Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na szkle malowane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na szkle malowane. Pokaż wszystkie posty

Kolibaj się, kolibaj - Ernest Bryll

Maryla Rodowicz
Kolibaj się, kolibaj

Ernest Bryll

Kolibaj się,  kolibaj
Lipowa kolibko.
Zatulaj się. zatulaj.
Niech ci będzie ciepło.

W boru chodzą dwa jelenie
Śpiewają ci na uśnienie.
Oora. oora. oora, 
Od pola powola nadchodzi noc...

Kolibaj się. kolibaj.
Nachodzisz się jeszcze.
Nazawracasz przez Hawrań
Po zbójnickiej ścieżce.
W boru chodzą dwa niedźwiedzie.
Wyśpiewują na podwieczerz.

Oora, oora. oora,.. 

 Jechali z dali dwaj dworzanie,
Chcieli ci złożyć uszanowanie.
A ty tu śpisz...
Chcieli zapytać, czyś jest zdrowy,
I powinszować Janickowi.
A ty tu śpisz...

Nie śpij, zbójnicku, nie śpij,
Bo całe życie prześpisz.
W kajdanach dość nadrzymasz...
Jak cesarz cię przytrzyma
Jak cesarz cię przytrzyma
Za ziobro, za poślednie,
Wesoło se podrzymasz...
Potem cię kat odetnie, Hej...

Na sianie - Ernest Bryll


Halina Frąckowiak - Na sianie

Ernest Bryll

Miłośne śpiewanie
Słodkie omdlewanie
Na sianie, na sianie, hej!

Siły postradanie
Żałośne wzdychanie
Na sianie, na sianie, hej!

Słodkie omdlewanie
Siły postradanie
Do rana czekanie, hej!

Niech się na tym sianie
Co miało stać, stanie
Na sianie, na sianie, hej!

Niech się stanie, stanie
Niech się stanie, stanie
Do ranka białego
Do rana białego
Miłośne czekanie, hej!

Nie będzie bez tego
Nie będzie, nie będzie bez tego
Poranka białego
Poranka białego
Na sianie, na sianie, hej!...

Bądź zdrowa dziewczyno - Ernest Bryll


Andrzej Rybiński
Bądź zdrowa dziewczyno

Ernest Bryll

Bądź zdrowa, dziewczyno.
Już się żegnam z tobą.
Przypomnij sobie,
Jak my żyli z tobą...
Kochaliśmy się
Jak gołąbki w parze.
Kto nas rozłączył,
Niech go Bóg pokarze.
Porozłączał  ci nas
Janosik rozbójnik.
Jedźmy, armaty
Na nim popróbujmy.
Pierwszy raz strzelę.
To se pomyślę
O was, co doma
Pozostaliście.

Drugi raz strzelę,
To se podumam,
Czy mam do ciebie,
Czy serca ni mam...
Trzeci raz strzelę,
Gorzko zapłaczę,
Bo ciebie więcej
Już nie zobaczę.
Czwarty raz strzelę,
Wspomnę o kraju,
Bo mnie na zawsze,
Tu pochowają.
W nie swojej ziemi,
Choć cesarzowej,
Położę swoją
Młodziutką głowę...

Obrazy: Zofia Stryjeńska

Kochali my, kochali - Ernest Bryll

Skaldowie
Kochali my, kochali


Ernest Bryll

Kochali my, kochali
Na zieloniutkiej hali
Przychodziły dziewczyny
Na te zarękowiny

Przyszła pierwsza, czarniawa
Kochalim ją do rana
Do rana, do białego
Do śpiewania ptasiego

Przyszła druga, złocista
Kochalim ją obydwa
Kochali my ją przez cały dzień
Przypalalim jak płomień

Przyszła trzecia, lisawa
Ta dała się całować
I prosiła całą noc:
"Ty, chłopcze, się nie kłopocz"

Ślub ci damy na hali
Na łąkę cię obalim
Będą świerszcze nam grały
Jak organy u fary

Niech obłocy poznają
Jak zbójnicy kochają...

Trebunie Tutki

Jak harnaś umierał - Ernest Bryll

Feliks Wygrzywalski

Maryla Rodowicz
Jak harnaś umierał

Ernest Bryll

Jak harnaś umierał, liście się zwijały,
Jak za lutym mrozem buki popękały.
Jak harnaś umierał, góry zajęczały,
Po dolinach białych rzeki powstawały.

Jak harnaś oddawał życie swoje młode,
Zawróciły rzeki, aż do źródeł wodę,
Niedźwiedź w boru stanął, miód mu nie smakuje,
Bo się młody harnaś do trumny gotuje.

Smutny dzień nastaje, smutna to godzina,
Wiatrem opisuje, smutna to nowina.
Anieli niebiescy, nie stójcie mu przeciw,
On do swych kolegów na skrzydłach doleci.

Przez wody wodniste, przez kamień z kamienia,
Bo bez zbójowania umarłby z pragnienia,
Bo bez zbójowania jak bez chleba zdechnie,
Ani on odetchnie, ani się uśmiechnie.

Buczyno, buczyno, zbójnickie kochanie,
Tyś jest jego spanie, jego umieranie.
Buczyno, buczyno, zbójnicka rodzino,
Tyś jest jego wiosną, jesienią i zimą.

Choćby on co nocy jeździł po dolinach,
Choćby każdą nocką spawał przy dziewczynach,
Tyś jest jego ojcem, kochanką, rodziną,
Tyś jest jego śmiercią, zbójnicka buczyno, hej...

Czekałem na ciebie - Ernest Bryll


Andrzej Rybiński
Czekałem na ciebie

Ernest Bryll

Czekałem na ciebie trzy długie noce
Po górach, po chmurach, gdzie wiatr łopoce
Trzy noce spałem na połoninach
Czekałem, pytałem, gdzie ta dziewczyna

Trzy noce spałem na połoninach
Czekałem, pytałem, gdzie ta dziewczyna
Kochanie, czekanie do ciebie szło
Pukało w okienko przez całą noc

I prześnić nie mogłem, co prześnić miałem
Bo tylko, dziewczyno, ciebie czekałem
Bez ciebie i księżyc w smutku blednieje
I rano słoneczko niemrawo dnieje

Trzy noce spałem na połoninach...

Dziewczyno, dziewczyno, moje kochanie
Gorzkie mi jedzenie, twarde mi spanie
Dziewczyno, dziewczyno, moje kochanie
Dziewczyno, dziewczyno, miej zmiłowanie

Niech moje czekanie jak siwy gołąb
Odpocznie choć trochę u twego stoła
Niech moje czekanie bardzo zmęczone
Pod dłonią, pod białą znajdzie obronę

Niech będzie u ciebie calutką noc
Bo długo do ciebie strudzone szło
Niech będzie, niech będzie przez całą noc
Bo długo przez góry i doliny szło...

Obrazy: Piotr Stachiewicz

Nie zmogła go kula - Ernest Bryll


Nie zmogła go kula

Ernest Bryll


Nie zmogła go kula,
nie zmogła go siła,
tylko ta jedyna,
co przy sianie była.

Nocką do niej chadzał,
listy do niej pisał,
tylko o niej myślał
i świata nie słyszał.

Ona go puszczała
tylko do okienka.
"Popatrz se przez szybkę,
bo jestem panienka!"

On przez szybkę patrzał,
wielce się nasładzał,
a drugimi drzwiami
żandarm do niej chadzał!

Zbójowie, zbójowie,
bądźcie se zbójami,
a my se pośpimy
nocą z dziewczynami.

Na sianeczku, sianie,
na sianie kochanie,
na sianeczku, na białym
przez miesiączek cały.

Nie zmogła go kula
nie zmogły go rany,
ale go przemogła
chytrość jego panny.

Na sianeczku, sianie...

Na sianie kochanie,
na sianeczku białym,
przez miesiączek, przez cały,
przez miesiączek cały.

Obrazy: Zofia Stryjeńska

Góry, chmury i doliny - Ernest Bryll


Jerzy Grunwald
Góry, chmury i doliny

Ernest Bryll

Góry, chmury i doliny, połoniny
Opowiedzcie o zbójniku, o jedynym
Głogi, drogi i rozłogi, i tarniny

Jak to chadzał ciemną nocą do dziewczyny
Jak dziewczyna swe okienko otwierała
Jak swojego ciemną nocą ugaszczała

Jak ci wyjrzy, jak uchyli kapelusza
Uciekają żandarmowie do ratusza
Jak sam cesarz chowa się za siódmą bramą

Jak zawinie se onucki jedwabiste
Zawierają żandarmowie drzwi parzyste
Jak ci wzuwał swoje bystre kierpce – horoo

Bo on w całych bożych górach  najmocniejszy
Hej, powstaną silne chłopy jak niedźwiedzie
Lepiej o tym żandarmowie wam nie wiedzieć

Będziesz spawać, mój zbójniku, bardzo twardo
Będziesz spawać na kamieniu, na przelitym
Po katowniach, po więzieniach będziesz bity

Pożegnanie harnasia - Ernest Bryll

Czesław Niemen
Pożegnanie harnasia

Ernest Bryll

Śmierci moja, śmierci, z najśmiertniejszych śmiertna,
Ty mi od kochanek bardziej byłaś wierna.
Tyś przy mnie sypiała każdą nockę ciemną,
Ty z porannym słonkiem stawałaś nade mną.
Czymże ja cię śmierci, za to wynagrodzę,
Żeś chodziła za mną po zbójnickiej drodze ?
Czymże ja cię ,śmierci, uszanuję,
Że ty mnie nad życie pomiłujesz.

Ja cię śmierci uszanuję jak siebie,
Ale ja przed tobą truchleć nie będę,
Bo nie będzie nic takiego śmiertnego
Żeby harnaś musiał truchleć od niego.
Ja ci, śmierci, nisko czapką się kłaniam
Ja się tobie złożyć w grobie nie wzbraniam.
Bo nie znajdziesz takiej ziemi pod słońcem,
By mi oczy zasypała płonące.

Ja ci śmierci , nisko czapką się kłaniam,
Ja się tobie złożyć w grobie nie wzbraniam.
Nachodziłem się po górach i lasach,
Teraz będę sobie w trumnie popasał.
Teraz ziemia mi powtórzy na ucho,
Co ja kiedyś powiedziałem dziewuchom.
Teraz robak mi przypomni, czym byłem,
Jak z cysarstwem i cysarzem się biłem.
Teraz woda mi po kropli wykapie,
Jak strzelałem sobie co dzień po grafie...

Na Giewoncie się do spania ułożę,
Tam mi będzie pod chmurami niezgorzej.
Pod słoneczkiem, pod rumianym, pod Bożym,
Tam mi będzie niezgorzej, niezgorzej,
niezgorzej, niezgorzej, niezgorzej...

Lipowa łyżka - Ernest Bryll

Zofia Stryjeńska
Czesław Niemen
Lipowa łyżka

Ernest Bryll

Żegnaj mi, lipowa łyżko,
moja wierna towarzyszko
zbójeckiej niedoli.
Żegnaj mi, kubku blaszany,
w Bukowinie wykowany,
żegnaj grudko soli.

Com się ja po górach napasał,
com się ja pistolców nanaszał,
kto to wie, kto to wie?
Com się ja nakrzyczał po po lasach,
com się ja do Widnia napraszał,
com naśpiewał w dąbrowie,
com śpiewał w dąbrowie.

Com się ja z fajerką nalubił,
Com talarów złotych nagubił,
Kto to wie, kto to wie ?
Com się starych gadek nasłuchał,
Jak mi była gorzką siwucha,
Com naśpiewał w dąbrowie,
Com śpiewał w dąbrowie

Jadłem ci ja w Bukowinie
kapuśniak gorący
i patrzałem po dolinie
na wieczór cichnący.
Jadłem ci ja na Głodówce
grule z czarną solą,
pomyślałem, jak tak Bóg chce
to niech mnie zabiorą...

Hej baby, baby - Ernest Bryll

Edward Hulewicz
Hej baby, baby

Ernest Bryll

Dziewczyny, dziewczyny, takieście zdradliwe,
Jak ziele trujące, w kochaniu szkodliwe.
Nieszczęsne chłopaki, co do was chadzają,
Rozumu stradają, radości nie znają.

Hej, baby, baby nad babami,
Hej, baby, baby nad babami,
Dokąd panować będziecie nad nami?

Dziewczyny, dziewczyny, jak do was przychodzić,
Jak we dnie się kłócić, jak nocką się godzić?
Nieszczęsne chłopaki, co do was chadzają,
Rozumu stradają, radości nie znają.

Hej, baby, baby nad babami...

Po gajach słowiki na wiosnę się śmieją,
Że walne chłopaki dla baby głupieją.
Nieszczęsne kochanie, nieszczęsne czekanie,
Nieszczęsne zwodzenie, w miłości zdradzenie...

Wodo, zimna wodo - Ernest Bryll

Halina Frąckowiak
Wodo, Zimna Wodo

Ernest Bryll

Wodo, zimna wodo
Opłyń gorzkie rany
Co mu je zadało
Serce jego panny

Wodo, zimna wodo
Zabierz te boleści
Co mu je zadano
W Nowym Targu mieście

W Nowym Targu mieście
Kościoły wysokie
W Nowym Targu mieście
Panny, panny modrookie

Wodo, zimna wodo...

Wodo, zimna wodo
Opłyń gorzkie rany
Co mu je zadało
Serce jego panny

Wodo, zimna wodo
Potąd będziesz płynąć
Pokąd on tu będzie
Od kochania ginąć

W Nowym Targu mieście
Kościoły z kamienia
W Nowym Targu mieście
Nielitosna ziemia

Wodo, zimna wodo...

Wodo, zimna wodo
Kiedy go ukoisz
Wodo, zimna wodo
Wróci do domu, do swoich

Obrazy: Zofia Stryjeńska