Łebkowski, Stanisław Werner

Jeszcze zegary śpią, jeszcze słońce zażywa snu
Oniemiały kukułki, tak bardzo wymowne za dnia
Zanim w księżyca róg zadmie stary włóczykij wiatr
Jeszcze pośpią zegary i cisza opadnie jak łza

Tylko ty, tylko ty...
Tylko ja, tylko ja...
A jutro tyle ciekawych spraw czeka ciebie i mnie
Tylko ty, tylko ty...
Tylko ja, tylko ja...
Póki noc jeszcze trwa
Choć obok kłębi się życie jak burza we mgle

Jeszcze w alkowach wież pozłacane anioły śpią
A królewscy trębacze odjęli swe trąby od ust
Zegar zamkowy śpi, zasłonięty tarczami śpi
I na modłę zbójecką podnosi wskazówkę jak nóż

Tylko ty...

Zanim zawoła dzwon i zaszumi pod oknem klon
Kochankowie szczęśliwi wychylą tę ciszę do dna

To takie proste, to potrafi każde z was
Zatrzymać w biegu rwący czas
Musicie tylko być ze sobą choćby raz
Tak jak my, tak jak my...

Jeszcze klepsydry śpią, zatrzymany w pochodzie czas
I przez palce pustyni daremnie nie sypie się piach
Jeszcze wesoły świt nie pogasił na niebie gwiazd
Jeszcze rytmy nie dzwonią i kogut nie wskoczył na dach

Tylko ty...

Zanim zawoła dzwon...

To takie proste...

Jeszcze zegary śpią, jeszcze słońce zażywa snu
Oniemiały kukułki, tak bardzo wymowne za dnia
Jeszcze rytmy nie dzwonią i kogut nie wskoczył na dach
Kochankowie szczęśliwi wychylą tę ciszę do dna

Wakacje bez ciebie

Homo Homini
Wakacje bez ciebie

Mirosław Łebkowski, Stanisław Werner

Nie zabieraj mi całego lata
Daj mi trochę dnia, wieczoru cień
Daj mi parę chwil - niewielka strata
Wakacje bez ciebie przez jeden dzień

Nie zabieraj mi całego serca
Zwolnij życia rytm, odetchnąć daj
Choć niewiele w nim wolnego miejsca
Wakacje bez ciebie - zielony maj

A byłaś mi dziewczyną na jesień
Na chłodne dni, na deszczowe dni
Więc byłaś mi, wiatr teraz niesie
Zaledwie echo tego lata i śpiewa mi

Nie zabieraj mi całego świata
Nie zrobisz tak
Tak niewiele chcę, uczciwie graj
Nie mów, że nie
Niebo całe jest ukryte w kwiatach
Bo znowu bez
Bez ciebie świat - zobacz - zielony maj

A byłaś mi dziewczyną na jesień...

Że byłaś mi jak chmurka na niebie
Jak obłok, który nie chce rozwiać się
Wiec dzisiaj mi tak dobrze bez ciebie
Bo widzę niebo ponad sobą
Dobrze ci tak

Obraz: Michael Garmash

Za siebie


Homo Homini - Za siebie

Mirosław Łebkowski, Stanisław Werner

Już się lipiec lipcowo zachmurzył
Więc się gotuj do letniej podróży
Za rogatki, bławatki, badyle i wieś
Powiedz mamie: "Wyjeżdżam i cześć"

Weź saszetkę z babcinej komody
Dwa promienie promiennej pogody
Te szpargały się czasem przydają, jak wiesz
A szczególnie są dobre na deszcz

Jeszcze kilka chwil, jeszcze kilka dni
Jeszcze parę spraw dzieli nas
Jeszcze jeden dzień, jeszcze jeden sen
Już za progiem domu ten czas

Pojedziemy daleko, daleko
I w zielone zagramy nad rzeką
Macierzanka zapachnie wieczorem jak sen
I tak właśnie przeminie ten dzień

A nazajutrz nie będzie pogody
Więc pójdziemy do wiejskiej gospody
Gdzie obiady są tanie i pewnie tak złe
Jak to piwo, co pieni się w szkle

Jeszcze kilka chwil, jeszcze kilka dni…

Już po sadach dojrzały czereśnie
Czy się zdarzy, co zdarza się we śnie
To, co innym pisane na wodzie, na szkle
Może zdarzy się tobie i mnie

Jeszcze kilka chwil, jeszcze kilka dni…

Obrazy: Pascal Campion

Senny delfin - Bogdan Chorążuk


Homo Homini - Senny delfin

Bogdan Chorążuk

Płynie delfin, płynie delfin snem
Płynie delfin, płynie delfin snem
Płynie delfin, odpływa w złoty cień

Toną fale, fale białych grzyw
Toną fale, fale białych grzyw
Toną fale w zachwycie wszystkich chwil

Morze brzęczy, złotem brzęczy w brzeg
Morze brzęczy, złotem brzęczy w brzeg
Morze brzęczy po wieku mija wiek

Obraz: Andrei Engelman

Obudzenie - Bogdan Chorążuk

Homo Homini - Obudzenie

Bogdan Chorążuk

Tysiące snów, tysiące miast w cieniach
Ubrana w mrok obraca się Ziemia
A w jednym z miast ktoś bardzo sam śpiewa
Czy o tym, że przeminął dzień - nie wiem
Kto wie

Dlaczego jest dokoła tak cicho
Czy jeszcze ktoś w tę wielką noc wyszedł
We wszystkie sny, natchnione sny ludzi
Gdzie z całych sił marzenia się budzą
Kto wie

A cały świat wydaje się cieniem
Ktoś próżno śni, że idziesz ty, biegniesz
Że jesteś już, podajesz mu niebo
Nim przyjdzie świt uwierzyć chce w ciebie
Ktoś z nas

A ty możesz mu pomóc
Już obudź się, bo czas

Gdzieś w jednym z miast znów stanął czas komuś
Ktoś zmylił krok, wychodzi w mrok z domu
Kołysze noc daleki dźwięk dzwonów
Nad ziemią noc, głęboka noc stoi
Jak sen

Dlaczego śpisz? Nie wolno być sennym
Daj ludziom barw, niech będzie mniej ciemno
Na niebie już ostatnia z gwiazd blednie
I rusza świat, i znowu czas biegnie
To dzień

Bo ty możesz mu pomóc
Już obudź się, bo czas...

Srebrne znużenie - Bogdan Chorążuk

Homo Homini
Srebrne znużenie


Bogdan Chorążuk

Przyćmione światła lamp
I palców dotyk zgasł
Wypalił się, wypalił się
Nie mija żadna z chwil
I noc się ledwie tli
Opuszcza nas, opuszcza nas

We włosach leży mrok
Minęło dzisiaj
I coraz więcej snu
Bo ty pogodę dla nas śnisz
Pogodę dla nas śnisz...

Powoli mija rok
Ogromna będzie noc
Daleko stąd płyniemy z nią
Zasypia każdy gest
I może minął wiek
A może dzień, a może dzień...

Kołuje w ciszy pył
Z błękitu cisza
Znużenie w tobie śpi
A ty pogody więcej śnij
Pogody więcej śnij...