Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lemarque. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lemarque. Pokaż wszystkie posty

Le petit cordonnier - Szewczyk

Françis Lemarque - Le petit cordonnier
Ada Balikowska, Wanda Warska - Szewczyk

Henryk Rostworowski


Szewczyk chwat, mały chwat
Bardzo, bardzo tańczyć chciał
Prędko butki szył i o balu śnił
Mała ślicznotka szła, zobaczyła butki dwa
Spodobały się, zaraz kupić chce
Butki te nie będą kosztowały cię
Ale zlituj się, ze mną tańczyć chciej

Oj, szewczyku, jesteś głupi
Szczęście chcesz za butki kupić
Oj, szewczyku miły, szczęście, szczęście
To nie taka prosta rzecz

Rzekła mu w końcu tak
Niech to będzie szczęścia znak
Butki będą me, z tobą tańczyć chcę
Szewczyk zbladł, cały drżał
Już się o swe szczęście bał
Lecz wystroił się, na bal szybko mknie
Ale gdy do damy piękny ukłon słał
Powiedziała: nie, w tłum wmieszała się



Oj, szewczyku, jesteś głupi...

Ujrzał ją pośród par, na buciczki rzucił czar
Jak zepsuty bąk wciąż wiruje w krąg
W oczach jej widać lęk, a dokoła huczy śmiech
Do białego dnia dziwny taniec trwa
Ach, to szewczyk rzucił na mnie biedną czar
Patrz na moje łzy, ty szewczyku zły

Zlituj się, szewczyku miły
Tańczyć dłużej nie mam siły
Oj, szewczyku, odwróć czary, czary
Już przy tobie zostać chcę

Mój szewczyku, serce boli
Chcę się poddać twojej woli
Mój szewczyku, całe życie, życie
W twych ramionach tańczyć chcę

A Paris


Jan Danek - A Paris - Francis Lemarque

Anna Jakowska

Każdy wie, jaki Paryż ma wdzięk
Każdy go ujrzeć chce
Zamknąć go w sercu swym
Każdy kocha się w nim
W mieście tym

Wiosny dni budzą drzewa ze snu
Pęki przenoszą bzu
By skokietować wiatr
Roztaczają swój czar, cały blask

Ale wiatr tylko jeden ma cel
Pędzi by bawić się
Nd tym najmilszym z miast
Które kocha od lat
Nawet wiatr

Słońce też lubi żarty i ruch
I jak studentów dwóch
Z wiatrem idzie co dzień
Ponad miastem się przejść
Słońce też

Potem idą dłoń w dłoń
Uśmiechając się doń
Pilnie bacząc czy też
Wszystko w porządku jest

Widzą jak pędzi tysiące aut
Słyszą wrzawę i gwar
Obiegają Notre Dame
Zaglądają do Hal
Trzpioty dwa

Widzą też, jak przez okrągły rok
W wszystkich kawiarniach tłok
Wszędzie wino i sztok
W barach czy też w bistro
Wszędzie tłok

W dali lśni srebrnej Sekwany nurt
Zawsze pełno jest tu
Tych co wzrusza jej toń
Więc odwiedzają ją, gwarzą z nią

Innym znów jest mieszkaniem co noc
Łóżkiem ich każdy most
Kąpią się w falach jej
Czerpią wodę wprost z niej
Z rzeki swej

Także są tacy co mają dość
Którzy ukoić chcą pamięć o doli złej
W cichych ramionach jej
W wiecznym śnie

Ale wiem, że ta królowa rzek
Woli radość i śmiech
Pięknych parowców sznur
Głosów dziecięcych chór
Barwny tłum

Paryż ma taki przedziwny czar
Tyle ciągle w nim zmian
Tyle dzieje się w nim
Że nie nudzi się nikt w mieście tym

W letni czas jest Quatorze Juillet
Wszyscy święcą ten dzień
Tyle bawi się par
Sieją bajkowy blask setki lamp

Bo odkąd w Paryżu lud Bastylię wziął
Na pamiątkę tamtych bohaterskich dni
Na ulicach dzień cały i całą noc
Wszyscy tańczą wesoło
Nim zabłyśnie świt
Tańczą w krąg, tańczą w krąg
A Paris

Piosenka francuskiego żołnierza

Jan Danek - Piosenka francuskiego żołnierza
Francis Lemarque - Quand un Soldat


Jerzy Ficowski

Na ramię broń, już bęben gra, więc idź
Że serce ma dwadzieścia lat, to nic
Dowódca cię tu strzeże, Anioł Stróż
Więc naprzód marsz, żołnierzu, no i już

Gdy żołnierz ruszyć ma na front, to wie
W plecaku ma buławę swą na dnie
A jeśli wróci, niesie chwat zza mórz
Bieliznę brudną, parę łat i już

Tak iść, żeby spotkać śmierć
Na wojenkę, na wojenkę
To dla zakochanych gra
Najśmieszniejsza z głupich gier

Bo tak zwykle bywa, że
W pierwszy lepszy dzień
Trzeba rozstać się
Co rok w ten słoneczny czas
Słońce żegna was, wasz taneczny krok

A tam zmieni się twój los
Bo wojenka, bo wojenka
Drwi wciąż z zakochanych serc
Kocha tylko werbla głos

Gdy żołnierz szedł na wojnę gdzieś, to wnet
Żegnały go i łzy i pieśni szept
A jeśli wrócił z wojny zdrów, to cóż
Uśmiechnął może się bez słów i już...

Ty jesteś inna niż wszystkie

Francis Lemarque - Toi tu ne ressembles à personne
Jan Danek - Ty jesteś inna niż wszystkie

Anna Jakowska


Spójrz, ulice w krąg takie same są
W górze każda z gwiazd taki sam ma blask
Wszystko wokół mnie monotonne jest
Tylko ty jesteś zupełnie inna

Mówisz ciągle, że pomyliłem się
Że gdy minie sen rozczarujesz mnie
Po cóż myśli te, chyba cieszy cię
To, że ty jesteś zupełnie inna

Przecież szczęście trzeba brać
O tak, jak ja
Trzeba je po prostu rwać
Jak polny kwiat

Moim szczęściem ty i to starcza mi
Całe życie więc chcę mieć jeden cel
Blisko ciebie być, kochać cię jak dziś
Myśleć, że jesteś inna niż wszystkie

Pozwól więc mi śnić, pozwól wierzyć mi
Że nie znajdę już takiej jak ty

Chciałabyś przyczynę znać miłości mej
Mówisz, że inne piękniejsze są niż ty
Tak na pewno jest, ale zrozum mnie
Moim szczęściem jesteś tylko ty
Ja wiem

Obrazy: Ron Di Scenza

Le cocher du fiacre - Fiakier


Francis Lemarque - Le cocher du fiacre
Jan Danek - Fiakier

Anna Jakowska

Pada deszcz, na miasto spłynął cień
Ulicami fiakier toczy się
Człapie koń, klap klap, za krokiem krok
A dorożkarz z kozła patrzy w mrok

Taksówki ich mijają
Ulica w deszczu lśni
A fiakrem dzisiaj nie chce jechać nikt
Pada deszcz i w szarej, smutnej mgle
Ulicami fiakier toczy się

Człapie konik - klap klap klap
A dorożkarz cmoka w takt
Jadąc, myśli sobie, że
Dziś dla fiakrów czasy są złe

Marzy więc, by nie wiadomo skąd
Nagle beczek z winem wyrósł rząd
Konik też ma własnych marzeń świat
O podkowach srebrnych śni od lat

I nie wie, że na grzywie
Ma tysiąc złotych gwiazd
Gdy w kroplach deszczu igra latarń blask
Pada deszcz i w szarej, smutnej mgle
Ulicami fiakier toczy się

Tocz się, fiakrze, tocz się, tocz
Pusty jedziesz w ciemną noc
Twój dorożkarz, koń i ty
To obrazek z minionych dni

Dzisiaj czas tak szybko biegnie już
Że prześcignął twego konia trucht
Wleczesz się samotnie poprzez noc
Dzisiaj fiakrom już nie sprzyja los

Dorożkarz
śpi na koźle
Koń człapie - klap klap klap
Codziennie jeżdżą tak od wielu lat
Pada deszcz i w szarej, smutnej mgle
Ulicami fiakier toczy się

Obrazy: Lesser Ury

Marjolaine - Nina Pilichowska

Marta Mirska - Marjolaine - Francis Lemarque

Nina Pilichowska

Nad miastem mrok
W uliczce mgła
A mimo to on czeka tam
Gitary dźwięk odezwał się
Nieśmiały głos
Zanucił refren ten

Marjolaine, dziewczyno ma
Tyś piękniejsza jest niż róży kwiat
Marjolaine, przysięgam ci
Gdy wrócę z wojska
Musisz moją być

Czekała rok, czekała dwa
Aż w którąś noc, gdy księżyc zgasł
Obudził ją gitary dźwięk
Znajomy głos
Znów śpiewał refren ten

Marjolaine, dziewczyno ma
Tyś piękniejsza jest niż róży kwiat
Marjolaine, drzwi otwórz mi
Nim wstanie świt
Ja znowu muszę iść

Pojechał w świat, zostawił ją
Piętnaście lat nie było go
Aż w pewną noc w ulicy mgle
Przystanął ktoś
Zaśpiewał refren ten

Marjolaine, dziewczyno ma
Miłość więdnie, więdnie róży kwiat
Marjolaine, zapomnij mnie
Nie wrócę już, bo wszystko kończy się

Nad miastem mrok
W uliczce mgła
I cisza w krąg, już księżyc zgasł
I zamilkł też gitary dźwięk
A razem z nim piosenki refren ten

Obrazy: Andrew Atroshenko