Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ptaszyn Wróblewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ptaszyn Wróblewski. Pokaż wszystkie posty

Nie ucz mnie - Jan Zalewski

Graydon Parrish




Andrzej Dąbrowski
Nie ucz mnie

Jan Zalewski

Nie ucz mnie pokornej ciszy w środku dnia
Nie ucz mnie oddzielnych słów, że ty, że ja
I nie mów mi, że to błąd
Gdy pochylam się do twych rąk
I noc wraca z dna słonecznego dnia

Nie ucz mnie spokoju serca, gładkich słów
Nie ucz mnie, bo znów zapomnę, zgubię znów
Twych dobrych rad znany sens
Zapatrzony w cień twoich rzęs
Zarys twoich ust i znów będzie tuż
Niezawiniona noc we dnie, dobra noc we dnie

Nie ucz mnie, czym różni się od nocy świt
Nie ucz mnie, co znaczy umiar, a co wstyd
Dopóki jest jeszcze w nas
W niepokoju serc zatrzymany czas
Nie nauczysz mnie, czy to noc czy dzień
Jak ciebie kochać, tego już nie nauczysz mnie

Zajęty tytuł... - Wojciech Młynarski


Andrzej Dąbrowski
Zajęty tytuł "Kocham cię"

Wojciech Młynarski


Zajęte — mówią — serce twe
Uśmiechy, szepty, noce, dnie
Więc artyście jedno wyjście pozostaje już
Wyśpiewać słów i nutek trochę
Jak cierpię, jak cię kocham

A tu mi jeszcze mówią, że
Zajęty tytuł „Kocham cię”
To pech, a już myślałem sobie
Że na rozpaczy mej zarobię
Płyńcie więc bez tekstu, nutki me...

I teksty marne niesłychanie
Znów będę pisał na kolanie
Chyba, że twe serce zwolni się

Miasteczko Wszystko albo Nic - Wojciech Młynarski


Andrzej Dąbrowski
Miasteczko Wszystko albo Nic

Wojciech Młynarski


Gdy ci nie żal nóg,
kiedyś nudy wróg,
szlifuj ze mną bruk
do miasta Wszystko albo Nic.
Orzeł, reszka rzuć,
sny spokojne skróć,
zacznij fale pruć
do miasta Wszystko albo Nic.

Przestań drżeć jak liść,
byle czym się gryźć
i przez życie iść
jak przypadkowy bierny widz.
Przestań w kąt się kryć,
staraj się tak żyć,
aby w drodze być
do miasta Wszystko albo Nic.

W miasteczku tym
ludzie zimnej obojętności nie znają
i kłamstwa dym oczu nie łzawi im.
W miasteczku tym
najprawdziwszej miłości ludzie szukają
i bywa, że ktoś szczęśliwy doczeka jej się.
I to jest zabawne, jest zabawne,
więc posłuchaj mnie.

I gdy ci nie żal…
Gdy ci nie żal nóg…

W miasteczku tym
proste słowa znaczenia swe odzyskują
i w chwilach złych z chęcią trzymasz się ich.
W miasteczku tym
ludzie mówią, co myślą, mówią, bo czują,
że od nich tu coś zależy, ich głos liczy się.
I to jest zabawne, jest zabawne...

Kolega maj - Agnieszka Osiecka

Ewa Bem - Kolega maj

Agnieszka Osiecka

I znów księżniczka Anna spadła z konia.
To znak, że przybył nasz kolega Maj.
Pozieleniały włosy drzew
I wieczorami słychać śpiew
I w zimnych draniach
Już cieplejsza krąży krew.

I znów księżniczka Anna spadła z konia.
W powietrzu się unosi kaczy puch,.
W Pedetach ciągle maj i kobiety naj- naj- naj.
Niestety u poety także maj.

I znów księżniczka Anna spadła z konia
I znów ironia opuściła nas.
Jak pawi ogon serce drży,
W technikolorze śnią się sny.
Są nowe ptaszki, nowe łaszki, nowi my.

I znów księżniczka Anna spadła z konia
I słychać, jak się żaby śmieją z nas.
Wypadków co dzień moc, niebezpieczna każda noc.
Znów kogoś ktoś pokochał,
Znów kogoś ktoś pokochał.
Ach kiedy, kiedy do mnie mrugnie los...

Portret w oknie - Jan Zalewski


Danuta Rinn
Portret w oknie


Jan Zalewski

Melancholia i mgła
Kropla smutku jak łza
U schyłku dnia
Zamyślona w otwartym oknie
Cicho trwa

Sens marzenia jak cierń
Dłoni biel, oczu czerń
Z koronki cień
Niekochana
Na myśli swoje gniewna
Marzeń swoich pewna
Senna i niezmienna jak dzień

Wam dzisiaj już nawet nie jest żal
Panien tych, marzeń tych
Które niosły w dal
Tych w imionnikach
Nieznanych dziś słów
Tęsknoty nieważnej
Odważnych snów

Z melancholii i mgły
Kropli smutku i łzy
Jednakich dni
To dziewczyny bezradne, niekochane
Ciche, zapomniane
Z marzeń poskładane
Jak my...

Rosołek - Stefan Friedmann


Alibabki - Rosołek

Stefan Friedmann

Siedzi z bratem brat przy stole
Siedzi z bratem brat przy stole
I wypada po rosole
Na każdego z dwóch
Dobry rosół, gdy gorący
Dobry rosół, gdy gorący
Więc go odgrzać każdy chcący
W piecu zgasło już

Iść po drzewo każe babka
Iść po drzewo
Gdy na rosół taka chrapka
A na dworze mróz
Nie ma rady, kto chce jeść
Nie ma rady, kto chce jeść
Musi drewno do dom wnieść
Wzięli topór oraz nóż
Zimno, w lesie ciemno
Wzięli topór, nóż

W ciemnym lesie przystanęli
W ciemnym lesie przystanęli
O rosołku pomyśleli
Co miał wiele ócz
Czas się wlecze, czas się dłuży
Czas się wlecze, czas się dłuży
A na dwoje babka wróży
Bo ich było dwóch

Wtem się wrota otwierają
Otwierają
A w nich staje, zamiast stają
Tylko jeden zuch
Co się stało z twoim bratem
Co się stało z twoim bratem
Czy mam ciebie nazwać katem
Zaraz wszystko mów!

Brat mój przyjdzie trochę później
Brat mój przyjdzie trochę później
By przy stole było luźniej
Po co taki ruch?
Babka rosół mu nalała
Babka rosół mu nalała
Siwą główką pokiwała
Zjadaj i bądź zdrów

Lecz gdy łyżkę zjadł rosołu
Zjadł rosołu
Już nie podniósł się od stołu
Zaszkodziło mu
W małej chatce gdzieś pod lasem
W małej chatce gdzieś pod lasem
Babka gulasz robi czasem
Nie przychodźcie tu...

Niektórzy lubią kompot z wiśni - Ireneusz Iredyński


Alibabki
Niektórzy lubią kompot z wiśni

Ireneusz Iredyński

Niektórzy lubią kompot z wiśni
Inni blask słońca na podłodze
A ja po prostu pytam siebie
Czy choć troszeczkę cię obchodzę
Czy masz mój obraz pod powieką
Kiedy zasypiasz gdzieś daleko
I czy jest jabłko z twojej dłoni
Zwyczajną ludzką ci uciechą

Kochany twój uśmiech i ten tak śmieszny oczu błysk
Rozbłysku lecący jak wyrzucony w niebo dysk
Mój brzydki najpiękniej, murawą twoją jestem ja
Przyjmuję najczulej ten spadający na mnie znak
Ten spadający na mnie znak...

Niektórzy lubią patrzeć w ekran
Inni spacery lub ogródki
A ja tak bardzo lubię ciebie
I twoje śmieszne w głosie nutki
Gdy mówisz nagle, że mnie cenisz
I żeś tak szybko jechał do mnie
I skrywam radość pod rzęsami
I się uśmiecham arcyskromnie

Kochany twój uśmiech i ten tak śmieszny oczu błysk
Rozbłysku lecący jak wyrzucony w niebo dysk
Mój brzydki najpiękniej, murawą twoją jestem ja
Chodź ludzie wciąż liczą, jak długo nasza miłość trwa
Jak długo nasza miłość trwa...

Za co kochać was - Wojciech Młynarski


Alibabki - Za co kochać was

Wojciech Młynarski

Już wy mieć potraficie
W oczach najszczerszy blask
Gdy bez tchu nas prosicie
Wiecznie, by kochać was
Każdy jak zdartą płytę
Klepie to raz po raz
A ja wciąż siebie pytam
Za co kochać was

Każdy z was o zmierzchu
Rzuca: orzeł - reszka
Gdzie by wpaść, pomieszkać
Napotka cię w słocie
Obieca ci krocie
Skorzysta z dobroci
Nabłoci

Potem obrus poplami
I tak przez cały czas
Jak to jest, że tak za nic
Można kochać was

Aż któregoś rana
Zostawiacie dla nas
Chustki nieuprane
I taki bałagan
W mieszkaniu i w głowie
Że rok nie posprzątam
Go sobie

I łza kapie spod powiek
Na twe zdjęcie en face
Za co, za co, panowie
Za co kochać was...

Przechodnie niedzielni - Wojciech Młynarski


Andrzej Dąbrowski
Przechodnie niedzielni

Wojciech Młynarski

Przechodnie niedzielni
Z wielkich miast
Pod słońca patelnią
Tracą czas
Pogodni bezczelnie
Raz po raz
Co krok złoszczą mnie

Badacze subtelni
Błahych spraw
Panowie udzielni
Małych kaw
Przechodnie niedzielni
W życiu raf
Nie znają, o nie

A ja niedzieli
Już nie miałem od lat
Na karuzeli
Stu terminów i dat

A tutaj w kręgielni
Praca wre
Snajperzy niecelni
Wstydzą się
Przechodniów niedzielnych
W letni dzień
Przyjazny skrył cień

A mnie wciąż coś goni
Wciąż coś gna
Wymyka się z dłoni
Szansa ma
Nie umiem, jak oni
Tracić dnia
Choć może to błąd

Nie dla mnie mdły smak
Niedzielnych kaw
Mam jeszcze odkłamać
Parę spraw
Mam jeszcze przełamać
Sporo raf
Wędrując pod prąd

Lecz ciągle wierzę
Choć tak długo to trwa
Że swej niedzieli
Się doczekam i ja...

Fot. Wojciech Młynarski

Przywilej - Wojciech Młynarski


Andrzej Dąbrowski
Przywilej

Wojciech Młynarski

Tyle rad zna ten świat
Ale żadna z nich mnie nie przekona
Tylu ludzi już mówiło słowa "kocham cię"
I tylu je wypowie po nas

Lecz my, tylko my wiemy, jak
Jak tym słowom nadać blask najszczerszy
Ten przywilej przysługuje wszystkim ludziom
Co mówią te słowa, mówią je po raz pierwszy

Słuchasz mnie jak we śnie
Odgarniając włosów splot w milczeniu
Roziskrzony, roztętniony wielkomiejski zmierzch
Nie sprzyja twemu zamyśleniu

Lecz ty, tylko ty umiesz dać
W odpowiedzi uśmiech najpiękniejszy
Ten przywilej przysługuje wszystkim ludziom
Co słyszą te słowa, słyszą je po raz pierwszy

Cokolwiek robię nie żałuję - Jonasz Kofta

Dzisiaj urodziny Maryli Rodowicz.
Wszystkiego najlepszego!
Stu lat śpiewu i radości!


Maryla Rodowicz
Cokolwiek robię nie żałuję


Jonasz Kofta

Nie wiem czego chcę
Nie jest mi z tym źle
Krążę tu czy tam
Wiele z tego mam
Życie składam z chwil
Taki jest mój styl
Czuję, że w tym jest
Jakiś głębszy sens

Może to za mało, może nie
Ale na ten temat swoje wiem
Żeby żyć trzeba iść, trzeba iść
Za nienazwanym snem
Niech się zdarzy, co się marzy
Wbrew logice kalendarzy - idę

Cokolwiek robię, nie żałuję
Dopóki żyję, póki czuję
Co znaczy tych, tych kilka łez
Nad moim śmiesznym losem
To przecież mały deszczyk jest
I więcej zniosę

Cokolwiek robię, nie żałuję
Dopóki żyję, póki czuję
I nie w tym rzecz, i nie w tym rzecz
Mieć to, to co się chce
Bo marzyć żyć znaczy żyć
A żyć to znaczy być
Na sianie spać i jabłka rwać
Zobaczyć w twoich oczach
Że dobrze mu, że ze mną dobrze mu

Gdybym miała jakiś cel
Byłoby mi źle
Znowu zakwitł biały bez
Jestem bliska łez
Ścieżką idzie sobie pies
Cały w łaty jest
Życie składam z chwil
Taki jest mój styl

Żyję, śpiewam, chodzę, patrzę
Życie staje się bogatsze
Słucham, gdy zaszumią drzewa
Może kiedyś to zaśpiewam
Piję colę w Zanzibarze
W bardzo dziwnym nocnym barze
Więcej mam, niż mogę mieć
Kiedy głaskam kocią sierść...

Mieć osiemnaście lat - Agnieszka Osiecka


Irena Santor
Mieć osiemnaście lat

Agnieszka Osiecka

Mieć osiemnaście lat
i kilkadziesiąt dni,
to widzieć stary świat
jak wielki plac do gry.

Ach, jak to trudno, trudno jak
mieć chude osiemnaście lat
i ruszać w świat - trudny tak...

Mieć nazbyt wiele rąk
i parę chudych nóg,
przeciskać się przez tłok,
przewracać się o próg.

Ach, jak to trudno, trudno jak
mieć na wiosnę tyle, tyle dróg,
tych prostych dróg, tych krętych dróg,
a przy drogach - mak, a przy drogach - głóg.

Mieć osiemnaście lat,
w rozmowie głupstwa pleść.
Lub nie mieć żadnych wad
i milczeć w kącie gdzieś.

Ach, każdy w końcu zacznie śnić,
żeby już dorosłym wreszcie być,
bo trudno tak mieć zawsze osiemnaście lat,
bo to trudno tak, bo to trudno tak,
bo to trudno tak.

Odkładana miłość - Maria Czubaszek

Maia Ramishvili

Alibabki
Odkładana miłość


Maria Czubaszek

Gdyby można mały flirt, jak zbędną kwotę
Krótkich szczęścia parę chwil, jak kilka złotych
Tak odłożyć sobie dziś, by się uskładała z nich
Wielka miłość nie na dziś, lecz na potem

Gdyby od młodości już na miłość składać
Tak, jak na mieszkanie lub małego fiata
Jak do ziarnka, ziarnko tak, flirt do flirtu parę lat
Żeby wzrastał z dnia na dzień nasz wkład

Z małych flirtów będzie potem miłość na wiele lat

Uczuć nie opłaca się bezmyślnie trwonić
Ale w życiu jakiś flirt nas ciągle goni
Można przeżyć go lub nie, lecz opłaca bardziej się
Schować go, odłożyć gdzieś na dnie

Z małych flirtów będzie potem miłość na wiele lat

A gdy uzbieramy już tę wielką miłość
Tę, o jakiej nam się tylko śniło
Podejmiemy ją lub nie, bo okazać może się
Że za późno na nią trochę jest
Że już za późno, już za późno na nią jest

Czy to ładnie leniem być - Agnieszka Osiecka

Cécile Veilhan

Alibabki
Czy to ładnie leniem być


Agnieszka Osiecka

Jak to dobrze być leniem
Dobrze być leniem, nie robić nic
W lesie liczyć półcienie
Z wędką na klenie w południe iść
Jak to miło szalenie
Nie dbać o mienie
Z fajeczką lec
W blasku świec

Jak to dobrze być leniem
Dobrze być leniem przez cały rok
Na śniadanie - marzenie
Na noc - marzenie i złoty mrok
Jak to dobrze być leniem
Uśpić sumienie
Orzeszki tłuc
W biały dzień
Cały dzień, biały dzień

A gdy smutno ci będzie
Znajdzie cię wszędzie
Jak wierny cień
Drugi leń

Jak to słodko być leniem
Słodko być leniem, na sianie spać
Albo nagle na na scenie
Ziewnąć bezczelnie i przestać grać
Jak to miło szalenie
Rzucić golenie
Od jutra już
Jutro już

Być jak młody krokodyl
Same wygody, kłopotów brak
Dobre lenie są w cenie
Nie mów mi, że nie, jak tak to tak
Tak jest łatwo i ładnie
Aż się nie wpadnie
W północny szał
W biały dzień, w biały dzień
W biały dzień, w biały dzień

Już nie będzie tak cacy
Pójdzie do pracy
Nasz biedny leń
Biedny leń

Jak to głupio być leniem
Smutno być leniem, po prostu wstyd
Lepiej w ciągłej być wenie
Stale na scenie i mieć ten sznyt
Trzeba nieba przychylić
Bawić i kwilić
Dzień i noc
Aż po świt

Stale tyle roboty
Tyle ochoty, ktoś czeka nas
Serca biją jak młoty
Pędzą soboty na pełen gaz
Nigdy nie bądź paskudą
Leniem i nudą
Gdy kogoś masz
Kogoś masz

A gdy trudno ci będzie
Znajdzie cię wszędzie
Mruczanka ta
Cicho sza

Jeśli masz do kogo wracać - Wojciech Młynarski


Alibabki
Jeśli masz do kogo wracać


Wojciech Młynarski


Już odjazdu bliski czas
Tłum peronem biegnie w krąg
Już wystrzela w górę las
Wzniesionych pożegnalnie rąk

Wielkie, smutne oczy twe
Nikną mi w oddali gdzieś
Lecz twe serce słyszy mnie
Więc proste słowa te 
Proste słowa te w drogę z sobą weź

Chociaż daleko jedziesz stąd
Jeśli masz do kogo wracać, zniesiesz to
Piosenkę tę w najdalszym z miast
Zanucisz i rozłąki skrócisz czas

Na drogę zabierz, na przekór smutku łzom
Uśmiech chłopca, co przychodził pod twój dom
Żadna tęsknota cię nie zmoże, bo
Jeśli masz do kogo wracać, zniesiesz ją

Będzie wracać twoja myśl
W najsmutniejszym z obcych miast
Tu, gdzie cię żegnają dziś
I gdzie kochałaś pierwszy raz

Gdzie ktoś w rzędzie czarnych kart
Szuka dwóch czerwonych serc
Wróży, patrząc w ognia żar
I czeka na twój list
Czeka na twój list, co dzień czeka, więc

Chociaż daleko jedziesz stąd...

Żyj kolorowo - Wojciech Młynarski

Ronnie Biccard

Ewa Bem - Żyj kolorowo

Wojciech Młynarski

Do przodu żyj
Z wesołą miną spotykaj swój kolejny świt
By szybko dzień pechowy minął
Nawijaj mu swingowy rytm
Ta bardzo przenikliwa myśl
Da barwę twoim dniom
Więc już od dziś
Do przodu żyj, żyj kolorowo
Marzenia najbarwniejsze miej
Do przodu żyj, a daję słowo
Napotkasz mnie na drodze swej
A ja już o to się postaram ze wszystkich sił
Byś kolorowo żył, byś kolorowo żył

Do przodu żyj, żyj kolorowo
Marzenia najbarwniejsze miej
Do przodu żyj, a daję słowo
Napotkasz mnie na drodze swej
I przyznasz mi, że przeżyć warto tak
Choć parę chwil
By życie miało wdzięk, by życie miało styl
By życie się z myślą zaczęło rymować upartą
Że warto właśnie tak żyć, kolorowo żyć

Panowie, szanujcie artystki - Agnieszka Osiecka

Maryla Rodowicz
Panowie, szanujcie artystki

Agnieszka Osiecka

Panowie, szanujcie artystki
Chórzystki, solistki, statystki
Tę dziewczynę, którą piłą
Kraje w cyrku ktoś na pół
I tę panią, co z sufitu
Leci głową prosto w dół

Bo artystka tym odróżnia się od żonki
Że pojmuje różne fumy, różne mrzonki
Nigdy złego ci nie życzy, o la la
Ma pieniądze, to pożyczy, o la la
A do tego, kiedy słonko wyjrzy z fal
Pożegluje łodzią marzeń w siną dal

Dlatego szanujcie artystki
Szanujcie je nawet we śnie
Szanujcie artystki z varieté...

Bo kto artystek nie szanuje
Niech go kulawy kopnie koń
Zielona Gęś niech go całuje
A ja się nie odezwę doń

Panowie, szanujcie artystki…

Bo kto artystek nie szanuje
Niech go obszczeka własny pies
Niech go papuga spapuguje
Krokodyl niech nie szczędzi łez

Dlatego szanujcie artystki...

Biegnie Urszula - Agnieszka Osiecka


Andrzej Dąbrowski
Biegnie Urszula...

Agnieszka Osiecka


Biegnie Urszula dojrzałym sadem
Chłopcy kłaniają jej się w pas
Jesień już wyszła na paradę
A panna mówi: "Ja mam czas"

Z pięknym imieniem czarnoleskim
Powinna panna zacnie żyć
By u chłopaków nie mieć kreski
Gdy wiosną zacznie wianki wić

Imiona dziewczyn tak je zdobią
Jak ruda jesień zdobi klon
Ale dziewczyny wszystko robią
By się pokazać z gorszych stron

Dla zbyt leniwych, zbyt śpiewnych panien
Może nie starczyć winnych gron
Jak tej Urszulce, im się dostanie
Nim się pokażą z lepszych stron

Przygoda z Marią - Agnieszka Osiecka

Konstantin Razumov
Andrzej Dąbrowski
Przygoda z Marią


Przygoda z Marią, krótkich parę dni,
Przygoda z Marią, wraca w moje sny.
Obrączki miała Maria dwie, a może trzy,

Kolorowe włosy miała
I pachniała miętą,
Nieraz przedtem już kochała,
Powtarzała często.

Przygoda z Marią, jak to dawno już,
Rozstanie z Marią, letnich ulic kurz.
Ręce w kieszeniach miałem,
Gdy w tłumie, hen, znikła mi
I już nie chciałem, by znów
Zawróciła z drogi swej do mych drzwi.

Maria zawsze rację miała i pachniała miętą,
Czegoś się po nocach bała,
Powtarzała często.
Nie pokochałem jej,
A dziś w godzinie złej,
O Mario, Mario, Mario...

Kolorowe włosy miałaś,
Co dzień było święto.
Pachniałaś miętą albo bzem,
O Mario, Mario, Mario...
Nieraz przedtem już kochałaś i płakałaś często,
Pachniałaś miętą albo bzem....

Zielono mi - Agnieszka Osiecka


Andrzej Dąbrowski
Zielono mi

Agnieszka Osiecka

A w kominie szurum burum,
a na polu wiatr do wtóru,
a na chmurze bal do rana,
a pogoda rozśpiewana.

Zielono mi i spokojnie,
zielono mi,
bo dłonie masz jak konwalie.
Noc pachnie nam
jak ten młody las,
popielatej pełen mgły,
a w ciszy leśnej
tylko ja i ty...

A pogoda rozśpiewana,
a na chmurze bal do rana,
gada woda i sitowie,
że my mamy się ku sobie.

Zielono mi jak w niedzielę,
dziękuję ci
najmilsza ma,
za tę zieleń.
Zielono mi,
bo ty, właśnie ty
w noc i we dnie mi się śnisz
i jesteś moją ciszą
w mieście złym.

Zielono mi, szmaragdowo,
gdy twoja dłoń
przy mojej śpi, niby owoc.
Zielono mi,
bo ty, właśnie ty
w noc i we dnie mi się śnisz
i jesteś moją ciszą
w czasie złym.