Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Korczakowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Korczakowski. Pokaż wszystkie posty

Tam po stronie światła - Jacek Korczakowski


Regina Pisarek
Tam po stronie światła

Jacek Korczakowski  👉👉👉


Tam po stronie światła
Ruch, przechodnie, auta
Gwar, sobotni miejski gwar
Tu po stronie cienia
Jest kąt do marzenia
Lecz marzenie biegnie tam

Tam gdzie znikąd i donikąd
Ludzie biegną za muzyką
Za muzyką, za odbiciem
Tej godziny w lampce wina
O, co za noc

Tam po stronie światła
Tam gdzie radość łatwa
Tam skąd woła nocy głos

Tu po mojej stronie okna
Nic nowego mnie spotka
Nic nie spotka
Świat przez szyby, świat na niby
Film, jak gdyby film o tym, że

Tam po stronie światła
W tłum wprost gwiazda spadła
Nikt nie schylił po nią się

Tu po mojej stronie okna
Nic nowego mnie spotka
Nic nie spotka
Świat przez szyby, świat na niby
Film, jak gdyby film o tym, że

Tam po stronie światła
W tłum wprost gwiazda spadła
Nikt nie schylił po nią się

Tu po stronie cienia
Gdzie kąt do marzenia
Lecz marzenie biegnie tam
Marzenie biegnie tam...

To co minęło - Jacek Korczakowski


Regina Pisarek
To co minęło

Jacek Korczakowski


Nieraz wracamy mimo woli
W czas przeszły, w kraj minionych lat
Gdzie to, co piękne, już nie boli
A to co złe straciło kształt

To co minęło wraca jak fala
Barwą czy dźwiękiem, który ocalał
To co minęło nie traci znaczeń
To co minęło trwa, lecz inaczej

Wracamy, tak jak we wspomnienia
W świat taki, jak przed nami był
Co ma ten urok, że go nie ma
Co nie miał racji, lecz miał styl

To co minęło wraca jak fala...

To co minęło idzie za nami
To co minęło, jak my mijamy

To właśnie ja - Jacek Korczakowski


Bogdana Zagórska
To właśnie ja

Jacek Korczakowski  👉👉👉


Każdej nocy ktoś ci się śnił
Każdej nocy ktoś z tobą był
Nadaremnie szukałeś go za dnia
Jak odnaleźć wśród tłumu twarz
Której nie znasz - a może znasz
Tylko jeszcze nie zgadłeś, że to ta?

To właśnie ja, ta, na którą czekałeś
Zgubiona tak jak ty - do dziś
Stworzona, by do ciebie przyjść
To właśnie ja - szczęście wielkie czy małe?
Na ręce weź, do światła nieś, zobacz sam

Jeszcze w oczach niepewność masz
Jeszcze ze mną na zwłokę grasz
Jeszcze myślisz, że mógłbyś cofnąć się
Wiem, po tylu samotnych dniach
Tak od razu uwierzyć strach
Że minęły jak smutny sen i że

To właśnie ja, ta, na którą czekałeś
Zgubiona tak jak ty - do dziś
Stworzona, by do ciebie przyjść
To właśnie ja - szczęście wielkie czy małe?
Na ręce weź, do światła nieś, zobacz sam

Zobacz sam, zobacz sam, ja...

Hej przyjacielu... - Jacek Korczakowski


Gang Marcela
Hej przyjacielu - dobre słowo

Jacek Korczakowski  👉👉👉


Hej przyjacielu, dobre słowo dla ciebie mam
Hej przyjacielu, jest nas wielu, nie będziesz sam

Wyruszając skoro świt gdzieś na groźne morza dnia
Myślisz, że cię nie chce nikt i że mało kto cię zna
Patrzysz w lustro, a to błąd, nie ma prawdy w żadnym szkle
Prawdą inni ludzie są, którym jest tak samo źle

Hej przyjacielu, dokąd biegniesz samotnie tak
Hej przyjacielu, właśnie ciebie nam było brak
Nas przyjacielu, nie oszczędza los taki sam
Czas przyjacielu, żebyś serce otworzył nam

Zaprosimy cię na bal, już skrzypkowie stroją się
Wyśpiewamy wspólny żal, aż po ostatnią łzę
Pomilczymy razem, gdy już dojrzeje cisza w nas
I ruszymy jutro, by wołać na ulicach miast

Hej przyjacielu, dokąd biegniesz samotnie tak...

Hej przyjacielu, dobre słowo dla ciebie mam...

Nie zaszkodzę - Jacek Korczakowski


Marlena Drozdowska
Nie zaszkodzę

Jacek Korczakowski
👉👉👉


Dość tej huśtawki, dość namysłu
Porad kolegów - sam im radź
Zauważ, proszę, że już przyszłam
Nie masz się jednak czego bać

Nie zaszkodzę - ja jedna nie
Nie zaszkodzę - nie lękaj się
Nie otruję cię ani nie odbiorę ci snu
Lepsza od witamin, zdrowsza od ziół stu
Nie zaszkodzę - ja jedna nie
Nie zaszkodzę - nie lękaj się
Nie zaszkodzę - ja jedna nie
Nie zaszkodzę

Nie siłą trzeba, lecz sposobem
Ratować, co się jeszcze da
Na wszystko, co zagraża tobie
Najlepszym lekiem będę ja

Nie zaszkodzę - ja jedna nie...

Niech będzie miłość - Jacek Korczakowski


Marlena Drozdowska
Niech będzie miłość

Jacek Korczakowski


Malutkie było wszystko tak
Po prostu życie
Trosk większych brak i pasji brak
Ot takie życie
Nie warto się oglądać dziś
Za tamtym światem
Gdy przyszło co musiało przyjść
Jak burza latem

Niech będzie miłość trudna i pełna tajemnic
Niech każdy krok do łez do krwi zaboli mnie
Niech mnie kosztuje każdy dzień lecz niech się spełni
Tak tego chcę

Niech będzie miłość wielka tak, że nas przerasta
Że trzeba się od nowa z nią nauczyć żyć
Lub samej w ogień rzucić się, aby nie zgasła
Taka ma być

Przywróci miłość dawny sens wytartym słowom
Cokolwiek odtąd zdarzy się ma miarę nową
W pogodę słońce, w deszcz i wiatr pójdziemy sami
I zdobędziemy cały świat albo przegramy

Niech będzie miłość trudna i pełna tajemnic...

Obraz: Sara Riches

Zwiędnięte kwiaty - Jacek Korczakowski


Marlena Drozdowska
Zwiędnięte kwiaty

Jacek Korczakowski


Był czas, gdy podnosiłam z dróg zwiędnięte kwiaty
A żaden z nich nie zakwitł znów, a żaden nie
Był czas, gdy wciąż dziwiłam się sobie i światu
A najdziwniejsze w nim to, że przemija się

Przemija się, nie wiedząc nic o przemijaniu
Nie myśli zresztą o tym nikt przed przyjściem dnia
Gdy w lustrze nagle obok nas cień jakiś stanie
Co obcy kształt lub kształt aż zbyt znajomy ma

Na dobrą sprawę wszyscy my jesteśmy w drodze
A dokąd to, a jakże to, kto to tak pcha
Być może wiedzą właśnie ci, którzy odchodzą
A może też nie wiedzą nic lecz tak być ma

Głupie pytania zdrowiej jest w sobie zagłuszyć
Dobra jest na to miłość, lecz wystarczy bar
Każdy z nas sobie jakoś świat na miarę uszył
A ten i ów wyrasta zeń z upływem lat

Był czas, gdy podnosiłam...

Nie żałuję moich miłości - Jacek Korczakowski


Marlena Drozdowska
Nie żałuję moich miłości

Jacek Korczakowski


Romanse są w tym życiu rzadkie
Poezji z nami nie po drodze
I ludzie niby, ot przypadkiem
Schodzą się, żyją i rozchodzą
Miłości wielkiej nie zna nikt, nikt prawie
Choć żaden grzech to, żaden wstyd

Kochałam - tak, nie raz, nie dwa
Jak ogień kocha nocna ćma
Jak wielkie słowa kocha wiatr
Do zatracenia zawsze tak
Kochałam zawsze pierwszy raz
Nie czynił mnie mądrzejszą czas
Niepokój nie opuszczał mnie
Kocha - nie kocha, nie chce - chce

W życiu się nie da poukładać
Osobno dobrych spraw i złych
By mieć porządek jak w szufladach
Do których nie zagląda nikt
I czasem się zaprzecza samej sobie
Nie wiedząc, czemu, kiedy ani jak

Zdradziłam, tak zdarzyło się
Nic przecież nie tłumaczy mnie
Los, wola boska, skrzypiec ton
Ni on nieważny, całkiem on
Zdradziłam i odkryłam, że
Stać mnie na kłamstwo - czemu nie
I jeśli przez to kłopot mam
To tylko z lustrem sam na sam

A kiedy przyjdzie czas rozliczeń
Przed którym wszyscy truchlejemy
Chętnie zapłacę za swe życie
Niczego nie chcę za pół ceny
Bo jeśli dobrze każdą łzę policzyć
To nie wypadnie aż tak źle

Żałuję? Nie, naprawdę nie
Co było złe, to było złe
Nic nieprzeżyte pół na pół
Wszystko prawdziwe aż po ból
Żałuję? Nie, wśród wielu dat
W kalendarzykach moich lat
Żal tylko mi tych pustych i
Niewartych dziś wspomnienia dni

Kochałam - tak, nie raz, nie dwa...

Obraz: Loui Jover

Bądź - Jacek Korczakowski


Halina Benedyk - Bądź

Jacek Korczakowski


Bądź mi światłem, bądź pogodą
Bądź muzyką mi
Bądź mi wszystkim, cały przysłoń świat
Bądź radością, bądź urodą mijających dni
I nadzieją nowych lat

Bądź naprawdę, bądź serdecznie
Kłam zadając tym
Co niewiarą grzeszą przeciw nam
Dniom powszednim, dniom świątecznym
Sens daj, rytm i rym
By pobiegły śpiewnie jak zapragniesz sam

Po prostu bądź obok mnie
Bądź we mnie, bądź w każdym śnie
W modlitwie bądź i świat mi od nowa stwórz
Bądź obok mnie, a zwykłe dni
Staną się niezwykłe
Tak mało chcę, tak mało chcę

Tak długo czekam
Tak długo czekam
Tak długo czekam już

Bądź, tylko bądź
Na ścieżki me wreszcie zbłądź
Bo czekam, od tak dawna czekam już...

Coś śmiesznego - Jacek Korczakowski


Bogusław Mec
Coś śmiesznego

Jacek Korczakowski 👉👉👉

Na ogół smutku mamy w bród
Lecz prawie co dzień zdarza się cud
Coś śmiesznego, coś takiego
O czym długo opowiada potem lud

Wciąż nie śpi ktoś, by spać mógł ktoś
W bezsenną noc obmyśla nam coś
Coś śmiesznego, coś takiego,
Że się brzuchy nawet głuchym będą trząść

Znaszli ten kraj, znaszli ten ląd
Gdzie pięknie tak wyrasta żart
Dojrzewa żart, urasta w błąd
Nie pytaj mnie, czy uda się normalnie żyć
Wiem, że jeszcze śmieszniej może być

Jest na to czas, jest wiara w nas
Że jeszcze nam się zdarzy nie raz
Coś śmiesznego, coś takiego
Na co nie wpadł Harold Lloyd, ni bracia Marx

Znaszli ten kraj, znaszli ten ląd…

Więc bawi nas to - póki co
Lecz kiedyś może rozlec się krzyk
Gdy się zdarzy coś takiego
Że ze śmiechu nie pozbiera się już nikt
Coś śmiesznego, coś takiego,
Że ze śmiechu nie pozbiera się już nikt

Nie zaczynaj - Jacek Korczakowski


Stenia Kozłowska 👉👉👉
Nie zaczynaj

Jacek Korczakowski


Nie zaczynaj - opanuj tę ochotę
Nie zaczynaj - myśl przedtem, a nie potem
Nie zaczynaj - nim serce zacznie żywiej bić
Tak z wolna, nieopatrznie, niebacznie, niby nic
I dość dwuznacznie nastroju wątła nić
A jak się zacznie, zębami będziesz rwać tę nić

Bo ze mną nie ma nic na niby - wiesz
Śmiej się, proszę, a jednak to fakt
I będziesz kochać do najszczerszych łez
Sam się zdziwisz, że umiesz aż tak

Nie zaczynaj - na wszystko cię zaklinam
Nie zaczynaj - bo krew nie woda
We krwi kropla wina - niewiele już, niewiele brak
Nie zaczynaj - zastanów się, czy warto
Nie zaczynaj dla żartu, bo zły żart to
Gdy dziewczyna na serio bierze sprawy te

Zbyt serio - tak, wiem o tym
Więc nie atakuj, szansę daj odwrotu
A jeśli nie, to bądź na wszystko gotów
Bo to się może skończyć źle

Bo ze mną nie ma nic na niby...

O dobrym dniu - Jacek Korczakowski


Stenia Kozłowska
O dobrym dniu

Jacek Korczakowski

Opowiedz mi dziś o dobrym dniu
Co zbudzi mnie ze zbyt długiego snu
O dobrym dniu
Co odmieni nas dotknięciem słońca
Byśmy żyli jeszcze raz

By opadł z nas kurz z krętych dróg
I ciężar kłamstw, tych, których nam dziś wstyd
O dobrym dniu - takim, jakie kiedyś były
Gdyśmy mieli więcej siły
Więcej szczęścia - i wątpili w nie
O takim dniu, że ma jeszcze przyjść
Opowiadaj mi bajkę przed snem

Będzie nam dobrze - Jacek Korczakowski


Stenia Kozłowska
Będzie nam dobrze

Jacek Korczakowski


Wszystko było jak chcą zwyczaje
Byli krewni, goście i grajek
I pocieszali nas mądrze
Będzie wam dobrze, będzie wam dobrze

Poszli wszyscy tylko spod stołu
Gorzko, gorzko jeszcze ktoś woła
Nam jakoś wcale nieśmiesznie
Wcale nieśpiesznie, w ten nowy los
Więc dziś właśnie pierwszy raz
Niepokój jakiś w nas, co nam przyniesie czas

Nasza podróż ledwie zaczęta
Nasze dni to jeszcze wciąż święta
Czy odtąd zawsze i wszędzie
Dobrze nam będzie, dobrze jak dziś

Wynajęty pokój, poddasze
I w nim nic, co byłoby nasze
Lecz póki mieszka tu miłość
Będzie nam dobrze, choćby nie było
Paru rzeczy brak nam, to jasne
Ale siebie mamy na własność
Los obdarował nas szczodrze
Będzie więc dobrze, musi być tak

Gdzieś już urośnie dla nas dom
I wielkie okna w nim
By było widać z nich
Jak daleko będzie po roku
Ten dzisiejszy, ten nasz niepokój
Gdy się jak raport rozwiąże
W pewność, że dobrze
Dobrze jest nam…

Byłam ptakiem - Jacek Korczakowski


Ewa Śnieżanka
Byłam ptakiem

Jacek Korczakowski

Byłam ptakiem, śpiewem samym
Struną w dłoniach twych rozedrganą
Po najgłębszy ton rozkochaną
Byłam lekka tak, jakbym śniła
Byłam

Drewnem skrzypiec połamanych
Skargą cichą i łzą daremną
Cieniem, kiedy się wtapia w ciemność
Czymś tak pustym, jak sama przestrzeń
Jestem

Nic się nie zmienia, nic oprócz lat
Nie zmienia Ziemia swych dróg wśród gwiazd
I ludzie biegną tam, dokąd biegli
I nic nie wiedzą, nic nie spostrzegli

Nic się nie zmienia w porządku dnia
Nas tylko nie ma, lecz wszystko trwa
Nas tylko nie ma, nic się nie stało
Świat o tę stratę mało dba

Płoną róże, lasy trwają
A pociechę w tym znaleźć trudno
Przemijając dziś, mówić - jutro
Wierzyć, kiedy w nas cichnie wszystko
W przyszłość

Nie ma kwiatów, zwiędły słowa
Nic z miłości twej nie zachowam
Oprócz żalu, co wciąż od nowa
Każe wracać mi stromą ścieżką
W przeszłość...

Obrazy: Loui Jover

Brak mi kogoś - Jacek Korczakowski


Ewa Śnieżanka - Brak mi kogoś

Jacek Korczakowski 👉👉👉

Brak mi kogoś, na piątek i niedzielę
Brak mi kogoś, z kim byłoby weselej
Brak mi kogoś, do kogo śmiać się mogłabym
Serdecznie

Brak mi kogoś, na wiosnę i na jesień
Brak mi kogoś, kto dobrze zimę zniesie
Brak mi kogoś, by nigdy się nie nudzić z nim

Pogodna jestem już z natury i
Śpiewająco mijają mi dni
Lecz czasem niż, a czasem chmura łez
Bardzo smutno, dlaczego tak jest

Brak moi kogoś, kto miałby na to sposób
Brak mi kogoś, na niepogodę losu
Brak mi kogoś, z kim byłoby ją łatwiej znieść

Brak mi kogoś, na piątek i niedzielę
Brak mi kogoś, z kim byłoby weselej
Kto w bukiecie z uśmiechem każdy kwiat by splótł
Serdecznie

Brak mi kogoś, kto by zaśpiewał ze mną
Brak mi kogoś, kto głos by miał przyjemny
I w duecie nie zbłądziłby z właściwych nut

Przyjaciół wielu mam i wrogów dość
Niech się wadzą ze sobą od dziś
A po mnie niech nareszcie przyjdzie ktoś
Kto już dawno mi przyszedł na myśl

Brak mi kogoś, jak rymu do piosenki
Brak mi kogoś, z kim mogłabym bez lęku
Każdą drogą o każdej porze śmiało iść

Już chyba czas - Jacek Korczakowski


Krystyna Giżowska - Już chyba czas

Jacek Korczakowski


Nie, nie bój się, ja ci się nie upiję
Nie będziesz miał problemów takich dziś
Od dawna chcę żyć właśnie tak, jak żyję
To zresztą już niedługo, parę dni

Co ty mi dasz, co ty mi pomóc możesz
Mów, kogo znasz i kogo zna ten ktoś
Nie bądź taki liryczny, mój śliczny
Na uczucia przypadkiem nie liczmy
Także coś

Już chyba czas, już chyba przyszła pora
Mikrofon wziąć - o, popatrz, właśnie tak
Na scenę wyjść i stanąć w reflektorach
Niech gapią się, a bo mi czego brak

Z afiszów stu popatrzę ludziom w oczy
Z pogardą, lecz nie zrozumieją nic
I będą się za kulisami tłoczyć
I będą się o autografy bić

Od dawna wiem, to miejsce właśnie moje
Od dawna wiem, jak mało co się wie
Po swoje więc mam prawo iść przebojem
Niech gorszą się, niech mówią o mnie źle

A co, a jak, grać cnotkę dobrze w kinie
Lecz w życiu się przegrywa taką grę
A co daję, to wiem, że nie tracę
A te inne to może inaczej
Raczej nie

Już chyba czas, czas chyba już, sam powiedz
Swój wielki dzień już dziś bym mogła mieć
Mam słuch, mam głos i wszystko jest gotowe
Mam niezły strój i parę dobrych zdjęć

Jest tysiąc wat na drugim końcu kabla
Mój ciepły szept rozniesie się jak krzyk
Już chyba czas, dość nisko chyba spadłam
By wierzyć, że już osiągnęłam szczyt

Jaka jestem dziś - Jacek Korczakowski


Krystyna Giżowska 👉👉👉
Jaka jestem dziś

Jacek Korczakowski

Mądrzejszej o to, czego brak
Niż o to, co już za mną jest
Od śmiechu blisko mi do łez
Wciąż na coś czekam

W lusterku na złe chwile mam
Nadziei łut, goryczy gram
W zasadzie od nikogo nie chcę nic
Lecz pragnę żyć

Jaka jestem dziś, taka jestem dziś
A jutro może całkiem się odmienię
Może zacznę kląć, może zacznę gryźć
Kto z góry wie, co może z nim się stać
Kto wie, kim się może stać

Jaka jestem dziś, taką spotkałbyś
W lirycznej, wymarzonej dawno scenie
Taka jestem dziś, jaka jestem dziś
I taką dziś mnie trzeba brać

Rozsypane cukier, sól
Niezebrane radość, ból
Niezbadane tajemnice nocy, dnia
Gdzie jest życie, a gdzie ja

W zasadzie od nikogo nie chcę nic
Lecz pragnę żyć

Jaka jestem dziś, taka jestem dziś...

Nie daj się zimie - Jacek Korczakowski


Andrzej Dąbrowski
Nie daj się zimie

Jacek Korczakowski


Nie daj się zimie
Nie daj się śniegom
Nie daj się mrozom
Zostań tu przy mnie
Gdy chłodu skrzynie
Po niebie wiozą

Wiozą po niebie
Gdzie nie ma ciebie
I mnie nie będzie
Nie daj się zimie
Nie daj się zimie
Gdy zima wszędzie

Zima z pozoru
Nie ma koloru
Biało i biało
Nie gaśmy ognia
Nie trwońmy ciepła
Co w nas przetrwało

Dni są za krótkie
Żeby je smutkiem
Witać lub żegnać
Nie daj się zimie
Nie daj się zimie
I mnie broń przed nią

Nie daj się zimie...

Natchnieni wiosną
Rozgrzani latem
Strąceni w jesień
Jeszcze nie wiemy
W jakie nas światy
Zima poniesie

Gdy śniegi spłyną
Mrozy przeminą
Co będzie po nas?
Nie daj się zimie
Nie daj się zimie
Nie daj pokonać

Nie daj się zimie...

Obrazy: Vassillis Tangoulis

W dwóch kolorach - Jacek Korczakowski


Maria Koterbska
W dwóch kolorach

Jacek Korczakowski


Czerwone, czarne, panowie, panie
Wygrana wielka, a przegrane bardzo tanie
Czerwone serce przebite strzałą
Przebite asem, bo tym razem znów przegrało

Taki serca czarny, czarny los
Taki losu marny, marny żart
Lecz fortuna biegnie kołe
Więc za innym siądźmy stołem
Pociągnijmy z innej talii kart

Czerwone, czarne, kto nie gra, przegra
Wygrana zmieni twoje dni
Przegrywasz tylko łzy
Ze srebra

Czerwone, czarne, czerwone usta
I czarny cień, co obok ciebie staje w lustrach
Lecz nie masz czasu patrzeć mu w oczy
Bo gra się toczy, przecież jeszcze gra się toczy

Jeszcze przecież wiele, wiele dni
Jeszcze przecież wiele, wiele szans
Jeszcze w sercu ciepłą falą
Wzbierze radość, jakich mało
Jakich mało, mniej niż wiary w nas

Czerwone, czarne, kto nie gra, przegra
Choć ludzie z nas się śmieją w głos
I nie oszczędza los
A jednak

Jeszcze przecież wiele, wiele dni…

Czemu mnie nie chcesz - Jacek Korczkowski


Teresa Tutinas
Czemu mnie nie chcesz

Jacek Korczakowski

Gdy idzie wiosna Krakowskim Przedmieściem
Czemu mnie nie chcesz, czemu mnie nie chcesz
Pora na kwiaty i sezon na szczęście
A ty mnie nie chcesz, czemu mnie nie chcesz
Czego konkretnie mi brak
Że ty mnie nie chcesz aż tak
Gdy idzie wiosna Krakowskim Przedmieściem
Czemu mnie nie chcesz, czemu mnie nie chcesz
Szczęście, nieszczęście, fortunę, zamęście
Wróżył mi ktoś i co

Ze mną kłopot niewielki
I zmartwienia jak groszek
Popatrz na mnie, no proszę
Spytaj kogoś, kto znał
Ze mną kłopot niewielki
Radość może być spora
Radość może być spora
Gdybyś chciał

Lecz lato płonie już w niebie i w sercu
A ty mnie nie chcesz, czemu mnie nie chcesz
Choć taki upór jest całkiem bez sensu
Jednak mnie nie chcesz, czemu mnie nie chcesz
Upał uderza do krwi
Wszystkich to bierze, a ty
Gdy lato płonie już w niebie i w sercu
Ciągle mnie nie chcesz, czemu mnie nie chcesz
Gdy pary w mrok się rozchodzą o zmierzchu
Czemu wśród nich nas brak

Co ja komu zrobiłam
Że takiego mam pecha
Ten i ów się uśmiecha
Ale nigdy nie ty
Ten i ów się uśmiecha
Lecz to ciebie nie tyczy
Chociaż inny z tych przyczyn
Byłby zły

Gdy jesień przyjdzie i chłód przejmie mrowiem
Wtedy mnie zechcesz, wtedy mnie zechcesz
Wtedy się zdziwisz, bo wtedy się dowiesz
Że ja cię nie chcę, że cię już nie chcę
Będzie ci żal, będzie żal
Że inny wcześniej mnie chciał
Gdy jesień przyjdzie i chłód mrowiem przejmie
Wtedy mnie zechcesz, wtedy mnie zechcesz
Sam się przekonasz, jak to jest przyjemnie
Gdy ktoś cię nie chce tak