Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiosna ach to ty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiosna ach to ty. Pokaż wszystkie posty

Wiosna - ach to ty - Marek Grechuta

Odkąd jesteś - Marek Grechuta


Marek Grechuta
Odkąd jesteś


Odkąd tylko jesteś ze mną
Noszę w sobie radosne odkrycie
Przyszła do mnie zupełnie inna
Nowa pora mojego życia
Najspokojniej, najpiękniej na świecie
Płynę rzeką mych marzeń przy tobie
Przez jesienie, lata i wiosny
I przez zimy zawiane drogi

Mijam wyspy i lądy nadziei
Wszystko wkoło zaś jakby mówiło
Że niedługo już może za chwilę
Dosięgniemy to co się śniło
Ty przynosisz mi myśli płomienne
Patrzą na mnie uważnie twe oczy
Każdą chwilę mi w porę przepowiesz
Żadna chwila mnie źle nie zaskoczy

Jesteś latem w zimowe ochłody
Jesteś wiosną w jesienne półmroki
Pierwszym słońca po deszczu promieniem
Pierwszym nieba po burzy obłokiem
I zostaniesz tak w tej podróży
Mego świata najmilszą ozdobą
Na te cztery pory niepewne
Piątą porą na każdy rok z tobą

Żyli długo i szczęśliwie - Marek Grechuta

Marek Grechuta
Żyli długo i szczęśliwie


Przez cichutkie wiatru granie
Nadsłuchuję z każdej strony
Nagle wpada prosto z nieba
Pewien pomysł zagubiony

By przypomnieć sobie bajkę
Żyli długo i szczęśliwie
Chociaż to nam się wydaje
Niemożliwe niemożliwie

Więc chociaż ty od dawna nie wierzysz
W takich bajek zakończenie
Niech nas jeszcze nie ogarnie
Zniechęcenie i zwątpienie

Przy księżyca srebrnej tarczy
Snułem długo myśl o tobie
Pomyślałem, że wystarczy
Nam po jednym tylko słowie

Tobie długo, mnie szczęśliwie
Lub na odwrót, mniejsza o to
Niepotrzebne by nam było
Wtedy srebro ani złoto

Zbudź mnie jutro, jutro rano
Na największe rozświtanie
I niech wiatr otworzy okno
Na porannych dzwonów granie

Abym przeczuł choć przez chwilę
Przez sekundę, okamgnienie
Tamtej bajki o miłości
Wyjaśnione zakończenie...

Ciernisty deszczyk - Marek Grechuta

Marek Grechuta
Ciernisty deszczyk


Dorożki mokrej w deszczu wrak
Spoczął na dnie wielkiej kałuży
Wydęty ciszą żagla garb
Wspomina chwile wielkiej burzy
Wiatr zawiał woźnica zbladł
Zawarczał stwór i światła zmrużył
A pod podkowy szczęścia spadł
Ciernisty deszczyk wiotkiej róży

Koń zwiesił smutnie mokry kark
Uszami strzyże dymu mgiełka
Czeka aż ktoś tu nura da
Pod czarną muszlę, po perełkę
Łezkę co toczy się powoli
W okrutnej szybce mdłej latarni
Zetrze ją i podkręci płomień
Złocistą rybkę, mgieł akwarium

Przez wszystkie cztery pory roku
Tkwią w wodzie cztery chude koła
Ciernisty deszczyk na nie pada
To katarynka niewesoła
Dorożki mokrej w deszczu wrak
Spoczął na dnie wielkiej kałuży
Wydęty ciszą żagla garb
Wspomina chwile wielkiej burzy

Głos - Aleksander Błok

Marek Grechuta - Głos

Szłaś przede mną dzisiaj długo
O wiośniana, o kochana
Blaskiem słońca wyzłacana
Przepłynęłaś jasną smugą

Ach i byłaś w mojej mocy
I daleką cię widziałem
I bez lęku wyglądałem
Księżycowej przyjścia nocy

Zwiodła ciebie tajemnica
Choćbyś wiecznie o niej śnił
Nie odsłoni swego lica
Które święty woal skrył

Niech się żądza twa umniejsza
Wejdź w mej duszy mroczny gmach
A zrozumiesz, żem piękniejsza
Od pieszczonej w twoich snach

O widziana bezcieleśnie
Przepłynęłaś jasną smugą
Czekam ciebie, tęsknię długo
Przyjdź na jawie tak jak we śnie

Mam przeczucie i widzenie
Że spełniają się me sny
O księżycu, o wód tchnienie
Całe dobro toście wy

Zwiodła ciebie tajemnica...

Zasłuchany w głos szepczący
O czymś lepszym w głębi mnie
Myśli złudnej i mamiącej
Nie uwierzę nawet w śnie

Widzę blady odblask cienia
Świata, w którym dotąd żył
Skroś widzenia, przywidzenia
Lepszych potęg, większych sił...

Obraz: Alice Pike Barney

Wiosna, ach to ty - Marek Grechuta


Marek Grechuta, Michał Bajor
Wiosna - ach to ty

Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało - wiosna, wiosna - ach to ty

Wiosna, wiosna, wiosna - ach to ty...

Dni mijały coraz dłuższe, coraz cieplej było u mnie
Coraz lżejsze miała suknie, lekko płynął wiosny strumień
Wreszcie nocy raz czerwcowej zobaczyłem ją jak śpi
Bez niczego. Zrozumiałem - lato, lato - ech że ty

Lato, lato, lato - ech że ty...

Od gorąca twych promieni zapłonęły liście drzew
Od zieleni do czerwieni krąży lata senny lew
Mała chmurka nad jej czołem, mała łezka - smutku znak
Pociemniało, poszarzało - jesień, jesień - jak to tak

Jesień, jesień, jesień - jak to tak

Białe wiatry już zawiały, wiosny, lata, wszystkie znaki
Po niej tylko pozostały przymarznięte dwa leżaki
Stoję w oknie, wypatruję, nagle dzwonek u mych drzwi
Zima, zima wchodźże szybciej, ogrzej się na parę chwil

Wiosna, wiosna, wiosna - ach to ty...
Lato, lato, lato - ech że ty
Wiosna, wiosna, wiosna - ech że ty...
Jesień, jesień, jesień - jak to tak...
Wiosna, wiosna, wiosna - jak to tak...

Anca Bulgaru

Jarmark świata - Tadeusz Śliwiak


Marek Grechuta - Jarmark świata

Tadeusz Śliwiak

Gdzieś zaplątany wśród straganów,
Gdzie kupisz wszystko co ci trzeba,
Czyste sumienie za grosz podły
I za grosz podły pamięć sprzedasz.

Ty wciąż w pogoni za tą szansą,
Gdzie się fortuna toczy kołem,
Na opętańczej karuzeli
Wyświecasz zbyt wysoki połysk.

Żyj więc w pogoni za tym blaskiem,
Co twarze nam obmywa z cienia,
Na opętańczej karuzeli,
Za zwiewną chwilą powodzenia...

Może są jeszcze miejsca inne,
Czas nie do końca odmroczony,
Gwiazda, co drogę nam pokaże,
Do ludzi w ludzi przemienionych.

Porosły sadzą  dni powszednie,
Pod grubą warstwą śpi zwierciadło,
Może są jeszcze czyste śniegi
I źródła, z których tryska światło.

Bo przecież jest, bo gdziś być musi,
To miejsce, co wśród chmur jaśnieje,
Rzeka co płynie w jedną stronę
I wiatr, co w jedną stronę wieje...

Dzike wino - Konstanty Ildefons Gałczyński


Marek Grechuta
Dzikie wino zielone


Konstanty Ildefons Gałczyński

Nad oknem, na murze, 
a liście takie duże -
zielone, zielone
dzikie wino zielone.
 
O każdej godzinie 
wiatr szumi w dzikim winie -
zielone, zielone...

Uroda przyroda 
za nic byś jej nie oddał -
zielone, zielone...

Za siedmiu morzami 
napełni oczy łzami -
zielone, zielone...

I we śnie przypłynie 
dom cały w dzikim winie -
zielone, zielone...

I niebo, i księżyc, 
i wino się rozsrebrzy -
zielone, zielone...
 
Zaszepce na szybie, 
myślisz, że słuchasz skrzypiec -
zielone, zielone...

Pod serce jak nuta. 
I powiesz: tak, to tutaj -
zielone, zielone...

Ten dach i te okna, 
i noc jak narzeczona -
zielone, zielone...

Liliowy wachlarz - Kazimierz Wierzyński

Marek Grechuta
Liliowy wachlarz

Kazimierz Wierzyński


Liliowy wachlarz zmierzchu
Wiatrem poruszany
Chłodzi niebo i ziemię
Pod płaszczem wieczoru

Drzewa są jakby miodem
Napełnione dzbany
Park dymiąca błękitnym
Zapachem amfora

Noc nadejdzie tu
Niczym słodycz po znużeniu
Rozmiecie w gwiazdach gromy
Pod szlak wielkich wozów

Do wszystkich spraw przemówi
Cicho po imieniu
Księżyc lampa mądrości
Spokojny filozof

Powie że lata miną
Jak jego odmiany
Przyjdą znów w słonecznym
Płonącym systemie

Z miechów olbrzymich
Wieczność dmie niepowstrzymana
Dzierżąc na swym oddechu
Rozpędzoną ziemię

Aaa kotki dwa - Witkacy

Witkacy

Alicja Bienicewicz - Aaa kotki dwa

Witkacy

Aa, a, kotki dwa,
Szarobure obydwa.
Aa, a, kotki trzy,
Zjadły mózgi szare wszy,
Aa, a, kotki cztery,
Poszedł papa do hetery.
Aa, a, kotków pięć,
Mama czuje dziwną chęć!