Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sojka S.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sojka S.. Pokaż wszystkie posty

Pilnuj oczu - Jacek Cygan


Stanisław Sojka - Pilnuj oczu

Jacek Cygan


Pilnuj oczu
Bo łzami zaleją ci drogę
Pilnuj włosów
Bo z żalu wypadną ci wszystkie
Pilnuj warg przygryzionych
I ściśniętych powiek
Pilnuj pięści
Stół złamią ogłuchły dudnieniem
Pilnuj nóg
Pod koła aut cię zawiodą
Pilnuj palców
Do krwi się zacisną na dłoniach
A kiedy już
Na wszystko zdołasz baczyć pięknie
Nie upilnujesz serca
Które w ciszy pęknie

Rysunki dla Jakuba - Jacek Cygan


Stanisław Sojka
Rysunki dla Jakuba

Jacek Cygan


To jest ziemia gromna, ogromna, hej
To jest niebo, w którym mieszka Pan Bóg
To gwiazda, z której ktoś wyrywa baobaby
To ludzi wielki tłum, zmęczone ślady stóp

Ludzie mają za ciężkie serca
By się w niebo wzbić
Ludzie mają, synu, serca
By złego się nie bać, by się nie dać

To ptaki godne, swobodne
To wodny znak, dziwny znak
To kuli ziemskiej pół, raz na dzień słońce wschodzi
W połówce drugiej, spójrz, na głowie chodzi świat

Słońce wstaje, Jakubie, z klęczek
By się w niebo wzbić
Ludzie mają za ciężkie serca
Za dużo w nich złego i dobrego

Słońce wstaje z klęczek
By się w niebo wzbić
Ludzie mają, synu, serca
By złego się nie bać
By się nie dać, by się nie bać...

Cave - Kołakowski - W moich ramionach


W MOICH RAMIONACH - INTO MY ARMS

Nick Cave - Aleksander i Roman Kołakowscy

Nie wierzę, że ludzkim losem włada Bóg
Ale wiem, że ty mocno wierzysz w to
Ach gdybym też uwierzyć w Niego mógł
Padłbym na kolana by błagać Go
By nie dotykał włosów twych
I nie budząc cię ze snu
Swą mocą niepojętą prowadził cię aż tu

Wprost w ramiona me, Mon Dieu
Wprost w ramiona me...

Nie wierzę, że mogą istnieć anioły
Lecz widząc cię w niewiarę wątpię swą
Ach gdybym wierzył przyleciałyby jak pszczoły
Bo jak kwiat nektarem wabiłbym je modlitwą
I anielskich światło świec oświeciłoby ciemności
Byś mogła iść jak święta w aureoli mej miłości

Wprost w ramiona me, Mon Dieu
Wprost w ramiona me..

But I believe in Love
And I know that you do too
And I believe in some kind of path
That we can walk down, me and you
So keep those candles burning
And make her journey bright and pure
That she will keep returning
Always and evermore

Into my arms, O Lord...

Stanisław Sojka, Nick Cave

Masz takie ładne dłonie - Jonasz Kofta


Stanisław Sojka
Masz takie ładne dłonie

Jonasz Kofta


Masz takie ładne dłonie
Powiedz gdzie mieszkasz
Pytanie - odpowiedź
Ucieczka
Dlaczego uciekasz
I tak cię dogonię
Dlaczego odwlekasz
Początek i koniec
Uciekasz najmilsza
Przez wiatry i trawy
A ja cię dogonię
Zdyszany, ciekawy
Dlaczego uciekasz
Na wietrze, na wietrze
Twój kształt przyobleka
Gorące powietrze
Dlaczego uciekasz
Zmęczona, zgoniona
Mój świat i twój świat
Jest w moich ramionach
Popatrz jak rzeka płonie
Chodźmy do domu
Bo zmierzcha
I tak nie odpowiesz
Ucieczka
Popatrz na rzekę
Płonie

Serial "Żuraw i czapla" - 1985

Fot. Magdalena Wójcik

Śliczna różdżkareczka - Wojciech Młynarski


Stanisław Sojka

Śliczna różdżkareczka

Wojciech Młynarski

Oto, proszę was, moja pioseneczka
Tak zaczyna się – la la la la la – prościuteńko
A na imię jej – Śliczna Różdżkareczka
Bo wskazuje mi każdego dnia
Gdzie są dobrzy ludzie, czy to maj czy grudzień
Ona drogę do nich, ona drogę do nich zna

Miły z nimi spór i niestraszna sprzeczka
Pogadamy lub – la la la – pomilczymy
Odnalazła w nas Śliczna Różdżkareczka
Szczery śmiech ten sam i żal ten sam
Śmieszy nas to samo, martwi nas to samo
Gdy nam w oczy kłamią, kiedy w oczy kłamią nam

I każdego dnia idzie wzwyż poprzeczka
Naszych szarych trosk i – la la la la – naszych pragnień
Pokazuje nam Śliczna Różdżkareczka
Pokazuje nam, którędy iść
Gdzie źródełko czyste toczy wody bystre
Śliczna Różdżkareczka drogę pokazuje nam

Nie narzekajmy na klimat - Agnieszka Osiecka


Irena Santor, Stanisław Sojka
Nie narzekajmy na klimat

Agnieszka Osiecka

Sypie śnieg
Jakby biegł
Na spotkanie
Białych kół
Małych kół
Prędki taniec

Od czasu do czasu jest zima
Raz na rok, albo i dwa
Nie narzekajmy na klimat
I bierzmy, co los nam dal

Sypie śnieg
Jakby biegł
Na spotkanie
Senny tak
Smutny tak
Jak rozstanie...

Szperando - Agnieszka Osiecka


Stanisław Soyka
Szperando (W naszym domu nie ma drzwi)

Agnieszka Osiecka

Było ich dwoje. Stary włóczęga i kobieta. Żyli we wrakach wiślanych statków, szperali po śmietnikach, mówiono, że się kochali. Ludzie nazywali ich Romeo i Julia. Albo: "Szperando"

Szperando, szperando
w naszym domu nie ma drzwi.
Szperando, szperando
budzi nas powolny świt.
Szperando, szperando
czy to nie rym do esperando,
o quando, o quando
zabłyśnie szczęście mi?

Daj ręce obie,
niech głupi ludzie myślą sobie,
że my już w grobie,
a my tu śpimy koło was...
Wiślane statki
po rzece płyną jak opłatki,
to nasze chatki,
syreną każdy wita nas.

Szperando...

Po wódce dużej
tak jak anioły dwa na chmurze
w cudne podwórze
ruszamy już od tylu lat.
Już coraz bliżej
są szklane góry i Paryże,
a chmury chyże
w welonach ciepła tulą świat.

Szperando...

Niebieskoocy,
świecimy niby gwiazdy w nocy
i bez pomocy
idziemy tam, gdzie mamy iść.
Wy nic nie wiecie,
a my powiemy wam w sekrecie,
że na tym świecie -
szperando umie wolnym być...

Obrazy: Jacek Yerka

Nim przyjdzie wiosna - Jarosław Iwaszkiewicz


Czesław Niemen, Stanisław Soyka
Nim przyjdzie wiosna

Jarosław Iwaszkiewicz

Nim przyjdzie wiosna,
nim miną mrozy,
w ciszy kolebce-
nade mną sosna
nade mną brzoza
witkami szepce.

Szepce i śpiewa
niby skrzypcowa
melodia cicha
melodia nowa
której nie słychać,
która dojrzewa.

Tak się zapadam
jak w śniegu puchy
w jesienne liście
i tylko duchem
słucham i badam
czy noc nadchodzi
czy świt się rodzi,
czy rzeczywiście??

I tylko przez sen
wyciągam ręce
- to mnie nie budzi,
nie chcę nic więcej –
bo wiem, że jestem
w nieskończoności,
w morzu miłości
do ludzi.

Epitafium dla Mahalii Jackson - Jonasz Kofta


Stanisław Soyka
Epitafium dla Mahalii Jackson

Jonasz Kofta

Błogosławieni ubodzy duchem
Bogaci w byt
Wam samotności wnętrza głuche
Otwiera rytm
To niewolnicy serc obuchem
Kruszą niebo bez gwiazd
Czarnego bazaltu okruchy
Wpadają pomiędzy nas

Módlcie się wolni i biali
Do świętej, czarnej Mahalii
Módlcie się wolni i biali
Módlcie się póki czas

Omija głowy
Nut ciężkich obryw
Rytm serca
Parodiuje podryg
Wykrętny znak

Czyżbyśmy byli
Tak bezcieleśni
I nie nosili
W sobie tych pieśni
Czyżbyśmy wolni byli tak...

Is Your Love In Vain - Bob Dylan

Bob Dylan, Stanisław Sojka - Is Your Love In Vain?
Czy twa miłość jest jak wiatr?

Marek Zgaiński


Czy to miłość, czy współczucie dajesz mi
Potrzebujesz mnie choć w połowie tak
Jak się starasz ukryć łzy
Mam popiołu garść, wiem, że nadszedł czas
By rozniecić nowy żar
Czy będę mógł zaufać ci
Czy na próżno kochasz mnie

Z czasem ścigasz się, czy nie widzisz
Że ma samotność ciągle trwa
Ciemność kryje mnie, lepiej odejdź stąd
Nie zapalaj wszystkich lamp
Czy znasz mój świat, czy znajdziesz ślad
Czy prowadzić muszę cię
Chciałbym sobą być, ale nie wiem
Czy na próżno kochasz mnie

Na szczycie byłem już
Wiatr chłodził moją twarz
Los uśmiechał się do mnie raz po raz
Królewski stół i skrzydeł szum
Nie wybiły piętna na mych snach

W porządku, jeszcze raz
Jeszcze raz zakocham się
To wariacki gest, możesz noce mieć
I na własność każdy dzień
Czy potrafisz szyć, czy gotować chcesz
I o kwiaty troszczyć się
To ryzyko, wiem, lecz jeśli kochasz mnie
Twoja miłość jest jak wiatr

Od Warszawy do Krakowa - Agnieszka Osiecka

Stanisław Sojka
Od Warszawy do Krakowa

Agnieszka Osiecka

Od Warszawy do Krakowa
Coraz krótsza droga
Choć różny wciąż obyczaj
I nie taka moda...

Zwłaszcza, gdy się kto wyprawi
Pojazdem sypialnym
Już od rana się odnajdzie
W pejzażu banalnym...

Rynek w kwiatach i gołębiach
W ploteczkach zaś ciocia P. (?)
Z chmury spada znowu hejnał
A ludność powiada, że

Od Warszawy do Krakowa...

Choć Warszawa lubi czystą
Kraków zaś czystości
To Warszawa pamięć kocha
Kraków - oszczędności...

Chociaż coraz krótsza droga
Charaktery trudne
Tylko w pieśniach rękę podał
Stary Kazimierz z Bródnem

Od Warszawy do Krakowa
Coraz krótsza droga
Choć różny wciąż obyczaj
I nie taka moda
Od Warszawy do Krakowa
Coraz krótsza droga...

Tylko brać - Agnieszka Osiecka

Rafał Olbiński
Stanisław Sojka - Tylko brać

Agnieszka Osiecka


Jak pięknie jest rano,
gdy jeszcze nie wszystko się stało,
i wszystko może się stać,
tylko brać.

Jak pięknie jest wiosną,
gdy jeszcze nie wszystko wyrosło,
i wszystko może się stać
tylko brać, tylko brać...

Jak pięknie jest w maju,
Gdy ryba się kąpie w ruczaju
i wszystko może się stać,
tylko brać.

Jak pięknie bywa na wiosnę,
gdy ziarnko bawi się w sosnę,
kamień pod łodzią, łódź z powodzią,
koza się śmieje z osłem...

Tango Warszawo - Agnieszka Osiecka

Stanisław Sojka - Tango Warszawo

Agnieszka Osiecka

Warszawo, pozwól się kochać,
Nie na przekór, nie na złość,
Jak panna w modnych pończochach,
Jak jakiś zwykły gość...

Spotkajmy się,
Kiedy lampa świeci łaskawie.
Spotkajmy się,
o 23 w Warszawie, na kawie...

Warszawa, da się nie lubić,
Ale czemu, po co tak?
Płonie w niej serce jak rubin,
Chociaż czasem serca brak...

Jedni piszą wiersze piórem - Agnieszka Osiecka

Stanisław Sojka
Jedni piszą wiersze piórem

Agnieszka Osiecka


Jedni piszą wiersze piórem
na maszynie drudzy klepią-
ci pomysłów mają furę,
inni- z trudem rymy lepią,
ci znowu pisząc oczy mrużą-
a ja - piszę wiersze różą...

Jedni piszą wiersze głową,
drudzy - sercem wiersze piszą,
jedni tworzą erę nową,
drudzy wciąż w ogonie wiszą,
a ci znowu dręczą się nad światem-
a ja - piszę wiersze - kwiatem...

Jedni piszą lewą nogą,
drudzy piszą z ambicjami,
jedni piszą, choć nie mogą,
inni takich mają za nic
ci znowu dręczą się podwyżką-
a ja - pisałem to łodyżką!

Obraz: Alexey Rychkov

Co by było gdyby nam zabrakło - Agnieszka Osiecka

Stanisław Sojka
Co by było gdyby nam zabrakło

Agnieszka Osiecka - Szyba


Ten, co jeździł autostopem
Ma już dzisiaj dzieci kopę
Ten, co słuchał Karin Stanek
Jest już siwy jak poranek
Ale tuli nos do szyby
I powtarza

Gdyby, gdyby
Co by było gdyby...

Niegdyś blada męczennica
Dziś szaleje po Piwnicach
Nie pamięta już imienia
Które miało blask promienia
Ale tuli nos do szyby
I powtarza

Gdyby, gdyby...

Niegdyś czuły tak kochanek
Jak wiosenny majeranek
Dzisiaj wsadził nos w gazety
Myli dawne swe kobiety
Ale tuli nos do szyby
I powtarza

Gdyby, gdyby...

Niegdysiejszy sokół górny
Co zwyciężył wrogów durnych
Dzisiaj ubrał się w paletko
I powtarza: nie ma letko
Albo tuli nos do szyby
I mamrocze

Gdyby, gdyby
Co by było, gdyby...
Nam zabrakło szyby

Soplicowo - Leszek Aleksander Moczulski


Grzegorz Turnau, Stanisław Sojka
Soplicowo

Leszek Aleksander Moczulski

O, te jeziora, co wokół rozlane
Borów i lasów, i ciszy potęga
To, co się kocha, na zawsze zostaje
Otwarta przed nami do czytania księga

Zosia w ogrodzie - anielska czy ziemska
I ta siła zwiewna - stała czy ulotna.
Spojrzał Tadeusz, zgubił się, nie wie
Widział czy się zdawało, że wybraną spotkał

Gerwazy, Protazy, Kusy albo Sokół
Nie masz zgody mopanku, spory na co dzień
Soplicowie, Horeszkowie, a Moskal na karku.
Dziwnie zadumany Ksiądz Robak Dobrodziej

Kłócą się i kochają
Polują i ucztują
Nad życie wolność cenią
Godzą się i spiskują

Zachód jesienny - Leopold Staff

Stanisław Sojka
Zachód jesienny

Leopold Staff

Przeszłość jak ogród zaczarowany,
Przyszłość jak pełna owoców misa.
Liści opadłych złote dywany,
Winograd ognia strzępami zwisa.

Zmierzch, jak dzieciństwo, roztacza cudy.
Barwne muzyki miast myśli przędzie.
Nie ma pamięci i nie ma złudy.
Wszystko jest prawdą. Wszystko jest wszędzie.

Sok purpurowe rozpiera grono
Na dni jesiennych wino wyborne.
Wszystko dziś piękne było. Niech płoną
Rudoczerwone lasy wieczorne.

A może nie warto - Agnieszka Osiecka

Marta Orlowska

Stanisław Sojka - A może nie warto

Agnieszka Osiecka

Czy warto było kochanie
Wędrować daleko i długo
By wrócić z pustymi rękami
I zasiąść nad strugą

Czy warto było kochanie
Z tak cudną się pieścić muzyką
By wrócić tu, gdzie nie grają
Gdzie cicho, tak cicho

A może nie warto kochanie
Daremnie tak dumać nad kartą
I wiecznie powtarzać pytanie
Czy warto, bo warto

Czy warto było kochanie
Z tak jasną zapłakać królewną
By wrócić w te gaje, gdzie nie ma jej
Pewno, na pewno

Świat - Leopold Staff

Stanisław Sojka - Świat

Leopold Staff

Nie tracić ani chwili na wieki gasnącej!
Co krok zdejmuje podziw i ogarnia trwoga!
Świat, tak bliski a obcy, jest zdumiewający,
Jak dla dziecka w kołysce jego własna noga!
W każdym miejscu i czasie głód wnętrze przeszywa!
Wpijać się, wsysać, wżerać, wchłonąć, wykorzystać!

Żądza nieustępliwa, rozkosz zapalczywa:
Tutaj żyć, tutaj umrzeć i tutaj zmartwychwstać!
Ani chwili wytchnienia! Praca sercem, głową:
Wszystko się z sobą stapia i w siebie przecieka,
W wysiłku, w trudzie, w męce, ciągle i na nowo
Człowiek uczy się Boga, a Bóg znów człowieka.

Fot. Leopold Staff