Alicja Majewska i Marek Bałata
Cyrenejczyk
Monika Partyk
Nie na moje ręce
Silniejszego trzeba
Nie na moje serce
To dźwiganie nieba
Chyba nie wiedziałeś
Jaka jestem słaba
Spójrz, jak mi na ziemię
Niebo z rąk wypada
Nie na moje ręce
Silniejszego trzeba
Kusi mnie świat
Jak się przed nim bronić
Gdy robi wiele hałasu o nic
A ja tak bardzo lubię tańczyć
W ustach mieć słodko od pomarańczy
Durzy mnie świat
Rozrzucam ramiona i tańczę
W Cyrenie dla Szymona
Kręcę się, kręcę...
Byleby tylko
Byleby tylko nie słyszeć już więcej
Że płacze świat
Że płacze świat
Nie na moje ręce
Silniejszego trzeba
Nie na moje serce
To dźwiganie nieba
Nie na moje, Jezu
Trzeba się przymusić
Przymuś, bo nie wolno
Nieba mi pokruszyć
Nie, to nic
Mała chandra, smutku obłok
To się pije jednym tchem
My jesteśmy tak jak magnes
Smutek nasz przyciąga się
Słyszę w mroku myśli twe
Nie, to nic
To jest babska porcja żalu
Na łyżeczki nie mierz jej
Powiedz mi, jak mam pomóc ci?
Jak się wyrwać z matni tej?
Zbij to szkło, wreszcie w sobie zabij lęk
Nie bój się żyć
Składać z rosy pragnień świat
W południe nie ma śladu
Za to nocą znów jest nasz
Nie bój się żyć
Zdobyć szczyty marzeń sam
Gdy spadniesz, wtedy powiesz
Chociaż raz byłem tam
To nie ja
Jakiś obcy mieszka we mnie
I używa twoich słów
On co rano znika w tłumie
Ona w nocy łyka łzy
Kto to jest? Cudze twarze, nasze sny
Nie bój się żyć...
Nie bój się płonąć
Tyle chłodu mieszka w nas
Przed nami wielka zima
Nasze serca muszą grzać...
Marek Bałata 👉👉👉👉
Błogosławiony jest każdy dźwięk
Jacek Cygan
Błogosławiony jest każdy dźwięk
Nawet tej łzy, co w nas spada
Błogosławiony śpiew naszych serc
I błogi rytm dwóch ciał
Dźwięk, nadzieja, puls
Źródło dla twych spragnionych ust
A gdyby miłość mogła grać
Świat by roztańczył się
Pobłogosławię dźwięk i twój cichy płacz
Najczulszą pieśń bez słów
Każdy szept, każdy rytm i głos
Zatrzymać chcę, choć wiem
Że czas sięgnie po skarby swe
Błogosławiony jest każdy dźwięk...
Dźwięk, nadzieja, puls
Źródło dla twych spragnionych ust
A gdyby czułość mogła śpiewać
To od poezji, ech
Błogosławię dźwięk i tych
Otwartych na te brzmienia
Niech krążą w nas
Jaskółki nut w milczeniu
Siądź pod mym liściem, gościu, ja ci cień dam
Pod taką lipą dumał ongiś mistrz Jan
Tu zwierzą ci sekrety ciche szepty traw
I stąd lepszy widok masz na bieg ludzkich spraw
Więc pozwól sercu w mój łagodny wejść rytm
I odgoń troski, co cię trapią jak gzy
Bo kiedy w środku świata kromkę lata jesz
Cała reszta fraszką jest, tylko fraszką jest
W kwiatach lipy dojrzewa miód
Wyżej obłok jak mlecza puch
Jest tylko ptasząt śpiew
Hymn o tym pięknie, szczęsne przesłanie
Chwil mijanie i trwanie drzew...
Młodzieńcze dzielny, który zdobyć chcesz świat
Niech ci na drogę da przestrogę chór żab
Od pychy się powstrzymaj, nie nadymaj zbyt
Gdy Fortuna złoty kit w ręce wciśnie ci
Fortuny kołem kręci hazard, jak chce
W pucharze sławy znajdziesz pustkę na dnie
Gdy zamkną drzwi za tobą, zdobądź się na gest
Powiedz, że to fraszką jest, tylko fraszką jest
Słońce w chmurze jak złoty jeż
Strzyże ciszę po włosie świerszcz
Dziś odłóż miecz i łuk
Siądź w cieniu lipy, popatrz uważnie
To, co ważne, jest właśnie tu...
Nadobna panno, szkoda smętku i łez
Nie żałuj wianka i kochanka też nie
Wszak celnych strzał Amora nie uniknie nikt
Róża kwitnie dalej, choć motyl dawno znikł
Jak letnia burza nowa miłość da znak
To nic, że czasem słodko-gorzki ma smak
Ty hojny dar kochania bez wahania weź
Przy nim reszta fraszką jest, tylko fraszką jest
W sadzie faun na swej fletni gra
Czułą pieśń dla swawolnych pań
Tańcz, póki lato w nas
Tańcz, zanim jesień buki rozpali
Szalej, póki po temu czas...
Bill Medeley - 100 Years
Marek Bałata - Samotne wyspy serc Wojciech Młynarski
Samotne wyspy serc na oceanie dnia
A może jedno z nich to będzie przystań ma
Odnajdę drogę co połączy samotności dwie
Połączy z pięknym sercem twoim serce me
Będziemy w jeden ląd złączeni ja i ty
Świt jeden, jeden zmierzch i sól z tej samej łzy
I szorstka czułość ma miłości narychtuje ster
Prościutko na złączone wyspy naszych serc
I dotknie dobry los samotnych dusz i ciał
Jeżeli będzie mógł, jeżeli będzie chciał
I wyrwie serca dwa z mej samotności dobry wiatr
Na jedną małą chwilę, a może na sto lat
Marek Bałata - Każdy szafę ma - Śpiewnik Komedy Wojciech Młynarski
Każdy szafę ma, a w niej zmartwień stos
Krzywią się z jej dna swetry utkane z trosk
Na wieszakach zaś w krąg len, marzeń len
Len koszul blue, prześlicznych jak sen Każdy szafę ma i wśród lat i zim
W życie szafa ta idzie razem z nim
Piszczą wciąż jej drzwi jak pies, chory pies
I przenosić ją głupio i ciężko jest
I płowieje len jak sen, marzeń len
Nie goni wzrok za horyzont hen
Aż tu mądry ktoś podpowie ci - buch
W jedną szafę wrzuć troski ludzi dwóch
I podrepczą, hej, listopad czy maj
Przez magiczny kraj z szafą ludzie dwaj
Inni szydzą z nich, lecz szafa co świt
Jest lekka jak nieznośny byt
I najgorszy kraj i już dróg nie zna złych
Z szafą ludzie dwaj - zostań jednym z nich